Ujeżdżenie: Rapcewicza od pierwszej dziesiątki dzieliło tylko 2,583%
Naprawdę dużym zaskoczeniem dla Polaków był wyjątkowo udany przejazd jedynego reprezentant Polski w olimpijskim konkursie ujeżdżenia. Michał Rapcewicz na szlachetnej półkrwi wałachu Radon w Grand Prix zajął wczoraj wysoką, 16. Uzyskał wynik 67,500 procent. Zgodnie z oczekiwaniami publiczności, konkurs wygrała Niemka, Isabell Werth na Satchmo - 76,417, wyprzedzając swoją największą rywalkę - dwukrotną indywidualną mistrzynią olimpijską z Sydney i Aten - Anky van Grunsven - 74,750 oraz swoją rodaczkę - Heike Kemmer na Bonaparte, która z wynikiem 72,250 % musiała zadowolić się trzecim miejscem. Do rywalizacji o medale w indywidualnym konkursie ujeżdżenia przystąpiło 47 zawodników i zawodniczek. Po pierwszym konkursie sklasyfikowanych zostało 46, gdyż z konkursu wycofał się Portugalczyk, Miguel Ralao Duarte.
Mówiąc o występie Polaka, możemy mówić o szczęściu lub wielkim pechu. Wszak od znalezienia się w pierwszej dziesiątce, Rapcewicza od zajmującej dziewiąte miejsce Niemki Nadine Capellmann dzieliło tylko 2,583 procent.
Do tej pory największym sukcesem Rapcewicza było zajęcie jedenastego miejsca w finale Pucharu Świata w 2008 roku w Hertogenbosch (Holandia), gdzie awans do finału PŚ wywalczył zajmując w Warszawie pierwsze miejsce w finale Ligi Europy Centralnej oraz zwycięstwo, również w 2008r., w Lipicy.
Drugi konkurs Grand Prix Special odbędzie się 16 sierpnia, a finałowy Grand Prix Freestyle 19 sierpnia.
fot. Martyna Kubrak / archiwum qnwortal.com (Michał Rapcewicz odbiera nagrodę podczas Finału Ligi Europy Centralnej)
Wysłano dnia 15-08-2008 przez Patryk Arłamowski
Ankieta tego artykułu
Oceny artykułu
Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.
Czy chcesz być pierwszy?
Portal działa w trybie tylko do odczytu.
Wszelkie zmiany (napisane posty, dodane zdjęcia, etc.) wprowadzone od godziny 20.30 dn. 13 listopada br. do czasu zakończenia prac zostaną utracone.
Dziękujemy za wyrozumiałość i zapraszamy jutro!
Błędy proszę zgłaszać na adres biuro@qnwortal.com.