Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 851 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » Agresywny koń


Napisz nowy temat
Trava » Sob Cze 06, 2009 14:05   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Trava



Dołączył: 07 Gru 2008
Ostrzeżeń: 1
Posty: 13
Skąd: Poznań City

Status: Offline

witam,mam problem,a myślę,że nie warto zakładać nowego wątku,tylko spytam tutaj.
Otóż kilka dni temu wracając z treningu,mijałam 'domek' w lesie,przed którym na łańcuchu tuptał kucyk.Ponieważ był bardzo podobny do mojej byłej miłości,spędziłam trochę czasu na przyglądaniu się mu.
Wkrótce przyjechał właściciel.Z tego co od niego wyciągnęłam,kobyłka ma niecałe 3 lata ( 2 i 9 mcy) ,została rok temu kupiona od alkoholika na drugim końcu Polski,właściciel obecny kupił ja dla synka,ale nie ma czasu na jazdę na niej. 'ale jak wsadza na nią żonę,to kobyla jest grzeczna' (!). Kobyła jest cały dzień na 'trawie' przed domem...czyli na podwórku.Karmiona jest marchwią,burakami i tym co wynajdzie na ziemi. Ma przerośnięte kopyta i rany od kantara.Kiedy Stałam i patrzyłam na nią,sama niepewnie podeszła i zaczęła mnie szturchać nosem,ale kiedy podnoszę dłoń,by ją pogłaskać,tuli uszy i atakuje.
Rozmawiałam z facetem i powiedział,ze jak sie nią nikt nie zajmie,to ją na rzeż odda,bo mięso źrebięce to w cenie. Podjęłam się,że będę przyjezdzała codzienniie i się nią zajmowała...ale co tu zrobić?!
jak ją oduczyć gryzienia i jak przekonać tego pana do zmiany warunków konia?
Post » Wysłany: Sob Cze 06, 2009 14:05 Zobacz profil autora PW
konikmorski » Sob Cze 06, 2009 14:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2336
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Do wszystkiego trzeba podejść z dystansem, klacz jest jeszcze młoda. Więc jak na takie zachowanie, to uznałabym że sprawdza na ile może sobie pozwolić. Lub też jej bariera kontaktu jest bardzo ograniczona. Zastanów się co czujesz kiedy jestes przy niej? Jest to strach, a może zdecydowanie do działania.

Z facetem trzeba raczej dyplomatycznie.
Post » Wysłany: Sob Cze 06, 2009 14:30 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Trava » Sob Cze 06, 2009 17:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Trava



Dołączył: 07 Gru 2008
Ostrzeżeń: 1
Posty: 13
Skąd: Poznań City

Status: Offline

przed chwilą u niej byłam. Nie boję się jej,wiem,że robi to,żeby mnie wystraszyć i zniechęcić. jak kucam i widzi,że jej tulenie uszu i podbieganie do mnie nie robi na mnie wrażenia,to przestaje i po chwili podchodzi sama. trzyma dystans,co widać. dzisiaj już dała się pogłaskać po pysku,ale próbuje odganiać zadem...no i pierwszy raz widziałam jej 'boks' i padok. Jestem skwaszony na padoku pełno drutów a boks zbity z desek...żadnej słomy,żadnego siana,koń stoi tam albo na własnych odchodach,albo koksie- nie wiem dokładnie,bo ciemno było.

można konia karmić kapustą??????????? :O
Post » Wysłany: Sob Cze 06, 2009 17:47 Zobacz profil autora PW
methodys » Sob Cze 06, 2009 18:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

methodys


Stajenny
Dołączył: 01 Cze 2008
Posty: 278
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Jesli chcesz sie nia zajac to super:) Oczysc padok z drutow, moze napraw jej boks lub zrob nowy jesli potrafisz. Najlepiej by bylo gdybys ja kupila ale pewnie nie masz mozliwosci Zapytanie Powiedz temu facetowi, zeby kupil siana, owsa, slomy itd. Moze uda Ci sie go przekonac albo jesli mozesz to sie zrzuccie. Powodzenia, super, ze sa ludzie, ktorym chce sie pomagac:)
Post » Wysłany: Sob Cze 06, 2009 18:39 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Dewonka » Sob Cze 06, 2009 18:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 932


Status: Offline

Nie można konia karmić kapustą- w ciągu paru godzin może zakolkowac na tyle poważnie że i plukanie zoladna nic nie da.
Ja radziłabym Ci albo konia odkupić albo dać sobie spokój. Jeśli podejscie wlasciciela jest takie jak mowisz to sprzeda Ci ja po cenie miesnej, gorzej jak Ty wsadzisz w nia troche pracy a wlasciciel i tak sprzeda ja handlarzom. Ja radze albo pójść na całość i konia wykupić- albo dac sobie spokoj i nie strzępić nerwów.
Post » Wysłany: Sob Cze 06, 2009 18:41 Zobacz profil autora PW
Trava » Sob Cze 06, 2009 20:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Trava



Dołączył: 07 Gru 2008
Ostrzeżeń: 1
Posty: 13
Skąd: Poznań City

Status: Offline

ponieważ jestem jeszcze niepełnoletnia,to zrobiłam rzecz chyba najrozsadniejsza....pojechalam tam z rodzicami. którzy sami zaproponowali żeby ją kupić i zabrać stamtąd jak najszybciej. albo ja się nią zajmę,albo przekażę do znajomej,która prowadzi stajnię dla uratowanych koni. wiec na pewno dlugo tam juz nie posiedzi Uśmiechnięty)

problem tylko jak ją teraz do ludzi przekonac,skoro atakuje....
Post » Wysłany: Sob Cze 06, 2009 20:17 Zobacz profil autora PW
fanelia » Nie Cze 07, 2009 10:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Trava - to super, że Twoi rodzice też chcą ją kupić! To już duża pomoc!

Proces przyzwyczajania jej do ludzi na pewno potrwa... Mogą to być nawet lata. Najważniejsze, co musisz jej teraz zapewnić, to godne warunki - bezpieczne pastwisko, odpowiednią dietę (kiedy będzie żywiona dobrym sianem i miała porządną łąkę, a nie ogrodek przed domem już poczuje się o wiele lepiej fizycznie i możliwe, że to pomoże złagodzić jej złe nastawienie, bo po prostu będzie mieć lepsze samopoczucie). Teraz jest lato, więc na pastwisku wystarczyłaby jej solidna wiata, która ochroni ją od deszczu i wiatru, więc nie trzeba od razu fatygować się z boksem.

Co do przyzwyczajania - najlepiej na początku przychodź do niej (fajnie by było, gdybyś już ją kupiła i miała możliwość przychodzenia przez cały dzien w różnych porach), usiądź na trawie, rzuć parę marchewek w bliskiej odległości od Ciebie, spróbuj ją nakarmić albo przynajmniej położyć jedzenie obok, żeby klacz skojarzyła je z Tobą. To jej pomoże nabrać zaufania (wiem, że są zdania podzielone, co do karmienia z ręki, ale zajmowałam się podobnym przypadkiem, też zaniedbanym przez ludzi i w zasadzie gdyby nie karmienie z ręki, to nie wiem, czy koń dałby się pogłaskać i przekonać do wielu rzeczy; poza tym karmienie z ręki można zarzucić lub zmniejszyć częstotliwość, gdy już zacznie być przyjaźniejszy).

Myślę, że na razie powinnaś poświęcić jej sporo czasu na aklimatyzację w nowym miejscu (zakładam, że ją stamtąd zabierasz) i na oswojenie się z Twoją osobą, że po prostu jesteś, przychodzisz, kręcisz się obok, czasem dasz coś do jedzenia, pogłaszczesz. Kiedy już przestanie Cię atakować, dobrze by było założyć jej kantar i uwiąz (jeśli się da - jeśli kantara się nie da, to chociaż uwiąz na szyję, żebyś mogła ją powstrzymać przed odejściem od Ciebie), spróbuj podejsc do niej ze szczotkami albo z rękawicą do masażu i ją trochę "pomiziać" albo podrapać, konie to lubią, poza tym jeśli nikt się nią nie zajmował, to na pewno przeczesanie sierści sprawi jej przyjemność.

Generalnie skoncentruj się na samych miłych rzeczach - czyszczenie jej, czułe przemawianie, drapanie, głaskanie, smakołyki (ale nie pozwalaj sobie ich wyrywać, czy domagać się ich - jeśli zacznie się domagać, przestań dawać), załóż kantar i weź ją na spacer po pastwisku, potem po stajni i okolicach. Kiedy pozwoli Ci się już czyścić spróbuj podniesc jej nogi i w ogole zobacz, czy da je podnieść... Jeśli tak, to czas wzywać kowala. Jeśli nie daje nóg to będziesz mieć problem, bo albo będziesz musiała ją nauczyć w krótkim czasie podnoszenia, albo wezwiesz kowala, którego wcześniej uprzedzisz o tym, że nie podnosi i mozliwe, że dutka albo coś uspokajającego pójdzie w ruch... Dlatego dobrze by było, gdyby udało Ci się nauczyć podawania jej nóg, bo przypuszczam, że jak ktoś zacznie się z nią szarpać to może być potem gorzej. Na razie więc zadbaj o pielęgnację i o to, by dawała sobie bezpiecznie robić zabiegi przy niej - to Twój priorytet! Trzeba będzie w naprawdę niedługim czasie wezwać kowala i weterynarza, żeby ją zbadał.

Kiedy zwierzaczek będzie już po badaniach i zabiegach z kowalem, mogłabyś zacząć chodzić z nią na spacery albo bawić się naturalnie, ale to już post na inną okazję Puszcza oko Na razie radziłabym Ci przyzywczaić ją przez kilka dni do siebie, że po prostu jesteś i że jesteś miła, a potem już czyścić i próbować zachęcić ją do podnoszenia nóg (oczywiście zawsze szczodrze nagradzasz za wszelkie dobre chęci; nawet za to, że podejdzie do Ciebie bez podkulenia uszu)

To tak w naprawdę wielkim skrócie, mam nadzieję, że masz już w miarę wyraźny obraz lub pomysł, co zrobić z klaczą Uśmiechnięty Życzę powodzenia i pisz, jak Wam idzie!
Post » Wysłany: Nie Cze 07, 2009 10:13 Zobacz profil autora PW
Trava » Nie Cze 07, 2009 11:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Trava



Dołączył: 07 Gru 2008
Ostrzeżeń: 1
Posty: 13
Skąd: Poznań City

Status: Offline

wielkie dzięki Uśmiechnięty) duzo pracy Nas czeka,a musze znajleżź najlepsze miejse do podejścia do problemu. zobaczymy Puszcza oko)
Post » Wysłany: Nie Cze 07, 2009 11:11 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Agresywny koń

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum