Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 851 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Przedszkole » czyszczenie kopyt


Napisz nowy temat
ona_mala_mi » Nie Paź 28, 2007 18:45   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ona_mala_mi


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 18 Mar 2007
Posty: 169


Status: Offline

odświeżam temat ..choć mam inne pytanie apropo kopyt, mianowicie od niedawna mam klaczke 2,5-letnia ale niestety poprzedni własciciele nie kwapili sie do nauczenia jej podnoszenia nóg do czyszczenia kopyt i ja teraz mam z tym problem. Jeśli chodzi o przednie nogi to jako tako jeszcze daje, choc musze sie troche z nią posiłowac natomiast o tylnich nie mam mowy bo strasznie kopie i nie moge dac sobie z tym rady. Znacie może jakieś sposoby na oduczenie jej kopania i dawanie tylinich nóg ??
Post » Wysłany: Nie Paź 28, 2007 18:45 Zobacz profil autora PW
patkarola » Nie Paź 28, 2007 19:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

patkarola

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2467
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania

Status: Offline

tez miałam ten problem z jedną klaczką. tylko u mniejest o tyle łatwij, ze ja się nie boję. po prostu podchodziłam do konia ten machał a ja nogę łapałam. mówiąc źle.. jeśli próbowała kopnąć mnie(to widać czy tylko macha czy chce Ciebie wlanąć) to klepałam ją w łopatkę. oczywiście nie tak jak w nagrodę tylko druga stroną dłoni. trudno to wytłumaczyć. kiedy to się uspokoiło to stara kowlska "sztuczka" czyli przeciagasz po całym grzbiecię ręką, zjeżdżasz do pęciny móiwąć noga. jeżli koń nie reaguje to lekko naciskasz biodrem.
powiem, ze jest to sposób "domowy"ale działa.

nei móię tu czasami o KOPANIU konia. Broń Boże. Zebyście mnie tu nie osądzili :] "kary cielesne" stosuje gdy słowne nie działają. wiecie co mam na mysli.
Post » Wysłany: Nie Paź 28, 2007 19:34 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype Tlen
ona_mala_mi » Nie Paź 28, 2007 21:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ona_mala_mi


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 18 Mar 2007
Posty: 169


Status: Offline

ja też sie nie boje jej tylko nie miałam pomysłu jak ją oduczyc tego , ale chyba najlepszym sposobem jest poprostu cierpliwosć i regularne ćwiczenia w podnoszeniu nóg ...
Post » Wysłany: Nie Paź 28, 2007 21:31 Zobacz profil autora PW
patkarola » Pon Paź 29, 2007 17:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

patkarola

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2467
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania

Status: Offline

dokładanie tak jest. ćwiczenie czyniu mistrza... a i cierpliwość Pokazuje język nie zniechęcaj się i jeżli zaczniesz to rób do skutku. nigdy nie odpuszczaj!
Post » Wysłany: Pon Paź 29, 2007 17:18 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype Tlen
Silene » Wto Lis 13, 2007 9:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Silene


Koniuszy
Dołączył: 04 Paź 2007
Posty: 432
Skąd: :)

Status: Offline

A u mnie w stajni też piasek jest wszędzie, jak sie konie doprowadza do siodłania. Na wybiegach pod dachem mają siano, a nie pod dachem ziemię. I jakoś kopyta czyści się niecałe 5 minut ;P
Post » Wysłany: Wto Lis 13, 2007 9:41 Zobacz profil autora PW Tlen
Bandita » Sro Gru 12, 2007 12:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Bandita


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 15 Lip 2007
Posty: 138


Status: Offline

Mi zajmuje czyszczenie jakieś 2 minuty.Zawsze staram się, żeby cały brud "wyszedł".Dokłanie szoruje szczoteczką.Jeśli kopyta są w takim stanie , że nie moge ich doczyścić( np. po terenie) to szybciutko biegne na myjke biore szczote i szoruje Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Gru 12, 2007 12:09 Zobacz profil autora PW
amazonka05 » Pon Lis 17, 2008 18:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

amazonka05


Stajenny
Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 305


Status: Offline

Od pięciu lat czyszczę końskie kopyta, dziś odkryłam, że nie potrafię tego robić. Zawsze po prostu podnosiło się nogę i do dzieła, zabawa z kopystką.

A więc jak prawidłowo powinno się podnosić i trzymać końskie nogi/kopyta?

Nie wiem czy to moja wina, bo nigdy w życiu nie miałam z tym problemów, może to już taka kobyła, że nie daje. Dziś przez godzinę czyściłam konia po jeździe i udało mi się wyczyścić tylko 3 kopyta. Koń nie kopie, nie wyrywa, lecz wcale nie podnosi, jest to wielka śląska klacz, więc siłować się z nią nie da.

Pozdrawiam Angelika
Post » Wysłany: Pon Lis 17, 2008 18:43 Zobacz profil autora PW Wyślij email
siwa88 » Pon Lis 17, 2008 21:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siwa88


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 100


Status: Offline

amazonka05 poczekaj aż konik przełoży ciężar na drugą stronę i wtedy nie pchaj się na nią bo może na Ciebie napierac, tytlko delikatnie przejedz po nóżce, jeżeli nie da, to wtedy możesz ją delikatnie uszczypnąc,popukac i powinna dac Ci nogę do czyszczenia.
Mam nadzieje że w miare jasno się wyraziłam:)
Post » Wysłany: Pon Lis 17, 2008 21:27 Zobacz profil autora PW
m0niSk4 » Pon Lis 17, 2008 22:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

m0niSk4

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Paź 2007
Posty: 1015
Skąd: Szczecin:)

Status: Offline

Jeśli jest to wielka śląska kobyła to raczej pukanie, szczypanie delikatne nie pomoże, bo najnormalniej w świecie kobyła tego nie poczuje...
Post » Wysłany: Pon Lis 17, 2008 22:29 Zobacz profil autora PW
amazonka05 » Wto Lis 18, 2008 12:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

amazonka05


Stajenny
Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 305


Status: Offline

siwa - probowałam pukania, podszczypywania, ona na to nie reaguje, nogę jak uparta obciąża, tę którą chcę podnieść. Nie wiem czy coś z tego wyjdzie (czyt. czy znajdę pieniądze), ale możliwe, że ją nawet kupię, bo ujęła za serce, a znam ją już od dwóch tygodni...
Wcześniej czyściliśmy kopyta we dwójkę, więc było łatwiej, a sama, a sama jestem bezradna Smutny
Post » Wysłany: Wto Lis 18, 2008 12:50 Zobacz profil autora PW Wyślij email
fanelia » Wto Lis 18, 2008 14:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Amazonka, skoro narazie sama nie mozesz podniesc nogi to widze na razie takie rozwiazanie - musisz poprosic kogos o pomoc, np. rodzica, brata, kolezanke, kogokolwiek, a nastepnie zrobic kilka takich sesji, że ktos pomaga Ci podniesc noge i kiedy kon ją da podniesc, to obficie go wynagrodzic smakolykami, poglaskiwaniem, pochwalami i czym się jeszcze da Puszcza oko Wiem, ze to uciazliwe prosic kogos ciagle do stajni, ale kilka takich sesji - nie tylko przed jazda, także po, w trakcie, w roznych miejscach - może pomóc, kiedy bardzo klacz wynagrodzicie może w koncu zrozumie, że podanie nogi jest czymś w porządku.
Może też pomóc masowanie calej nogi, zeby sie odpręzyla i dopiero wtedy poprosic o podniesienie. Hmmm... probowalabym tez na Twoim miejscu dalej podszczypywania np. za kasztan.
Post » Wysłany: Wto Lis 18, 2008 14:38 Zobacz profil autora PW
amazonka05 » Wto Lis 18, 2008 14:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

amazonka05


Stajenny
Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 305


Status: Offline

Z pomocą jest problem, podczas gdy jeżdżę często nikogo nie ma w stajni lub jest ktoś kto nie można tego okrywać ale się boi. I tak się historia kończy. A wynagradzanie smakołykami odpada, bo próbuje oduczyć kobyłkę podszczypywania...

Dziś spróbóję z podszczypywaniem za kasztan, bo tego nie probowałam Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Lis 18, 2008 14:43 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Bandita » Wto Lis 18, 2008 20:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Bandita


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 15 Lip 2007
Posty: 138


Status: Offline

mOniSk4 nie zgodzę się z tobą, bo to, że klacz jest duża to nie znaczy, że nie jest czuła. Absolutnie nie ma to żadnego związku.
Post » Wysłany: Wto Lis 18, 2008 20:13 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Wto Lis 18, 2008 20:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2530
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Ja jak miałam problemy z końmi to tak jak patkarola robiłam... albo napierałam... jak koń próbował napierać to go karałam... trzeba być przede wszystkim stanowczym i nie dawać za wygrana a jak koń łądnie noge podniesie to nagrodzic mozna... wtedy będzie koojarzyl... niepodnoszenie z karą podniesienie z nagrodą... ale niektóre konie sie manieruja niestety...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 19:20 ]
tak mnie temat wciągnął że zapomniałam o swoim pytaniu. Wiadomo że trzeba czyścić porządnie ta wewnętrzna część. Ostatnio przy temacie żeli i glinek w ŚK musieli pokazywac kopytka z bliska... i ta zewnętrzna częśc była taka glatka i czyściutka... wiadomo że do gazety to trzeba... no ale chcialam sie zapytac czy wam udaje sie taki stan zewn. części kopyta utrzymac normalnie na codzień... bo starałam się szczotami i nie zawsze "odskrobie to błoto" ... zajmuje mi to dosłownie godzinę.... jakies sposoby?(szybkie =P)
Post » Wysłany: Wto Lis 18, 2008 20:16 Zobacz profil autora PW
Horsik » Wto Lis 18, 2008 21:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Horsik


Adept Jeździecki
Dołączył: 16 Mar 2008
Posty: 61
Skąd: Zakopane

Status: Offline

wiaderko z wodą i gąbka to chyba najlepszy sposób jaki znam Puszcza oko próbowałam też różnymi szczotkami ale i tak zawsze kopyto takie "przykurzone" zostawało... teraz to mi nawet bez czyszczenia udaje się utrzymać przez cały dzień czysciutkie kopyto , nawet jak konik po pastwisku chodzi bo w Zakopanem już śnieg mamy więc sobie sam kopyta czyści Bardzo wesoły Pokazuje język

Pozdrawiam
Post » Wysłany: Wto Lis 18, 2008 21:09 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Przedszkole » czyszczenie kopyt

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum