Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 851 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Przedszkole » Gryzie z nudy?


Napisz nowy temat
konikmorski » Sob Lis 15, 2008 15:09   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2336
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Ludzie tak samo jak konie, lgną do osobników silnych psychicznie bo czują się przy nich bezpieczniej. - no teraz to walisz parmazany jak z kosmosu!

Prawdą jest że kobła o której ja zaczełam pisać, jest znana z tego że od małego była złośliwa. A nawet odziedziczyła po swoim ojcu dużo z charakteru. Czasem zastanawiałam się czy te wicherki albo pręga wzdłuż grzbietu nie oznaczają konia samodzielnego, introwertyka. Bo większość koni które pokazywały mi że są agresywne. Miały właśnie takie pręgi czy wicherki. I tutaj według mnie do końca nie da się zrobić z tym porządku. Nawet sam Monthy miał konia którego nawet na chwile nie zdominował do końca. Znalazł jednak pewne porozumienie i kompromis.
Post » Wysłany: Sob Lis 15, 2008 15:09 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Visenna » Sob Lis 15, 2008 15:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9358
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

konikmorski napisał(a):
Ludzie tak samo jak konie, lgną do osobników silnych psychicznie bo czują się przy nich bezpieczniej. - no teraz to walisz parmazany jak z kosmosu!

Po pierwsze: Devonka ma rację - w stadzie najsilniejszy psychicznie osobnik zostaje przywódcą, a koń zawsze wyczuwa lęk u człowieka, więc konie osób słabych psychicznie, wahających się w sytuacjach stresowych, są zazwyczaj mocno ostrożne jeśli nie lękliwe, bo muszą w sytuacjach patowych ( moze to być np przejazd przez most nad autostradą, ale moze być też przejscie obok łopoczącej tasmy - zależy co konia przeraża) muszą podejmować decyzję za swego przewodnika, w tym wypadku - jezdzca. A końską najrozsądniejszą decyzją w sytuacji lęku jest ucieczka...Przykład - przejazd przez most własnie nad autostradą: jadę na młodej kobyle, która ma przejść tędy pierwszy raz - koń przed nami przechodzi spokojnie, kobyłka wkracza...staje, zaczyna się niepokoić, nie wie co zrobić, iść, czy zawrócić. Moja reakcja: mocna łydka, głośna komenda "dalej!". Koń zaczyna się boczyć, więc ja reaguję w postaci wzmocnienia łydki i bacika. Koń rusza susem i przekracza wiadukt. Ta sama sytuacja później, ten sam koń, doszedł do polowy wiaduktu i bunt. Siedzi na nim moja koleżanka. Koleżanka w chwili buntu konia waha się co ma zrobić - efekt - koń sam podejmuje decyzję, zawraca i już potem za nic nie chce pokonac wiaduktu. W koncu trzeba go przeprowadzać w ręku a i tak nie bez problemów. I nawet nbie to, że koleżanka była słaba psycicznie, bo tak nie jest - wystarczyło, że pomyślała ułamek sekundy wolniej niż koń.

Po drugie: Parmazany? Parmezan to ser. Chyba miało byc" farmazony".
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sob Lis 15, 2008 15:26 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jasmina » Sob Lis 15, 2008 15:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

wicherki powiadasz? a znalazłaś jakies tego potwierdzenie? po pracy z iloma końmi wyciągasz taki wniosek?
Ciekawi mnie to, nie pytam złośliwie. Jasmina ma i pręgę i wicherki;)

Co do kompromisow one sa bardzo ważne w jeździectwie, co prawda są rzeczy które moim zdaniem kompromisom nie ulegają- w tym poszanowanie naszej strefy osobistej, ale jesli koń kłapie zębami nie gryzac nas- ja nie reaguje, ma do tego prawo, raczej patrze na to jak na sygnal ze cos jest nie tak, wtedy własnie zastanawiam się co i jak to zmienic, mozna powiedziec ze wypracowuje z koniem kompromis, to taki rodzaj umowy- coś zmienię, ale ty przestaniesz to robić ok? Oczywiście to uproszczenie wielkie bo koń tegot ak nie rozumie, raczej zauważa że jak pokaże co jest nie tak, to ja coś zmienie- swoisty dialog.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Sob Lis 15, 2008 15:28 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
konikmorski » Sob Lis 15, 2008 16:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2336
Skąd: Szczecin

Status: Offline

O wicherkach dużo pisali w "Swiecie koni" były badania naukowe. I racja miało być farmazony.

Po za tym ktoś chyba zle rozumie mój przekaz. Ja nie mam nic przeciwko ludziom którzy mają silną psychike i osobowość. Ale chodziło mi oto że koń pod siodłem owszem będzie się słuchać takiej osoby, ale napewno na padoku nie będzie w chwili ataku przewodnika uciekać za plecami takiej osoby. Bo to właśnie dajecie mi do zrozumienia, że silna osoba jest autorytetem u konia słabej psychiki. Więc jak to może się odnosić do osoby silnej psychicznie i konia o dominującym charakterze?.
Post » Wysłany: Sob Lis 15, 2008 16:51 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Visenna » Sob Lis 15, 2008 18:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9358
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
Więc jak to może się odnosić do osoby silnej psychicznie i konia o dominującym charakterze?


Kon jest roślinożercą, a człowiek drapieznikiem, więc koń jako roslinożerca stoi niżej. Owszem - zdażają się przypadki kiedy roślinożerca zaatakuje drapieżnika i np go przegoni - jak czasem jakiś rogacz np kojota. I kiedy tak się dzieje, masz właśnie odpowiedz co stabie się kiedy dominujący, pewny siebie roślinożerca trafi na słabą jednostkę drapieżną. A jesli trafią na siebie dwie równie silne jednostki konska i ludzka, to raczej "zwycięży" ludzka, bo ma tę przewagę że mysli...a jeśli kon jest wyjątkowo silną osobowoscią i jest aż nazbyt pewny siebie, to zazwyczaj kończy uśpiony jako zbyt agresywny...masz w ksiażce Roberts'a przykład agresywnego ogiera - co prawda tu nie do konca jest dobry przykład bo ów kon cechował się jeszcze wyjątkową agresją i do ludzi i do innych koni, ale na pewno był wyjątkowo pewien siebie i wyjątkowo mocny psychicznie, bo inaczej ludzie dali by radę go w jakis tam sposób ułożyć czy "złamać".
A co do sytuacji na padoku którą opisujesz, to ja nie za bardzo rozumiem o co Tobie chodzi - w chwili ataku przewodnika? Znaczy ze przewodnik atakuje, czy ze atakują przewodnika, czy jak? Umknęło Ci też to, że w siodle kon uznaje nasz autorytet, ale na padoku, kiedy to jego czas wolny i jest wsród innych koni, to raczej zawsze wybierze przewodnika-autorytet konski, nie ludzki. To są dwie różne sytuacje. A jesli chcemy zeby w sytuacji paniki na padoku uznał nas za przewodnika i przybiegł sie chronić u nas, to traktujemy go naturalem, seven games i innymi tego typu pracami, które mają spowodować, ze koń uzna nas za drugiego konia którego należy słuchać, a nie człowieka, którego należy słuchać gdy jest pod jego władzą. Bo tak własnie jest z większością koni - gdy sa pod władzą człowieka ( w siodle, na tranzelce, na uwiązie, itp) wtedy respektują człowieka, a kiedy są wolne (na padoku) podążają za nakazem dominującego konia w stadzie.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sob Lis 15, 2008 18:43 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Dewonka » Sob Lis 15, 2008 18:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 932


Status: Offline

o co chodzi z tym padokiem? Zszokowany chciałabyś być koniem? czy nie wiem? koń w momencie jak jest zagrozenie- ucieka. A im silniejszy, tym szybciej wieje, nie chowa się za silniejszego wrecz przeciwnie, spierdziela i nie patrzy gdzie, liczy na to że drapieżnik zaatakuje najsłabszego (prawo dżungli).

Tutaj chodzi o relacje KON - CZŁOWIEK, wykluczmy pojęcie KOŃ I JEGO PRZYJACIEL bo cos takiego nie istnieje... to idylla.

Temat jaki tlumacze poraz n-ty to temat szacunku konia do człowieka. Szacunku ktory czlowiek musi sobie wyrobić u konia. Koń nie doceni Cie takiej jaka jestes, dla konia jestes człowiekiem jak kazdy inny. Nie patrzy na Ciebie i nie mysli sobie ,,moja wlascicielka to taka kochana osóbka, tak ciężko na mnie pracuje, w zyciu bym na nią kopyta nie podniósł" Puszcza oko
na szacunek trzeba sobie zapracowac.

Po raz ostatni tłumacze kwestie strachu, bo KAŻDY kto chce coś napisać o tym wspomina. NA STRACH, NIE MA LEKARSTWA. Mozna konia odczulać. Ale w momencie kiedy koń jest wystraszony to koń ucieka. Taka jego natura. My ludzie jak sie bardzo wystraszymy także wpadamy w PANIKĘ, kiedy to traci sie kontrolę nad sobą samym, wtedy zadna agresja, nic nie pomoże. Kon sam musi sie wyciszyć. My musimy tylko zadbac o to by nic mu sie nie stało.
Post » Wysłany: Sob Lis 15, 2008 18:45 Zobacz profil autora PW
jasmina » Sob Lis 15, 2008 18:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

1. silna psychika to nie jedyna cecha przywódcy, tylko to nie wystarczy aby byc w oczach konia kimś, ważnym, aczkolwiek to tez istotny "składnik"
2. jest coś takiego jak kon i jego przyjaciel, możemy z koniem stworzyć własne stado i sprawić aby nie odbierał nas jako drapieżnika, ale kogoś bardziej końskiego, konia alfa.

Tak, pierwszą reakcją na strach jest ucieczka, ale możemy umiejętną praca sprawić aby reakcje konia... spowolnić? nie wiem czy dto dobre okreslenie, chodzi o to, że możemy sprawić, ze koń zaobaczywszy coś strasznego nie ucieknie od razu (no chyba ze będzie to naprawde straszne), poszerzyc jego tolerancje, sprawić ze wczesniejz acznie mysleć i ograniczyć reakcje ucieczki do minimum.
I mysle ze w stanie "spanikowania" mozna konia umiejętnym działaniem sprowadzić na ziemie, zwykle ja stosuje wtedy dośc mocno akcentowaną mowe ciała, rpzestawienie zadu, czasem szarpnięcie, pociagniecie, coś co mocno zwróci uwage konia na nas. to skutkuje, wiadomo, ze nie zawsze ale zwykle jednak tak.


Chyba nikt nie zaprzeczał ze na szacunek trzeba zapracować? co najmniej ja tego nie widze. Tylko kwestia wypracowywania tego szacunku byla sporna
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Sob Lis 15, 2008 18:55 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
ElaPe » Sob Lis 15, 2008 20:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ElaPe


Adept Jeździecki
Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 80
Skąd: Warszawa

Status: Offline

ŚK sierpień 2006

Cytat
Wicherek wskaźnikiem usposobienia konia

Konie, których wicherki na czole znajdują się w górnej jego partii, są trudniejsze we współpracy z człowiekiem. Takie jest wniosek z niedawno zakończonego projektu naukowego przeprowadzonego przez grupę polskich naukowców - Aleksandrę Górecką, Małgorzatę Golonka, Michała Chruszczewskiego i Tadeusza Jezierskiego.

Naukowcy podzielili 55 koników polskich na cztery grupy. O przypisaniu do danej grupy decydowało położenie wicherka na czole danego osobnika. Następnie obserwowano zachowanie koni podczas ich obrządku i w trakcie napotykania przez nie nieznanych obiektów.

Mimo iż położenie wicherków na czołach koni nie miało widocznego związku z ich pulsem, to jednak naukowcy wyciągnęli wniosek, że badania potwierdzają tezę, że położenie wicherków ma ścisły związek z usposobieniem konia.
Post » Wysłany: Sob Lis 15, 2008 20:28 Zobacz profil autora PW
m0niSk4 » Nie Lis 16, 2008 0:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

m0niSk4

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Paź 2007
Posty: 1015
Skąd: Szczecin:)

Status: Offline

Dewonka no trochę Cię wyobraźnia poniosła Łał!
Sorry, ale na pewno nie Ty mnie będziesz czegokolwiek uczyć, bo to, że skończyłam z Tobą dyskusję było tylko i wyłącznie wynikiem braku mojej chęci rozmawiania z Tobą. Stwierdziłam, że nie warto sobie strzępić nerwów i produkować się bo niestety, ale są ludzie, do których pewne rzeczy nie docierają (nie, to nie jest obelga w Twoją stronę), dlatego też uznałam dyskusję za bezsensowną i postanowiłam jej dalej nie kontynuować. Skoro Ty sobie tutaj przypisujesz jakieś zasługi i uważasz, że się ośmieszyłam - gratuluję, na prawdęPuszcza oko
Post » Wysłany: Nie Lis 16, 2008 0:31 Zobacz profil autora PW
konikmorski » Nie Lis 16, 2008 2:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2336
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Powiem tak, Karolina to matka Zuzi tej karej którą ja obrałam sobie za cel. Czyli że to kara jest w moim centrum uwagi, do Karoliny podchodze tylko wtedy gdy chce ją wyszczyścić. I nic więcej, jakoś nie mam potrzeby aby przebywać przy niej, i przypuszczam że kobyła wie o tym. Bo inaczej układa mi się współpraca z karą a ona podobnie jak matka ma czasem dni że kuli uszy i straszy zębami. Długo trwało zanim zrozumiałam że koń to zwierze... Bo wcześniej to wszystkie ich zachowania były jakby podobne do ludzkich. Byc może wynikało to z tego że mało przy nich jeszcze wtedy robiłam. A teraz jak jestem raz na tydzień, to nie boje się już. Ale właściwie dopiero teraz zaczynam właściwą prace.
Post » Wysłany: Nie Lis 16, 2008 2:33 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Przedszkole » Gryzie z nudy?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum