Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 852 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Stajnie » Uchwat Team


Napisz nowy temat
breakaway » Czw Kwi 03, 2008 21:38   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

breakaway


Koniuszy
Dołączył: 19 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 415


Status: Offline

Ja byłam. Jeździłam na kucu. Początkowo na młp Bonicie. Początkowo wrażenia fajne, choć po dłuższym czasie doszłam do wniosku, że konie dość zajechane, chodzą po ok 4 godz dziennie, więc... Na dużym jeździłam jednym i nie chciałabym więcej na niego wsiadać. Z opinii koleżanek, drugi duży był okropny. Jedynie jedna klacz chodziła fajnie do przodu, nie trzeba było jej na siłę pchać. Mały nacisk na ujeżdżenie. Nie uczono mnie jeździć dosiadem, a głównie na ręce. Nie potrafię praktycznie nic, a dostawałam trochę po tyłku, choć to może i dobre xD. Choć ja wolę podejście 'na spokojnie', bo gdy trener podchodzi do mnie z nerwami to i ja się denerwuję i nie wykonam już zupełnie nic. Trener jest raczej jeden, raptem 2 razy udało mi się pojeździć z innym. Byłam zadowolona, że pozwolono mi jeździć na kucu, bo nie pociągnęłabym długo na dużym. Zakwaterowanie fajne, mieszkanie, a za ścianą stajnia z końmi rekreacyjnymi. Pokój z telewizorem, kominkiem, kuchnią i łazienką + mały pokoik z chyba 3 łóżkami. W salonie 4 łóżka. Jedzenie faktycznie wspaniałe. Miło popatrzeć na treningi koni sportowych i pomoc przy ich przygotowywaniu do jazd. Miło posłuchać co mówi trener w czasie jazdy na koniu w treningu, lub pooglądać treningi klubowiczów. Czas poza jazdami wolny, często nie było co robić. W sumie szłyśmy na jazdę 7.30, potem śniadanie, odsypiałyśmy, potem przeglądałyśmy gazety lub oglądałyśmy tv, czasem podjeżdżałyśmy do sklepu. Raz pojechaliśmy do kina. Ja generalnie wolałam pomagać w przygotowaniu koni sportowych do treningów, niż samej jeździć Puszcza oko. Więcej mogę powiedzieć na pw bądź gg. nic nie trwa wiecznie...
Post » Wysłany: Czw Kwi 03, 2008 21:38 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ulala » Czw Kwi 03, 2008 21:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

A jak skoki? Jest jakaś prac pod względem "dosiadowym" s kokach?
Post » Wysłany: Czw Kwi 03, 2008 21:51 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Live » Czw Kwi 03, 2008 23:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Live

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 04 Kwi 2007
Posty: 830


Status: Offline

Cytat
Miło popatrzeć na treningi koni sportowych i pomoc przy ich przygotowywaniu do jazd.


ło mader, dobrze że wtedy tych miejsc nie było bo bym się tam chyba zagotowała Cool To ja już wole zostać w domu i trenować u siebie Pokazuje język
Post » Wysłany: Czw Kwi 03, 2008 23:11 Zobacz profil autora PW
buschmenka » Czw Kwi 03, 2008 23:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

breakaway- mnie też najbardziej się podobało, jak pan Orłoś przyjechał i można było oglądać prawdziwe treningi, lub jak pomagałam w urządzeniu salonu odnowy biologicznej koni sportowych Puszcza oko .

A co do moich treningów: może jestem zbyt wymagająca ale spodziewałam się dużo więcej. Jeździłam na sławnej już Shagai głównie (i czasem na Epice). W karej mi się strasznie nie podobało przy jeżdżeniu, że nigdy nie wiadomo było, dlaczego się buntuje: czy ja coś robię źle, czy też ona ma fochy. A już szlag mnie trafiał, jak nie umiałam na niej nawet ruszyć, a wsiadała trenerka i konia natchnął duch św., po czym pode mną znowu go opuszczał. I teraz czemu tak się działo?
a) jestem antytalent i nie umiem nic, koń mnie nie rozumiał
b)koń jest cwany i stwierdził, że kursanta może mieć w głębokim poważaniu, a trenerki będzie się słuchał
Już pomijając fakt, że koń tylko jak zakładałam ostrogi, to odchodził od łydki. Taka szkoła, że koń ma być cały czas poganiany łydkami, a jak łydki przestają na chwilę pracować, to ma zwolnić. Cóż, mnie się nie chce nieustannie konia szturchać ale jak kto woli Cool .
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Czw Kwi 03, 2008 23:43 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
branka » Pią Kwi 04, 2008 11:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 351


Status: Offline

No pewnie koń ma ragować na łydkę, a nie ciągłe klepanie nią o boki konia. Ja jestem stanowczo przecina ciągłemu używaniu łydki, jeśli nie ma wyraźnej reakcji.
Kurcze to ja dalej nie wiem gdzie jechaćSmutny
A Orłoś robi jakieś obozy czy szkolenia?Choc ten to dopiero jest kontrowersyjny - ale jeździć uczy bez dwóch zdań.
Post » Wysłany: Pią Kwi 04, 2008 11:55 Zobacz profil autora PW
breakaway » Pią Kwi 04, 2008 15:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

breakaway


Koniuszy
Dołączył: 19 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 415


Status: Offline

buschmenka, ja akurat na p. Orłosia nie trafiłam. Udało mi się popatrzeć na treningi z Robertem i Sławkiem.
Co do dosiadu skokowego, u mnie nic Pokazuje język. Ustawiali malutkiego krzyżaczka, gdzie ja nie potrafiłam na tym koniu galopować i takie tam i koń sam skakał, z kłusa, ja tyle co na nim siedziałam. Nie mówili nic o półsiadzie, ręce, o dosiadzie przed skokiem, o lądowaniu. Dostałam jedynie opiernicz, że łapię konia za pysk, kiedy w sumie wcześniej nigdy nic nie skakałam. Nie miałam równowagi na przeszkodzie i nie słyszałam nic na temat wyjścia do półsiadu, jak to ma wyglądać i takie tam. Dodam, że mam problem z półsiadem w galopie czy kłusie. Potem jakoś się wyrobiłam, początkowo przy utracie równowagi łapiąc się szyi, potem przy skokach z Robertem już złapałam równowagę. Myślę, że w sumie nie powinnam skakać, a pracować nad równowagą, dosiadem, poprawnym użyciem pomocy itd. Koleżanka, która ze mną była ma inne spojrzenie na to, bo jej np nie uczono jeździć jedynie na ręce. Ja wszystkie volty i ósemki jeździłam jedynie na zewnętrznej wodzy, nic z dosiadu. Uczyłam się też ustępowań. Nie wychodziło dłuższy czas, bo i ja się spinałam. Potem powoli było lepiej, na łopatkach totalna klapa. Były ku temu pewne powody, lecz nie będę pisać na ogólnym forum. Mogę odpowiedzieć na pytania przez pw. Myślę, że zgrupowanie jest jednak dla osób jako tako jeżdżących, z równowagą, wypracowanymi pomocami i umiejących coś tam skoczyć. Na jeździe obowiązkowo bat lub ostrogi, dopiero na kucu nie kazano mi mieć bata. Do mnie po prostu nie miano cierpliwości. Ja potrzebuję może więcej czasu na załapanie pewnych elementów i przede wszystkim spokoju. Zważając na to, że od początku jeżdżę sama, a jeżdżę raptem 3 lata, było mi dodatkowo źle, gdyż nigdy nie jeździłam na koniach, które odpowiadają na dane pomoce. Jak już pisałam, na pytania chętnie odpowiem na pw.
nic nie trwa wiecznie...
Post » Wysłany: Pią Kwi 04, 2008 15:59 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Morfeusz » Nie Sty 18, 2009 18:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Morfeusz


Koniuszy
Dołączył: 01 Sty 2008
Posty: 436
Skąd: Muszyna

Status: Offline

Dość dawno nikt nie pisał, czy coś się zmieniło? Puszcza oko
Może ktoś z Was był na wakacjach?
Chciałabym pojechać tam na wakacje 2009 i byłabym wdzięczna za wszystkie opinie.
Post » Wysłany: Nie Sty 18, 2009 18:16 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
aliszja_kucyk . » Sro Lut 03, 2010 18:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

aliszja_kucyk



Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 35


Status: Offline

Ja się wybieram na zimowe Uśmiechnięty Jestem w zupełności zadowolona. Sławna Shagaia.. hmm uwielbiałam tego konia. Trzeba ją zrozumieć. Nienawidzi siwych koni. Jak wpanie się na nią..własciwie z nią w rytm jest boska. Ale.. na moje nieszczście a być moze wasz szczęscie jej juz tam nie ma. Została zastapiona Barnabasem. Może pamietacie ( Sławek i Kasia na nim startowali) Konie są hmm wyżej niż P , pomijajac Bonitke , Kuca tez juz nie ma. Niektóre rekreanty nawet ciągi umieją robić. Jesli chodzi o ujeżdzenie i skoki. Sprawa wygląda tak. Ujeżdzenie jest skokowe, czyli uczymy się najeżdzać ładnie na przeszkody (wys. np 40cm) zatrzymywania, skręcania , wszystko! i nie zgodze się z tym ze wszystko rękami. Nogami jak najbardziej Uśmiechnięty Jesli chodzi o skoki, zawsze z treningu wracałam wymordowana jak nigdy ale było cudownie. Czasem pozwalali nam jeździc na swoich sportowych koniach , np Rivaldo PG , d'Charleston i wiele innych Uśmiechnięty POLECAM!!!
Post » Wysłany: Sro Lut 03, 2010 18:35 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Stajnie » Uchwat Team

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum