

Jeździec
Dołączył: 07 Cze 2007
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 1440
Status: Offline
|
Jorkusiowa, wiem o tym i kurde nie wiem co robic...
kiedyś tak nie bylo!
przeciez pzrez ile lat staly tu niektore konie...
i byla tylko opcja 'dokupic" kolejne.
nie bylo opcji "sprzedaj'.
mama wrazenie, ze z momentem sprzedazy 3 kochanych i uwielbianych przeze mnie (i nie tylko) koni, cos jakby ruszylo. decyzja o sprzedazy kazdego koljengo byla coraz prostsza do podejmowania przezb nich.
i coraz krocej sie nad nia zastanawiali...
a zaczelo sie od...
Aty, Mileady, El Bimba...
w miedzy czasie Piwko, Występek...
potem przeszedl czas na Wermuta
kolejne konie kupione i kolejne sprzedane...
Czantoria, Dakota, Kaśka (nie wyobrażalam sobie iskry bez tej małpy ;p),
Iliada, Delijka............
teraz Margo...
ku**a
co zostało do jazdy z tych "dawnych koni"
Jaris- ale ona nie ich, wiec pominę,
Czeta- która jest coraz starsza, choc klacz flagowa, z wieloma osiagnieciami, dama... cudowny skoczek... ale ona jest wykotrzystywana teraz jako prowadzaca na galopy w teren,
Wanessa- ej no... przeciez na niej nie bede jezdzic... kon spokojny, bardzo... choc jak odbije jej na pastwiksu to potrafi pokazac siebie, skacze na 4+, ale dana pod poczatkujacych przewaznie wiec odpada. ale tez juz do mlodcych nie nalezy. dalej...
Iskra- yyy kon cudowny... choc nie duza, to z temperamentem i 150 cm skoczyc potrafi... ale ona ma tyle lat co ja, wiec w tej chwili na niej jezdzic wlasciwie nie mozna. jak na razie odchowuje zrebaka.
Efeb- moj kochany arabek;p Binka^^ taak tyle, ze w sezonie przez bachorki zakopywany albo przez takie od "koffanych konisiów".
szybki kiedy trzeba, skakac tez potrafi calkiem niezle, poza tym 8 lat (o ile dobrze pamietam).
Wojtek- brat Efeba, dostojny krok, choc nieco spokojniejszy w terenie niz Efeb. no ale... ehh
Baśka- zimnokrwiosta, wiec... no jak mozna sie domyslec na niej jazdy moje to raczje chwilowe tylko sa ;]
Czajka- nie lubię jej osobiście... podpadla mi. ;p wogle zrobil sie z niej tez taki czlapun...
Iga- koń szefa. wlkp, wiek ok, tyle ze jakos jej charakter do mnie nei pasuje. no niby to tych trudniejszych koni nalezy, ale.. to nie to. poz atym teraz dosc czesto jezdzona przez Anie B. no i wczesniwej Jarka jeszcze.
lubie ja, ale nie pasujemy do siebie.
Dessa-prywatna, chco juz dlugo w Iskrze. jazdy na niej... hmm nic nowego mi nieprzynosza. poza tym wlasciciel z deka trzepniety.
Rewelacja- wlasciciel hcoc sympatyczny, to hmm jak dla meni neidopowiedzialny. niszczy sobie konia. kon zbudowy mi pasuje, chrakterem nie XD
Figaro- wlasciciela mniej lubie niz tego od Rewy, a do tego postepowania ma takie same zdanie jak do tego wyzej. jazdy na nim sa zawsze ciekawe, z uwagi na kupe smiehu jaka mi dostarcza ten nieco zagadkowy kon hahaha bk. taak tyle, ze no wybaczcie ale jak mozna nie potrafic zrobic dokladnej wolty w galopie?? ;p hmm ok ale skoki na nim sa calkiem calkiem. przeszkadz jednak jego krotka szyja w porownaniu z dosc masywna reszta. no i brak wychowania przy czyszczeniu.
Nogat- wygodny, mimo swojej dziwnej budowy ciala.prywatny a jego wlascicielka to wielka zagadka XD
to tyle z tych koni dluzej przebywajacych w iskrze.
od roku mamy tez Damare i Bystra, Pchłę, Kalifa... od wakacji Hanie
czarnych za bardzo nie lubie. jak dla mnei maja neiwygodny krok. damara zachowujen sie jakby sie trzesla podczas jazdy. choc jak jest "normalna" to nawet nawet.
bystra to grube cielsko, ktoremu nic sie nie chce. eee nudy...
Pchła- kon maly, ale jaki zywy! bardzo ja lubie, niestety dosc czesto zajmowana przez innych... galopy w terenie na niej sa przyjemnoscia
Kalif- kon hmm w typie pogrubionym moja moliscia to on nie jest. calkiem wygodny. ale uparty i choc ejgo "problemy ze skrecaniem" sie juz duzo zmniejszyly w porownaniu z poczatkami, to mimo wszystko hmmm nie..
jest jeszcze tez od wakacji Lotar. nie lubie go. zarowno z charakteru, wygladu jak i jazd. nic ciekawego.
z prywatnych mamy tez Dondolo Caro- oaza spokoju, choc skakac naprawde potrafi galop mieciutki, nie stanowi problemu w jezdzie
Grzmot- yyy hmm kon krowo-dalmatynczyk. spokojny, cierpliwy, wytzmuje odpaly swojej wlascicielki. skacze do 150 cm. choc technicznie ogolnie srednio. ale to jej wina, nie jego. miekki chod. wygodny. jakby oduczyc go tego, co ona do glowy mu wbila, bylo by ok.
Hervest- nie chodzi pod siodlem jeszcze
Jard- to samo
Rewir- kon Aliny, z wygladu bardzo mi sie podoba. szczegolnie z taka dlugoscia grzywy jaka ma teraz. wyglada ogorowato ;p wygodny.
raczej spokojny i cieprliwy. choc przy karmieniu jego zachowanie jest srednie ;p niegrzeczny XD strasznie sie niecierpiwi.
pod siodlem chodza rowniez Ataman i Ikar. wole Atamana, bo charakter mamusi troche ma ostatnio neico mu odbija. jak dla mnie do jazdy troszke za niski. ale bardzo mie sie podoba fakt, z ejest delikatny i wrazliwy.
|
» Wysłany: Wto Lis 27, 2007 15:36
|