Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Sierpień 2017

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 841 Opinie: 3



Koń: Trener radzi - jak wybrać konia

Trener radzi - Kupno konia Popularność jeździectwa jako formy spędzania wolnego czasu, jako rekreacji, zatacza bardzo szybko coraz szersze kręgi. Coraz więcej nowo pozyskanych amatorów jazdy konnej chce mieć własnego konia. Oto kilka rad dla tych, którzy planują kupno wierzchowca.

Gdzie szukać konia?

Jest kilka możliwości...

Państwowe Stadniny Koni - niewątpliwym plusem koni zchowu stadninowego jest udokumentowane pochodzenie i z reguły pewność co do charakteru. Selekcja i wychów koni w stadninach dają dużą gwarancję, że nie nabędziemy takiego, który zamiast przyjemności dostarczy nam problemów. Minusem może być czasami wysoka cena, chociaż lepiej zapłacić trochę więcej za dobry towar, niż pozornie zaoszczędzić, kupując taniej konia, który nie spełni naszych oczekiwań.

Prywatni hodowcy - jest ich coraz więcej -zrzeszeni są w Okręgowych Związkach Hodowców Koni. Tam należy zasięgnąć języka, poprosić o adresy i rekomendację. Rejonowi inspektorzy OZHK znają wszystkich hodowców koni w swoim rejonie.
Handlarze - jest ich też sporo. Kupują oni konie z różnych źródeł, aby następnie sprzedać je z zyskiem. Poleciłabym w tym przypadku pomoc kogoś bardziej doświadczonego, kto potrafi trafniej ocenić konia i dostrzec jego ewentualne wady.

Jakiego konia szukać?

Wiek konia: radziłbym konia pełnoletniego, czyli w przedziale 5-7 lat lub powyżej. Taki koń ma już ukształtowany charakter, jest w pełni rozwinięty fizycznie i łatwiejszy do użytkowania przez amatora. Młodszy koń wymaga większego doświadczenia i umiejętności, które pozwolą na prawidłowe jego wychowanie i wyszkolenie. Błędy popełnione z młodym koniem często mszczą się przez wiele lat.

Rasa konia: szlachetna półkrew - to konie różnych ras szlachetnych, czyli wielkopolskie, małopolskie, półkrwi mazurskiej, angloaraby i wiele innych. Nie polecałbym koni pełnej krwi angielskiej. Są one z natury bardziej wrażliwe, pobudliwe, z reguły dla początkującego amatora za trudne.

Wzrost-kaliber: zależy od tego do czego, czy komu ten koń ma służyć, kto ma go dosiadać. Zwykło się przyjmować, że waga jeźdźca z siodłem optymalnie powinna stanowić 1/7 wagi konia.

Maść konia: są różne upodobania i różne opinie na temat maści koni. Stare porzekadła mówią: "Kto nie miał kasztana, ten nie miał gałgana", "Kto nie miał siwego, ten nie miał pierwszego", "Cztery białe nogi i piąta łysina, jeśli dobry koń - to wielka nowina". Porzekadła te są tworzone przez ludzi i coś z prawdy musi w nich być. Bywają dobre konie różnych maści i myślę, że nie jest to najważniejszy element w ocenie konia, choć sam bardzo lubię konie maści skarogniadej.

Zdrowie konia: jest to najważniejsza rzecz, która decyduje o przydatności konia - budowa anatomiczna, stan fizyczny i najbardziej istotne - zdrowie psychiczne. Zacznijmy od tego ostatniego: fachowcy mówią, że wady fizyczne konia da się często poprawić, czasami zlikwidować za pomocą odpowiedniego treningu. Wady psychiczne są bardzo trudne do poprawienia, a często wręcz niemożliwe.

Jak wybrać właściwego konia?

Trzeba umieć obserwować zachowanie się konia i właściwie je ocenić.

  • Oczy konia potrafią nam wiele powiedzieć o jego stanie psychicznym. Koń powinien patrzeć na nas spokojnym, czystym, wyraźnym, jasnym spojrzeniem, wyrażającym ufność, a zarazem ciekawość. Oczy niespokojnie rozbiegane świadczą o napięciu. Oczy przymglone, mętne, mogą świadczyć o nerwicy.
  • Uszy konia też mogą nam zasygnalizować o jego stanie psychicznym. Spokojne, postawione, poruszające się spokojnie, świadczą o równowadze psychicznej. Bardzo ruchliwe, ciągle zmieniające swoje ułożenie - o nerwowości, podnieceniu, strachu. Położone po sobie do tylu, stulone - to zwykle ostrzeżenie: "uważaj, bo cię ugryzę", albo komunikat: "nie lubię tych ludzi".
  • O wnętrzu konia, o jego stanie psychicznym, wprawne oko może dużo dowiedzieć się, jeżeli potrafi czytać z mimiki, wyrazu oczu, a także ze sposobu poruszania się konia wypuszczonego swobodnie na wybieg. Jeżeli koń użytkowany byt pod siodłem, to próbna jazda na nim może dać nam orientację o jego stanie psychicznym.
  • Pierwszy symptom problemów z psychiką - to brak stępa. Koń zrównoważony powinien maszerować spokojnym stępem
    bez podkłusowywania. Koń mniej lub bardziej nerwowy będzie podkłusywał, dreptał w miejscu; mówi się o takim, że nie stępuje, tylko ca-pluje. Może to być wywołane chwilowym zdenerwowaniem lub może to być objaw poważniejszego problemu
  • Warto też sprawdzić jak "niesie" w kłusie i galopie, czy jest "wygodny" do jazdy, czy miękko nosi. Jeżeli mamy mieć przyjemność z jazdy, to lepiej unikać koni o twardych chodach. Bywają takie, na których kłus ćwiczebny powoduje "wypadanie plomb z zębów", a galop - "oberwanie żołądka". Braki ujeżdżenia dadzą się nadrobić przez odpowiedni trening, lecz twarde chody są z reguły nie do poprawienia.

Jak sprawdzić zdrowie fizyczne konia?

Niektóre "usterki" dadzą się zauważyć nawet przeciętnemu znawcy - amatorowi, trzeba tylko wiedzieć na co zwrócić uwagę. Oto np. "bez kopyt nie ma konia" mawiają Anglicy.

  • Żeby koń był złoty, jeżeli nie ma na czym stąpać, to najlepszy jeździec nic z niego nie zrobi. Kopyto powinno być jak największe, okrągłe, o możliwie dużej strzałce; pomiędzy ścianą przednią a podeszwą powinien być zachowany kąt 45°. Należy się zastanowić, czy wady dostrzeżone w wyglądzie kopyt konia to wynik zaniedbań poprzednich użytkowników, czy rezultat budowy anatomicznej. To pierwsze da się po roku (czasem trochę dłużej) prawidłowych zabiegów poprawić, ale wady wynikające z budowy anatomicznej jak sztorcowe kopyto, czy krzywy palec - są trwałe.
  • Stawy: powinny być wyraźnie zarysowane, suche, czyli bez obrzęków, opoi, czy innych zniekształceń. Opoje to różnej wielkości zgrubienia w obrębie stawu, w których pod dotykiem wyczuwa się obecność płynu. Płyn ten wydostaje się z torebki stawowej po jej uszkodzeniu z reguły z powodu przeciążeń lub defektów budowy tkanki. Obecność opoi świadczyć może o nadmiernym eksploatowaniu konia, o jego niezbyt mocnej tkance, a najczęściej o jednym i drugim.
  • Ścięgna: jeżeli przeciągniemy palcami po ścięgnach przedniej kończyny konia z góry w dół, czyli od tylnej dolnej części stawu napiąstkowego (nadgarstka popularnie zwanego kolanem) do stawu pęcinowego, powinniśmy czuć, że są one zimne, gładkie i o wyraźnie wyczuwalnych krawędziach. Jeżeli są ciepte, ciastowate lub mają wyraźne deformacje na ich powierzchni (zgrubienia, obrączki, gruzełki itp.), to lepiej zapytać o zdanie lekarza weterynarii.
  • Szpat i problem trzeszczek kopytowych: staw skokowy jest miejscem narażonym na dolegliwość zwaną szpatem. Jest to kostniejąca narośl blokująca częściowo, a czasami nawet całkowicie, ruchomość tego stawu. Szpat dostrzec można w stępie. Jeżeli koń podejrzanie wysoko podnosi jedną z tylnych nóg (czasem obie) przy poruszaniu się w boksie, kiedy koń na małej przestrzeni musi się obrócić przestępując, można podejrzewać że ze stawem skokowym jest źle. Aby mieć większą pewność i potwierdzić lub wyeliminować podejrzenie, można wykonać prosty test - wyprowadzić konia ze stajni i ustawić go w miejscu, gdzie będzie mógł ruszając z miejsca przekłusować kilkanaście kroków Musem; unieść mu podejrzaną nogę i zgiąć maksymalnie w stawie skokowym, utrzymując takie zgięcie przez przynajmniej 60 sekund. Następnie puścić nogę i polecić, aby osoba trzymająca uwiąż ruszyła go z miejsca kłusem. Koń ze szpatem będzie wyraźnie kulał podczas pierwszych kilkunastu kroków kłusa.
  • Ostatnio często spotyka się u koni przypadłość nazywaną przewlekłym zapaleniem, czasami zwyrodnieniem trzeszczek kopytowych. Trzeszczki są to twory umiejscowione pomiędzy kością pęcinową a kopytową i nie można określić ich stanu bez zdjęcia rtg. Można natomiast z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić ich stan wykonując podobną próbę jak ze szpatem. Tym razem unosimy kończynę przednią i zginamy maksymalnie staw pęcinowy utrzymując takie zgięcie przynajmniej 60 sek. Znów koń, ruszony z miejsca kłusem, jeżeli ma kłopoty z trzeszczkami, będzie wyraźnie kulał. Podobnie jeżeli koń w kłusie zamiast swobodnie kłusować obszernymi wykrokami, robi wrażenie, jakby stąpał po rozżarzonym, parzącym podłożu. Jak już wspomniałem, i szpat i problem trzeszczek da się wykryć za pomocą aparatu rtg. Potrzebny jest jeszcze fachowiec, który zrobi zdjęcie i potrafi je zinterpretować.
  • Wzrok: jest to ważny zmysł w życiu konia, warto więc przy oglądaniu konia bacznie przyjrzeć się jego oczom. Najprostsza próba, to "widzi, nie widzi" czyli machanie ręką przed okiem konia i obserwowanie reakcji, ale nie zawsze to wystarczy. Oko powinno być czyste, o uważnym spokojnym spojrzeniu i wyrazie. Wszelkie zmętnienia gałki ocznej, plamki, kropki, itp. mogą sugerować, że wzrok nie jest dobry. Przy droższych koniach należy poprosić o pomoc lekarza - okulistę, aby oftalmoskopem zajrzał do oczu konia.

Nie kupujcie też konia, który nie podaje spokojnie wszystkich czterech nóg, bo zwykle przy tym ma kiepskie, zaniedbane kopyta, co wróży kłopoty, a kowal będzie was przeklinał.

Na koniec jeszcze jedno. Posiadanie własnego konia - to olbrzymia frajda, ale i spory wydatek; warto więc poprosić o pomoc fachowca, poświęcić na kupno nieco czasu, obejrzeć konia tu i tam i dopiero rozważywszy wszystkie za i przeciw - podjąć decyzję. Pośpiech bowiem jest wskazany przy łapaniu pcheł.

autor: Wojciech Mickunas


Wysłano dnia 06-11-2004 przez Wojciech Mickunas
 
Ciekawy artykuł? Kliknij:

Ciekawy artykuł?




Oceny artykułu


Aktualna ocena: 4.72

Twoja ocena:






Głosy: 11


Twój komentarz do tekstu Koń: Trener radzi - jak wybrać konia Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

© 2003 - 2014, qnwortal.com © Arłamowski Investment