Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Październik 2021

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1654 Opinie: 3



Ciekawostki: Emeryt walczy o zadośćuczenienie za konie sprzed pół wieku.

Historia Konie

Wincenty Lojniewski doskonale pamięta ten letni dzień, w którym pod przymusem sprzedał niemieckim żołnierzom swoje konie. Dziś na podstawie rachunku, który mu wtedy wystawiono, chce zwrotu należnych pieniędzy i odszkodowania. – Miałem dobre konie, młode i zdrowe. Wszyscy o tym wiedzieli, także Niemcy. Oni nie kupowali byle czego – wspomina ponad 80-letni Wincenty Lojniewski, który 27 czerwca 1941 roku, kiedy do jego domu zapukali żołnierze Wermachtu, nie miał wyboru.

Gdyby odmówił sprzedaży, konie najprawdopodobniej zostałyby mu odebrane siłą. W najgorszym wypadku, mógłby również stracić życie.



– Wręczyli mi rachunek, obiecali, że pieniądze przyjdą w innym terminie, albo, że będę mógł je odebrać w jakimś banku. Czekałem na nie. A później schowałem rachunek do szuflady i zapomniałem o nim. Znalazłem go przypadkiem – dodaje.

Dziś Wincenty chce odzyskać pieniądze, które powinien otrzymać wiele lat temu. Sprawa nie jest jednak prosta. Pracownicy banków, uznali, ze dokument z  pieczęcią Wermachtu jest dziś wart tyle, co papier, na którym go wydrukowano.

Postanowiliśmy pomóc starszemu mężczyźnie, mieszkającemu dziś we wsi Krynickie. W jego sprawie zadzwoniliśmy do ambasady Niemiec w Warszawie. Niestety, niewiele udało się nam dowiedzieć. Urzędniczka stwierdziła jedynie, że ambasada nie wypłaca tego rodzaju odszkodowań. Mimo to poradziła, by wysłać odpowiednie podanie na piśmie i... odesłała do fundacji „Polsko-Niemieckie Pojednanie”.

– Nasza fundacja nie wypłaca odszkodowań na podstawie rachunków wystawionych przez Wermacht. Dysponujemy jedynie pieniędzmi firm, które w czasie wojny korzystały z przymusowej, niewolniczej pracy. I tym się zajmujemy – powiedziała nam Magdalena Wida, rzecznik fundacji.

Tymczasem, nieoficjalnie dowiedzieliśmy się od pracownicy jednego z  konsulatów Niemiec, że Wincenty Lojniewski nie ma nawet co liczyć na zwrot pieniędzy, czy jakiekolwiek odszkodowanie.

– Sprawy podobne do tej były rozpatrywane i regulowane tuż po wojnie. Nie ma więc już chyba sensu staranie się o zwrot tych kosztów – powiedziała nam. – Ponadto zawsze jest tak, że po wojnach takie kwestie są rozpatrywane na szczeblu rządowym. Po prostu nie dochodzi się swych praw indywidualnie – dodała.

źródło: Gazeta Współczesna


Wysłano dnia 07-09-2009 przez Gazeta Współczesna
 
Ciekawy artykuł? Kliknij:

Ciekawy artykuł?




Oceny artykułu


Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.
Czy chcesz być pierwszy?

Twoja ocena:






Głosy: 0


Twój komentarz do tekstu Ciekawostki: Emeryt walczy o zadośćuczenienie za konie sprzed pół wieku. Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

© 2003 - 2014, qnwortal.com © Arłamowski Investment