Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Grudzień 2021

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1674 Opinie: 3



Wydarzenia: Pomimo trwającej pięć godzin reanimacji zmarł z przegrzania

Cierpienia Zwierząt (2) Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa - krakowska policja wszczęła postępowanie dotyczące znęcania się nad koniem, który zasłabł, a w końcu zdechł. Nikomu nie przedstawiono jednak zarzutów. Dramatyczne sceny rozegrały się w niedzielnym późnym popołudniem. Po godz. 18 przechodnie zawiadomili policję, iż na ul. Powstańców Śląskich leży koń z zaprzęgu dorożkarskiego, a woźnica okłada go batem. Gdy policjanci przyjechali na miejsce, jeden z koni z zaprzęgu leżał na jezdni, nie był w stanie się podnieść, drugi stał obok. Natychmiast wezwano weterynarza.

- Lekarz stwierdził, że zwierzę ma udar i jest przegrzane - poinformował rzecznik małopolskiej policji. Konia natychmiast podłączono do kroplówki. By obniżyć temperaturę jego ciała, postanowiono go też schłodzić w nieco nietypowy sposób. Na miejsce ściągnięto wóz strażacki. Strażacy przez pięć godzin polewali zwierzę wodą. Tuż przed północą udało się go postawić na nogi. Potrzebny był do tego dźwig i specjalne pasy.

Konia nie udało się jednak uratować. W poniedziałek po południu zwierzę padło. Na miejscu zjawili się inspektorzy z Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Policja wszczęła w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Powożący dorożką zeznał, iż wracał zaprzęgiem z pracy, a pracował od godziny 12 do 17.- Powołamy w tej sprawie biegłego, który oceni, jakie były przyczyny wypadku i czy stan zwierzęcia był efektem długotrwałego przebywania w upale - zapowiedział Mariusz Ciarka, rzecznik małopolskiej policji.

Straż miejska będzie na bieżąco kontrolować, czy właściciele dorożek wywiązują się z obowiązków, jakie nakłada na nich umowa podpisana z urzędem miasta, w szczególności z zapisów dotyczących bezpieczeństwa - zapowiedzieli w  poniedziałek urzędnicy krakowskiego magistratu.

Zgodnie z umową zawieraną przez miasto z dorożkarzami w przypadku gdy temperatura powietrza przekracza 28 stopni Celsjusza w cieniu, dorożki nie mogą wyjeżdżać i stacjonować na Rynku Głównym, Małym Rynku i placu Szczepańskim w  godz. od 12. do 15. Dorożkarze są zobowiązani także m.in. do zapewnienia opieki weterynaryjnej i systematycznej kontroli koni u lekarza weterynarii, zaprzęgania wyłącznie zdrowych, dobrze odżywionych koni, które nie mają widocznych obrażeń lub odstępstw od fizjologicznego stanu zdrowia, zapewnienia koniom należytej ochrony przed nadmiernym obciążeniem i niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, takimi jak upał czy mróz.

W czasie upałów obowiązujące są wskazania termometru zainstalowanego w  Sukiennicach. W przypadku gdy temperatura powietrza przekroczy 30 stopni C, powożący mają obowiązek chronienia koni przed słońcem i skutkami upału.

- Wzorem lat ubiegłych Wydział Spraw Administracyjnych UMK zwróci się do ZIKiT-u z prośbą o wyznaczenie na czas upałów zacienionych miejsc, gdzie dorożki mogą stacjonować w godzinach zakazu postoju na Rynku, a także w razie wysokich temperatur o innych porach dnia - zapowiada Filip Szatanik z UMK.

info za Gazeta.pl, fot. Patryk Arłamowski / qnwortal.com


Wysłano dnia 01-05-2012 przez Gazeta Krakowska
 
Ciekawy artykuł? Kliknij:

Ciekawy artykuł?




Źródło: Gazeta Krakowska


Gazeta Krakowska

Oceny artykułu


Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.
Czy chcesz być pierwszy?

Twoja ocena:






Głosy: 0


Twój komentarz do tekstu Wydarzenia: Pomimo trwającej pięć godzin reanimacji zmarł z przegrzania Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

© 2003 - 2014, qnwortal.com © Arłamowski Investment