Irys SP
Nasze konie i my
Konie i jeżdziectwo - forum jeżdzieckie
Irysek - Czw Lip 02, 2009 23:41
Temat postu:
Mamy dzignozę !!!
Irys ma
alergię !
Badanie endoskopem pokazało mocno zaśluzowane oskrzela ( widziałam na własne oczy ! ), natomist płuca, worki powietrzne, przewód nosowy sa kompletnie czyste !!!!
żadnej rozedmy, żadnego copd, żadnego grzyba !! NIC !!!
za miesiąc koń będzie miał zrobione testy alergiczne, i wtedy zamówimy odpowiednią szczepionkę.
Jutro opiszę wszystko bardzo dokładnie, narazie chciałam się tylko podzielić tą wspaniałą wiadomością !!
Doktor mówił, że rokowania są bardzo dobre, i że może być tak, że wszystko mu samo przejdzie jak skończy się pylenie, ale może mieć alergię długotrwałą, z tym, że przy leczeniu od razu po rozpoznaniu, i dawania szczepionki, koń może wogóle nie odczuwać jej objawów !!!
tylko niestety nie obyło się bez głupiego jasia.
Irys chodzi jak pijany.
samo badanie i uczestniczenie w nim - nie do pozazdroszczenia.
jestem okropnie zadowolona
to chyba najlepsze, co mogło wyjść !!!!!
any - Pią Lip 03, 2009 0:20
Temat postu:
przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać...
yyy... brawa dla poprzednich wetów
fanelia - Pią Lip 03, 2009 7:53
Temat postu:
Irysek - Pią Lip 03, 2009 8:10
Temat postu:
tak, poziom wiedzy naszych niektórych weterynarzy jest po prostu przerażający ...
jak wczoraj Doktor usłyszał diagnozy które były stawiane Irysowi, to nie wiedział czy się śmiać czy płakać ...
ale na całe szczęście wiadomo o co chodzi. Rokowania są bardzo dobre, za miesiąc koń będzie miał robione testy alergiczne, ponieważ teraz jeszcze jest pod wpływem działania sterydów długoterminowych, które mogłyby owy wynik zafałszować.
Irys miewa się coraz lepiej, widać że jest uczulony na coś, czego pylenie się kończy. Musimy jak najszybciej zejść z podawania Venti, gdyż boimy się o ochwat posterydowy. Teraz póki jeszcze ma lekkie problemy z oddychaniem będzie to Venti dostawał ( na rozszerzenie oksrzeli ) plus Sputolizyne ( na rozcieńczanie i odkrztuszanie wydzieliny z oskrzeli ).
a jak wydzie na co koń ma alergię, to zaczynamy odczulanie
na szczęście koszta nie sa aż takie wysoki, oszacowano je na mniej więcej 600-800 zł na pól roku.
jesteśmy arcyzadowoleni !!!
Nisabell - Pią Lip 03, 2009 9:16
Temat postu:
To świetnie, że jest już diagnoza! teraz może być tylko lepiej
Irysek - Pią Lip 03, 2009 9:38
Temat postu:
mamy nadzieję, że teraz to już wszystko bedzie dobrze !
wczoraj wet jechał aż ze szczecina, więc dotarł do nas dopiero koło 22.30, a wyjechał chwilę po 24.
oczywiście przeprawa była ciężka, koń na głupim jasie słaniał się na nogach więc zrobiliśmy tak, że mój tato oparł sobie jego głowę na swoim ramieniu, ja trzymałam konisku szyję, własciciel Gryfa trzymał Irysa za kantar i trzymał też dutkę, P. Basia wkładała endoskop a Pan Andrzej wszystko sobie oglądał przez kamerkę. Najgorszy był moment przechodzenia przez tchawicę, ponieważ koń zaczął strasznie kaszleć i parskać, dodatkowo dutka i glupi jaś calkowicie go zmuliły i kiedy Irys zaczął nam leciec na zad, to tak nas porozpychał, że wybił mi palce, a mój tato wylądował na ścianie.
już po badaniu był taki pijany, ze zasypiał na stpojąco i trzeba było go co chwilę klepać po pysku, żeby się przebudził.
widok straszny, ale najważniejsze, że to wszystko dla dobra Iryska
Pati705 - Pią Lip 03, 2009 9:44
Temat postu:
Teraz będzie już tylko lepiej
Dobrze że w końcu wiadomo, co jest.
Tyle kasy, niepotrzebnych leków i (beznadziejnych) wetów, a tu koń ma zwykłą alergię :O
Siedzę i się cieszę jak głupia
Konia - Pią Lip 03, 2009 12:52
Temat postu:
Bardzo się cieszę czytając tak dobre wiadomości!!!!

Dobrze, że to nic gorszego. Zanim się obejrzysz koń napewno wróci do pełni zdrowia.
Szkoda tylko, że przez głupotę i niedouczenie (?) wcześniejszych weterynarzy muszą płacić właściciele koni jak i same konie...

To się po prostu w głowie nie mieści...
Dobrze, jednak że w końcu znalazł się prawdziwy weterynarz, który powiedział dokładnie co jest z koniskiem.
Trzymam kciuki za zupełny powrót Iryska do zdrowia!!!!
Zulencja - Pią Lip 03, 2009 13:04
Temat postu:
Ale super, ze juz wiesz co jest Twojemu koniowi i najwazniejsze, ze da sie to wyleczyc! Bardzo, bardzo sie ciesze, ze w koncu Wam sie udalo
Irysek - Pią Lip 03, 2009 15:20
Temat postu:
oj ja też się cieszę !
dzisiaj cały dzień z ogromnym bananem na twarzy chodzę
teraz czekamy tylko na działanie Sputolizyny, wszak muszą mu te wszystkie gluty z oskrzeli poschodzić.
ale będzie dobrze !
po 3 miesiącach !!!!
oliwcia1 - Pią Lip 03, 2009 17:09
Temat postu:
Irysek jest śliczny
ginuha - Pią Lip 03, 2009 22:18
Temat postu:
no właśnie dlatego uważam że endoskopia to podstawa. U nas było tak samo wymyślili że to COPD a po endoskopii okazało się że kaszel może być wynikiem arytmii
Tak czy inaczej cieszę się bardzo że rokowania są dobre
Irysek - Pią Lip 03, 2009 22:52
Temat postu:
ginuha - szkoda tylko, że ŻADEN z kilku odwiedzających nas wetów sam nie zaproponował endoskopii...
a ja też nie jestem jakimś supr extra specjalistą weterynaryjnym i niestety na wszystkim się nie znam.
no i wiadomo, sprawa finansowa robiła swoje. wszak 350 zł na ulicy nie leży i musiałam je zarobić, żeby konisku badanie zrobić. A jak juz wiesz, to miesięczny koszt leczenia Irycha jest dość wysoki, więc trochę mnie nie było chwilowo stać na to badanie.
a. i wczoraj dostaliśmy oficjalne pozwolenie od weta na lekkie jazdy
oczywiście na oklep-bo dwa siodła poszly na leczenie
powiedział, ze stęp i kłus, tak około 30-40 min dziennie jest w jego przypadku wskazany

widać nie jest z moim koniskiem aż tak źle !
ginuha - Pią Lip 03, 2009 23:23
Temat postu:
Irysku ja cie w żadnym wypadku nie krytykuje, a co więcej rozumie twoją sytuację bo jak już powiedziałam w naszym przypadku było podobnie.
Poza tym rozumie ze skoro wet mowi cos to nie ma powodów żeby mu nie wierzyć, a potem się okazuje że niektórzy weterynarze powinni leczyć co najwyżej siebie na głowę niż zwierzęta.
Irysek - Pią Lip 03, 2009 23:45
Temat postu:
ginuha - spokojnie, nie odebrałam tego tak:)
poprostu jestem sama na siebie okropnie wściekła, że zaufałam tym ekhm " weterynarzą " i uwierzyłam w to, że koń ma rozedmę płuc, copd, grzybicze zapalenie płuc itp itd
i nie dość, że poszło kupę nerwów, zdrowia, to jeszcze i pieniędzy
mogłam od razu dzwonić po Dr Golachowskiego ...
tylko skąd to człowiek mógł wiedzieć ?