Inne: Bytomska opozycja nie chce konnej straży
Od zeszłego roku strażnicy miejscy z Bytomia konno patrolują parki. Nie dość, że ładnie prezentują się na koniach, to jeszcze pomagają zachować porządki. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie śmieszne pieniądze, które stały się kością niezgody pomiędzy urzędnikami a opozycją. Teraz opozycja prześciga się w wymyślaniu argumentów, mających udowodnić opinii społecznej, iż strażnicy na koniach, nie dość, że są niepotrzebni to jeszcze szkodliwi. Strażnicy miejscy z Bytomia od zeszłego roku konno patrolują miasto. W weekendy można ich spotkać w miejskich parkach. Zgodnie z zapewnieniami urzędników, już wkrótce na patrole wyjeżdżaliby także w tygodniu.
Problem w tym, że Bytom nie posiada własnych koni, więc wypożycza je z Ośrodka Jeździeckiego w Zbrosławicach, co każdego dnia kosztuje miasto 256 zł - czyli - porównując do pensji przeciętnego "wyższego" urzędnika - 400 zł / dziennie - śmieszne pieniądze.
Koszta te jednak oburzyły opozycyjnych radnych. Jan Czubak, radny opozycyjnego SLD, z koni najchętniej w ogóle by zrezygnował.
-Zgodnie z prawem straż miejska nie może używać koni jako środka przymusu bezpośredniego. Ten przywilej jest zarezerwowany wyłącznie dla policji.- Po co mi strażnik, który nie może interweniować konno? To ośmieszanie straży miejskiej - uważa Czubak.
Przeszkodę znalazł w końskich odchodach
Inny radny - Piotr Bula - zainteresował się innym aspektem konnych patroli. Dlatego też zwrócił się do komendanta straży miejskiej z pytaniem, co jego podwładni robią, gdy koń zabrudzi odchodami park. Ten natomiast wyjaśniał, iż strażnik dzwoni wtedy do ośrodka dyżurnego prezydenta miasta i specjalna ekipa zbiera odchody.
Radny Czubak skwitował to z politowaniem: - Zafundowaliśmy sobie konie i sprzątanie po nich. Już lepiej byłoby wydać te pieniądze na pomoc policji
Na szczęście pomimo oporu kilku radnych, Bytom ze strażników na koniach na razie zrezygnować nie zamierza. Krzemińska-Kruczek przekonuje, że dzięki wierzchowcom strażnicy są bardziej widoczni i wzbudzają respekt. Konie to doskonały środek transportu.
Komendant Paczyna też jest zadowolony. Jego zdaniem skuteczność strażników na koniach jest ogromna. - Psy biegające po parku same zapinają się na ich widok na smycze, a z lasów od razu uciekają czterokołowce - stwierdza półżartem. Uwagami radnych się nie przejmuje. Uważa, że są po prostu zazdrośni o to, że sami nie wpadli na taki pomysł. - A może brakuje im wiary, że w mieście może coś się udać? Pewnie nie sądzili, że za kilkanaście tys. zł można wypromować Bytom - mówi Paczyna.
Straż miejska na koniach jak wypchane misie?
Czubak odpłaca Paczynie pięknym za nadobne. -Wysłano dnia 19-05-2008 przez Patryk ArłamowskiByłem człowiekiem małej wiary. Nie sądziłem, że za takie sumy można się ośmieszyć- pokpiwa - Jeśli konie mają być elementem promocji miasta, to równie dobrze można było w parku postawić wypchanego białego misia i pobierać od ludzi opłaty za wspólne fotografie.
Oceny artykułu
W chwili obecnej trwają pracę związane z przenoszeniem serwisu na nowy serwer.
Portal działa w trybie tylko do odczytu.
Wszelkie zmiany (napisane posty, dodane zdjęcia, etc.) wprowadzone od godziny 20.30 dn. 13 listopada br. do czasu zakończenia prac zostaną utracone.
Dziękujemy za wyrozumiałość i zapraszamy jutro!
Błędy proszę zgłaszać na adres biuro@qnwortal.com.
Niestety to my nie tylko w Bytomiu wybieramy takich czubków