Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Morfeusz |
Źrebięce wymysły
» Sob Sty 12, 2008 17:57   |

Koniuszy
Dołączył: 01 Sty 2008
Posty: 436
Skąd: Muszyna
Status: Offline
|
Szukałam takiego tematu, ale nie znalazłam, jeżeli się powtórzył proszę o usunięcie.
A więc jak napisałam w tytule jest to temat o źrebięcych wymysłach. Maluchom często do głowy przychodzą różne dziwne i śmieszne rzeczy. Proszę abyście tutaj opisywali pomysły znanych Wam źrebaczków.
|
» Wysłany: Sob Sty 12, 2008 17:57
|
| -Roksio- |
» Sob Sty 12, 2008 18:01     |


Jeździec
Dołączył: 19 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1 Posty: 1209
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Złapanie zębami zamka od kurtki i galopowanie z prędkością światła [wiadomo jak kończy zamek ].
www.clashtree.posadzdrzewo.pl
Niech drzewko będzie jeszcze większe!
|
» Wysłany: Sob Sty 12, 2008 18:01
|
| Morfeusz |
» Sob Sty 12, 2008 18:04     |

Koniuszy
Dołączył: 01 Sty 2008
Posty: 436
Skąd: Muszyna
Status: Offline
|
U nas kiedyś na ujeżdżalni leżała plastikowa łopatka (taka dla małych dzieci). Arton wziął ją do pyska i biegał z nią niczym arab po całej ujeżdżalni. Bosko to wyglądało
|
» Wysłany: Sob Sty 12, 2008 18:04
|
| Morwa |
» Sob Sty 12, 2008 18:22     |

Koniuszy
Dołączył: 06 Maj 2007
Ostrzeżeń: 1 Posty: 634
Status: Offline
|
Kamur uparcie wsadzał łeb do wszystkich wiaderek/misek/pojemników, w poszukiwaniu czegoś smacznego, zapewne. Jakiś czas temu na podwórku zostało takie długie, waskie plastikowe wiaderko po serku. Kalmetto z determinacją wodził nosem w poszukiwaniu czegoś nadającego się do jedzenia, i natrafił na wiaderko (najprawdopodobniej) Siedząc sobie spokojnie na furze z ksiąką w ręku zobacząłm dziko galopującego przez pastwisko źrebaka z wiaderkiem na pysku, strachem w oczach i 'chrapiącego' żałośnie pobiegłam go ratować przed okropnym, straszliwym plastikowym wiaderkiem, i choć wiem że był przerażony bidok, to wyglądał tak komicznie ze sie brzydko z niego wyśmiewałam Dał sie chłopak złapać, zdjąć wiaderko... od tego czasu nie ciśnie pyska w ciasne miejsca x) Wogóle multum pomysłów ma moje nieszczęście, ale ten akurat sobie przypomniałam ^^
|
» Wysłany: Sob Sty 12, 2008 18:22
|
| Roxsana20 |
» Sob Sty 12, 2008 18:25     |

Stajenny
Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 351
Status: Offline
|
To zaliczę do głupich pomysł wyskoczenie 4 miesięcznego ogierka z zamkniętego boksu gdzie ścianka jest dosyć wysoka a źrebol naprawdę była mały... .... ;/ w skrócie napomknę że prawdziwa matka padła jak miał 3 miesiące i przygarnęła go najstarsza kobyłka ze stada która karmiła i opiekowała sie i im i swoim synkiem Niestety mały tak sie przywiązał ze nawet przybranego brata wolał zostawić aby popędzić za przybrana matka w teren ....
|
» Wysłany: Sob Sty 12, 2008 18:25
|
| Morfeusz |
» Sob Sty 12, 2008 18:28     |

Koniuszy
Dołączył: 01 Sty 2008
Posty: 436
Skąd: Muszyna
Status: Offline
|
Oj to ciekawe te wasze źróbki pomysły mają Roxsana20 Maleństwo zapewne na sportowca wyrośnie
|
» Wysłany: Sob Sty 12, 2008 18:28
|
| -Roksio- |
» Sob Sty 12, 2008 18:35     |


Jeździec
Dołączył: 19 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1 Posty: 1209
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Morfeusz być może, ale kiedyś koń typowo rekreacyjny, zwykły do ''powożenia się'', tak się przestraszył huku, że skoczył z miejsca stacjonatę 140 cm A z tego co dokładnie wyczytałam u Roxany konik chciał do matki, co nie znaczy, że nic z niego nie będzie, wręcz przeciwnie - b. dobrze się zapowiada, zwłaszcza w tak młodym wieku
www.clashtree.posadzdrzewo.pl
Niech drzewko będzie jeszcze większe!
|
» Wysłany: Sob Sty 12, 2008 18:35
|
| konikmorski |
» Sob Sty 12, 2008 21:52     |


Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2 Posty: 2336
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Ja zas widziałam jak kasztanowy ogier jeszcze zrebak wchodził na stos siana i stal tam tak długo az ktos go nie przegonil. Stos w postaci ogromnego koła stanowił dla niego zagrożenie, bo jakby zlecial z niego to nie wiem czy nie połamałby sie...
|
» Wysłany: Sob Sty 12, 2008 21:52
|
| Zulencja |
» Sob Sty 12, 2008 22:11     |


Jeździec
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1472
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Moja żrobka kiedys zalozyla sobie opone na glowe :p Na szczescie jej matka jest na tyle inteligentna, ze ja wtedy zapedzila w róg ujezdzalni, zeby ktos mogl podejsc i jej to zdjac.
Pozatym kiedys sie nie wyrobila na padoku i podczas hamowania przejechala pod zamknieciem i bylo wielkie zdziwko Zamkniecie to byla taka zwykla rura i nie bylo tam dolnej czesci zadnej
No i kiedys tez sie nie wyrobila i wypadla z padoku na druga strone ogrodzenia miedzy zerdziami ogrodzenia. Do tej pory nie wiem jak ona to zrobila :p
Moje konie
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,7775&highlight=
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8466&highlight=
|
» Wysłany: Sob Sty 12, 2008 22:11
|
| agusia_77 |
» Nie Sty 13, 2008 13:49     |


Szwoleżer
Dołączył: 16 Cze 2007
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 2 Posty: 2164
Status: Offline
|
Ale ma pomysły
A u mnie w stajni są teraz dwa źrebaki. Jeszcze jak były malutkie i chodziły z mamuśkami na padok, to strasznie lubiły się ze sobą ganiać. I któregoś dni tak na nie patrze, one latają jak głupie po całym padoczku, no i jeden nie wyrobił przed ogrodzeniem. Jakoś obrócił się o 180 stopni i wleciał zadkiem w płot I taki zdziwiony co on tworzy
Albo są sprowadzane z wybiegu z mamuśkami, a jeden z nich bardzo ciekawski zamiast, grzecznie za mamą wejść do boksu wszedł sobie do stajni, a później do hali.
|
» Wysłany: Nie Sty 13, 2008 13:49
|
| Dakarella |
» Nie Sty 13, 2008 14:08     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
U nas w stajni padok jest ogrodzony pastuchem elektrycznym dwurzędowo (jedna taśma na górze, druga na dole). W czasach kiedy źrebaki były małe, taśma się nieco poluzowała, więc wychodziły z padoku na plac. Właściciel naciągnął ją więc porządnie, sprawdził działanie prądu, żeby takie sytuacje się nie powtarzały.
Mimo to, jedna z młodych klaczek nie zważając na wszystko potrafiła przejść pomiędzy taśmami z rozpędu i żaden prąd jej nie ruszał.
Śmialiśmy się, że przechodzi "między impulsami" (impuls jest co 1,5 sekundy i pastuch tak "tyka").
Inna sytuacja w SK Golejewko. Kilka lat temu odsadzanie źrebaków i wpuszczanie na biegalnię. Wśród odsadów była wtedy Królowa Śniegu (kto ją kojarzy z Służewca powinien wiedzieć, który to był rok).
Wiadomo, że na biegalni źrebaki wiąże się do jedzenia. Wsdzystkie bardzo szybko zrozumiały, że o takiej porze nadchodzi czas posiłku i bezbłędnie odnajdywały swoje miejsce. Tylko Na złapanie Królowej Śniegu poświęcało się zawsze ok. pół godziny.
Tak szalejącego na biegalni źrebaka jeszcze nie widziałam...
Ale gonitwy wygrywała później po mistrzowsku
Szczęście to garść pełna wody...
|
» Wysłany: Nie Sty 13, 2008 14:08
|
| Morwa |
» Nie Sty 13, 2008 15:17     |

Koniuszy
Dołączył: 06 Maj 2007
Ostrzeżeń: 1 Posty: 634
Status: Offline
|
To młody gdy jeszcze nie miał takiego wielkiego zadka ( ) to kładł się przy ogrodzeniu, niby do turlania, i opanował wyłażenie na drugą stronę pod ogrodzeniem-najpierw cisł tył, a potem cofał i wyłaził O_O teraz już się nie miesci na szczęscie (sam tego nie wymyślił-najwyraźniej przyuwazył od kucyka co je kiedyś paśliśmy razem ^^)
|
» Wysłany: Nie Sty 13, 2008 15:17
|
| agusia_77 |
» Nie Sty 13, 2008 15:34     |


Szwoleżer
Dołączył: 16 Cze 2007
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 2 Posty: 2164
Status: Offline
|
Mamy dwa kucyki jeden szetland drugi nie wiem. Jakiś większy. I były pasane razem. To Hals (szetland) nauczył sie wyłazić za ogrodzenie, a Miśka (drugi kuc) nauczyła się od niego i oba uciekły
A żeby nie było nie na temat...
To jak pisałam wyżej są dwa źrebaki. Teraz już zostały odsadzone i siedzą razem w jednym boksie. I któregoś wieczoru, już chce wracać do domu, ale postanowiłam pójść pożegnać sie ze źrebolami. Podchodzę do boksu, patrze i co widzę? Źrebolki razem sobie śpią! Tak słodko to wyglądało...Dwa przytulone do siebie ogierki...
|
» Wysłany: Nie Sty 13, 2008 15:34
|
| Czos |
» Nie Sty 13, 2008 18:42     |

Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2007
Posty: 608
Skąd: lubuskie
Status: Offline
|
Moje nie dają mi zbyt wielu tematów, ale tak, pierwsz, którego miałem przez moją głupotę był uczony różnych zabaw, jak pies prawie i w efekcie dla zabawy mając już ponad rok w pełnym biegu na pastwisku walnął we mnie.Efekt-przez 2 miesiące nie mogłem się pozbierać.Następne źrebaki układam już lepiej, choć ostatnio miesiąc temu Czos wsadził mi kopytko do kieszeni kurtki i teraz mam klapkę zamiast kieszeni.
http://www.korespondent.pl/index.php
http://www.kontestacja.com/
http://www.radiobioslone.pl/promocja
|
» Wysłany: Nie Sty 13, 2008 18:42
|
| wena |
» Nie Sty 13, 2008 19:06     |


Jeździec
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 1420
Skąd: Wiltshire, Malmesbury/Beaufort
Status: Offline
|
Ja kiedyś jeździłam u takiego Pana, wioska za mną, który miał 9 koników. Któregoś razu wsiadłam na pewną kasztankę, która miała źrebolka ok rocznego. Ja tu beztrosko śmigam po łące a ten mały czort chciał pokryć matkę, hehe ze mną na niej, moja jazda wyglądała tak, że uciekałam na niej od tego Szoguna;-). Oprócz tego, że dwa razy dostałam przez przypadek od niego kopytkiem to nic większego nie zdziałał. mały zboczuszek, no no;-)
love polo xDDDDD
|
» Wysłany: Nie Sty 13, 2008 19:06
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum