Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Aniaaa |
Jak przyzwyczaić konia do sprayu?
» Czw Kwi 12, 2007 16:35   |


Jeździec
Dołączył: 30 Wrz 2006
Posty: 992
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Kupiłam dziegieć w spray-u ,gdy wziełam kopyto i zaczełam psikać to zaczął się odsadzać. Wrrr.... Nie wiem jak go nauczyć? To nie jest tak,że dałam mu spokój -wręcz przeciwnie,za każdym razem go psikam i jego zachowanie się nie zmienia, a każdy przecież wie ,że czasami też trzeba użyć tego alu sprayu czy innego bajeru i nie moge tego tak zostawić. Dodam,że na spray do grzywy i ogona ,czy chusteczki do kurzu reaguje dobrze. Macie jakieś rady?
Pozdr.
|
» Wysłany: Czw Kwi 12, 2007 16:35
|
| Dakarella |
» Czw Kwi 12, 2007 16:39     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Na to chyba nie ma złotego środka i po prostu trzeba czasu.
Może przed użyciem pokaż mu co to jest i jak działa, bo w okolicy kopyt, to koń niewiele widzi. Wydaje mi się, że stopniowo powinno być lepiej.
BTW, jak Ci się spisuje ta orzechowa odżywka z leovetu?
Szczęście to garść pełna wody...
|
» Wysłany: Czw Kwi 12, 2007 16:39
|
| rewir |
» Czw Kwi 12, 2007 16:43     |


Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania Ostrzeżeń: 4 Posty: 1472
Status: Offline
|
Mój też szaleje... Preparat na owady trzeba psikać na rękę z daleka od niego i potem biec z tym płynem i wetrzeć w sierść Z kolei do alu spray'u nic nie ma, dziwne stworzenie ... Niestety nie potrafię pomóc
Czarna Czyni Cuda
|
» Wysłany: Czw Kwi 12, 2007 16:43
|
| Dakarella |
» Czw Kwi 12, 2007 17:03     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
To może jednak pomyślę nad Parisolem, skoro mówisz, że dobry...?
Do tewj pory miałam tylko super sheena veredusa i kiedyś odżywkę z leovetu, ale inną i strasznie drogą.
http://amigo-konie.pl/sklep/product_info.php?cPath=15_29&products_id=822
To mnie jeszcze bardzo kusi
Szczęście to garść pełna wody...
|
» Wysłany: Czw Kwi 12, 2007 17:03
|
| Aniaaa |
re
» Czw Kwi 12, 2007 17:09     |


Jeździec
Dołączył: 30 Wrz 2006
Posty: 992
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
O, z jedwabiem - myślę,że może być niezły ! Chyba zakupie go po tym orzechu,bo cena też nie jest tak tragiczna.A Parisola naprawdę polecam, moje konisko ma śliczny,błyszczący ogon,może zaraz znajdę fotke.
|
» Wysłany: Czw Kwi 12, 2007 17:09
|
| Dakarella |
» Czw Kwi 12, 2007 17:19     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
A ten Parisol bardzo dorgi? Byłabym wdzięczna za jakiegoś linka, bo nie wiem który dokładnie masz na myśli.
Ten leovet z jedwabiem chyba jednak i tak zamówię.
Szczęście to garść pełna wody...
|
» Wysłany: Czw Kwi 12, 2007 17:19
|
| Yadhira |
» Czw Kwi 12, 2007 22:50     |


Jeździec
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1 Posty: 1156
Status: Offline
|
Dziewczynki - czemu offtopujecie?
Może po prostu spróbuj z kimś - ktoś trzyma za kantar a Ty psikasz. I postój z tym trochę koło niego, żeby zobaczył że nic się nie dzieje. moj trochę szalał na zwykły spray, ale naukę zaczęłiśmy od sprayu do grzywy i ogona wiec teraz w sezonie na owady nie jest tak źle.
Może dźwiek mu sie jakos straszniek ojarzy że aż tak reaguje? Cholera wie.
|
» Wysłany: Czw Kwi 12, 2007 22:50
|
| kajpoucha |
» Czw Kwi 12, 2007 23:04     |


Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa
Status: Offline
|
Cairo alergicznie reaguje na każdy odgłos "psiiiik" i ogólnie jest ewakuacja stajni w trakcie pryskania
w lato gdy jest caly czas przyzwyczajany po jakims czasie nie ma problemow, ale po zimie... znow to samo.
przyzwyczajam go w taki sposob, że jak go czyszczę to cały czas chodze z tą butelką w ręku. gdy przestanie na nią zapuszczać żurawia co jakis czas lekko psiknę np w ziemię, czy w drugą stronę. bawimy się tak do skutku oczywiście nie przerywając poprzednich czynnosci, jak w tym wypadku czyszczenia.
[..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
|
» Wysłany: Czw Kwi 12, 2007 23:04
|
| Aniaaa |
re
» Pią Kwi 13, 2007 23:38     |


Jeździec
Dołączył: 30 Wrz 2006
Posty: 992
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Już daje link
http://amigo-konie.pl/sklep/product_info.php?products_id=1375&topSsid=fb201cce670146aaee2a6d30662abc4b
Zdjęcia ogonka chwilowo nie posiadam.
Cytat
- czemu offtopujecie?
Nie przesadzaj. Spray do grzywy i ogona też się wlicza,a poza tym uważam,że off topem można nazwać post jednolinijkowy,a nie dyskusje na jakiś temat związany z końmi,która w dodatku nie ogranicza się do słow typu "super, OK".
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 23:41 ]
Cytat
butelką w ręku. gdy przestanie na nią zapuszczać żurawia co jakis czas lekko psiknę np w ziemię, czy w drugą stronę.
To przecież ten płyn musi się strasznie szybko marnować jak ciągle psikasz w ziemię (chyba,że to prowizorka). A poza tym mi bardziej chodzi o psikanie kopyt ,bo tylko tego się boi.
|
» Wysłany: Pią Kwi 13, 2007 23:38
|
| Yadhira |
» Pią Kwi 13, 2007 23:46     |


Jeździec
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1 Posty: 1156
Status: Offline
|
Aniaa, nie przesadzam, po prostu dizewczyny zaczely wymieniac ktora jakiego uzywa. ;] a Ty prosilas o rady a nie o marki uzywanych plynow.
I jak Ci idzie?
|
» Wysłany: Pią Kwi 13, 2007 23:46
|
| kajpoucha |
» Sob Kwi 14, 2007 8:29     |


Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa
Status: Offline
|
Cytat
To przecież ten płyn musi się strasznie szybko marnować jak ciągle psikasz w ziemię (chyba,że to prowizorka).
Do psikania na początek jest woda, już wcześniej przygotowana, później jak widzę że jest ok to zmieniam butelki
[quote]A poza tym mi bardziej chodzi o psikanie kopyt ,bo tylko tego się boi.[quote/]
acha, w takim razie pomysł zostaje dla potomnych co do psikania kopyt to nie mam pojęcia jak przyzwyczaić ale mam mpomysł:możesz przy czyszczeniu kopyt jakims psikaczem popsikać gdzies w okolicy nogi, mniej wiecej na tej zasadzie co ja psikam konia przeciwowadowymi. może wystraszyłas go nieco:podniosłaś nogę i nagle psiknęłas na kopyto, to jest obcy odgłos, i pewnie dziwne uczucie i go zaskoczyłaś. no nie wiem, ogólnie jestem przeciwna dziegciu w spray`u zawsze byłam bardziej ubabrana niż przy normalnym.
[..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
|
» Wysłany: Sob Kwi 14, 2007 8:29
|
| ritka |
» Sob Kwi 14, 2007 9:06     |


Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1 Posty: 2065
Status: Offline
|
ja przed psiknięciem robię "psiiiik psiiiik" Jak już psiknę to koń "wzdryga" się na samą wilgoć . Na początku bardzo się bał i uciekał, a teraz przywyczaił się i tylko tupta w kółko
|
» Wysłany: Sob Kwi 14, 2007 9:06
|
| CrazyLucyna |
» Sob Kwi 14, 2007 9:22     |


Jeździec
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 1227
Status: Offline
|
Ooo -Arkan tak ma - na ogół bardzo spokojny ogier, ale jak ostatnio mu się rana nad chrapą zrobiła to chciałam spryskac alu'sprayem, był w kantarze i jak tylko wyciągnęłam ręke z alu i chciałam psiknąć to jak się wzdrygnął na sama myśl to przez 5 minut so nie mogliśmy uspokoić on poprostu taki jest - jakiś zabieg z psikadłem=kaplica i już chyb nic z tym nie będziemy robić, żaden koń nie jest idealny, a on w każdym calu oprocz sprayów, więc chyba dam sobie spokój
|
» Wysłany: Sob Kwi 14, 2007 9:22
|
| pazia |
» Nie Kwi 15, 2007 15:04   |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 19 Sty 2007
Ostrzeżeń: 2 Posty: 196
Skąd: Legionowo
Status: Offline
|
eh..umnie tak samo spokojny konik...jak się jej coś pokazało to zawsze dawał zrobić "coś"...a jak kupiłam odżywke psik psik do ogona i grzywy to normalnie popsikanie ogona czy grzywy jest nie do przeskoczenia, ucieka, kręći się {mimo że na dwóch uwiązach przywiązuje} to raz zaczełam za nią "biegać" eh mało nie dostałam kopa albo nie zostałam zgnieciona...a jak popsikam jej przednią zęby zobaczyła co to jest i mówie do niej to nawet nie wzdrygnie a jak przesówam ręke 5centymetró dalej to to zaczyna się walka...
Niewiem co mam robić...???.teraz już kupuję wcierki albo żele...bo poco wyżucać kase
|
» Wysłany: Nie Kwi 15, 2007 15:04
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum