Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| indianwolf |
» Nie Cze 21, 2009 21:48   |

Adept Jeździecki
Dołączył: 14 Gru 2008
Posty: 61
Skąd: Janów Lubelski
Status: Offline
|
Nie podoba mi się stwierdzenie pt Lasy Państwowe to wolna amerykanka
Żadna wolna amerykanka zakazy jak wszędzie indziej.
Tylko że tam w 99 % da się załatwić po ludzku.
Idzie się do nadleśnictwa, mówi się że sprawa wygląda tak i tak że ja i paru znajomych na tym terenie jeździ konno i chciałoby zezwolenie na wjazd do lasu. W zamian prosicie numer telefonu do straży leśnej i będziecie informować każdej kradzieży, pożarze czy kłuserce.
Was to nic nie boli bo i tak się rozglądacie co się w terenie dzieje a jak taki nadleśniczy zobaczy że tak ładnie prosicie, przepisy znacie to problemu nie ma.
Co do lasów komunalnych... to już polityka... albo olewać albo walczyć...
Innej rady nie ma.
Mnie bardziej zszokowało to co się ostatnio dowiedziałam.
W takich bieszczadach czy jak kto woli Bieszczadzkim Parku Narodowym są piękne szlaki konne, ale jak chcesz pojechać na wakacje to nie możesz ze swoim koniem bo po tych szlakach możesz jeździć tylko konikami należącymi do Parku Narodowego...
No i co o tym myślicie?
|
» Wysłany: Nie Cze 21, 2009 21:48
|
| Annulcia |
» Nie Cze 21, 2009 21:50     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Mar 2007
Posty: 128
Skąd: Lublin
Status: Offline
|
Przeczytałam cały temat (prawie) i stwierdzam, że jestem w nienajgorszej sytuacji (a cały czas strasznie narzekałam na lokalizację mojej stajni i złe warunki na wyjazdu w teren).
W moim przypadku problemy z wjazdem do lasu skończyły się, gdy zmieniłam las
Zanim las, to czeka mnie ciężka, kamienista droga, natężony ruch uliczny (na szczęście jest szerokie pobocze), wielkie psy, które niemalże wyskakują przez ogrodzenie by dobrać się do mojego rumaka i oczywiście ludzie, którym wiecznie coś przeszkadza. Na szczęście w lesie z reguły jest spokój (ludzie, którzy jeżdżą czterokołowcami to najczęściej znajomi, więc mój płochliwy koniś i ja dajemy sobie radę przy tych "obiektach grozy", które zatrzymują się i mówią "cześć, co słychać?"), a dla spacerowiczów jestem tylko atrakcją.
|
» Wysłany: Nie Cze 21, 2009 21:50
|
| ginuha |
» Pon Cze 22, 2009 11:04   |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 192
Skąd: the middle of nowhere
Status: Offline
|
Mnie to akurat nie specialnie dziwi. To może być kwestia ewentualnych chorób od jakich wolne są "parkowe"koniki a przywlec mogą inne.
|
» Wysłany: Pon Cze 22, 2009 11:04
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum