Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 541 Opinie: 1



Wyścigi konne: W ten weekend na kłusakach nikt nie przegrał

Hipodrom Sopot      Nie było przegranych na sopockim hipodromie podczas mityngu kłusaka francuskiego. Konie tej rasy ścigały się w tym miejscu po raz pierwszy, tłumy zaciekawionych kibiców przyglądały się gonitwom, a kasy totalizatora nie przyjmowały zakładów, bo nie widziały w tym dla siebie interesu. Mimo to, dwudniowy mityng na sopockich torach był bardzo udaną imprezą.

     Roman Mateusiak, wiceprezes Stowarzyszenia Hodowców i Użytkowników Kłusaków, zawodnik i współorganizator imprezy w jednej osobie, który zaskoczony był znakomitym stanem sopockich torów zachęcał publiczność do wyjazdów do Francji, celem zakupienia kłusaka. - Kosztuje tylko 2 tys. zł, a wyjazdy organizujemy bezpłatnie. Mamy w sezonie 40 tys. euro na nagrody, więc każdy koń, coś z tej puli dla swojego właściciela uszczknie. W zawodach w Polsce nie ma limitu ilościowego i wagi, więc startować może praktycznie każdy - objaśniał.

     - Tory były równe i bardzo dobrze przygotowane. Nawet w miejscu, gdzie podczas treningów zalegał piach, w dniu zawodów pojawiła się trawa - nie krył komplementów pod adresem Hipodromu Sopot.

     Wysoką ocenę zawodom wystawili też przedstawiciele Chaval Francais, organizacji która ściśle współpracuje z polskim stowarzyszeniem hodowców kłusaków. Prezydent Sopotu Jacek Karnowski wręczył gościom z Francji, Andre Meunierowi i Benoitowi Fabrega honorowy puchar. Ci zaś zapewnili go, że zostanie przekazany do tworzonego właśnie przez ich organizację muzeum kłusaka i znajdzie się w nim na eksponowanym miejscu.

     Kibice, którzy w liczbie ponad trzech tysięcy każdego dnia przybili na hipodrom, podziwiali konie i zaznajamiali się ze specyfiką wyścigów kłusaczych. Rozpędzony kłusak nie może przejść w galop, a  jeżeli już mu się to zdarzyć, powożący musi natychmiast sprowadzić z powrotem w  kłus. Jeśli nie uda mu się to w 30 krokach (ok. 100 m) obserwujący z samochodu sędzia dyskwalifikuje go z wyścigu. Tak samo postępuje przy trzecim wejściu w  galop bez względu na liczbę kroków. - Dlatego, między innymi, kłusaki są nieprzewidywalne. Nawet my, zawodnicy, nie wiemy, który danego dnia będzie lepszy - dowodził Mateusiak.

     - Nie spodziewaliśmy się aż tak dużego zainteresowania wyścigami kłusaków w Sopocie, który nie ma przecież tradycji w  organizowaniu tego typu gonitw - przyznała Małgorzata Chajęcka. - W przyszłym sezonie znów zaprosimy na nasze tory kłusaki i mam nadzieję, że już z  możliwością obstawiania zakładów w totalizatorze - obiecała prezes Hipodromu Sopot.

Autor: Adam Suska, źródło: NaszeMiasto.pl

Wysłano dnia 23-07-2007 przez Adam Suska
 


Ciekawy artykuł?




Oceny artykułu


Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.
Czy chcesz być pierwszy?

Twoja ocena:






Głosy: 0


Twój komentarz do tekstu Wyścigi konne: W ten weekend na kłusakach nikt nie przegrał Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: W ten weekend na kłusakach nikt nie przegrał
http://bht.xt.pl No wyścigi Kłusaków warte były oglądania ale w samym artykule wyczuwam troche przesady :)
Ale trzeba reklamować obiekt :)
dodano przez BlueHorse (PW) dnia 24-07-2007


© 2003 - 2011, qnwortal.com