Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Grudzień 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1037 Opinie: 3



Cierpienia zwierząt: Stworzyła dom dla starych i niechcianych zwierząt

Cierpienia Zwierząt (2)      Najpierw była Elizja. Jej właścicielka wyjeżdżała za granicę i poprosiła Monikę, by się zaopiekowała klaczą. Zgodziła się, bo jej Panama miała dzięki temu towarzystwo. Kilka tygodni później trafił do niej niechciany kucyk. Pomyślała wtedy, że może coś dla tych zwierząt zrobić. Założyła więc dom końskich staruszków i zapewnia im spokojnie życie. Kietlin – malownicza, mała wieś nieopodal Dzierżoniowa. W samym środku przepiękny, renesansowy dworek, otoczony ogromnym parkiem. Obok budynku wybieg dla koni, tuż za nim stajnie. Po posiadłości chodzi, merdając ogonem, ogromny bernardyn. Co chwilę biegnie na padok i zaczepnie szczeka na kilka biegających tam koni. Wraca jednak karcony głosem swojej pani. Potulnie przychodzi i łasi się, zostawiając na jej ubraniu swoją sierść.

    – On chętnie by sobie z nimi pobiegał, a konie chcą odpoczywać, więc muszę go dyscyplinować – mówi, uśmiechając się pani Monika. Wraz z rodziną kilka lat temu kupiła ten dworek, wyremontowała go i  prowadzi tu gospodarstwo agroturystyczne. Świeżo upieczona doktor historii architektury. Ładna, sympatyczna i bardzo otwarta.

        Z tym człowiek się rodzi

     Od kiedy pamięta, kochała konie. Jak mówi, z  tą miłością się człowiek rodzi i albo to w sobie ma, albo nie. Jako dziecko zaczęła pracować w stajniach w charakterze wolontariuszki. W zamian jeździła konno za darmo. Mieszkała wtedy z rodziną we Wrocławiu i każdy wyjazd za miasto do stadniny był jak święto. Siedem lat temu kupiła Panamę.

    – Wykupiłam ją ze szkółki i przyznam, że tak naprawdę dopiero wtedy przekonałam się, co to jest odpowiedzialność. Gdy człowiek jeździ na cudzych koniach i tylko od czasu do czasu przyjeżdża popracować w stajni, to nie czuje tej więzi tak mocno – mówi pani Monika. – Ale gdy ma się swojego konia, trzeba o niego dbać i to zwierzę daje nam do zrozumienia, że jest od nas zależne, rodzi się coś bardzo mocnego. To więź, którą śmiało można nazwać miłością.


Strony:       1 | 2    Następna »  



Wysłano dnia 09-05-2007 przez Małgorzata Moczulska
 
Ciekawy artykuł? Kliknij:

Ciekawy artykuł?




Oceny artykułu


Aktualna ocena: 4.66

Twoja ocena:






Głosy: 12


Twój komentarz do tekstu Cierpienia zwierząt: Stworzyła dom dla starych i niechcianych zwierząt Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re:
http://www.konnica.blog.onet.pl Witam ! Mam bardzo ważne pytanie w sprawie jednego konia ...
Prosiłbym o jakikolwiek kontakt , z kimś kto ma styczność z owym schroniskiem.
dodano przez Izydziak (PW) dnia 02-02-2009



© 2003 - 2014, qnwortal.com © Arłamowski Investment