Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 850 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » Nagły problem-padok


Napisz nowy temat
Gavanza » Nie Maj 25, 2008 18:07   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Gavanza


Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3
Posty: 2765


Status: Offline

Ja bym najpierw sprawdziła konstrukcje całego ogrodzenia, bo jeśli całe jest lipne, to dziewczyna się namęczy, a koń i tak zapewne z łatwością obróci jej wysiłki w proch.
Jako osoba opłacająca usługi właściciela stajni masz prawo wymagać, by ogrodzenia były solidne, bo od ich trwałości będzie również zależeć bezpieczeństwo Twojego konia.



Mój koń na pensjonacie też z uporem maniaka rozwalał lonżownik (wejście) - ale nikt nie miał o mnie o to pretensji, bo wiadome było, że nie jest ono trwałe. Już nie wspomnę o wyłamywaniu drzwi w boksie minimum 3 razy dziennie - tutaj do zdarzenie dochodziło ze względu na bardzo słabe zawiasy.
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością

Post » Wysłany: Nie Maj 25, 2008 18:07 Zobacz profil autora PW Wyślij email
fruzia » Nie Maj 25, 2008 18:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fruzia


Masztalerz
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 739
Skąd: Szczecin

Status: Offline

wez go na pastuch jak nie da rady naprawic ogrodzenia, przeciez kon nie bedzie siedzial do konca zycia w boksie, a Ty bedziesz placic mniej Przewraca oczyma Bo to jest inny gatunek człowieka. Nie zawaham się powiedziec: lepszy.
Post » Wysłany: Nie Maj 25, 2008 18:46 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Pon Maj 26, 2008 9:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2530
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Jeżeli to Twój kon rozwalił padok i ten drugi to powinnaś się podzielić z właścicielem tego drugiego konia kosztami naprawy na pół... u nas w stajni tak zawsze jest.. twój koń rozwalił Ty naprawiasz...a właścicielom na przyszłośc poleć pastucha na okólnik jak konie takie rzeczy robią
Post » Wysłany: Pon Maj 26, 2008 9:49 Zobacz profil autora PW
Kitana » Pon Maj 26, 2008 10:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kitana


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 22 Sty 2007
Posty: 126


Status: Offline

Naprawic ogrodzenie i przeciągnąć pastucha na izolatorach wzdłuż całego padoku. Jak koń naprze klatą na właczonego pastucha to mu sie odechce na przyszłość. Ot problem... ................................. ??
Post » Wysłany: Pon Maj 26, 2008 10:43 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Gwiazdorka » Pon Cze 16, 2008 9:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie




Dołączył: 27 Kwi 2008
Ostrzeżeń: 1
Posty: 35


Status: Offline

Na wakacje będą robione nowe padoki z pastuchami... Teraz Gwiazdor chodzi na padoku od 12 do poru obiadowej, lecz 3 dni temu na padoku była złamana jedna żerdź a on staranował ją klatą i pobiegł sobie na pętlę autobusową Przewraca oczyma
To było bardzo niebezpieczne bo przebiegł przez ruchliwa drogę asfaltową. Zdziwiony
Post » Wysłany: Pon Cze 16, 2008 9:46 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Pon Cze 16, 2008 12:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1086


Status: Offline

Z jednej strony właściciel pensjonatu powinien zabezpieczyć pastwiska w taki sposób, aby utrudniać koniom wydostanie się z nich. Z drugiej - właściciel konia odpowiada finansowo za szkody wyrządzone przez zwierzę. Nie dziwię się, że właściciel nie wypuszcza konia - skoro dotychczasowe szkody przez konia wyrządzane nie były finansowane.

Co do prądu - mam w pensjonacie konia, dla którego czasami i pastuch niestraszny - w weekend staranował bramkę pastuchową i sobie poszedł... Prąd włączony, w dodatku dużo wilgoci, zatem kopało zdrowo... z resztą, kiedy doleciałam na miejsce prąd kopał w ziemię z hukiem... jak widać koniowi nie koniecznie to przeszkadzało... Miałam również w pensjonacie konia, który pasjami kopał w słupki ogrodzenia , łamiąc je... Zgodnie z umową wszelkie szkody pokrywali właściciele koni, chociaż fakt faktem - naprawiałam ja...
Post » Wysłany: Pon Cze 16, 2008 12:51 Zobacz profil autora PW
Diabola » Pon Cze 16, 2008 13:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Diabola



Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 32


Status: Offline

Gwiazdorka napisał(a):
lecz 3 dni temu na padoku była złamana jedna żerdź a on staranował ją klatą i pobiegł sobie na pętlę autobusową Przewraca oczyma
?


To , to ogrodzenie, nie jest raczej najmocniejsze. . . Są konie, którym wystarczy zawiązać sznurek i będą stać , a inne zerwą go i nawet nie będą wiedziały ,że coś tam było Puszcza oko Jeżeli w umowie ,masz napisane,że koń będzie miał zapewniony padok, to bez 2 zdań powinnas się domagać ,aby go naprawiono i to dobrze, tak aby koń znowu go nie staranował. . . gdyby ogrodzenie było naprawdę solidnie zrobione , koń nie miałby szans go połamać. tzreba sie z tym liczyć , bo koń te jednak "kawał zwierza" , który ma dużo siły . . . Jeżeli ktoś robi "prowizorkę, nie może mieć pretensji ani do konia ,a ni do jego właściciela. . . Przecież nie wytłumaczysz dla konia, że ma stać tutaj i nie może iśc dalej. Jak koń ma szanse ucieczki zawsze to zrobi . . .
Post » Wysłany: Pon Cze 16, 2008 13:06 Zobacz profil autora PW
honky_tonk » Wto Cze 17, 2008 22:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

honky_tonk



Dołączył: 06 Gru 2007
Posty: 21


Status: Offline

A właściciel stajni tylko patrzy na ten rozwalony płot i nie reaguje? Tylko jeden, Twoj kon tam wychodzi? Dlaczego nie "zaproponuje" Ci naprawy szkod wyrzadzonych przez konia? Wtedy sytuacja bylaby jasna. Ty placisz, on naprawia, albo sama naprawiasz, jak Ci wygodniej... tylko chyba trzeba rozmawiac.
I w zadnym wypadku nie polecam "dawac na line", proponuje elektrycznego pastucha, ale nie zamiast porządnego ogrodzenia, tylko dodatkowo.
Post » Wysłany: Wto Cze 17, 2008 22:36 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Gwiazdorka » Sro Cze 18, 2008 8:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta




Dołączył: 27 Kwi 2008
Ostrzeżeń: 1
Posty: 35


Status: Offline

Wakacje już idą a więc parkur będzie burzony ina jego miejscu powstaną nowe, solidne(mam nadzieję) padoki z pastuchami . Choć na Gwiazdora działa tylko pastuch na byki Zaskoczony
Post » Wysłany: Sro Cze 18, 2008 8:17 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Nagły problem-padok

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum