Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 851 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » Aby byl spokojniejszy...


Napisz nowy temat
carla » Czw Gru 11, 2008 22:57   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carla


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Wrz 2008
Pochwał: 2
Posty: 185
Skąd: lubelskie

Status: Offline

Cytat
Tak - bo jak wie się że ma się konia, który podaje nogę tylko nam, to trzeba go oswajać z obcymi, prosić jak największą ilosć osób żeby próbowały podnieść mu nogę i przytrzymać, choćby na chwilę, żeby koę się oswajał! Należy go tego uczyć.


Masz rację, tylko pytanie skąd takich ludzi wziąć . Dwóch, trzech to może by sie i znalazło (niestety nie wszyscy mieszkają w kręgu gdzie roi się od koniarzy - u mnie najbliższy mieszka prawie 7 km (na dodatek jest już w podeszłym wieku) , a kolejny 15 km) - chociaż do mojego konia , nikt obcy nie podejdzie , bo na samo szczurzenie sie wszyscy biorą d...... w troki . Puszcza oko .

Są tacy, którzy koni sie nie boja i np ten gość o którym pisałam wcześniej, mógły po wsi biegać z koniem i prosic , tego i tamtego hej kolego podnieś mu noge , tylko, że takie cos to jest zwyczajne narażanie ludzi - i jeśli ktoś nie chce nie będzie sie go zmuszać.
A są tacy, którzy - sama bym nie chciała , żeby do mojego konia podchodzili.
A kowal ucząc sie tego zawodu , przyjmuje na siebie ryzyko kontuzji i trudności związanych z tym zawodem - musi sie z tym liczyć - ja oczywiście wszystko rozumiem , że to jest trudny zawód bo sama rozczyszczam , ale w końcu ktoś się po cos na niego decyduje . I gdyby każdy nauczył sie robic swoje konie sam - to niestety nie mial by z czego żyć. Także fajnie by było gdyby wszyscy sie postarali byc tacy jak kowal Jaśminy , bo to chyba w końcu jego interes.
Ja nie znam wszystkich kowali w Polsce, ale - mam chyba strasznego pecha- bo znam tylko takich , którzy nimi byc nie powinni.
np. mój Kajtek na codzień jest przyzwyczajony tylko do domowników, z obcymi nie ma do czynienia, ale takie podejście - jak zapoznanie się z nim , zapytanie jak ma na imie by mówić do niego po imieniu - bo po to je w końcu ma , a wbrew pozorom nie trwa 3 dni tylko 5 minut - załatwiłoby sprawe na całe werkowanie. Wystarczy , że zapozna sie z głosem i zamiarami obcego i to naprawde działa.
Konie to nie ludozabijaki - po prostu wystarczy odrobinę dobrej woli i miłosci do tych zwierząt.


Jest jeszcze jedna sprawa - kradzieże koni . kiedy wysoko prosperowała rzeźnia koni w Jaśle - to na południowym wschodzie była plaga kradzieży .
Szczerze mówiac - nie chciałabym przyzwyczajać konia do każdego napotkanego człowieka , żeby koń póxniej nie zdawał sobie sprawy z tego kto jest jego właścicielem , przywódcą, a w końcu przyjacielem. I poszedł wszędzie i za każdym jak za swoim.
Przyzwyczajanie koni , do jak największej liczby osób to jest samobójstwo w razie takiego zdarzenia . A skradzionego konia juz nie znajdziesz.
Człowiek udowadnia swą wyższość nad naturą deptaniem jej praw.
Post » Wysłany: Czw Gru 11, 2008 22:57 Zobacz profil autora PW
Visenna » Czw Gru 11, 2008 23:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9358
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

No jesli ma sie konie przy domu, z dala od ludzi, no to cóz, jak to mówią- coś za cos...

Natomiast moim zdaniem, jak Ci mają konia ukraść to go ukradną, czy będzie łagodny czy narwany - patrz konie sportowe, które rzadko kiedy są łagodne i rzadko kiedy dają się spokojnie prowadzić, wprowadzać do trajlera itp, a też giną.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Czw Gru 11, 2008 23:41 Zobacz profil autora PW Wyślij email
_Gaga » Pią Gru 12, 2008 9:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1086


Status: Offline

Mam konie pod domem. Sztuk 3 (jeden nie mój). Po podwórku nie kręcą mi się obcy ludzie, nie prowadzę rekreacji konnej, etc... O dziwo moje konie stoją przy kowalu bez najmniejszych problemów.
Chociaż i mi zdarzyła się "wpadka". Kobyła z 3 miesiecznym źrebakiem poszła do rodziny na pastwiska na odchów. Po 2 miesiacach źrebię kompletnie zapomniało jak podaje się nogi i kowal, który przyjechał zaraz po powrocie koni do domu - musiał podać rometar. Wstyd mi po dzień dzisiejszy. Kolejne werkowanie przebiegło już bez najmniejszych problemów, ale pracowałam z koniem codziennie przez te kilka tygodni podnosząc mu nogi w boksie, w korytarzu , na pastwisku...
Mój podkuwacz jest ojcem chrzestnym owego źrebaka (dziś koń ma już grubo ponad 3 - latka). Dobrze wie, jak się konie nazywają i jak na nie wołam, pozwala się nawet dzieciakowi od czasu do czasu w tyłek uszczypnąć... Potrafi podnieśc głos, ale jest przeciwny używaniu bata. Jak kiedyś, gdy młodzik się kręcił chciałam go strzelić (kręcił się nie ze strachu, ale z nudów) to podkuwacz chciał mi nogi z ... powyrywać Zszokowany zatem carlo nie wrzucaj proszę wszystkich do jednego worka...

Jednocześnie wiem dokładnie jak irytujacey jest kolejny koń danego dnia, który biega człowiekowi po plecach i ani trochesienie dziwię, ze i kowal traci cierpliwość. Cackając siez każdym zwierzakiem , głaszcząc, bawiąc się, w końcu ucząc podawania nóg - kowal zrobi 3 konie dziennie. Na więcej nie wystarczy ani czasu ani siły... Co więcej często ludzie maja pretensję do kowala (czy weta) o spóźnienia - a te najczęściej wynikają właśnie z koni które nie podaja nóg a trzeba je zrobić... Co do podawania / niepodawania nóg - jest to ewidentnie wina właściciela konia. Mało który koń nie podaje nóg z powodów zdrowotnych (ból) , natomiast psychiczne podstawy takiego zachowania można i trzeba eliminować spokojną i systematyczną pracą. Wystarczy 15 minut dziennie, codziennie...
Post » Wysłany: Pią Gru 12, 2008 9:24 Zobacz profil autora PW
magdap » Pią Gru 12, 2008 9:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

magdap


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 172


Status: Offline

ritka napisał(a):
Mój był golony na sedalinie.

Niestety, sedalin już został wycofany.


A to w sumie zła wiadomość....Bo był całkiem niezły....Ale jak sedalin wycofali to pojawi się coś innego, tylko może nie od razu. Jak nie zapomnę to zapytam naszego weta przy okazji.
Post » Wysłany: Pią Gru 12, 2008 9:28 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
gosloc » Pią Gru 12, 2008 12:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

gosloc



Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 22
Skąd: Wrocław

Status: Offline

A ja wczoraj dzwonilam do weta i powiedzial,ze na dzis mi Sedalin sprowadzi?? Gdyby go wycofali to chyba cos by wiedzial??
Post » Wysłany: Pią Gru 12, 2008 12:37 Zobacz profil autora PW
sara9945 » Pią Gru 12, 2008 15:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

sara9945

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Gru 2007
Ostrzeżeń: 2
Posty: 1173


Status: Offline

Moj tez nigdy nie mial problemow z kowalem,sam podnosi nogi do czyszczenia i przy kowalu tez tak bylo,ale mam przyklad chociazby u sasiada gdzie konie sie przy werkowaniu cofaja,wierca,wspinaja...
wiec robia mu te nogi,a wlasciwie kopyta, w odstepach i jakos im idzie Puszcza oko
trening czyni mistrza:)Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pią Gru 12, 2008 15:51 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Aby byl spokojniejszy...
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów pokładanie sie konia 18 Shaerrawedd 10529 Wto Sie 02, 2011 12:30
roksana2712 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Co zrobić, gdy koń sie spłoszy? 47 misio_patysio 15230 Pon Maj 16, 2011 13:58
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów wieszanie sie na wedzidle 107 SaSQAcH 16747 Pon Maj 04, 2009 17:17
frusia_07 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów kon ktory nie chce dac sie zlapac z pastwiska 30 KarinaKarina 8618 Pon Mar 02, 2009 16:34
Atea Zobacz ostatni post
Brak nowych postów zamieszczone ogłoszenie sie nie otwiera 2 awers 3821 Sro Paź 15, 2008 22:46
Visenna Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum