Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| brasidas |
źrebak odrzucony przez klacz
» Nie Mar 02, 2008 20:38   |

Dołączył: 24 Lis 2006
Posty: 19
Status: Offline
|
Czy ktoś zna z własnej praktyki przypadek odrzucenia źrebięcia przez klacz? co wtedy robiliście? jak karmiliście małego?
po porodzie do czasu gdy źrebak leżał klacz go lizała i nie była agresywna, ale po pewnym czasie gdy zaczął wstawać to się zmieniło. Ona ogólnie nie lubi innych koni, wszystkie kopie i przegania, zaczęła strasznie kopać w ściany nie dopuściła małego do picia, w końcu trzeba było wyprowadzić małego do innej stajni, jej podać środki uspokajające aby zdoić siarę, teraz cały czas jest zdajana i to mleko podawane małemu w butelce co 3 godz. - człowiekowi z przygodami da się zdoić, ale gdy zbliży się do niej źreba zachowuje się agresywnie
Jak długo podawać małemu to zdajane mleko, czy preparaty mlekozastępcze mogą wywołać biegunkę?
Edycja tematu
brasidas, niestety tak go nie wyróżnisz :]
Jeśli ktoś coś będzie wiedział, na pewno się odezwie.
G.
|
» Wysłany: Nie Mar 02, 2008 20:38
|
| Czos |
» Nie Mar 02, 2008 22:32     |

Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2007
Posty: 608
Skąd: lubuskie
Status: Offline
|
To co napiszę nie pomoże, ale zaspokoję swoją ciekaowść. Czy to jest jej pierwszy źrebak, czy nie ma możliwości, aby źrebak był od matki oddzielony jedynie jakąś ścianką tak aby mogła go powąchać. Może po jakimś czasie go zaakceptuje. Może ją do niego co jakiś czas zaprowadzić może to tak jak u ludzi się zdarza- szok poporodowy. Życzę powodzenie i cierpliwości
http://www.korespondent.pl/index.php
http://www.kontestacja.com/
http://www.radiobioslone.pl/promocja
|
» Wysłany: Nie Mar 02, 2008 22:32
|
| Morwa |
» Nie Mar 02, 2008 22:41     |

Koniuszy
Dołączył: 06 Maj 2007
Ostrzeżeń: 1 Posty: 634
Status: Offline
|
jeśli to jej pierwszy źrebak-to za szybko zabraliście małego. Pierwiastki czasem tak mają-nie mogą przez pewien czas aakceptować swojego potomstwa. Klacz moze też mieć zapalenie sutków-i może to jest przyczyną? czy po porodzie ogladał ją wet?Dla młodego konia bardzo ważny jest kontakt z matką-i choć czasemzdarza się zę są matki wyrodne, to ja próowałabym najpierw ją przebadać, a potem spowrotem doprowadzić malucha póki klacz nie straci mleka.
..I tylko pędzić przed siebie do tchu utraty, bez celu, bez strachu, ścigając sie z wiatrem w poszukiwaniu wolności..
|
» Wysłany: Nie Mar 02, 2008 22:41
|
| Barbudka |
» Nie Mar 02, 2008 23:05     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 29 Gru 2007
Posty: 51
Skąd: katowice
Status: Offline
|
sa przypadki odrzucenia zrebiat... mysle ze pomysl by zrebak byl w sasiednim boksie jest bardzo dobry...moze matka go zaakceptuje.. jak najlepiej jest karmic zrebie mlekiem klaczy... a weta tez polecam wezwac zeby sprawdzil stan klaczy i zrebolka...
|
» Wysłany: Nie Mar 02, 2008 23:05
|
| wena |
» Nie Mar 02, 2008 23:53     |


Jeździec
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 1420
Skąd: Wiltshire, Malmesbury/Beaufort
Status: Offline
|
hmmm...biedny źrebol....
teraz podawaj mu mleko zastępcze dla źrebiąt, tylko to koszt bo za 10kg ok 240zł....
ale nie ma wyjścia skoro na razie klacz go nie dopuszcza...
Mleko przeznaczone dla źrebiąt nie wywoła biegunki. (bynajmniej nie powinno)
A w tym czasie próbuj ...a może tak zmęczyć klacz? Niech pozbędzie się energii, może na lonży i nie odgoni źrebka? Nie mam pojęcia, ja bym próbowała..no i w razie czego jak inni mówią wet...
love polo xDDDDD
|
» Wysłany: Nie Mar 02, 2008 23:53
|
| skakanka |
» Pon Mar 03, 2008 1:19     |

Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 33
Status: Offline
|
u pierwiastek sie to zdarza
w tego typu skrajnych przypadkach klacz na dutke, przytrzymac w czasie pierwszych podejść źrebaka
Jedna osoba podprowadza zrebaka do wymienia, pomaga mu złapać, druga trzyma klacz za dutke, można też podniesc przednia nogę, zeby sie nie odkopywała tyłem.
Po jednym, dwóch takich razach, jak klacz poczuje ulge w wymieniu po zdojeniu i zaakceptuje obecność źrebaka przeważnie nie ma już problemu.
Powodzenia i daj znać, jak tam kontakty mamusi i źrebaczka
|
» Wysłany: Pon Mar 03, 2008 1:19
|
| brasidas |
» Pon Mar 03, 2008 12:46     |

Dołączył: 24 Lis 2006
Posty: 19
Status: Offline
|
Dzięki za rady
Klacz to pierwiastka i chyba doznała szoku, żrebiła się w czasie gdy wiała ta Emma straszny chałas, różne fruwające przedmioty , światło zgasło itp. przygody, weterynarz ją widział i mimo wysiłków nie udało się nam podstawić małego tak kopała
ale ostatnio odzywa się w niej instynkt macierzyński - pokazujemy jej źrebaka, rży do niego, jak się wąchają nie próbuje już go ugryść ale jak ją dotknie zaczyna zaraz tąpać, przybierać nogami, ogólnie ma bardzo trudny charakter, jest złośliwa, boje się tak na siłę go podstawiać bo mu może zrobić krzywdę, ale zobaczymy bo to karmienie co 3 godz. jest naprawdę uciążliwe
a źrebak (ogierek) zdrowy, bez problemu wydalił smółkę
|
» Wysłany: Pon Mar 03, 2008 12:46
|
| Sizal |
» Sro Mar 05, 2008 16:01     |

Stajenny
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 283
Status: Offline
|
U nas też była klacz, która pierwszego źrebaka nie powitała zbyt chętnie. Ssać sie nie dała i próbowała go kopać. Ale zostawilismy go z nia w boksie, przez pewien czas ciągle ktoś jej pilnował.
Najpierw trzeba było ją zdajać, a małego z butelki karmić. A potem zaczeliśmy źrebaka przystawiać. Jedna osoba trzymała mocno kobyłę, druga asekurowała z boku, a trzecia przystawiała źrebaka do sutka. Kilka pierwszych razów było ciężkich, ale potem stopniowo pozwalała na więcej. Po paru dniach już było ok.Nie kopała go, dawała się ssać normalnie. Ale nigdy nie była zbyt czułą matką.
Przy drugim źrebaku nie było już tego typu problemów i nawet więcej czułości była w stanie z siebie wykrzesać
|
» Wysłany: Sro Mar 05, 2008 16:01
|
| Faustii |
» Sro Mar 05, 2008 17:56     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 11 Sty 2008
Posty: 169
Skąd: Dębica, Podkarpackie
Status: Offline
|
Moja kobyłka za pierwszego źrebaka też tak miała. Co robili poprzedni właściciele? Wiązali jej zadnie nogi takimi pasami (niewiem jak to się fachowo nazywa ale służy do tego aby koń nie kopał), głowę na dwóch uwiązach (po dwóch stronach kantara). To było rozwiązanie tylko na karmienie. Tak to odprowadzano źrebaka do sąsiedniego boksu. Tak karmili co 2 godziny...
Następnego źrebaka sama wykarmiła (nie było żadnego problemu) tyle, że wogóle się nim nie przejmowała. Szła, a za nim nawet nie zarżała.
Teraz ma trzeciego (już u mnie) i też jest wszystko ok. Nawet wychodząc zawsze się za nim oglądnie i zarży...
|
» Wysłany: Sro Mar 05, 2008 17:56
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum