Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 849 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » brykanie przed galopem


Napisz nowy temat
Ulala » Nie Gru 16, 2007 22:22   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Po prosty rekreacja. czego się można spodziewać
Szereg koni rekreacyjnych sie tak zachowuje.
Nie pozwalaj jej na to, w bliższej czy dalszej przyszłości sie uspokoi.

Tal czy inaczej uważam, ze młode konie powinny chodzić pod siodłem bez zastępu, bez innych koni. Bo tak uczą sie tylko latania za ogonem, a wiadomo, ze to do niego dobrego nie prowadzi.

Skąd koncepcja jazdy w zastępie??
Post » Wysłany: Nie Gru 16, 2007 22:22 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
kaoa » Pią Sty 11, 2008 22:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kaoa


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Gru 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 109


Status: Offline

młody koń = niespokojny koń

Nigdy nie wiadomo co mu przyjdzie do głowy...
Z czasem mu to przejdzie. Na razie jeździj za innym konikiem.

Pozdrawiam:)
Post » Wysłany: Pią Sty 11, 2008 22:06 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Sizal » Pią Sty 11, 2008 22:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sizal


Stajenny
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 283


Status: Offline

MNie sie wydaje, że to kwestia młodego konia i jego leku, że zastep galopujący mu ucieknie. Jeszcze nie załapał widocznie, że jesli przed nia golapują, to ona w końcu tez będzie mogła zagalopowac i dogonić zastęp.

U nas był podobny problem, ale wynikał z tego , że wałaszek (bynajmniej nie młody) rzadko chodził w tereny i w dodatku miał taką "wesołą" naturę Uśmiechnięty Jak się jechało w teren i był ktróryś tam w zastepie, to brykał przy zagalopowaniu. Brykał wysoko, z głową między nogami, niebezpiecznie bywało.

Oto jak postępowaliśmy: Kiedy miała być komenda do galopu, jeździec na owym wałaszku troszeczkę zwiekszał odległość w kłusie między nim , a koniem jadącym przed nim. I sam, pierwszy zagalopowywał takim wolniutkim galopem. Jak już zrobił ze dwa fule, to konie przed nim ruszały również galopem. Wszystko musi być oczywiście w ścisłej współpracy z koniem lub końmi jadącymi przed tym brykającym delikwentem. Najlepiej wziąć takiego na drugiego, bezpośrednio za czołowym. U nas to sie sprawdziło.

Spróbuj może w taki sposób. Jeśli pierwsza zagalopujesz, klacz nie będzie musiała się niepokoić, że inni galopuja a ona jeszcze nie. MOże w jej przypadku tez ten sposób zda egzamin? Spróbowac nic nie kosztuje Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pią Sty 11, 2008 22:17 Zobacz profil autora PW
marlin1990 » Nie Sty 20, 2008 19:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

marlin1990


Stajenny
Dołączył: 29 Gru 2006
Posty: 299


Status: Offline

Wydaje mi się, że to atut młodości- klacz, na której teraz jeżdżę (5,5 roku)- wprawdzie wogóle nie jeździmy w zastepie ale i tak na sam początek galopu jest prawie zawsze jest baran, czasem jeszcze na koniec i po przeszkodzie czasem. W tym konkretnym przypadku jest to nadmiar energii, baranki są strzelane z tzw. radości i z czasem robią się coraz rzadsze.

Wydaje mi się, że jeżdżenie takiego młodziutkiego konia w zastępie w dodatku pod początkującymi, skłania go tylko do utrwalania złych nawyków, a jak wiadomo łatwo konika nauczyc złego zachowania, natomist duzo gorzej oduczyć.
Post » Wysłany: Nie Sty 20, 2008 19:46 Zobacz profil autora PW
HoneyBunny » Nie Sty 20, 2008 20:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

HoneyBunny


Adept Jeździecki
Dołączył: 29 Gru 2007
Posty: 84


Status: Offline

Ja też uważam, że po pierwsze koń jest młody, za młody do rekreacji. Jednak sama wiele lat w niej jeździłam i znam tamtejsze realia. Młody koń zaraz po przyjęciu jeźdźca oddawany jest trochę bardziej zaawansowanym szkółkowiczom, co wcale nie oznacza, że o takiż umiejętnościach... Koń uczy się reagowania na nieprawidłowe pomoce, szarpany, co w połączeniu z wrodzoną płochliwością i młodym wiekiem nie prowadzi do niczego dobrego. Na własnej skórze odczulam skutki takiego postępowania... Koń o którym myślę, dodatkowo ma problemy z kręgosłupem, w wiekiem coraz bardziej zapada mu się kręgosłup, a nieprawidłowa jazda pogłębia jego problemy... ech... sama sobie wydaje się tłem i życie jej puszcza się płazem...
Post » Wysłany: Nie Sty 20, 2008 20:50 Zobacz profil autora PW Tlen
ja_olunia » Sob Lut 02, 2008 19:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

ja_olunia



Dołączył: 08 Cze 2007
Posty: 14


Status: Offline

Dzisiaj nastąpil jakiś przełom. Ostatnio były same tereny (gruda na ujeżdzalni, a hali brak). Dzisiaj jednak pogoda dopisała i była jazda na ujeżdżalni. W pierwszym kłusie troche rzucała łbem, ale kiedy konie przede mną kolejną ruszały do galopu zaczynałam się modlić. Jednak koń przede mną ruszył, młoda porzucała trochę łbem, ale łydka i idziemy. O dziwo, konik poszedł dalej spokojnym kłusem do przodu, choć wszyscy byli przygotowani na widowisko jakie było ponad 1,5 miesiąca temu. Przy następnym galopie znowu porzucała łbem, weszła trochę do srodka, ale zaraz się uspokoiła. Wiem, że jeszcze dużo do zrobienia, ale to już jakiś niewielki postęp Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sob Lut 02, 2008 19:25 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Tlen
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » brykanie przed galopem

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum