Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| AsiekM |
» Czw Lis 22, 2007 21:30   |

Dołączył: 11 Lis 2007
Posty: 10
Status: Offline
|
Nie mówię, że wystarczy być 2 razy w tygodniu w stajni.To tak na bidę jak ktoś nie może częściej. Pisałam, że ja mogłam bywać niezbyt często a mimo to konio pięknie się nauczyło. A jak miałam w maju złamaną nogę i wylądowałam na operacji to potem przez 1,5 m-ca nie było mowy żebym sie nawet zbliżyła do konia. Nie było jazd ani naszych zabaw. Dla mnie to była tragedia. Wydawało mi się , że świat runął, mój koń wszystko zapomni a przede wszystkim nasza więź się rozluźni. Nic podobnego. Trochę mnie testował kiedy kuśtykałam naokoło niego o kulach ale wszystko zostało po staremu. Kiedy nie mogłam jeździć to szłam po prostu się z nim popaść na bardziej soczystą trawę, potem na dłuższe spacerki. Do 7 gier i jazdy wróciliśmy poprawie 3 m-cach. Więc da się jeśli człowiek ma dobre chęci a nawet kiedy musi zrobić sobie dłuższe przerwy:)
|
» Wysłany: Czw Lis 22, 2007 21:30
|
| ktosia2 |
» Czw Lis 22, 2007 23:02     |

Masztalerz
Dołączył: 07 Sie 2005
Posty: 779
Status: Offline
|
[quote="jasmina"]
W Siannie bez bieżącej wody 3 dni przeżyłam to każdy chyba tyle przeżyje?
quote]
ciesze się Jasmino, że przeżyłaś .
Olga, miło mi . Od kąd pamiętam byłam zafascynowana naturalnymi metodami pracy z końmi. Początkowo próbowałam metody M.R. na młodej klaczce. Nie miałam na ten temat wielkiego pojęcia, ale mimo to wspaniale się rozumiałyśmy... Niestety klacz wyjechała na stałę do Niemiec.
Miałam około półroczną przerwę od koni, aż w końcu poznałam wspaniałego źrebaczka . Mniej więcej w tym samym czasie trafiłam na Jasminę, od której dowiedziałam się sporo na temat PNH .
Później już wszystko szybko się potoczyło... Źrebaczek stał się moim spełnionym marzeniem i zaczęliśmy bawić się w 7 gier... i nadal się bawimy... .
Pozdrawiam
|
» Wysłany: Czw Lis 22, 2007 23:02
|
| jasmina |
» Pią Lis 23, 2007 18:07     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
ojć ktosiu- zajefajnie było w Siannie!
P.S. pozdrowiłaś Helmuta?
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
» Wysłany: Pią Lis 23, 2007 18:07
|
| ktosia2 |
» Sob Lis 24, 2007 0:17     |

Masztalerz
Dołączył: 07 Sie 2005
Posty: 779
Status: Offline
|
Ciesze się .
Helmuta wieki nie widziałam , ale jak spotkam to pozdrowię .
|
» Wysłany: Sob Lis 24, 2007 0:17
|
| Zuzul |
» Pią Gru 05, 2008 19:52     |

Dołączył: 05 Gru 2008
Posty: 28
Skąd: Opole
Status: Offline
|
Ja tego nie trenuje ale jeżdżąc na "swoim" koniu, staram się przed i w trakcie jazdy porozumieć z koniem, a nie kazać mu coś robić. Nigdy nie osiągnęłam join-up, a często czuję się właśnie tak. 5 miesiący temu, koń przede mną uciekał, a kiedy wrócił do stajni wzięłam go na padok i spędziłam z nim 2 godziny właśnie tam, bawiąc się z nim (np. używając piłki). Robiąc to codziennie (byłam na wakacjach) koń zdobył moje zaufanie i teoretycznie teraz tylko przede mną nie ucieka. Razem nam się dobrze współpracuje ale czasami mamy adhd
|
» Wysłany: Pią Gru 05, 2008 19:52
|
| emoonaszalona |
» Pią Gru 05, 2008 20:27     |

Dołączył: 13 Lis 2008
Ostrzeżeń: 1 Posty: 34
Skąd: wies
Status: Offline
|
a ja jestem Angelika mam swojego zrebaka(jest nim nadal ale duzym)
od kiedy mila 2 msc.a teraz ma 1,5 lat wybrlam sie z nim dzisiaj na 10 min(bo ciemno sie zrobilo ;/;/;/;/bo jezdzilam na 2 konisiu)i chcialam pograc w jo jo ale sie nie udalo ;/
ale to nic razem sie swietnie bawlilsmy az ogluchlam (rzal za 2 koniem)
ale gdy tak z nim chodzilam po tej lace zrozumial co to znaczy i sie uspokoil troche tylko k\jak kazdy zrebak chcial sie bawic a wg niego zabawa jest gryzienie tak wiec staral sie mnie ogryzc i tylek xD i mi reke zjesc tylko ze on jest delikatny i tylko wziol moja dlon w nadgarstku (hehe czasmi mi tak robi od psiaka sie nauczyl bo ten zawsze bral moja reke i mnie do domu odprowadzal i wlasnie w pysk i oczywiscie lekko)
no i ogolnie nie bylo najgorzejjak na 1 raz lepiej by bylo jakby byly wakacje i 2 os bo ja bylam zmeczona tym chodzeniem ciaglym z nim ale czego sie nie robi dla swojego kochanego...a ze starszym-nazywa sie han-dzis cwiczylam skoki 20-30 cm 2 wiadra postawilam na to patyk i sie uczylismy sksksac fajna zabawa byla bo razem skalkalismy (razem w sensie ze ja bieglam i on obok mnie i razem skakalismy)w ten sposob dodawalam mu odwagi a jak sam mial la lonzy to nie chcial no i jak siedzialam na nim mysle "oby tylko sie nie zatrzymal przed i mnie nie zwalil" ale widocznie ma do mnie zaufanie i wie co chcem i wiem ze to jest dobre a mlodszy konis to apacz
|
» Wysłany: Pią Gru 05, 2008 20:27
|
| cheyenne |
» Sro Lip 22, 2009 10:37     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 03 Sty 2008
Posty: 172
Skąd: Tam , gdzie nie sięga wzrok
Status: Offline
|
Agnieszka , woj. pomorskie . : )
Mam swoje dwie kobyłki - Zorze i Zambrę.
Przeżyliśmy metody Rashida , Robersta.
Ale też fascynuje mnie Karen Rohlf i w tym temacie obecnie jesteśmy.
No i teraz zgłębiam metody Clintona Andersona , jeszcze nie próbowane z końmi.
Natural mnie zainspirował od książki Robersta - "Czego uczą nas konie" , to będzie jakieś 4 lata temu.
To tak krótko.
Pozdrawiam.
Moje dwie :
Za- http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8664
Zo- http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8825
|
» Wysłany: Sro Lip 22, 2009 10:37
|
| qniara95 |
» Sro Lip 22, 2009 15:58     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2008
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 2 Posty: 531
Status: Offline
|
ja nazywam się Angelika
jestem z woj.pomorskiego
szukam kogoś kto by mi pomógł i pokazał jak pracować natural-nie z koniem(mieszkam koło Chojnic)
albo chociaż napisał na PW jakieś fajne ćwiczenia i mi je wytłumaczył
z góry dziekuje
|
» Wysłany: Sro Lip 22, 2009 15:58
|
| Suomi |
» Pią Maj 04, 2012 10:37   |

Dołączył: 04 Maj 2012
Posty: 1
Status: Offline
|
witam Was
zaczełam interesować sie naturalem od zeszłego roku
Nie jeżdzę jeszcze ale mam 3 własne koniki z którymi staram sie nawiązać więź i odnaleźć swoje miejsce w stadzie
spędzam z nimi prawie 24 ha na dobę
Czytam ,słucham i dzieki zorganizowanemu kursowi silversand horsemanship w Gdyni także zaliczonemu na pozytyw spotkaniu z ludzmi idącymi w tym samym kierunku.
Jestem chętna na poznanie blizej ludzi związanych z naturalem - z kaszub i trójmiasta aby rozwijąć sie w tym kierunku
pozdrawiam Ania
|
» Wysłany: Pią Maj 04, 2012 10:37
|
»
Forum
»
West&Natural
»
Chorzy ludzie ze sznurkami i kijkami czyli... MY naturalni:P
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum