Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 843 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Nasze konie i my » PAKO sp 'mala menda'


Napisz nowy temat
piotrpe87 » Pią Cze 22, 2007 20:39   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Adept Jeździecki
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 76


Status: Offline

Dobra sory za siebie ale kazdy ma zle dni a ja nie cierpie sluchac innych rad no moze zalezy od kogo. Si kazdy ma swoje zdanie a okreslone tematy. Temat zalozylem po to zeby sie podzielic owym nabytkiem bo fryzow mam juz serdecznie dosc.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 20:40 ]
O wedzidle to wy zaczeliscie nie ja
Post » Wysłany: Pią Cze 22, 2007 20:39 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Wistra » Pią Cze 22, 2007 20:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Masztalerz
Dołączył: 23 Lut 2004
Posty: 668
Skąd: Kraków

Status: Offline

nie Wy, a ja.
wypraszam sobie, nie pamietac, kto sie czepia. Pokazuje język
Post » Wysłany: Pią Cze 22, 2007 20:48 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Ulala » Pią Cze 22, 2007 21:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

aaaaa Czumakowe! Kocham Czumaka, uwielbiam, aaaa zresztą ja kocham wszystko co Bujakowe Pokazuję język
Cytat

A tak na marginesie "odmianki" są może malownicze, ale nogi z odmianami są słabsze tzn delikatniejsze i bardziej narażone na kontuzje. To stara prawda- znana wśród koniarzy.


Mitomania...

Cytat
Poza tym, MOIM ZDANIEM na wedzidlo w wieku 2,5 roku jest juz duzo za pozno.. Pozniej sa same problemy, kon dostaje w pysk cos calkiem nieznanego i co mu zaczyna nie pasowac i chce od tego uciec, bo wiaze sie z tym zaraz zajezdzanie go, takze najmilej nie bedzie tego wedzidla wspominal a tym bardziej przyjmowal Puszcza oko


Cytat
Wezcie swoje szkapy co maja po 2-3 lata i zobaczymy jak przyjma wedzidlo albo jak podaja nogi?!?



widzę tu ogromne doświadczenie.

Nogi uczę wcześniej, choć i 3 łatkę sie zdradzało uczyć (a właściwie uczy się nadal...)

We wtorek "wędzidło przyjęła", czyli dostała najpierwszy raz do pyka prawie 3 letnia klaczka. Nie było zero !!! problemu raz zadarła łeb do góry.


Cytat
Porownasz to z moim malym demonem i zobaczysz wtedy jak wyglada praca z mlodym koniem.


Nie wiedziałeś co kupujesz? Przecież Bujaki to loteria. Większość jest nieźle walnieta (Choć czumuś jak już wielokrotnie wspomniałam to ideał)

jak się nie panuje nad źrebakiem to się zakłada kantar sznurkowy, który też całkiem nieźle działa, ale z całą pewnością nie prowadzi się go na wędzidle. doprowadzi to wcześniej czy później do najprostrzego w świecie zaciągnięcia i znieczulicy.

Cytat
hahahah. Porownujesz konia i psa?
GRATULUJE.


Cały świat rządzi sie takimi samymi prawami. Wychowujesz pasa, konia i dziecko na tych samych zasadach Puszcza oko

villemo- źrebaka się powinno uczyć dyscypliny, szacunku, podawania nóg, przychodzenia, kultury, chodzenia na uwiezie i KANTARZE finito

Viss- mikmar jak wszystko używany przez super profesjonalistów jest fajną dająca szerokie spektrum działania pomocą Puszcza oko Ale nie dla dzieci jeżdżących L, czy nawet N...


Co do konia do najbardziej mi sie w nim podoba, ze jest po Czumaku Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Pią Cze 22, 2007 21:04 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
piotrpe87 » Pią Cze 22, 2007 22:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Adept Jeździecki
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 76


Status: Offline

Ulala mi8 chodzilo o to ze ja mam mniej problemow z mlodym niz one ze swoimi koniami.

Wistra takim baba jak ty to POLSCY chlopi w XIw zakladali chomato i orali nimi pole Pokręcony i zły
Post » Wysłany: Pią Cze 22, 2007 22:51 Zobacz profil autora PW Wyślij email
villemo » Pią Cze 22, 2007 23:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

villemo


Stajenny
Dołączył: 04 Kwi 2007
Posty: 207
Skąd: pępek świata- Jaworzno-

Status: Offline

jak słusznie zauważyła ulala wychowywanie jest niezależne od gatunku (jedna mądra kobitka Puszcza oko ) ...oczywiście że potem wymagania jakie są przed "wychowankami" stawiane różnią się znacząco, ale to już dalsze etapy... . koń ponoć ma rozum 3-letniego dziecka, więc porównajmy go do takiego właśnie stwora-potwora... skoro pies, czy kot to zbyt (kutwa)abstrakcyjne Przewraca oczyma ...czy któraś mama przez trzy lata zycia swej pociechy ograniczałaby sie tylko do... powiedzmy... karmienia i mycia?
przecież na tym etapie wykształcają się najsilniejsze więzi, dziecko najintensywniej poznaje i przeżywa świat, przyzwyczaja się do posłuszeństwa wobec tych od których jest zależne, rozum 3-letniego dziecka to wbrew pozorom wcale nie takie "ograniczone" urządzenie... .

brak tzw socjalizacji pierwotnej nieodwracalnie okalecza jednostki. znane są przypadki dzieci wychowywanych przez zwierzęta (to fakt, -nie mam na myśli Mowgliego z księgi dżungli) np przez wilki w Indiach, te dzieci mimo iż po odnalezieniu trafiły pod (bardzo dobrą) opiekę ludzi-nie brakowało im troski, ciepła, jedzenia... w ciągu kilku miesięcy oddzielenia od stada -umierały. to prosty dowód na to jak ważny jest wpływ środowiska w początkowej fazie rozwoju umysłu.
jeśli przyjąć za pewnik że konie max swoich możliwości mają na poziomie 3-letniego człowieka to tym bardziej przez te pierwsze lata życia powinno się konie przyzwyczajać do różnych zaskakujacych sytuacji; socjalizacja człowieka trwa ciągle -oczywiście najintensywniej na poczatku zycia, ale powiedzmy że tak do 18 roku życia (teoretycznie)człowiek jest juz zaznajomiony ze światem i w miarę samodzielny, wtedy to dobiega konca rozwój psycho-fizyczny.
...18 lat to jednak troche więcej czasu niż mamy w przypadku koni, zawsze łatwiej naprawić błędy wychowawcze... .

gdyby koni nie należało "torturować" obecnością człowieka, aż do momentu kiedy są gotowe do zajeżdżenia nikt nie stosowałby tzw odczulania w stosunku do nowonarodzonych źrebaków... przecież takie maleństwo powinno mieć spokój..tak?..dopiero co przyszło na świat, a juz niedobry człowiek coś od niego chce... Przewraca oczyma ... dżizas... juz chyba wiem skąd się biorą płochliwe i nieufne konie...właśnie przez takie trzymanie pod kloszem "zeby mu nie zabierać dzieciństwa"... .

sorry ze takie długie, ale mam nadzieję że w miarę składne i logiczne Cool
Post » Wysłany: Pią Cze 22, 2007 23:44 Zobacz profil autora PW
molka » Sob Cze 23, 2007 1:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

molka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 1132
Skąd: wroclaw / liverpool

Status: Offline

villemo napisał(a):
... dżizas... juz chyba wiem skąd się biorą płochliwe i nieufne konie...właśnie przez takie trzymanie pod kloszem "zeby mu nie zabierać dzieciństwa"... .

sCool


lol? mam to rozumiec tak,ze lepiej wpychac zrebakom wedzidla do pyskow i sie z nimi szarpac - bo potem beda nieplochliwe ?:> znam pare osob, ktrore przyzwyczajaja konie stopniowo do wedzidla i siodla w wieku 3-4 lat i jakos te konie nie sa plochliwe ani nerwowe czy wrogo nastawione do czlowieka. aha i trzymanie pod kloszem - masz na mysli,ze koniom zle robi brykanie z towarzyszami za mlodu po padokach?to lepiej zamknac w stajni, w wieku 5 miesiecy wepchnac wedzidlo do pyska i niech sie "przyzwyczaja" ? jak dla mnie to jakas bzdurna teaoria.

piotrpe87 Wistra takim baba jak ty to POLSCY chlopi w XIw zakladali chomato i orali nimi pole
piotrpe - a to mowi wszystko o tobie, ciebie powinni zaprzac w jakies chomato, moze bys troche zmadrzal ,nabral pokory i czasem zajrzal do slownika..
http://www.photoblog.pl/brownbunny
http://www.youtube.com/watch?v=edv2sZLVp5o Travis Pastrana !!
Post » Wysłany: Sob Cze 23, 2007 1:28 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
villemo » Sob Cze 23, 2007 5:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

villemo


Stajenny
Dołączył: 04 Kwi 2007
Posty: 207
Skąd: pępek świata- Jaworzno-

Status: Offline

[quote="molka"]?to lepiej zamknac w stajni, w wieku 5 miesiecy wepchnac wedzidlo do pyska i niech sie "przyzwyczaja"[quote]

trzymać pod kloszem to wg. mnie ograniczanie z którejkolwiek ze stron, czy to kontaktu z róweśnikami, czy ludźmi

...ta rozmowa nie ma sensu..

bye.bye.
Post » Wysłany: Sob Cze 23, 2007 5:59 Zobacz profil autora PW
aQQ » Sob Cze 23, 2007 6:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aQQ



Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 21


Status: Offline

no jak się gada głupoty to nie ma sensu...weź se ksiązki poczytaj lepiej... albo szachy to dobra sprawa. (przynajmniej są tylko 2 koniki i im chyba nie da się wędzideł do pysków wcisnąć....

ale sama uważam, że ta dyskusja nie ma sensu, bo sami specjaliści wchodzą... Pewnie połowa z was nawet nie PRACOWAŁA (oczywiście poprawnie) z młodzikiem chociaż jednym. No cóż książki ...albo troszke mądrzejsze osoby od połowy z was drodzy znawcy.
Post » Wysłany: Sob Cze 23, 2007 6:39 Zobacz profil autora PW
Wistra » Sob Cze 23, 2007 9:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Masztalerz
Dołączył: 23 Lut 2004
Posty: 668
Skąd: Kraków

Status: Offline

piotrpe87 napisał(a):
Ulala mi8 chodzilo o to ze ja mam mniej problemow z mlodym niz one ze swoimi koniami.

Wistra takim baba jak ty to POLSCY chlopi w XIw zakladali chomato i orali nimi pole Pokręcony i zły



Napewno nie dzieckiem majacym lat 17 Kochany, chyba sie troche zapominasz. Owszem, dzieciaki w moim wieku duuuuzo pracowaly, ale bynajmniej nie z chomontem.
Post » Wysłany: Sob Cze 23, 2007 9:13 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Ulala » Sob Cze 23, 2007 9:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Cytat
Wistra takim baba jak ty to POLSCY chlopi w XIw zakladali chomato i orali nimi pole Pokręcony i zły


Nie podoba mi się to....

Cytat
brak tzw socjalizacji pierwotnej nieodwracalnie okalecza jednostki. znane są przypadki dzieci wychowywanych przez zwierzęta (to fakt, -nie mam na myśli Mowgliego z księgi dżungli) np przez wilki w Indiach, te dzieci mimo iż po odnalezieniu trafiły pod (bardzo dobrą) opiekę ludzi-nie brakowało im troski, ciepła, jedzenia... w ciągu kilku miesięcy oddzielenia od stada -umierały. to prosty dowód na to jak ważny jest wpływ środowiska w początkowej fazie rozwoju umysłu


I tak i nie. Umierać nie umierały ale nie były i nie sa prawdopodobnie do dziś zdolne do życia w społeczeństwie. Darwin marzył zawsze by przeprowadzić taki eksperyment: dać ludzkie dziecko do małpiej rodziny, ale niestety nikt nie chciał poświęcić swojego dziecka dla dobra nauki, więc Darwin wprowadził małą małpę do swojej. Pozbył się jej gdy jego paro letni synek/ córeczka zaczęła się zachowywać jak małpka.

Socjalizacje u koni przeprowadza się cały czas od momentu narodzin, zreszta tak samo jest u wszystkich gatunków. Źrebie w wieku do 1 miesiąca nie ma jeszcze strachu przed światem, w tedy zaczyna się juz kontakty fizyczne. 2-3 latek jest wyjątkowo ciekawski i jest to okres w czasie którego możemy mu pokazać "ten cały straszny świat", roczny musi się przede wszystkim bawić!!
Post » Wysłany: Sob Cze 23, 2007 9:22 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Wistra » Sob Cze 23, 2007 15:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Masztalerz
Dołączył: 23 Lut 2004
Posty: 668
Skąd: Kraków

Status: Offline

piotrpe87 napisał(a):
Ulala mi8 chodzilo o to ze ja mam mniej problemow z mlodym niz one ze swoimi koniami.

Wistra takim baba jak ty to POLSCY chlopi w XIw zakladali chomato i orali nimi pole Pokręcony i zły




Koniami? a nie powinno byc końmi?
Post » Wysłany: Sob Cze 23, 2007 15:49 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
aQQ » Sob Cze 23, 2007 21:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

aQQ



Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 21


Status: Offline

no chyba miało byćUśmiechnięty

Dobra powiedzmy, że ty z twoimi końmi masz mniej problemów podstawowych ...a nasze konie są chętniejsze do pracy, bo nie zaczeły jej w wieku 11 miesięcu (bo ja inaczej można nazwać branie konia na wędzidło ...to już praca). No i masz problem.
Post » Wysłany: Sob Cze 23, 2007 21:04 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Nasze konie i my » PAKO sp 'mala menda'

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum