Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Dzikusek |
Koń boi się zsiadania
» Nie Mar 09, 2008 22:44   |

Adept Jeździecki
Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 92
Skąd: Liwa
Status: Offline
|
Hej, szukałam,szukałam i nie znalazłam może jestem ślepa.
Mam pewien problem, pomóżcie..
Pracuje teraz z młodą kobyłką, wszystko jest cudnie-zakładanie ogłowia,siodła, praca na lonży. Nawet nie robi problemu jak się na nią wsiada-stoi jak wbita w podłoże. Ruszanie, skrecanie i zatrzymywanie nie jest jeszcze perfekcyjne, ale nie ma na co nazekać-łydka+cmok-naprzód,łydka+wodza-w lewo,w prawo, wodza+prr-stop.
Ostatnio zaczełam mieć problemy by z niej zsiąść. Jak tylko przenosze swój ciężar do przodu, koń rusza jak wystrzelona z procy. Nawet jak ktoś próbuj ja trzymać to się rzuca nie miłosiernie. Teraz z niej nie zsiadam tylko się ewakułuje. Nie mam pojęcia czego się boi-nigdy nie została kopnięta, uderzona przy wsiadaniu i zsiadaniu.
Dzięki za wszystkie rady
|
» Wysłany: Nie Mar 09, 2008 22:44
|
| Siurek |
» Nie Mar 09, 2008 22:46     |


Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2 Ostrzeżeń: 2 Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?
Status: Offline
|
Mówisz, że kobyłka wystrzela, jak się pochylasz.
Jeździłam na takim koniu. To znaczy..
Pochyliłam się, bo się czegoś wystraszył, żeby złapać równowagę i od razu była 'rura'.
Może to niekoniecznie chodzi o zsiadanie ?
|
» Wysłany: Nie Mar 09, 2008 22:46
|
| Dzikusek |
» Nie Mar 09, 2008 22:53     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 92
Skąd: Liwa
Status: Offline
|
jak idzie stepem i pochylam sie by złapać za uszy to idzie dalej tym samym tepem, nie przyspiesza nic, tak samo jak robie półsiad nic ja nie rusza, choc specjalnie sie wychylam do przodu, na boki-wtedy jest opanowana, bonanza zaczyna sie jak mam nogi wyrzucone ze strzemion i mysle o zsiadaniu
|
» Wysłany: Nie Mar 09, 2008 22:53
|
| akluna |
» Nie Mar 09, 2008 22:58     |


Jeździec
Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 880
Skąd: Bydgoszcz
Status: Offline
|
Wiesz to jest młody koń i kazdy ruch z siodła jest dla niego nowością.
Być moze przeniesienie ciężaru jeźdźca ją tak stresuje ale czy tak samo robi np. w stępie? W końcu przy takiej jeździe jak teraz nie pochylasz się do przodu. Moze spróbuj pocwiczyć to w stępie? Zobacz jak na to reaguje? W stój poćwicz, zobacz na co już dokładnie reaguje?Dosłownie lekko zmień środek ciężkości i juz ja chwal, głaszcz, spokojnie mów. Aż wkońcu zrozumie, że to nie boli
P.S. Ja miałam podobny problem, tylko koń bał się ruchu nóg nad zadem
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 22:02 ]
Twój post pojawił się jak ja pisałm mój
A patrzyłas czy czasami strzemiona jej sie o brzurz nie obijaja? Wiesz u mlodego konia jest wszystko mozliwe... A moze to Ty sie podświadomie stresujesz i koń na to reaguje? Tu po porstu moze być wszystko mozliwe.
Bo w życiu najważniejsza jest pasja...
www.photoblog.pl/akluna
|
» Wysłany: Nie Mar 09, 2008 22:58
|
| Mircale |
» Nie Mar 09, 2008 23:02     |


Jeździec
Dołączył: 07 Cze 2007
Ostrzeżeń: 1 Posty: 1172
Skąd: Żary/ Jelenia Góra.
Status: Offline
|
A próbowałaś pochylenia, półsiadu i innych w stój?
Poza dostępem do internetu przygnieciona w bursie notatkami z anatomii...
|
» Wysłany: Nie Mar 09, 2008 23:02
|
| Dzikusek |
» Nie Mar 09, 2008 23:13     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 92
Skąd: Liwa
Status: Offline
|
w stój jak mam nogi w strzemionach jest oki.
Bede musiała popatrzec może akluna masz racje co do tych strzemion obijajacych brzuch.
Musze w miare szybko coś wykombinowac i ja uspokoić bo mam dosyc ziemi:)
Dzięki,Dzięki
|
» Wysłany: Nie Mar 09, 2008 23:13
|
| Angel_Of_Death |
» Nie Mar 09, 2008 23:30     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 102
Status: Offline
|
Najlepiej uwarunkuj bardzo dobrze klepanie po szyi. jak cos zrobi dobrze zawsze najpierw poklep potem daj smakołyk chociażby podniesienie nogi do czyszczenia czy jakieś ustąpienie od nacisku. tedy uwarunkujesz klepanie. Jak jeździsz tak samo cos robi dobrze poklepac oddać wodze nie na odwrót. i jak sepujesz kłusujesz to oklepuj dużo i jak czujesz ze bedzie juz spokojna to do tego tego pochylanie. ja bedzie spokojna w stepie to spróbuj w stój. Najpierw lekko i jak nic nie zrobi rusz stepem skręć potem znowu sobie zatrzymaj i spróbuj trochę mocniej sie pochylić aż w końcu dojdzisz do tego ze będziesz mogła sie położyć na szyi. Ale jeśli zaczyna sie denerwować wróć do stepa i lekkiego pochylania. jak już będzie gucik to wsiadaj i zsiadaj ile będziesz miała sil na jedna i na druga stronę. Aż w ogólnie będzie reagować.
Wszystko jest możliwe, gdy wiesz jak.
http://rajdy-*
|
» Wysłany: Nie Mar 09, 2008 23:30
|
| gruidae |
» Pon Mar 10, 2008 10:13     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 05 Lut 2008
Posty: 195
Status: Offline
|
Dzikusek napisał(a):
w stój jak mam nogi w strzemionach jest oki.
Bede musiała popatrzec może akluna masz racje co do tych strzemion obijajacych brzuch.
Musze w miare szybko coś wykombinowac i ja uspokoić bo mam dosyc ziemi:)
Dzięki,Dzięki
Spróbuj delikatnie wyjąć nogi ze strzemion, najpierw jedną, złap puślisko, podciąg do góry i przełóż strzemię przez siodło na drugą stronę, to samo zrób z drugim, jeśli nawet będzie się kołysać, to leciutko puknie w siodło, a nie w brzuszek kobyłki, to nie powinno jej drażnić... A potem zsiad i tyle
|
» Wysłany: Pon Mar 10, 2008 10:13
|
| magdap |
» Wto Mar 11, 2008 17:06     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 172
Status: Offline
|
A czy koń był przyzwyczajony do lonżowania z opuszczonymi strzemionami? Jeśli nie to trzeba to zrobić jeśli tak to nie na tym polega problem. Dużo koni boi się strzemion a stosunkowo często sie o tym zapomina-trzeba konia przyzwyczić do "obijania" strzemionami zanim się na niego wsiądzie. Ja po prostu opuszczam strzemiona jak tylko koń zaakceptuje samo siodło i lonżuję mlodego konia ze strzemionami dopóki ich też nie zaakceptuje w pełni
|
» Wysłany: Wto Mar 11, 2008 17:06
|
| Ulala |
» Wto Mar 11, 2008 17:17     |


Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania Posty: 2496
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
A ja nie, nie wyobrażam sobie, młodziaka, któremu w galopie obijają się metalowe strzemiona o brzuch... nie chciałabym trzymać w tym czasie lonży, (inaczej jest jak sa plastikowe). W stepie ok
Co do konia to wynika to pewnie z braku dostatecznej równowagi u konia i z przyzwyczajenia zsiadania w sposób szybki, dynamiczny, taki jak u normalnego konia.
Jak przed każda jazda po dwa razy wsiądziesz po dwóch stronach (czyli po prawej i lewej) to szybko się nauczy.
|
» Wysłany: Wto Mar 11, 2008 17:17
|
| jasmina |
» Wto Mar 11, 2008 18:36     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
podjedź pod stołek/schodki/opony i tam wsiadaj;) Odczulaj konia na ruch- wyciąganiw nóg ze strzemion, wkładanie ich s strzemiona, może pojeździj stepem bez strzemion tak zeby one wisiały luźno- może to własnie w nich jest problem.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
» Wysłany: Wto Mar 11, 2008 18:36
|
| Dzikusek |
» Sro Mar 12, 2008 11:38     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 92
Skąd: Liwa
Status: Offline
|
Strzemion się nie boi, zsiadałam z nimi na szyi-nadal startowała. Jak chodziła stępem i stała nie przeszkadzało jej to, że kładłam się na szyi, i że nogi zadziedałam na grzbiet. Zaczełam śpiewać to aż tak nie wyskakiwała. Zdiwiona byłam tym, że tak się boi bo wczesniej wszystko było wporzadku. Są już malutkie postępy. Dzieki za rady
|
» Wysłany: Sro Mar 12, 2008 11:38
|
| magdap |
» Sro Mar 12, 2008 20:21   |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 172
Status: Offline
|
[quote="Ulala"]A ja nie, nie wyobrażam sobie, młodziaka, któremu w galopie obijają się metalowe strzemiona o brzuch... nie chciałabym trzymać w tym czasie lonży, (inaczej jest jak sa plastikowe). W stepie ok
Ale jak inaczej przyzwyczaić konia do postukiwania strzemionami? W końcu chyba lepiej jest to zrobić zanim się na konia wsiądzie właśnie po to by koń nie wystraszył się jeśli np przypadkiem zgubię strzemię.Robiłam to wiele razy i większość koni akceptuje strzemiona stosunkowo szybko, oczywiście początkowo w stępie i kłusie a dopiero potem w galopie. I początkowo nie ustawiam strzemion bardzo długich tak żeby nie uderzały konia w łokieć bo to faktycznie może być dla niego za dużo raczej tak by były dość blisko brzegu siodła. Zapewniam, robiłam to wiele razy i nie miałam problemu z utrzymaniem lonży!
|
» Wysłany: Sro Mar 12, 2008 20:21
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum