Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Wrzesień 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1004 Opinie: 3



Zdrowie: Problemy z grzbietem u koni

Choroby Koni Niewielu jeźdźców, pomimo że codziennie nakłada siodło na grzbiet konia, zdaje sobie sprawę jak istotną rolę lokomotoryczną odgrywa kręgosłup oraz mięśnie i więzadła grzbietu, a zatem jak wiele zależy od sprawności tych elementów narządu ruchu. Często konie podczas czyszczenia uginają się całe, kiedy tylko szczotka dotyka okolicy grzbietu. Jeźdźcy mówią, że ich koń ma "łaskotki" przy czyszczeniu, a ten tymczasem ugina się z bólu.

Ból grzbietu, zarówno okolicy piersiowo-lędźwiowej jak i lędźwiowo-krzyżowej, zdarza się bardzo często u koni wierzchowych. Ma olbrzymi wpływ ograniczający możliwości wyczynowe koni. Może manifestować się w różny sposób: konie uginają się przy czyszczeniu lub zakładaniu siodła, wspinają się pod jeźdźcem, nie dają się ustawić na kontakcie, nie chcą wykonywać zaawansowanych elementów ujeżdżenia, odmawiają wykonania skoku lub zaczynają robić zrzutki, choć wcześniej się to nie zdarzało, usztywniają się pod siodłem lub wręcz kuleją.

Dość często konie te mają wady budowy, jak lordoza (wygięcie do brzuszne kręgosłupa) lub źle wykształcone mięśnie długie grzbietu i mięśnie pośladkowe, choć nie jest to regułą. Oczywiście nie każda odmowa skoku świadczy o schorzeniu kręgosłupa, ale można wziąć to pod uwagę, zamiast bezmyślnie karać konia batem za niechęć do skoków. Tak czy inaczej zwykle da się znaleźć bardziej racjonalny powód złych wyników sportowych niż krnąbrność zwierzęcia.

Przyczyną bólu okolic kręgosłupa mogą być wrodzone lub nabyte deformacje, np. lordoza, złamania wyrostków kolczystych lub ich zwyrodnienia, rzadziej przesunięcia całych kręgów względem siebie, lub zwyrodnienia dysków rniędzykręgowych.

Przepukliny jądra dysku u koni nie występują, ponieważ zwierzęta te mają dyski zbudowane odmiennie niż człowiek czy pies. Dyski składają się tylko z części włóknistej. Te swoiste amortyzatory między kręgowe mają za to wzmożone tendencje do zwyrodnienia wzrastające wraz z wiekiem.

Do istotnych przyczyn schorzeń grzbietu należy zapalenie mięśni najdłuższych grzbietu, biegnących równolegle do kręgosłupa. Do stanów zapalnych tych mięśni, zawiadujących bocznym i górnym wygięciem kręgosłupa dochodzi najczęściej w miejscu przylegania do nich siodła. Siodło źle dopasowane powodujące zbyt duży ucisk na te mięśnie doprowadza do zaburzeń krążenia, a więc też metabolizmu wewnątrz mięśni.


rys.nr 1.

Na rysunku nr 1 przedstawiono schematycznie budowę piersiowego odcinka kręgosłupa.
Najbliżej grzbietu biegnie więzadło nadkolcowe (a) łącząc wszystkie wyrostki kolczyste kręgów (c). Pomiędzy wyrostkami znajdują się krótkie więzadła międzykolcowe (b).

Do uszkodzeń wspomnianych więzadeł oraz wyrostków kolczastych kręgosłupa dochodzi podczas częstego "zderzania się" wyrostków pomiędzy sobą. Mechanizm tego przedstawiono na rysunku 2.


rys.nr 2.

Częste urazy powodują zapalenie okostnej i tworzenie nowej kości, który to proces jest zwykle bolesny, a stan zapalny przenosi się na sąsiednie więzadła. Najczęściej do tego typu zmian dochodzi w obrębie kręgów piersiowych TH11-TH17, a więc znajdujących się pod siodłem w miejscu największego oddziaływania ciężaru jeźdźca na kręgosłup.

Problem ten nie występuje, jak wynikałoby z rysunku, jedynie u koni skoczków, gdzie do urazów dochodzi właściwie każdorazowo podczas lądowania po przeszkodzie. Dotyczy to zwłaszcza tych koni, które nieprawidłowo trenowane, zmuszone są do pracy z "odwrotnym grzbietem" (rys. 3).


rys.nr 3.

Złamania wyrostków kolczystych po upadkach zdarzają się u koni wcale nie tak rzadko. Diagnoza opiera się na badaniu klinicznym i radiologicznym. Zwykle gojenie się takich złamań, choć przebiega powoli, daje zadowalające efekty i kliniczne wyzdrowienie po okresie 6 miesięcy od urazu.

Czambon, wcierki i zastrzyki

Wiele tych zmian ma poważny charakter, ale też coraz lepiej potrafimy sobie z nimi radzić. W leczeniu schorzeń kręgosłupa mamy do wyboru szereg metod używanych pojedynczo lub w kombinacji.
Istotną rzeczą jest odpoczynek od siodła. W tym czasie koń powinien być lonżowany z głową ustawioną ku dołowi celem maksymalnego rozciągnięcia kręgosłupa. Okres 3 tygodni odpoczynku od siodła wystarcza często, aby zatrzymać łagodne postaci schorzeń kręgosłupa. Pomocna może być zmiana siodła (zbyt wąsko rozstawione poduszki lub zbyt mały prześwit pomiędzy grzbietem a siodłem dyskwalifikują je) i / lub dodanie grubego czapraka (baranka), albo żelu pod siodło, dostępnego dziś powszechnie w sklepach z artykułami jeździeckimi.

Należy zastanowić się nad zmianą rutyny treningowej, ewentualnie wypracowaniem innych, dodatkowych metod szkolenia wyrabiających mięśnie i wiązadła grzbietu.
Korzystną i dającą koniowi rozluźnienie jest praca z chambonem. Bardzo popularna po ukazaniu się w Polsce książki Paalmana Skoki przez przeszkody, jest dziś rzadko spotykana. A szkoda, bo chambon wyrabia korzystne z wielu względów ustawienie kręgosłupa i mięśni grzbietu.

Można wprowadzić fizykoterapię w postaci ciepła - lampy podczerwone, solarium lub derkę magnetyczną. Proste solarium można wykonać nawet we własnym zakresie. Derka magnetyczna, choć niewątpliwie droga, poprawiając warunki przemiany materii, pomaga w szybszym odpoczynku konia po wyczerpującym treningu.

Można też stosować po jeździe wcierki rozgrzewające, nie należy zapominać jednak po wszystkich tych zabiegach okryć konia zwykłą derką, żeby nie tracił ciepła. Jeżeli tylko jest taka możliwość, konie powinny pływać przynajmniej raz w tygodniu.

W tych przypadkach, gdy lekarz uzna to za wskazane, należy uciec się do tradycyjnej medycyny podając doustnie lub w postaci zastrzyków niesterydowe leki przeciwzapalne oraz zastrzyki miejscowe bezpośrednio do okolicy przestrzeni międzykręgowych, a w przypadku zwyrodnień wyrostków kolczystych tuż obok tych ostatnich.

Istnieje cała gama leków, które odpowiednio stosowane, zwykle w kombinacjach w zależności od rodzaju schorzenia i jego zaawansowania, przynoszą długotrwałą poprawę stanu zdrowia konia.
Do metod chirurgicznych uciekamy się zwykle przy złamaniach wyrostków kolczystych w obrębie kłębu.

Alternatywnymi metodami leczniczymi są dziś chiropraktyka, akupunktura i medycyna naturalna.

Artykuł ten nie wyczerpuje tematu. Ma on jedynie zwrócić uwagę na problem występujący często, a zupełnie w Polsce pomijany i bagatelizowany.

Jeźdźcy często skarżą się na ból własnego kręgosłupa zapominając, że koń też go ma.

autor: lek. wet. Paweł Golonka, www.szpitalkoni.pl


Wysłano dnia 08-12-2004 przez Paweł Golonka
 
Ciekawy artykuł? Kliknij:

Ciekawy artykuł?




Oceny artykułu


Aktualna ocena: 5

Twoja ocena:






Głosy: 6


Twój komentarz do tekstu Zdrowie: Problemy z grzbietem u koni Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Problemy z grzbietem?
http://ponia.blog.pl "Alternatywnymi metodami leczniczymi są dziś chiropraktyka, akupunktura i medycyna naturalna"  Tylko kto ma to robic ?!! w Polsce nie ma ludzi którzy zajmują sie akupunktura koni.. Mam konia ktory przez rok Kulał.. tzn,nie podnosił do końca lewej tylniej nogi ciągnał ją ! był leczony ,różnymi srodkami, dostawal serie zastrzyków ,miał wcierki rozgrzewające na grziet w okolice nerek,były konsultacje.. różni weterynarze,rożne opinie i tak naprwade nik nie wiedzial co mu jest!!Wyszedł z tego szczęśliwie i już 2 lata jest wszystko w porządku,wrócił do jazd,trenongu.Prawdopodobnie byl to niedowal jakiegoś nerwu.. lecz do końca to nigdy sie nie dowiem.Kiedyś rozmawialam z tata,i mowie a może akupuntkure bądź cos w tym rodzaju trzeba bylo zrobic i wtedy wlasnie padło zdanie : "Tak,tylko Kto ma to zrobić."!!
 
dodano przez Ponia (PW) dnia 10-12-2004



© 2003 - 2014, qnwortal.com © Arłamowski Investment