Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 850 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Ogólne » Ogiery.


Napisz nowy temat
Visenna » Nie Gru 11, 2005 13:06   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9358
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

SPOKÓJ DO JASNEJ ANIELKI!!!!
Prawda jest taka że obie panie i Busch i Peya są do siebie bardzo podobne i obu zdaża się odnosić lekceważąco do ludzi o innym zdaniu lub początkujących! Odczułam je nawet na sobie zresztą, ale jesteśmy ludźmi i ja przyjmuję do wiadomości że raz ktoś potraktuje lekceważąco mnie, a innym razem ja kogoś, takie jest życie i kwita.
Kastrowanie nie jest ani zabiegiem bardzo prostym, łatwym i bezpiecznym, ani też nie jest jakąś operacją "na otwartym sercu" którą należy przeprowadzać tylko dla ratowania życia i w ostateczności! Rację mają obie dziewczyny, choć prawda jest taka że jądra są jedynym narządem u zwierząt i ludzi który można usunąć bez uszczerbku na zdrowiu. Fizycznego oczywiście, bo o emocjonalny trzeba by zapytać Farinellego lub innych ludzkich kastratów, bo zwierzęta takich emocji nie odczuwają.
Strzałka peyuhaa: kastrowanie to nic złego uwierz mi. Jeśli nie trafiają do Ciebie nasze argumenty to przeczytaj art. o kastrowaniu który był na głównej, tam zawarłam argumenty Parellego za kastrowaniem. Może one Cię przekonają. A argumenty typu: "rozmawiałam o tym z tymi których się już więcej nauczyć nie da lub wiedzą wszystko" to nie są dobre argumenty, bo nie ma takich ludzi. Również argument "konie w rodzinie od x pokoleń" nie jest dobry...ludzie od x pokoleń wkładali dzieci do pieca na 4 zdrowaśki żeby wyzdrowiały i nie okazało to się być dobrym rozwiązaniem.
Strzałka buschmenka: chyba coś w tym jest Buschu, bo ja również ostatnio zauważyłam że drażnią Cię bardzo potknięcia i stwierdzenia innych, a skoro mówią Ci to już trzy osoby to chyba trzeba by się nad tym zastanowić. Jeśli naprawdę nie uważasz się za alfę i omegę jak sama piszesz, to proszę, mniej lekceważenia. I nie mówię tu tylko o tym temacie ale i o innych, gdzie wyraźnie sygnalizowano Ci że jesteś za ostra. I nie wyśmiewaj cudzych doświadczeń, bo może np. Peya naprawdę widziała to o czym mówi, nie jesteś w stanie swierdzić czy konfabuluje, więc nie miej takiej pewności.

I teraz już proszę o spokój. Temat był o kastrowaniu koni a nie o osobistych wycieczkach.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Nie Gru 11, 2005 13:06 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Siurek » Nie Gru 11, 2005 16:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

Tłum szaleje!!! Brawo Viss!!!Brawo, bis! W koncu ktoś nad nimi zapanował... popieram w sumie Busch... nie widze nic chamksiego w jej postach... ale kit.
Post » Wysłany: Nie Gru 11, 2005 16:05 Zobacz profil autora PW
buschmenka » Nie Gru 11, 2005 16:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Och już będę grzeczna Cool . Nie będę za bardzo krzyczeć i wogóle od dziś jak do rany przyłóż Pokręcony i zły
Post » Wysłany: Nie Gru 11, 2005 16:46 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Visenna » Nie Gru 11, 2005 19:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9358
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Zobaczymy Busch jak długo wytrzymasz... Cool Pokręcony i zły Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Nie Gru 11, 2005 19:35 Zobacz profil autora PW Wyślij email
aniadolittle » Pon Gru 12, 2005 17:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

oj a ja musze cos dodac,mimo wtko ,nie prawda ze kastracje sa bez uszczerbku na zdrowiu albo ze nie moga sie na nim odbic..akzda operacja,nawet malo wazna by sie wydawalo ,moze miec bardzo zly efekt koncowy.....
a poza tym latwiej sie kastruje samcow niz sterylizuje samice,prawda??mniej inwazyjne jest ,bo jajka sa na zewnatrz......wiec bez emocji dziewczyny,to nie wasze jajka ida pod noz Puszcza oko
kastracje powinny byc przeprowadzane,to jest moje zdanie,bo tak jest lepiej i wygodniej dla koni:) ze nie wspomne o multum jezdzcach,ktorzy by nie dali sobie z nimi rade:)
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Pon Gru 12, 2005 17:27 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Visenna » Pon Gru 12, 2005 18:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9358
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
nie prawda ze kastracje sa bez uszczerbku na zdrowiu albo ze nie moga sie na nim odbic..akzda operacja,nawet malo wazna by sie wydawalo ,moze miec bardzo zly efekt koncowy.....

Ale ja pisałam o prawidłowo wykonanym zabiegu, na 100%-owo zdrowym zwierzęciu i z eliminacją 1%-ego ryzyka że nawet zdrowe zwierzę może po tym zdechnąć. Na dobrą sprawę przecież nawet podczas spaceru na uwiązie może nam całkiem zdrowy koń nagle paść, ni stąd ni z owąd. Nie można do kastracji podchodzić w taki sposób.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pon Gru 12, 2005 18:27 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Maxima » Wto Gru 13, 2005 15:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Maxima


Stajenny
Dołączył: 18 Wrz 2005
Posty: 330


Status: Offline

Ee czy ja wiem czy opinia publiczna jest taka, że wszyscyy się boją ogierów, dla początkującego to przynajmniej ja tak miałam, że pytali sie tylko czy spokojny, ogier to nie jest przecież potwór... który nie potrafi powstrzymac swoich seksulanych zapędówPokazuje język No i chyba, że ma się do czynienia z jakimś niewyrzytym:P hehe... no no nie kłóćmy się jużPokazuje język
Post » Wysłany: Wto Gru 13, 2005 15:52 Zobacz profil autora PW
shagia » Wto Gru 13, 2005 15:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

shagia


Koniuszy
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 405
Skąd: Gdańsk

Status: Offline

ogiera jak każdego faceta trzeba trzymac krótko :]
Post » Wysłany: Wto Gru 13, 2005 15:55 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
carmina » Wto Gru 13, 2005 19:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carmina

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1
Posty: 918
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Swięte słowa shagia.. Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Wto Gru 13, 2005 19:31 Zobacz profil autora PW
Momo » Wto Gru 13, 2005 21:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Ja myślę, że obie dziewczyny mają trochę racji, ale i obie ciut przesadzają.

Co do tego czy wykastrowany ogier czuje się gorzej to trudno określi - zwłaszcza, że ani ja, ani inni w tym temacie nie mają klejnotów. Śmieje się Na własne oczy widziałam jak wałachy kryły (na szczęście bez skutku) grzejące się klacze (jeden wykastrowany w wieku 2, a drugi w wieku 4 lat) oraz na własne oczy widziałam jak ogier obojętnie się gapił na grzejącą kobyłe. Zawsze mi mówiono i wydawało mi się to logiczne, że wałachy nie wiedzą, że są... wybrakowane. Niby skąd mają to wiedzieć. A poza tym to nie wiemy czy konie myślą w rozumianym przez nas tego słowa znaczeniu... i nie wiadomo czy kiedykolwiek sie tego dowiemy.

Klacz mojej koleżnaki została pokryta w nocy w boksie!!! A była to kobyła, która miała startować w ogólnopolskich zawodach i była przygotowana do sezonu niemal na ostatni guzik... Ogier bez licencji - więc po co takiego ogiera było komuś trzymać??? Rok na marne, a źrebak bez papierów. A co ze źrebakiem zrobiła nie wiem, bo się przeprowadziłam.

Znałam ogiera, który krył przez kilka lat prywatne klacze. Nie jeździłam na nim, ale słyszałam, że nie był aniołkiem. Ogierem do czasu kiedy rzucił się na właściciela. (z opowieści wynikało, że zrobił to bardzo drastycznie, ale ludzie lubią koloryzować). Ok. 10-letni ogier został wykastrowany i nic się nie stało. Wałach przybrał na wadze i zaczął ładnie wyglądać. Dziewczyna, która na nim jeździła mówiła, że o wiele lepiej się z nim pracuje po kastracji.

Ale żebym nie była stronnicza. Mój tata wykastrował swojego ogiera gdy ten miał 8 lat. Pokrył kilka klaczy (jedną przypadkowo i piękny koń z tego wyszedł (matka młp, ojciec zimnokrwisty bez papierów), tata ma go do dzisiaj i jest to jego najlepszy koń). Wet go wykastrował, ale konik już się nie obudził. Ale tu ewidentny błąd lekarza chociaż dokładnie nie wiem, bo tylko z opowieści to słyszałam.

Ale nie wiem czy wiecie, że zdarza się, że kobiety umierają przy porodzie mimo, że rodzą w szpitalu. Jeszcze częściej przy porodzie cierpi dziecko. Gdyby tym kierowały się kobiety nasz gatunek wyginąłby. Może to dziwny przykład, ale teraz tylko to przychodzi mi do głowy.

PS. Ja nikogo nie chce obrażać, każdy ma swoje teorie i nie zabraniam mu ich mieć. Ja tylko dziele się swoimi ubogimy "doświadczeniami".
Post » Wysłany: Wto Gru 13, 2005 21:06 Zobacz profil autora PW
aniadolittle » Wto Gru 13, 2005 21:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

Maxima napisał(a):
ogier to nie jest przecież potwór... który nie potrafi powstrzymac swoich seksulanych zapędów

no wlasnie o to chodzi ze ogier to tylko zwierze kierujace sie instynktem,a nie rozumem.poza tym ja nie pisze o kastrowaniu wtkiego co sie rusza,tylko uwazam ze powinno sie ograniczac ilosc bylejakich koni....a takie wlasnie sa,jesli ogiery nie maja licencji no i jesli nie robi sie badan na plodnosc...
a poza tym to normalne ze sa walachy i ogiery i klacze:) czyli 3 plci Bardzo wesoły
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Wto Gru 13, 2005 21:44 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » Ogiery.

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum