Wyścigi konne: Pomyślne wiatry na Służewcu dla stajni Michała Romanowskiego
Kapitalnie rozpoczęła sezon 2010 stajnia Michała Romanowskiego. W ciągu 16 dni wyścigowych konie przygotowywane przez tego trenera w Skarżycach k. Strzegomia wygrały aż 27 gonitw, w tym także kilka cennych nagród: Haracza oraz wszystkie do tej pory rozegrane wyścigi pozagrupowe dla arabów: Ofira, Kabareta, Cometa i Europejczyka. W trenerskim czempionacie Romanowski wyprzedza Andrzeja Walickiego - 17 i Dorotę Kałubę - 10 wygranych gonitw. Świetnie spisuje się również dżokej Cornelia Fraisl, która jest obecnie najlepszą amazonką na Służewcu i ma na koncie już 12 wygranych w tym sezonie. Jeździ z dużą skutecznością - 31,6%.
Zarówno Michał Romanowski, jak i Cornelia Fraisl podkreślają, że sukcesy są także efektem ciężkiej pracy i zaangażowania całej ekipy doglądającej koni. Jednym z członków tego teamu jest 30-letni Szwed Oskar Eklöf, który w ostatnią niedzielę odniósł swoje pierwsze w karierze zwycięstwo na klaczy Mallorca.
Oskar z Gävle
- Oskar jest bardzo obiecującym jeźdźcem – mówi Michał Romanowski. - Jego atutem jest bardzo niska waga, pod jaką może dosiadać koni. Jednak za największą zaletę należy uznać to, że nie denerwuje się przed gonitwą, a w jej trakcie trzeźwo myśli i podejmuje właściwe decyzje. Przed wyścigiem Mallorki powiedziałem mu, żeby w dystansie jechał spokojnie i szukał szansy na dobre miejsce podczas finiszu. Bardzo się cieszę, że Oskar tak szybko pokazał, że potrafi się ścigać - dodaje trener Romanowski.
Oskar pochodzi z Gävle. W Skarżycach pracuje niecałe 1,5 roku. W debiucie na Służewcu popisał się ładnym finiszem i zajął drugie miejsce właśnie na Mallorce. W drugim starcie był szósty na rozpoczynającej sezon Jully. W niedzielę szczęście się do niego uśmiechnęło i w dość mocnej stawce wygrał w dobrym stylu.
- Zacząłem jeździć w wieku 22 lat – opowiada Oskar. - Przez trzy lata pracowałem w wyścigowej stajni w Szwecji, ale w naszym kraju licencję jeździecką można uzyskać najwcześniej w wieku 25 lat. Moim zdaniem, to niedobry przepis. Pod tym względem w Polsce jest dużo lepiej. Po wyjeździe z ojczyzny przez 1,5 roku pracowałem w Irlandii, potem mniej więcej tyle samo czasu we Włoszech. Do Polski trafiłem w ubiegłym roku. Praca z końmi zawsze sprawiała mi przyjemność, a jazda w gonitwach daje mi dużo radości. Mam nadzieję, że będę mógł regularnie brać udział w wyścigach. Na ten sezon zadeklarowałem wagę 53 kg, ale mógłbym pojechać także pod niższą. Bardzo cieszę się z pierwszego zwycięstwa w karierze.
- Polska to piękny kraj. Podoba mi się zwłaszcza na południu, gdzie jest nasz ośrodek treningowy. Jak każdy Szwed uwielbiam góry, a polskie są wspaniałe. Oprócz koni, interesuję się kolarstwem górskim oraz narciarstwem. Lubię także uprawiać te dyscypliny sportu – podkreśla adept sztuki jeździeckiej.
autor: Piechur, źródło: TorSłużewiec.pl
Wysłano dnia 16-06-2010 przez Tor Służewiec
Oceny artykułu
Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.
Czy chcesz być pierwszy?
Portal działa w trybie tylko do odczytu.
Wszelkie zmiany (napisane posty, dodane zdjęcia, etc.) wprowadzone od godziny 20.30 dn. 13 listopada br. do czasu zakończenia prac zostaną utracone.
Dziękujemy za wyrozumiałość i zapraszamy jutro!
Błędy proszę zgłaszać na adres biuro@qnwortal.com.