Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Marzec 2019

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1078 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Przedszkole » Nastolatka kupuje odsadka...


Napisz nowy temat
lettera » Sob Sty 09, 2010 8:13   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

lettera


Adept Jeździecki
Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 74
Skąd: Legnica

Status: Offline

Figaro_16 napisał(a):
Słucham? A pies to nie inwestycja na lata? Nie można go zepsuć, źle wychować, czy nauczyć złych zachowań?

Rozumiem, że jesteś nowa na forum, ale to NIE znaczy, że MUSISZ odpowiadać na każdy napotkany temat, SZCZEGÓLNIE jeśli, tak jak ten, temat jest sprzed 1,5 roku.


Figaro_16, temat mnie zainteresował, więc odpowiedziałam. Może przyda się wielu innym forumowiczom, którzy borykają się z podobnymi trudnościami.Po co mają zakładać nowy temat i narażać się na Twoją krytykę? Tak zrobiłam to za nich. Uśmiechnięty

Nie odpowiadam na każdy napotkany temat, nie są to tematy z góry na dół. Wybieram taki, w którym mogę się wypowiedzieć i nikt nie zarzuci mi braku doświadczenia czy pyszałkowatości.
Uważam, że jest bardzo duża różnica między psem, a koniem. Pies nie nakłada tle ograniczeń czasowych, a oduczyć go złych zachowań jest o wiele łatwiej, niż konia. Z wychowaniem psa poradzi sobie nastolatka. A do konia miałabym wątpliwości. Wychować dobrze psa, to nie filozofia. Psy są powszechnymi zwierzętami w naszym kraju, co druga rodzina ma psa. A kto może się pochwalić posiadaniem konia? Na tym forum to większość, ale w całej Polsce koń nie jest popularnym i tanim zwierzęciem domowym. Dlatego uważam, że mały źrebaczek jest inwestycją na wiele lat.

A na forum czuję się już bardzo dobrze, dziękuję, zadomowiłam się Puszcza oko
Post » Wysłany: Sob Sty 09, 2010 8:13 Zobacz profil autora PW
fruzia » Sob Sty 09, 2010 11:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fruzia


Masztalerz
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 738
Skąd: Szczecin

Status: Offline

a ja mysle, ze w porownaniu wychowywania psa i konia bardzo wazna kwestia jest to, ze psa jednak trudno doprowadzic do tego, zeby nam zagrazal bezposrednio, czyli np gryzl
a kon? ten zwierzak nie jest tak "kontaktowy" jak pies i nawet nieswiadomie mozemy nauczyc go zachowan, ktore beda dla nas i dla niego najzwyczajniej niebezpieczne-kiedys gdzies slyszalam historie o pewnym panu, ktory uczyl zrebaka zarzucania nog na jego ramiona-zdziwil sie jak kon dorosl i nie rozumial, dlaczego pan juz nie chce sie tak bawic Przewraca oczyma
Bo to jest inny gatunek człowieka. Nie zawaham się powiedziec: lepszy.
Post » Wysłany: Sob Sty 09, 2010 11:53 Zobacz profil autora PW
kittajka » Sob Sty 09, 2010 12:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kittajka


Koniuszy
Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 577
Skąd: Banditendorf

Status: Offline

Jeśli chodzi o psy, to zgadzam się całkowicie z Figaro. I przy koniach i przy psach potrzebna jest konsekwencja, a jeśli ktoś nie umie poradzić sobie z psem, napewno też nie poradzi sobie z wychowaniem konia. Psów może jest węcej od koni, ale szczerze mówiąc takich, o których naprawde mogłabym powiedzieć, że są dobrze wychowane, to widziałam może z dziesięć. I zazwyczaj były to psy osób, które należały do jakiejś organizacji zajmującej się tresurą psów i poświęcały im każdą wolną chwilę. No chyba, że dobrze wychowanym nazwiemy psa który obszczekuje wszystkich i wszystko, ciągnie swojego właściciela na smyczy, zaczepia przechodniów, obsikuje co się da, skacze na ludzi i długo by tak jeszcze wymieniać. Co do zagrożeń przez złe wychowanie, to sama tego doświadczyłam. Jak miałam dwa lata jakiemuś kolesiowi uciekł rodwajler i mnie zaatakował i przewrócił. Jego właściciel twierdził, że niby zrobił to dla zabawy, ale jak dla mnie zabawa to nie była i do dziś, chociaż minęło już prawie dziewiętnaście lat od tego zdarzenia, nadal boje się dużych psów. "Wcale się nie przymawiałem, lecz jeśli prosi tak zacna osoba, to grubiaństwem byłoby odmówić."
Post » Wysłany: Sob Sty 09, 2010 12:51 Zobacz profil autora PW
Dewonka » Sob Sty 09, 2010 14:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 1223


Status: Offline

Ja popieram Lettere i Fruzie. Tutaj wszystko zależy od determinacji i dojrzałości właściciela. Bo można nic o psach i koniach nie wiedzieć ale CHCIEĆ wiedzieć i SZUKAĆ informacji. Tymniemniej psy w hodowli (nie mówie tutaj o groźnych rasach tylko o Burku, ciapku itp) są łatwiejsze, pies to mięsożerca z dużo odporniejszym układem pokarmowym, ktory w momencie kiedy mu ,,coś nie pasuje" może zwymiotować, dostać rozwolnienia i wtedy każdy ,,normalny" czlowiek wie że coś mu zaszkodziło, bądź jesli trwa to dlugo to że trzeba go do weta zaprowadzic. Z koniem jest inaczej, zielony czlowiek może kolki nie zauważyć, a tutaj jest jednak potrzebna natychmiastowa reakcja. Zwróćmy też uwagę na to że do głupiej końskiej kolki jest dużo łatwiej doprowadzic niż do problemow z ukladem pokarmowym psa (chociaz nie powiem zeby tez nie bylo łatwo- zwlaszcza u szczeniąt). Jest dużo więcej spraw które można zaniedbać u koniowatego niż u psa. Na pytanie co ile nalezy konia kuc dużo zielonych osób uważa że raz na całe życie- z psem nie mamy tego problemu- nawet pazury zwykle sam sobie sciera. Koń jest delikatniejszy fizycznie i psychicznie (dużo mniej odporny). Pies nie boi się liści na wietrze, a koń potrafi się tego wystraszyć. Zauważcie że by koniarze, zwłaszcza u swoich koni potrafimy wiele rzeczy przewidziec, ja sama czasem ide ulicą i widze np duzy czerwonojaskrawy wózek i mysle sobie od razu ,,oho to tu by była stopa, chęć odwrotu o 180stopni i galopem do stajni", a czy osoba zielona wpadla by w ogole na taki pomysl? Koń raz że jest mniej popularny i zwykły pożeracz chleba uważa że koń to samą trawą żyje, dwa że paszy dla koni nie reklamuje swię w telewizji i ludzi z konmi na codzien nie spotykasz spacerujących po parku tak jak ludzi z psami. Koń jest większy od psa, częściej naraża własne życie swoją delikatną naturą i stwarza większe zagroznie niż szczekający Azorek. Nie wspominając już o tym że więcej kosztuje jego utrzymanie, nie poprosisz zielonego sąsiada żeby się nim zajął jak Ciebie nie będzie, musisz miec oczy w ,,du***" - ja sama obcuje z tymi zwierzętami od nastu lat a potrafią mnie zaskoczyć Zszokowany Także owszem, wszystko jest dla ludzi ale człowiek przed kupnem musi zdać sobie prawę że to jest ogromny obowiązek i musi byc pewny że tego chce i że będzie się rozwijał po to by zwierzęciu było lepiej i żeby się prawidłowo rozwijał, ta determinacja i konsekwencja- to klucz do tego by nawet zielona osoba dala sobie radę. W momencie kiedy rodzice kupują młodej dziewczynie odsadka to wina, obowiązek itp spada na nich i to ich sprawa czy ufają swojemu dziecku na tyle by po paru miesiacach nie zapomniala o tym ze go ma.
Post » Wysłany: Sob Sty 09, 2010 14:19 Zobacz profil autora PW
katasia » Sob Sty 09, 2010 16:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

katasia


Stajenny
Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 285


Status: Offline


Dewonka zgadzam się z tobą w 100%
Moim zdaniem kupienie odsadka wiąże się z większymi kosztami niż zakup konika 8-9 letniego. Jeżeli ma to być koń rekreacyjny na którym raz na jakiś czas pojedziesz LL lub L to koń nie musi mieć niewiadomo jakiego papieru.
A co zrobisz jeśli źrebak "uszkodzi" sobie trwale nogi jeszcze przed zajeżdżeniem? Sprzedasz czy zostawisz na dożywocie? Wiem, że takie myślenie prowadzi do rozważań typu a jak koń zje coś trującego na pastwisku to lepiej żeby został w stajni, ale to nie o to chodzi. Są ludzie którzy chcą mieć konia ot tak, żeby się pasł przed domem (i raczej nie są to nastolatki;p, ale mogą to być ludzie "zieloni") i są ludzie którzy chcą coś z tym koniem zrobić (ludzie lubiący jazdę konną jako sport). Zakładam, że typowa nastolatka jest tym drugim typem (pewnie jak większość forumowiczów) więc dla niej najlepszy będzie koń który jest o kilka "poziomów wtajemniczenia" wyżej niż ona.
Co taki odsadek jada? Myśle, dużo droższe pasze niż rekreant:)
Post » Wysłany: Sob Sty 09, 2010 16:10 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Przedszkole » Nastolatka kupuje odsadka...

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum