| dekora |
» Pon Kwi 13, 2009 10:46     |

Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Upadek, upadkowi nierówny, składa się na to kilka czynników- wiek osoby, zaawansowanie, osobowość ! rodzaj upadku i na pewno wiele innych. Są upadki tzw traumatyczne, u jednego przejdzie jak znów zaufa koniowi, u innego zostanie jakiś lęk i już na pewne konie nie wsiądzie(np: ja po 25 latach jazd)i wreszcie u jeszcze innego- lęk przed jazdą ,,po całości". Zależy to od osobowości, twardości charakteru, zacięcia:) i wyobraźni- bo są obrażenia np fizyczne, które zostają i następny upadek na tę str, uderzenie w to m-sce mogłoby doprowadzić do wielkiego problemu i pożegnania się z końmi na zawsze.. oraz normalnym funkcjonowaniem.
Jeżdżę ok 25 lat, z małymi przerwami, był czas że nie było dla mnie konia na którego bym nie wsiadła taki ,,kozaczek" bo niżej niż na glebę się już nie spadnie:) aż pewnego dnia... nurek na bruk ,,na Małysza" wgnieciona czacha, rozerwana ,wisząca skura, farba zalała oczy.. było dziesiątki gleb, i bywają dalej.. ale po tamtej po ok 25 latach-zapaliła się czerwona lampka.
10- letnia córka spadła pechowo z b. spokojnego konia, tak pechowo ,że chyba już nigdy nie będzie miała w 100% sprawnego łokcia... czy ma znów jeździć? Ponowne przeciążenie tej str. = możliwe kalectwo. To była jej pierwsza ,,gleba"
[/u]
|
» Wysłany: Pon Kwi 13, 2009 10:46
|