| jasmina |
» Sob Lis 15, 2008 15:28 |
|---|---|
![]() Pomocnik Luzaka Dołączył: 30 Gru 2006 Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895 Skąd: Dolnosląskie Status: Offline |
wicherki powiadasz? a znalazłaś jakies tego potwierdzenie? po pracy z iloma końmi wyciągasz taki wniosek? Ciekawi mnie to, nie pytam złośliwie. Jasmina ma i pręgę i wicherki;) Co do kompromisow one sa bardzo ważne w jeździectwie, co prawda są rzeczy które moim zdaniem kompromisom nie ulegają- w tym poszanowanie naszej strefy osobistej, ale jesli koń kłapie zębami nie gryzac nas- ja nie reaguje, ma do tego prawo, raczej patrze na to jak na sygnal ze cos jest nie tak, wtedy własnie zastanawiam się co i jak to zmienic, mozna powiedziec ze wypracowuje z koniem kompromis, to taki rodzaj umowy- coś zmienię, ale ty przestaniesz to robić ok? Oczywiście to uproszczenie wielkie bo koń tegot ak nie rozumie, raczej zauważa że jak pokaże co jest nie tak, to ja coś zmienie- swoisty dialog. zapraszam blog: www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl |
|
|
|
| jasmina |
» Sob Lis 15, 2008 18:55 |
|---|---|
![]() Pomocnik Luzaka Dołączył: 30 Gru 2006 Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895 Skąd: Dolnosląskie Status: Offline |
1. silna psychika to nie jedyna cecha przywódcy, tylko to nie wystarczy aby byc w oczach konia kimś, ważnym, aczkolwiek to tez istotny "składnik" 2. jest coś takiego jak kon i jego przyjaciel, możemy z koniem stworzyć własne stado i sprawić aby nie odbierał nas jako drapieżnika, ale kogoś bardziej końskiego, konia alfa. Tak, pierwszą reakcją na strach jest ucieczka, ale możemy umiejętną praca sprawić aby reakcje konia... spowolnić? nie wiem czy dto dobre okreslenie, chodzi o to, że możemy sprawić, ze koń zaobaczywszy coś strasznego nie ucieknie od razu (no chyba ze będzie to naprawde straszne), poszerzyc jego tolerancje, sprawić ze wczesniejz acznie mysleć i ograniczyć reakcje ucieczki do minimum. I mysle ze w stanie "spanikowania" mozna konia umiejętnym działaniem sprowadzić na ziemie, zwykle ja stosuje wtedy dośc mocno akcentowaną mowe ciała, rpzestawienie zadu, czasem szarpnięcie, pociagniecie, coś co mocno zwróci uwage konia na nas. to skutkuje, wiadomo, ze nie zawsze ale zwykle jednak tak. Chyba nikt nie zaprzeczał ze na szacunek trzeba zapracować? co najmniej ja tego nie widze. Tylko kwestia wypracowywania tego szacunku byla sporna zapraszam blog: www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl |
|
|
|
» Forum
» Przedszkole
» Gryzie z nudy?
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum




