Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 851 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Przedszkole » czyszczenie kopyt


Napisz nowy temat
Silene » Wto Lis 18, 2008 22:43   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Silene


Koniuszy
Dołączył: 04 Paź 2007
Posty: 432
Skąd: :)

Status: Offline

Gąbka gąbką Puszcza oko Polecam miseczkę i szczoteczkę do paznokci ^^
Post » Wysłany: Wto Lis 18, 2008 22:43 Zobacz profil autora PW Tlen
Chestnut_Stalion » Wto Lis 18, 2008 22:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2530
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

no własnie nic to nie daj.. to cholpine zaschnięte błocko i gówienka z boksu nie chca schodzić... nawet ciepła wodą.. i nawet mydłem xD
Post » Wysłany: Wto Lis 18, 2008 22:48 Zobacz profil autora PW
Silene » Wto Lis 18, 2008 22:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Silene


Koniuszy
Dołączył: 04 Paź 2007
Posty: 432
Skąd: :)

Status: Offline

To trzeba szorować i szorować i zejdzie na pewno;) W tym wypadku cudów nie należy oczekiwać. Możesz się bawić w delikatne odrywanie zgrubień błota z kopyta kopystką, wtedy szybko z grubsza zrobisz, a resztę załatwisz szczoteczką. Gdzieś czytałam, że jak się kopyta nasmaruje cebulą to się tak piach nie czepia. Ile w tym prawy? -nie wiem ^^
Post » Wysłany: Wto Lis 18, 2008 22:55 Zobacz profil autora PW Tlen
agusia_77 » Wto Lis 18, 2008 23:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 16 Cze 2007
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2164


Status: Offline

Kopytko porządnie namoczyć w wodzie i szamponem dla dzieci szorować. Też niezły sposób Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Lis 18, 2008 23:05 Zobacz profil autora PW
Polwolta » Wto Lis 18, 2008 23:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Polwolta



Dołączył: 18 Lip 2008
Posty: 31
Skąd: zewsząd

Status: Offline

cebula dobra jest raczej na nabłyszczenie kopyt, a nie żeby się piach nie przyczepiał, bo co to da? ;D
Post » Wysłany: Wto Lis 18, 2008 23:19 Zobacz profil autora PW
siwa88 » Sro Lis 19, 2008 10:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siwa88


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 100


Status: Offline

m0niSk4 czuje, czuje. Koń czuje jak mucha na nim usiądzie to czemu ma nie poczuc mojego dotyku? Tu chodziło mi o to żeby wysłac jej sygnały, delikatne, bo jeżeli będzie brac się nogę na siłę, będzie się na nią napierac wtedy i ona będzie robic to samo.
A co do smakołyków to nie wiem czy to działa w waszych przypadkach, a le konie to zwięrzęta roślinożercze i one nie reagują na tego typu nagrody, nie kojarzą. Natomiast np. psy doskonale;)
Post » Wysłany: Sro Lis 19, 2008 10:09 Zobacz profil autora PW
fanelia » Sro Lis 19, 2008 14:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Siwa - ja ogolnie smakolykow nie popieram, ale są przypadki, kiedy można, a nawet warto użyć. Aktualnie jezdze na takim koniu, na ktorego smakolyki dzialaja najlepiej, po prostu one do niego... "przemawiają" Puszcza oko Mysle, ze przypadku tej klaczy, o ktorej pisalas, to warto byloby podac kilka smakołykow z równoczesnym chwaleniem i glaskaniem, zeby się jej raz a dobrze wbiło w głowę, że podniesienie nogi jest bardzo przyjemne. Potem lepiej zrezygnowac ze smakołyków. Moim zdaniem motywowanie jedzeniem przydaje się wtedy, kiedy naprawdę chcemy wzmocnić pozytywne zachowanie. Np. raz mialam taka sytuacje, ze kon się bał jednego miejsca, podjezdzalam tam wielokrotnie (wystawienie na czesty bodziec) - bal sie dalej, glaskalam kiedy tam przejezdzał - bal sie dalej, chwalilam - to samo, oddawalam dluga wodze, zatrzymywalam - nadal strach. Poskutkowalo dopiero danie jabłka w tym miejscu + dluga wodza i odpoczynek, potem problem zniknął. Był to kon generalnie nie karmiony z reki (moze sporadycznie). Dlatego mysle, ze nie mozna od razu kompletnie wykluczać smakołyków, chociaz zgadzam sie w stu procentach z tym, że nie działają one na konie tak jak na psy.
Post » Wysłany: Sro Lis 19, 2008 14:08 Zobacz profil autora PW
m0niSk4 » Sro Lis 19, 2008 14:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

m0niSk4

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Paź 2007
Posty: 1015
Skąd: Szczecin:)

Status: Offline

Siwa źle się wyraziłam. Poczuć poczuje, ale czy sobie coś z tego sygnały zrobi?
Post » Wysłany: Sro Lis 19, 2008 14:22 Zobacz profil autora PW
Iskierka1993 :) » Czw Sty 08, 2009 13:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Iskierka1993



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 10
Skąd: Opole

Status: Offline

Tobie przynajmniej koń podaje kopyto ;p Bo moja kochana jest tak uparta że jeśli nie tupniesz nie da Ci go za chiny .. Tą cechę ma chyba po mnie Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Czw Sty 08, 2009 13:05 Zobacz profil autora PW
Faza1 » Czw Sty 08, 2009 13:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Faza1

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 916
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Ja czasem smaruję kopyta koni cebula. Błyszczy się jak po smarowaniu róznymi specyfiakmi a ,że nie jest tłuste piach się tego nie trzyma.
co do dawania nog przez konia. Większosc moich koni podaje je bez problemów oprócz kasi. Kasię trzeba prosic o każdą nózkę. W praktyce wygląda to tak - podchodzę do nogi usiłuje ja podniesc a Kajunia nic. Podchodze do jej ucha ładnie prosze "Kaja nie bądz tak podaj nózka" i za chwilkę nózka jest podana i następna i znów się powtarza. Taki z niej pieszczoch i maly uparciuszek.
Post » Wysłany: Czw Sty 08, 2009 13:14 Zobacz profil autora PW
lettera » Pią Sty 08, 2010 17:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

lettera


Adept Jeździecki
Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 74
Skąd: Legnica

Status: Offline

Nie zdażyła mi się niemożność wyczyszczenia kobyt. Używam szczotkokopystki, czyszczę strzałkę haczykiem, obwodzę kobytko dookoła a reszte wycieram szczotką. Latem to nawet podmyję wodą, jednak nie jest to konieczne. Niestety, przy podnoszeniu kopyt na świeżym namęczę się niemiłosiernie, bo konik jest strasznie ruchliwy i ciekawski. Jedyną możliwością jest czyszczenie kopytek w stajni, bo nic mojego pupila nie rozprasza.
Post » Wysłany: Pią Sty 08, 2010 17:27 Zobacz profil autora PW
qniara95 » Pią Sty 08, 2010 22:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

qniara95


Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2008
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 2
Posty: 531


Status: Offline

moj jak mu dłubie w jednym kopycie duuugo to je wyrywa-co mam zrobic żeby nie wyrywał ?Jestem skwaszony - zawsze staram się je utrzymać żeby wiedział że nic tym nie wskura ale czasami oprze cały ciężar na tym kopycie że po prostu nie moge go już utrzymać albo tak macha nogą i mnie gdzieś walnie nim i jestem cała posiniaczona-to jest problem tylko z przednimi kopytami
Post » Wysłany: Pią Sty 08, 2010 22:10 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Pią Sty 08, 2010 22:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Jak tylko będzie chciał w jakikolwiek sposób wyrwać nogę, pozwól i od razu poproś go o kilka kółek kłusa. Jak wróci do Ciebie, do w zamian za to, że Ty dajesz mu stać, on ma dać Ci nogę. Znowu wyrywa, znowu musi się ruszać, nie siłuj się z nim. "Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Pią Sty 08, 2010 22:30 Zobacz profil autora PW Wyślij email
fanelia » Pią Sty 08, 2010 22:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Qniara - mam to samo z moją, przeważnie musi trzymać kopytka długo, bo albo czyszczę dokładnie (długo), albo tarnikuję, albo smaruję maścią, więc czasem jedno kopyto w górze to i 10 minut jest Puszcza oko Moja klacz bardzo szybko się nudzi i czasem dla zabawy zabiera nogę: czasami zabiera mi szybko nogę, jak za luźno chwycę i zaraz potem z powrotem mi ją oddaje albo kładzie na wyciągniętą rękę Puszcza oko musi się dzieciak trochę pobawić Puszcza oko Nawet jej za to nie karzę, jak odstawi nogę, to od razu biorę od nowa, bez chwili przerwy. Jak ładnie trzyma to dużo chwalę i na zakończenie majzlowania przy kopycie, jeśli nie było żadnego wyrwania, dostaje swojego ukochanego smakołyka Cool Kiedy czyszczę kopyto i czuję, że ona się zaczyna juz niecierpliwić to zanim ona spróbuje wyrwać mi nogę - sama stawiam ją na ziemi, chwalę, że dała mi odstawić, a konik cały zadowolony, że dostał pochwałę Puszcza oko jak już pogłaszczę i pochwalę to biorę od nowa i wracam do przerwanej czynności. Ten sposób bardzo się u nas sprawdza i klacz trzyma już nogę naprawdę długo bez kombinowania. Do tego zauważyłam, że im mniej kurczowo trzymam jej nogę tym lepiej - mniej się buntuje.
Post » Wysłany: Pią Sty 08, 2010 22:30 Zobacz profil autora PW
baymare » Sob Sty 09, 2010 1:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

baymare


Moderator
Dołączył: 17 Mar 2009
Pochwał: 1
Posty: 716


Status: Offline

ja mialam problem kiedys z machaniem syrami. ile to razy ja sie wkurzalam zanim nie opracowalam metody Uśmiechnięty teraz juz Ona tego nie robi, ale jak robila, to jak chcialam wyczyscic kopyta (przednie) bylo tak: podchodze tak jakbym chciala czyscic, lapie noge dwoma rekoma- ona, sobie machnie raz, drugi, podniose glos, dociskam troche do gory i popuszczam- potem biore kopystke i czyszcze. po kazdym kopycie na poczatku dawalam smakolyka (jak miala chyba 1,5r) ale nie polecam tego- potem trudno konia odzwyczaic od szukania po kieszeniach. teraz jakos jej sie wyrobila bardziej rownowaga, ale jak juz za dlugo robie to potrafi nie machnac, a 'tupnac' ;p
Post » Wysłany: Sob Sty 09, 2010 1:44 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Przedszkole » czyszczenie kopyt

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum