Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Macco |
Jak "pogonic" konika....?
» Nie Gru 23, 2007 19:22   |

Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 5
Status: Offline
|
Witam.
Mam młodego ogierka(ma teraz18-iesiecy) a mam go od roku.Bardzo fajny konik,zywy ale bardzo spokojny.Bardzo madry,szybko sie uczy.
Ale mam mały problem ...nie umie go pogonic po okregu
Musze zaznaczyc ze ucze go z ziemi -spacery po lesie,reaguje na komendy stoj,ruszaj,cofnij,krok w bok,bez klopotu daje nogi,przyzwyczajalem go do wielu rzeczy takich jak folie,płachty,wielkie galezie,klaksony,ryk silnika i inne takie tam...lecz teraz gdy chce go "pogonic po okregu to patrzy na mnie jak na wariata i od razu podchodzi zeby ta zecz powachac i zbadac po swojemu ico teraz...macie jakies pomysły
|
» Wysłany: Nie Gru 23, 2007 19:22
|
| Siurek |
» Nie Gru 23, 2007 19:29     |


Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2 Ostrzeżeń: 2 Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?
Status: Offline
|
Najlepiej weź linę. Dobrze jest też jeśli masz na sobie jakiś 'szeleszczący' materiał.. kurtkę, czy coś.
Uderzaj się w boki tą liną, myślę, że to powinno pomóc.
A jeśli nie pomaga, przyjmij też agresywną postawę.
Patrz mu w oczy, kieruj swoje ramię w stronę ogona, uważaj żeby nie być za bardzo przy łopatce.
|
» Wysłany: Nie Gru 23, 2007 19:29
|
| Dakarella |
» Nie Gru 23, 2007 19:45     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Według mnie to by się dało podpiąć do jakiegoś tematu... o lonżowaniu na przykład.
btw, dział też jest zły.
Szczęście to garść pełna wody...
|
» Wysłany: Nie Gru 23, 2007 19:45
|
| fanelia |
» Nie Gru 23, 2007 20:30     |


Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754
Status: Offline
|
Dział bardzo dobry, a temat niekoniecznie związany z lonżowaniem, ponieważ dotyczy prowadzenia po okręgu - cwiczenia stosowanego w jezdziectwie naturalnym.
Macco, ja akurat siedzę w Silversand NH i tam wysylanie konia na okręg wprowadza się, kiedy mozesz konia kierowac stojac z boku i drogą żmudnych cwiczen starasz sie nie isc prosto (jak w cwiczeniu wyjsciowym) tylko lekko skrecasz w jedną stronę, kon musi caly czas isc naprzod, jeśli się zatrzymuje - lekko wywierasz presję np. kijkiem nad jego zadem, i w sumie cale cwiczenie polega na robieniu coraz bardziej foremnego okręgu, po kilku powtorzeniach koń powinien zacząć kumać, ze chodzi o skręcanie - wtedy starasz sie nie chodzic obok niego tylko poruszac sie po jak najmniejszej powierzchni. Kiedy kon wchodzi do srodka kola - odsylasz go np. wywieraniem presji (machaniem) kijka przed nim, jesli sie zatrzymuje - wywierasz presje nad zadem. Efekt koncowy powinien byc taki, ze stoisz w miejscu, a kon obchodzi Cie dookola
Mam nadzieje, ze wyjasnilam w miarę zrozumiale Jasmina powinna to znacznie lepiej wytlumaczyc
Edit: o, Jasmina napisalas prawie rowno ze mną
|
» Wysłany: Nie Gru 23, 2007 20:30
|
| Teodora |
» Pon Gru 24, 2007 0:18     |

Dołączył: 25 Lut 2005
Pochwał: 1 Posty: 22
Status: Offline
|
Możecie pobiegać razem
To koński dzieciak - bawcie się.
(Pewne zasady są potrzebne, ale w ich ramach - cieszcie się życiem).
Możesz na modłę PNH rozłożyć wysłanie na koło na kawałki i nauczyć konia, na jaki sygnał ma przestawiać swój przód w bok, kiedy Ty stoisz przed nim. Kiedy to będzie umiał, nie będziesz dziękowała po jednym kroku, ale pozwolisz mu kontynuować ruch. I będziesz się cieszyła nawet kilkoma krokami.
Nie proś jednak konia o zbyt dużo ruchu po kole - to obciąża stawy, chłopaczek młody. Po 3, 4 kółka w obie strony co jakiś czas, czemu nie. Ale bardzo warto dbać o nogi. I na zimne dmuchać.
|
» Wysłany: Pon Gru 24, 2007 0:18
|
| Macco |
» Pon Gru 24, 2007 9:38     |

Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 5
Status: Offline
|
Dzieki za rady ale najtrafniejsz sa moim zdaniem fanelii
Nie chodzi mi o meczenie konia w tym wieku lecz aby wykonal chodzenie po okregu (3-4 okrazenia).
Tylko z tym wywieraniem presji jest kłopot bo ON jak juz wspomniałem praktycznie niczego sie nie boi-lina,folia,kurtka szeleszczaca,bacik=brak reakcji
Ale tak czy inaczej dzieki za rady.
Chyba ze macie jeszcze jakis sposób na wywarcie presji,czym go jeszcze mozna zaskoczyc??? bo pomysłow mi juz brak
A przemocy fizycznej (jak mi radzą niekturzy "starzy koniarze")nie bede stosowal za zadne skarby swiata [/u]
|
» Wysłany: Pon Gru 24, 2007 9:38
|
| jasmina |
» Pon Gru 24, 2007 9:43     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
presja to nie zaskoczenie, strach- nie o to chodzi!
Koń powinien wiedzieć co będzie jeśli nie zareaguje na nasza prośbę, i że lepiej jest zareagować
Najlepszy jest chyba bacik- dość długi, można celnie wycelować ( ) i nie trzeba się męczyć z użyciem np. jak w przypadku wirującego końca liny.
Prosisz o ruch do przodu- jesli go otrzymujesz ok, ( a prosisz poprzez wskazanie kierunku ew. podniesienie bacika nad zad). jeśli nie pukasz po zadku delikatnie, jeśli koń zupełnie cie olewa czasem trzeba puknąć mocniej.
Nie jest to żadna przemoc, konie w naturze czasem tez obchodzą się ze sobą dość brutalnie.
No jeśli koń zareaguje- ok, odpuszczasz wszelką presję, uśmiechasz się i jest git:D
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
» Wysłany: Pon Gru 24, 2007 9:43
|
| rewir |
» Pon Gru 24, 2007 12:34     |


Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania Ostrzeżeń: 4 Posty: 1472
Status: Offline
|
Serdecznie witamy Teodorę - liczymy na częstsze odwiedziny, dział zostaje.
Czarna Czyni Cuda
|
» Wysłany: Pon Gru 24, 2007 12:34
|
| kaoa |
» Pon Gru 24, 2007 12:44   |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Gru 2007
Ostrzeżeń: 1 Posty: 109
Status: Offline
|
hej. Sposobem przy lonżowaniu konia służącym do przyspieszenia jest specjalny bat do lonżowania (nie chodzi tu absolutnie żeby konia bić !!!!!! ) . No więc tak - gdy chcesz żeby szedł szybciej kierujesz bat za niego i mówisz słowo, którego używasz żeby przyspieszył. Musisz tego go nauczyć bardzo delikatnie żeby nie przeszedł do galopu (bo rozumiem że chodzi o wyciągnięcie kłusa). Jeżeli chcesz zaś, żeby zwolnił, kierujesz bat na jego łopatke.
Tylko kierujesz, nie stresujesz konia. Przy czym gdy to wykonujesz mów koniowi "szybciej" lub "wolniej". Z czasem się nauczy tych słów i będzie reagował automatycznie.
To niezastąpiony sposób.
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:45 ]
aha i zgadzam się z jasmina
|
» Wysłany: Pon Gru 24, 2007 12:44
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum