Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Grudzień 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1033 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Sondy i Ankiety » myśliwi na naszych pastwiskach


Napisz nowy temat
urwis1961 » Wto Gru 16, 2008 19:27   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

urwis1961


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 122
Skąd: Końskodola Maz.

Status: Offline

Jak tak dalej pójdzie to jeszcze uwierzę, że żyjemy w praworządnym kraju - a kolesiostwo jest jedynie zjawiskiem lokalnym Uśmiechnięty

Ale nie dzielmy skóry na ..... kurcze !!! skąd te powiedzonka?!

To jeszcze nie koniec a jedynie maciupeńki kroczek - ale cieszy Uśmiechnięty

Wysoki Sąd utrzymał co prawda w mocy orzeczenie prokuratora o umorzeniu dochodzenia w sprawie "groźby karalnej" (dla niewtajemniczonych: facet za pomocą skierowanej na mnie "dwururki" wyegzekwował sobie prawo dalszego przebywania na moim terenie).

- było do przewidzenia - jedyni świadkowie "za" to moja Żona i Syn (nieletni). Więc w oparciu o zasadę "nie wystarczające dowody - na kożyść oskarżonego".

"Utrzymał" również w mocy umorzenie o zniszczenie mienia (druty, żerdzie = poniżej 250 zł).

- też do przewidzenia (i właśnie w związku z tym będzie prośba o radę).


Ale oddalił dec. o umorzeniu w kwestii spowodowania "zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu"

- i tu mamy wreszcie jakiś przełom ponieważ WS uznał, że prokurator źle zinterpretował zebrany materiał dowodowy gdyż zarówno z zeznań naszych jak i "sprawców"jasno wynika, iż wtargnięcie na mój teren, wydawanie różnych niepokojących dźwięków i wynikowo spowodowanie paniki wśród zwierząt (koni) i narażenie nas w wyniku powyższych działań na stratowanie - miało miejsce.

W praktyce oznacza to odesłanie "sprawy" na powrót do prokuratora (mam nadzieję, że tym razem trochę mniej chętnego do umarzania "jak leci").
I ponowne przesłuchania sprawców celem ustalenia osoby odpowiedzialnej (nadal zagrożonej odpowiedzialnością karną).
Potem pewnie znów umorzenia, odwołania itd. itp.

Na tym etapie cieszy mnie już sam fakt, że panowie myśliwi będąc wzywani i składając dodatkowe wyjaśnienia stracą troszkę swojego czasu wolnego (może mniej zostanie go na polowania) - a przy okazji chociaż do niektórych może dotrze fakt, iż aroganckie i bezmyślne postępowanie w kwestii własności i bezpieczeństwa innych - leżeli nawet (w końcu) nie pociągnie za sobą odpowiedzialności karnej - to chociaż może powodować (ich własną) niewygodę.


Na dzień dzisiejszy wnioski dla Innych, którzy zetkną się z "takimi" myśliwymi:

- płoszenie koni (w wyniku nierozpoznania/niezabezpieczenia terenu polowania) może być (w świetle prawa) traktowane jako powodowanie zagrożenia życia. I wszelkie takie przypadki powinniśmy zgłaszać ponieważ dają szansę (z urzędu) poskromić samowolę i bezmyślność.

- straty materialne poniesione w wyniku działań sprawców (poniszczone ogrodzenia, uprząż, ubranie itp. należy oszacować dokładnie (bo mniej niż 250 zł pozwala się sprawcy wymigać już na wstępie)

- groźby, pyskówki, epitety, strachy itp. nawet (z braku wiarygodnych światków) nie dające się udowodnić - stanowią jednak "materiał na pożarcie" (czyt. sprawca skupiając się na zaprzeczaniu tym zarzutom może niechcący "podłożyć się" mówiąc prawdę o innych swoich działaniach, które wydadzą mu się "mało groźne" w tej sytuacji.


Prośba - i wyjaśnienie za razem

Dla nas "Koniarzy" nadrzędną wartością jest dobro i bezpieczeństwo naszych koni (każdy to wie więc po co o tym piszę?)

Ponieważ w "świetle prawa" wartość to cena drutu czy żerdzi ogrodzeniowej. Wykrzyknienie

Całkowity brak reakcji policji, prokuratury czy nawet sędziego na moją argumentację o poniesieniu trudnych lub wręcz niemożliwych w tej chwili do oszacowania (w złotówkach) strat.
W postaci długich lat treningu i szkolenia koni (które skutkiem działań sprawców /panika/ mogły doznać mniej lub bardziej trwałych urazów psychicznych).
U których żółta kurtka (kolejarza, policjanta lub drogowca) może nawet przez długi czas powodować odruch ucieczki.
A co za tym idzie zdecydowane obniżenie ich wartości użytkowej (przez znaczną lub wręcz całkowitą nieprzydatność w/w do celów w jakich zostały zakupione i wyszkolone).

Jeżeli PRAWO nie przewiduje (na co wskazuje brak reakcji "organów") ścigania sprawców niszczenia naszej pracy......

/jak się mylę a jest inaczej to niech Ktoś podpowie/

To może należy się do tego zabrać w inny (zrozumiały dla Prawa) sposób - a mianowicie przeliczyć to na złotówki?

/jak uważacie ew. jak to "ugryźć"?/

Ile czasu i wysiłku kosztuje nas "wychowanie konia" Wszyscy wiemy.
Czym grozi jazda (zwłaszcza tych mniej doświadczonych) na koniu, który ma zadawnione i głęboko ukryte (ale zawsze silne) "lęki" przez skojarzenia - też wiemy.

A co zrobić, żeby sprawców pociągać do odpowiedzialności i tępić bezmyślność ?
Pasowało by wiedzieć i stosować!


Dla "sceptyków": Idea

Każdemu, kto na podstawie powyższego tekstu dojdzie do wniosku, że zależy mi na wyciągnięciu z zaistniałej sytuacji jakiejś forsy (odszkodowania itp.). Zły lub bardzo szalony

Oświadczam wyraźnie, że jakiekolwiek pieniądze "panów" myśliwych są mi całkowicie zbędne (tak jak i oni sami na "mojej ziemi").
A na dowód moich intencji w tym miejscu zobowiązuję się wszelkie ew. zyskane środki przeznaczyć dla np. Sandry aby mogła nimi pomóc Zwierzakom.

Po prostu - jeżeli faktycznie Prawo - jest bezradne - gdy nie "widać złotówek" - to trzeba jakoś na złotówki przeliczyć aby znalazła się podstawa do karania sprawców.
I tylko w tym kontekście należy moje "przeliczanie" rozumieć (bo prywatnie tych, którzy "przeliczają" konie na złotówki uważam za handlarzy /z bardzo małej litery/ a nie Koniarzy Wykrzyknienie

Proszę - utrzymajcie temat - dzielcie się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami - bo jak nie teraz to później - ale każdego z nas w ten czy inny sposób może on dotyczyć.

Czekam na rady i pozdrawiam
urwis
Na początku był...Koń - potem powstała przestrzeń
a potem przyszedł człowiek i wszystko poprawił!
Post » Wysłany: Wto Gru 16, 2008 19:27 Zobacz profil autora PW
Czos » Wto Gru 16, 2008 20:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Czos


Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2007
Posty: 608
Skąd: lubuskie

Status: Offline

urwis - w sprawie spowodowania szkód w szkoleniu koni mogłeś powołać na świadka, bo masz takie prawo, kogoś z PZHK, TOZ lub coś wtym stylu. Może jakiś asystent z uczelni rolniczej chciałby się wykazać i pokazać, że nie na darmo studiuje zoologię. Taki sam świadek może być przydatny w wątku którego Sąd nie umorzył. Powodzenia Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Gru 16, 2008 20:05 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Ogierzyswiat » Czw Gru 18, 2008 19:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ogierzyswiat


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 28 Maj 2007
Pochwał: 1
Posty: 190


Status: Offline

Jak mi ukradziono psa, to pierwsze pytanie pana policjanta (zdziwionego i trochę chyba zirytowanego, że zawracam mu głowę taką pierdołą) brzmiało: na ile wyceniam psa. Chytrze powiedziałam, że na 300 zł Pokręcony i zły Policjant mruknął coś w rodzaju "aha, rasowy", na co odparłam, że nie, kundel. Ale bardzo cenny kundel, co mogłam udowodnić, przedstawiając rachunki za szczepienia, odrobaczanie i zabieg kastracji.

Tak samo ogrodzenia. Może się wydawać, że to tylko trochę drewna, jakieś taśmy, drut. Banał. No ale co, samo się zrobiło?! Materiał trzeba najpierw kupić i dowieźć (asygnata, paliwo), a potem poskładać w całość (roboczogodziny, opłacony pracownik). Z nieba nam nie spadło i samo się nie zrobiło... to nasze cenne ogrodzenie Pokręcony i zły

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:31 ]
źródło: http://wiadomosci.onet.pl/1894829,12,item.html

"Podczas polowań na dziki zginęło w Niemczech w odrębnych wypadkach dwóch mężczyzn - powiadomiła nad ranem agencja dpa.
44-letni leśniczy zginął w lasach Schwarzwaldu w kraju związkowym Badenia-Wirtembergia na południowym-zachodzie Niemiec. Jak podała lokalna policja, 46-letni myśliwy wziął ubranego w poncho mężczyznę za odyńca i oddał w jego kierunku strzały.

Do drugiej tragedii doszło w gminie Einhausen w Hesji, gdzie podczas polowania na dziki myśliwy został zastrzelony przez innego łowcę. Dokładne okoliczności wypadku nie są znane, lecz policja przypuszcza, że śmiertelnie raniony 40-letni mężczyzna znalazł się na linii strzału innego myśliwego przypadkowo."
Post » Wysłany: Czw Gru 18, 2008 19:26 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
urwis1961 » Nie Sty 11, 2009 16:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

urwis1961


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 122
Skąd: Końskodola Maz.

Status: Offline

Noo - zginęli ludzie! Niewątpliwa tragedia niezależnie od nastawienia.
Ale to w końcu do przewidzenia - im więcej samowoli, bezmyślności, olewania bezpieczeństwa i tuszowania wszystkiego za pomocą kolesiostwa.
Może to tak musi wygladać? Może dopiero jak zaczną ginąć ludzie to ktoś wreszcie weźnie się za to środowisko?
Chociaż szczerze mówiąc wątpię = "wypadki" na polowaniach zawsze były a jeżeli chodzi o beztroskę panów myśliwych to odnoszę wrażenie, że zmiany są wyłącznie na gorsze.
A swoją drogą "panów" Wykrzyknienie Ciekawy przypadek, że nie "pań" jakoś tak albo ślepy jestem albo coś mało widać "Pań" myśliwych - "ciekawe dlaczego" Zapytanie
Swoją drogą czytając ten artykuł oraz komentarze do niego najbardziej rzuciła mi się w oczy jedna wypowiedź (może to poprzez związek tematyczny)
Cytat
~bocka dzisiaj, 11:36 Raz tylko kolega zastrzelił chłopu konia zaprzęgniętego do wozu ale to jego wina bo kto zbiera gałęzie w lesie w czasie polowania

Tak patrzę sobie na te moje biedne qniska i myślę "cholera - one też strasznie DZIKO wyglądają"
Pokręcony i zły
Na początku był...Koń - potem powstała przestrzeń
a potem przyszedł człowiek i wszystko poprawił!
Post » Wysłany: Nie Sty 11, 2009 16:05 Zobacz profil autora PW
urwis1961 » Pon Kwi 27, 2009 6:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

urwis1961


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 122
Skąd: Końskodola Maz.

Status: Offline

http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polecamy/odrazajacy--obludni--z-piorkiem,38673,1 Na początku był...Koń - potem powstała przestrzeń
a potem przyszedł człowiek i wszystko poprawił!
Post » Wysłany: Pon Kwi 27, 2009 6:52 Zobacz profil autora PW
Roxsana20 » Pon Kwi 27, 2009 12:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 353


Status: Offline

osobiście jeździłam po lasach i jakoś rzadko udawało mi się znaleźć myśliwego... chociaż zdarzało się... to jednak nie słyszałam aby w tej akurat danej wiosce ani w jej okolicy dość rozległej były takie incydenty... wydaje mi się ze wszystko zależy od ludzi " myśliwych" którzy posiadają uprawnienia po prostu nie powinny być wydawane każdemu bo nie każdy nadaje się do tego aby posiadać bron i chodzić po lesie próbując ustrzelić cokolwiek i jakkolwiek... po za tym nasze przepisy dotyczące myśliwych i tego sportu też mają wiele do życzenia... jeden pojedzie aby upolować coś porządnego a drugi aby tylko postrzelać do czegoś co ucieka i jest żywe i mieć z tego nie zrozumiałą satysfakcje... tych ostatnich powinno się na pień wbijać... a potem odbierać te ich licencje czy coś tam... a osobiście zatłukłabym faceta kijem a potem zakopała w lesie gdyby noga po stanęła na posesji... a w wersji mniej drastycznej te fajne paralizatory co ich policja używa... oj byłoby gorąco... nikt normalny chyba nie popiera tego sportu a to że jeden drugiego zastrzelił a i dobrze jednego mniej... nie żal mi ich... ale nie sądzę aby miało być to zakazane bo to nie jest realne... przepisy nawet jak będą to kto się będzie bał skoro nie będzie kto miał ich nakładać... na razie ot jest walka z wiatrakami niestety i jeszcze długo będzie bo za dużo ważnych i bogatych szych uwielbia ten sport...
Post » Wysłany: Pon Kwi 27, 2009 12:01 Zobacz profil autora PW
listek » Pon Kwi 27, 2009 14:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

listek



Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 38


Status: Offline


coraz więcej w polskich sądach pojawia sie powództw cywilnych związanych ze szkodą w postaci krzywdy moralnej. Może warto byłoby zwrócić się do sądu z powództwem cywilnym o zadośćuczynienie (odszkodowanie) za doznaną krzywdę - mam tu na myśli przeliczanie strat na złotówki. W naszym kraju jest właśnie tak że sąd działa w granicach twojego powództwa, więc musisz odpowiednio wyliczyć swoją krzywdę bo sąd nie przyzna ci więcej niż wnioskujesz. Radzę przejść się do jakiegoś młodego, prężnie działającego adwokata. Jeśli odpowiednio naświetlisz sprawę to możliwe że zyskasz nieocenioną pomoc. I bez obaw - nie powinien zedrzeć z Ciebie kasy, raczej z Pana Myśliwego.
urwis - odwagi i wytrwałości życzę
Post » Wysłany: Pon Kwi 27, 2009 14:44 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Sondy i Ankiety » myśliwi na naszych pastwiskach
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Kto z was jezdzi tu w stylu western? 145 Quoter_horse 144608 Nie Cze 24, 2018 18:10
markow2018 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jeżdziec w okularach. 103 Gajax 95482 Wto Paź 23, 2012 23:57
krzysztoftzr Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Co się dzieje u Was w okolicy? 3 xPatryk 10688 Pią Sie 03, 2012 17:46
Gavanza Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Proszę was o pomoc ;) 4 Gniaada 11958 Czw Sie 06, 2009 11:07
Gniaada Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 53211 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum