Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 852 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » Jak uspokoić energicznego konia - czyli co zrobić z urwisem?


Napisz nowy temat
fanelia Jak uspokoić energicznego konia - czyli co zrobić z urwisem? » Sob Lut 06, 2010 21:54   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Hej, mam problem ze swoją klaczą. Kupując ją byłam przeświadczona, że kupuję konia SPOKOJNEGO Puszcza oko

Tymczasem ona szaleje non stop - na padoku lata, skacze, bryka, dostaje "szajby", odstawia dzikie galopy, na lonży skacze ponad metr nad kawaletkami, robi sobie skoki z miejsca w górę, wyrzuty z zadu i inne tego typu zabawy... Kilka razy się poślizgnęła (sama z siebie) i przewróciła od tych szaleństw, dlatego trochę mnie to martwi.

Wiadomo, każdy koń musi się wyszaleć, a ona jest młoda, ale Resia jest niestrudzona Puszcza oko może się bawić, skakać, brykać, a nawet dębować cały dzień. Nawet jak jej zmęczona potrafi dalej szaleć, kiedy ma dobry humor.

Pod siodłem jest raczej ok, chociaż potrafi sobie pobrykać, generalnie nie przeszkadza mi jej elektryczność pod siodłem, ale martwię się jej pobudliwością na padoku (z uwagi na możliwość upadku, raz upadła na ogrodzenie i było do naprawy... a więc dochodzą koszty) i na lonży. W ręku pracujemy nad tym, żeby szła spokojnie, ale kiedy jest niewybiegana i wychodzi z boksu próbuje caplować w ręku, czasem wyprzedzać. Myślę, że nie bierze się to z jej krnąbrności, tylko właśnie z nadmiaru energii.

Kolejna sprawa związana myślę, że pośrednio z energią to jej totalny brak koncentracji - zajmie się czymś na kilka sekund, a potem już jest coś innego ,potem znowu coś, potem znowu... pod siodłem pracujemy czasem dosłownie MINUTĘ, a potem kilka minut odpoczynku. Czasem udaje jej się ładnie skupić i idzie ładnie na wędzidle, to wtedy sesje są dłuższe. Wprowadzam mnóstwo ćwiczeń, na szczęście moja instruktorka ma niezliczone świetne pomysły na urozmaicenie jazd, dlatego pod siodłem jest kontrolowana i grzeczna. Natomiast w ręku, na lonży, czy na długich wodzach z trudem się skupia, wszystko ją interesuje.

Ogólnie jest miła, słodka, grzeczna, chce współpracować z człowiekiem. Dwa tygodnie temu zaczęłyśmy 7 games, na razie jesteśmy przy friendly i wprowadziłam też jeża. Przy friendly również bardzo, bardzo ciężko jest jej się skupić, cały czas wokół mnie łazi, na chwilę staje, znowu łazi... strzyże uszami. Przy jeżu skupia się na mnie w 100% i daje on genialne rezultaty dla naszej dalszej współpracy, ale z kolei mnie średnio jeż wychodzi - muszę bardziej popracować nad swoją mową ciała.

Kolejne moje spostrzeżenie - przez 2 miesiące miała ruch praktycznie codziennie (no, oczywiście jeden dzień wolnego + jeden dzień luźny typu ganianie się po padoku z moim narzeczonym albo bratem, chodzenie w reku na uwiazie i kłusowanie w ręku kilka okrążeń) i ciągle była bardzo do przodu i energiczna. Ostatnie dwa tygodnie nie robi prawie NIC - jedynie trochę zabaw, ruch na padoku i wsiadam raz/dwa w tygodniu - i jest lepiej jeśli chodzi o mój kontakt z nią (wczesniej byłam "ta od pracy", a teraz kojarzę się również z nicnierobieniem), w ręku jest spokojniejsza o dziwo i wydaje mi się, że odpoczęła psychicznie. Nie chcę zapeszać, bo jutro wsiadam i może będzie jakiś odpał Puszcza oko Dziś prawie rozwaliła ogrodzenie tak szalała. Wychodzi na padok z drugim spokojnym koniem, który się na nią dziwnie patrzy, jak ona szaleje Puszcza oko A ona go oczywiście stale namawia na zabawy, a on czasem się daje, a jak już go zmęczy to tylko stoi i się patrzy na nią zrezygnowany (a ona świruje dalej).

Co do żywienia - owsa dostaje może... 200 g dziennie. Zastanawiam się, czy całkowicie nie obciąć, ale potem na wiosnę musiałabym znowu wprowadzać (jak będzie cieplej będzie więcej ruchu pod siodłem, na razie śnieg po kolana utrudnia jazdy). Dostaje też lucernę ok 500g dziennie, bardzo ją lubi. Do tego siana - niestety nie wiem, ile to jest kg bo jest luzem - na oko daję mniej więcej od 6 do 10 kg dziennie. Jednego dnia dostaje własnie około 6-7 kg, a innego 10kg, to zależy kto jest w stajni i czy pan gospodarz jej dodatkowo da. Ja daje zawsze na wieczór to 6-7, a często właśnie ktoś jej daje jeszcze ze 2-3 kg w ciągu dnia. Jeśli jestem rano, to zawsze daję jej na dzień trochę i na noc to 6 kg. Oprócz tego je może max poł kg marchwii, czasem skórki od jabłek i chlebek (nie dużo) - chlebek w ramach rozrywki, chowam w sianie, a ona ma radochę i go sobie szuka.

Zaznaczam, że nie jest to pobudliwość związana ze strachem czy nerwowością - jest raczej odważnym, bardzo ciekawskim koniem, czasem coś ją przestraszy, ale rzadko reaguje paniką.

Zastanawiam się, co z tym problemem nadpobudliwości zrobić. Więcej ruchu nie wchodzi w grę, bo stosowałam to przez 2 miesiace i nie było ŻADNEGO rezultatu... a cisnęłam ją mocno - pod siodłem, na lonży + chwile z wypięciem (wypinacze trojkatne), mini skoki. Czesto wracała mokra z treningu. Niestety niespecjalnie odbierało jej to ochotę do szaleństw. Na początku każdej lonży miałam jedno wielkie brykando i galopady (nie muszę wspominać, że może to być bardzo szkodliwe dla stawów) - gdy się uspokoiła i wybiegała po ok 10-15 minutach pracowała naprawdę solidnie, próbując się koncentrować. Jedynie co naprawdę ją uspokaja to jazda pod siodłem - ale nie mogę wsiadać częściej niż raz-dwa w tygodniu, bo mam uszkodzone kolano, a koleżanka, która jeszcze na niej jeździ nie może do nas dojechać z uwagi na śnieg. Instruktorka też nie może dojechać Smutny Moj narzeczony trochę się boi wsiadać, kiedy ona jest taka nakręcona. A nikomu innemu wsiąść nie dam Puszcza oko

Jeszcze jedna ważna okoliczność - w stajni jest ogier. Obecnie wychodzą na zmiany - jak ogier rano, to ona po południu, a wtedy ogier do boksu. Resia ma duży boks, po którym chodzi i kiedy jest w środku dostaje siano, ma też w środku zabawki, do tego ma otwierane drzwi i widok na gospodarstwo, więc zajęcie sobie zawsze znajdzie. Nic nie ogryza, nie tka, nie łyka, żadnych problemów w boksie. Nie zauważyłam, żeby jej pobudliwość zwiększyła się z powodu siedzenia w środku, gdy ogier chodzi, w zasadzie jest tak samo, jak kiedy wychodziła na dłużej. Oczywiście kiedy ma ruję jest bardziej pobudzona, ale uważam to za normalne, po prostu staram się te dni przeczekać. Właśnie wystąpiły niedawno w czasie tej 2 tygodniowej przerwy. Pierwszy raz zdecydowałam się dać jej podczas rui święty spokój zamiast kontynuować pracę i faktycznie wpłynęło to na nią pozytywnie. Było tylko czyszczenie, mizianie i kolega do towarzystwa, na którym mogła się wyżyć Pokazuje język

Czy pomogą preparaty na uspokojenie? Jakie macie z nimi doświadczenie? Właśnie przejrzałam masę ofert, ale wszystkie te środki są strasznie drogie, nie chciałabym wydać kupy kasy na coś, co nie pomoże Smutny Na większosci preparatow pisze, że dla nerwowych, płochliwych koni. A ona nie jest nerwowa, tylko się cieszy życiem i rozrabia Puszcza oko
Cieszę się, że mam "ekonomicznego" i "wesołego" konika, ale boję się, że niedługo uszkodzi siebie z powodu swoich szaleństw, albo rozwali ogrodzenie i ucieknie (a niedaleko ruchliwa droga), albo zrobi przez przypadek coś ludziom, którzy się nią zajmują.
Myślę też nad musli niskoenergetycznym zamiast owsa, ale nie ma za bardzo czego zastępować, bo tego owsa dostaje przecież mało.

Ogólnie koń jest w doskonałym zdrowiu, cały czas kombinuje, co by tu zmalować/zniszczyć/zjeść/złapać w pyszczek i ukraść...

Oczywiście dalej popracuję nad 7 games, dziś skończyła mi się sesja, więc mam zamiar mocno skupić się na naturalu. Może to ją wyciszy? Dotychczas stosowałam join-up, który dawał fajne efekty, bo koń się wyszalał i mnie respektował, ale podczas ostatniej szajby Resia rozwaliła lonżownik.....

Czy macie jeszcze jakieś pomysły? Bardzo proszę o porady.

Sama nie wiem, co robić z tym urwisem Puszcza oko
Post » Wysłany: Sob Lut 06, 2010 21:54 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Nie Lut 07, 2010 9:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Moja odpowiedź będzie wybiórcza.
Nie bój się obciąć jej lucerny i owsa, uważaj na lucernę - kopytka - dea :).

Mówisz, że pod siodłem jest spokojna, ma wiele ćwiczeń. I to jest prawdopodobnie jakieś rozwiązanie - na lonży też powinna mieć wiele ćwiczeń + oczywiście odpoczynek. Naprawdę wiele, żeby nie mogła się urwać myślami na dłużej. Mam w stajni takiego konia, jeśli mniej więcej skupi się na pozostałych grach, to przy okrążaniu go nie ma. W tym przypadku myślę, że trzeba ulepszyć pierwsze gry i tym sposobem ulepszy się okrążanie, co nie zmienia faktu, że myśli o niebieskich migdałach i chciałoby się coś z tym od razu zrobić. Niestety, to zadanie długoterminowe.
Zresztą takie brykanie (wyciąga lonżę przy tym też?) to rodzaj dominacji. Kiedyś tak tego nie postrzegałam, ale jak zaczęłam, to okazało się, że trudniej mojemu koniowi mnie ignorować. Za każdym razem wysyłaj ją uparcie do przodu.

Co do skupienia przy jeżu, a przy friendly nie - jeż to już zabawa dominacyjna, a jej przede wszystkim potrzeba właśnie takich zabaw. Sama mówisz, że jest odważna, friendly jest ważną grą, ale powinno się przejść szybko do dalszych gier, potem przyjdzie uwaga we friendly, jeśli teraz nie potrafisz jej jeszcze utrzymać w miejscu (a nie rusza się, dlatego że się boi).
Zacznij pozostałe gry i przeplataj je z friendly, żeby nie mogła się nudzić. Wiem, że to ciężkie, gdy się jest na początku zabaw i ma się konia, który chciałby robić mnóstwo rzeczy w jednej chwili, bo nie ma się doświadczenia i nie wie się, jak skupić jego uwagę. Właścicielka konia wspomnianego wyżej też ma takie problemy, ale to wszystko przyjdzie z czasem.

Zresztą za jakiś czas będziesz chciała mieć tę jej energię przy pracy :). Ja muszę ze swojego introwertyka wyciągać "siłą" tę energię.

A, to ogrodzenie i zabawy na padoku. Interesuje się sianem na tyle, by nie szaleć? Może paśnik, który spowolni jedzenie (siano się nie zniszczy, nie straci się go dużo, koń będzie miał zajęcie) na padoku?
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Nie Lut 07, 2010 9:13 Zobacz profil autora PW Wyślij email
fanelia » Nie Lut 07, 2010 10:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Hej Figaro, dziękuję Ci za odpowiedź, właśnie na Ciebie liczyłam Uśmiechnięty

Są trzy sytuacje, kiedy Resia jest spokojna -> 1) siano - może stać cały dzień i jeść, tylko, że moja stajnia to nie pensjonat i czasem jestem tylko ja np. rano, a potem nikogo nie ma albo ktoś w biegu wpadnie; więc dam jej rano siano, co starcza na około 2 godziny i siana na noc, co starcza na około 4-5 godzin, a w ciągu dnia jak już zje to szaleje. Na szczęście ostatnio moja koleżanka bywa często w stajni i jak widzi, że ona się nudzi, to jej sypie siana. Nad paśnikiem poważnie myślę, ale brak czasu nie pozwolił mi go na razie zbudować. Za miesiac wróci mój tata z morza i na pewno coś razem skombinujemy
->2) mój narzeczony - on jest jeszcze "gorszy" niż ona Puszcza oko rzuca się na nią, przytula, mizia, drapie, szczypie, tupie, łapie ją za głowę, uszy, nos, ogon, gania ją po padoku, więc ona się z nim świetnie bawi albo staje i patrzy zafascynowana ("ooo, drugi świr! ale fajnie!") i daje się maltretować Puszcza oko generalnie dobrały się dwa łobuzy razem
->3) małe dzieci - Resia kocha małe dzieci, jak tylko jakieś widzi to chce być tylko obok niego i je wąchać i na nie patrzeć. Dzieci mogą zrobić z nią wszystko, a ona nawet uchem nie drgnie. Stoi jak zaczarowana (nic tylko zajść w ciążę Pokazuje język)

W pozostałych sytuacjach ma baaaaaaaaaardzo dużo energii.
Właśnie zastanawiam się codziennie nad powodami tego: na pewno częściowo tak jak piszesz są to zachowania dominacyjne - ona jest pewna siebie, ciekawska, cały czas chce się bawić albo coś nabroić i odkąd przyjechała od pierwszego dnia próbuje co jakiś czas zdobyć władzę Puszcza oko oczywiście nie agresywnie, raczej subtelnie, po prostu próbuje, co może zrobić - jak spróbuje i nie wyjdzie to jest spokój na jakiś czas, aż nie wymyśli czegoś nowego Puszcza oko Ostatnio wymyśliła, że nie da założyć wodzy na szyję. Wczoraj założyłam jej bez problemu i jej przeszło Puszcza oko ciekawe, co będzie dzisiaj. Bardziej to są jakieś jej psoty niż zdecydowane dominacyjne zachowanie, na zasadzie "a, spróbuję, może się uda". Jak zauważy, że jednak się nie uda i że przejrzałam jej zagrywki to od razu odpuszcza i jest super grzeczna.

Częściowo są to zachowania z nadmiaru energii, tylko, że nie mam pojęcia skąd ona ją bierze.

Ona jest zdecydowanie ekstrawertyczna lewopółkulowa, ale czasem wpada w prawą półkulę. Wygląda to dość niepokojąco i zdarzało się prawie codziennie pod koniec tych 2 miesięcy codziennej pracy - było to powodem, dla którego postanowiłam jednak nie lonżowac/nie trenować/nie wymagać od niej zbyt dużo codziennie i dać jej trochę luzu oraz rozpocząć zabawy.
Resia lubi nowe rzeczy, chce się uczyć i uczy się szybko, ale też jej mały móżdżek za dużo nie ogarnia (brak koncentracji) i stąd rodzą się problemy: kiedy czuje, że już jest dla niej wiedzy czy wrażeń za dużo po prostu wybucha i wpada w wielką frustrację - zatrzymuje się, grzebie nogą, podskakuje w miejscu, macha głową albo wyciera głowę o nogi, albo obejmuje przednią nogą głowę. Wygląda to mniej więcej tak, jakby chciała powiedzieć "aaa głowa mi pęka! już nie ogarniam!". Bardzo mnie to martwiło i stwierdziłam, że system "pracuj koniu" nie zdaje rezultatu, bo raz, że całej nadmiernej energii to nie wytraciło, a dwa koń psychicznie coraz bardziej się frustrował i nie chcial pracować. Teraz trochę odpoczęła i jest znacznie chętniejsza do współpracy. Wczoraj do mnie przybiegła galopem na zawołanie Uśmiechnięty

Niestety z tego względu, że jednocześnie ma dużo energii i chce ją jakoś spożytkować dla człowieka, to nie jest w stanie za dużo na raz przyswoić, bo jest bardzo wrażliwa i nie potrafi się dlugo koncentrować, współpraca z nią jest dość trudna.

Cele, jakie sobie postawiłam to raz: popracować nad koncentracją na człowieku w krótkich sesjach 7games, pod siodłem dalej tak samo pracować oraz zmienić na tyle jej żywienie, żeby aż tak nie szalała i by łatwiej było jej się skupić.

Mam nadzieję, że natural trochę ją wyciszy, ale przydałoby się też zabrać za dietę. Jak do mnie przyjechała była zapasiona i chociaż odpały się zdarzały, to szybko się męczyła. Teraz schudła, jest w dobrej kondycji i do tego odkąd z deą robimy kopytka naturalnie odkryła nowe możliwości swoich nóżek i ciała i szaleje jeszcze bardziej Puszcza oko

Myślisz, żeby całkowicie lucerne obciąć? Akurat na niej mi bardzo zależało, bo mamy słabe jakościowo siano, a nowego kupić nie możemy z uwagi na śniegi, które nas zasypały. Dziś jadę do jednego gospodarstwa obejrzeć nowe siano i je zamówić, ale kiedy do nas dojedzie, to ciężko powiedzieć... Figaro proszę napisz, jak lucerna może wpłynąć na kopyta, ma za dużo cukru?
Co do owsa to już prawie na 90% jestem pewna, że jeszcze zmniejszę dawkę lub zrezygnuję i zastanawiam się nad wprowadzeniem musli niskoenergetycznego i/albo suplementu na uspokojenie. Tylko jakiego?? Jeśli ktoś ma rozeznanie w tym temacie to bardzo prosiłabym o pomoc, bo ofert jest mnóstwo, a każdy suplement jest "tym najlepszym na świecie" Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Lut 07, 2010 10:07 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Nie Lut 07, 2010 10:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2530
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

A w stajni oprócz ogiera macie inne konie? Może spowodowane jest to tym że wychodzi bez towarzystwa na dwór. W boksie ma jedzenie więc jak on wychodzi to ma to gdzieś, ale jak jest na odwrót to się wkurza. To jest jedna z hipotez. http://www.qnwortal.com/forum,post,269123#269123
Moje ukochane konisko


Post » Wysłany: Nie Lut 07, 2010 10:50 Zobacz profil autora PW
sivula » Nie Lut 07, 2010 11:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sivula


Koniuszy
Dołączył: 05 Gru 2007
Ostrzeżeń: 3
Posty: 648
Skąd: slask

Status: Offline

Dołaczam się do porad Figara i tak sobie jeszcze pomyslałam czy moze nie chciałabys jej zazrebic? Wielu moich znajomych starszych ode mnie koniarzy tak własnie robiło, jesli klacz ma taki nadmiar energi i nie jest to spowodowane nadmiernym zywieniem + mało ruchu i w jakis sposob nas to martwi i nie mozemy sobie poradzic to zazwyczaj po zazrebieniu klacz sie uspokaja i to bardzo, powiem szczerze ze na przykladzie wielu znanych mi klaczy to zadziałało ale wiadomo ze kazdy kon jest inny i nie twierdze ze to jest rozwiazanie i kazdy kon w ciazy sie uspokaja.. "..Nie goń zewnętrznej matni,
Nie toń w wewnetrznej pustce,
Bądż spokojny w jedności rzeczy,
A dwoistość zniknie sama.."
Post » Wysłany: Nie Lut 07, 2010 11:29 Zobacz profil autora PW
fanelia » Nie Lut 07, 2010 12:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Chesnut - wychodzi na dwór z kolegą wałachem. Wcześniej wychodziła z innym wałachem, ale tamten ją bardzo olewał i nie chciał się z nią w ogóle bawić, a do tego odpędzał ją od siana. Schudła i była nieszczęśliwa. Teraz od niecałego miesiaca (chyba 3 tygodnie) wychodzi z drugim wałachem i są w sobie zakochani po uszy Puszcza oko no i on sobie z nią pobiega, pobryka, da się pomaltretować trochę i zgodnie jedzą, więc teraz dziewczyna chodzi cała w skowronkach.
Na ogiera praktycznie nie zwraca uwagi, pomijając przypadki, kiedy on uciekł i podszedł pod jej padok - to wtedy faktycznie była nakręcona i jeszcze miała ruję, a tak to liczy się tylko "jej" wałaszek, bo jest w nim zakochana i tylko z nim by chciała mieć dzieci Puszcza oko
W tym tygodniu ma przyjechać do nas druga klacz i czekam na nią jak na zbawienie - ale ona ma podobno mieć podobny charakter do mojej, więc albo będzie wojna i ogrodzenie w strzępach, albo wielka przyjaźń i nareszcie Resia się wybawi za wszystkie czasy Puszcza oko (i ogrodzenie także będzie w strzępach).

Sivula - chcę ją zaźrebić za dwa, trzy lata, bo najpierw mam na celu wyrobić w niej dobre umięśnienie grzbietu i brzucha, by dobrze zniosła ciążę, oraz porządniej ją ujeździć, najlepiej żeby jeszcze udało nam się przejść test użytkowości pod siodłem i w zaprzęgu. Jeśli nadarzyłaby się okazja, a ja miałabym przypływ gotówki, to chcę ją drugi raz dać na przegląd hodowlany, żeby powalczyć o wyższą ocenę, ale do tego musiałaby być ekstra trenowana i nie wiem, czy mi się uda.
No i stanówka dobrym ogierem na razie kosztuje tyle, że w ciągu roku na pewno mi się nie uda takiej kasy zebrać, a jeszcze musimy z narzeczonym samego konia spłacać, bo się zapożyczyliśmy na nią.

Lecę zaraz jeździć, mam nadzieję, że przetrwam Uśmiechnięty Dam znać, jak było.

Bardzo proszę o opinie na temat żywienia i suplementów.
Post » Wysłany: Nie Lut 07, 2010 12:50 Zobacz profil autora PW
Karra » Nie Lut 07, 2010 18:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Karra


Stajenny
Dołączył: 03 Maj 2005
Posty: 262


Status: Offline

Koleżanka swojej klaczy z "ADHD" daje ten magnez:
http://allegro.pl/item909482472_sukces_magnez_t_dodatek_uspokajajacy_dla_koni.html

Nie jest drogi, a efekty są zauważalne.
Post » Wysłany: Nie Lut 07, 2010 18:22 Zobacz profil autora PW Wyślij email
fanelia » Nie Lut 07, 2010 18:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

O dziękuję Karro, zapiszę sobie do obserwowanych Uśmiechnięty Faktycznie cena ładna, bo jak zobaczyłam preparaty za 200 zł to mnie aż przekręciło. Utrzymanie mojego konia kosztuje miesięcznie 200 zł... (razem z opłaceniem boksu).

Jeździłam i przeżyłam Puszcza oko Jeż daje świetne rezultaty, założyłam bez problemu ogłowie, wsiadłam, koń stał nie przywiązany, po prostu super Uśmiechnięty Ale pod siodłem czuć małą rakietę... raczej nie odpala, bo ona z natury jest grzeczna, ale czuć, że by chciała iść dużo, dużo szybciej. Momentami ciężko ją zwolnić, kiedy się czymś nakręci.

Zastanawiam się nad tymi paszami:
http://animalia.pl/produkt,10733,,Spillers_Cool_Mix__20kg.html
http://animalia.pl/produkt,9168,,Baileys_Economy_Mix__20kg.html

i bardziej błonnikowe
http://animalia.pl/produkt,17206,,Pavo_Daily_Plus__15kg.html
http://animalia.pl/produkt,10980,,Dodson_&_Horrell_Leisure_Mix__20kg.html
http://animalia.pl/produkt,10737,,Spillers_Meadow_Herb_Mix__20kg.html

Z opisu najbardziej podoba mi się ta pasza Spillersa Cool Mix i Dodson&Horrell. Tylko bardzo prosiłabym jeszcze o opinie bardziej doświadczone osoby, bo z podawaniem pasz nie mam za bardzo doświadczenia. Chciałabym dobrać jak najlepszą dla niej.
Bardzo proszę o ocenę składu osoby bardziej siedzące w temacie żywieniowym!

Myślę, że idąc dobrym systemem szkoleniowym i dobrze dopasowując żywienie powinno być troszkę lepiej... Owies niedługo wyleci z naszego jadłospisu, czekam na wypowiedź o lucernie Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Lut 07, 2010 18:44 Zobacz profil autora PW
Visenna » Nie Lut 07, 2010 19:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9359
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

fanelia napisał(a):
l

Z opisu najbardziej podoba mi się ta pasza Spillersa Cool Mix i Dodson&Horrell.

Monika (Faza) stosuje tę markę pasz u swoich koni, i bardzo ja sobie chwali. Zapytaj jej na priv, pewnie powie Ci więcej
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Nie Lut 07, 2010 19:01 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Chestnut_Stalion » Nie Lut 07, 2010 19:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2530
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Ja używam cool mix, ale tylko jako niewielki dodatek do diety, który nie będzie go pobudzał. Smakuje mu, ale jakiś zmian wielkich nie widzę. http://www.qnwortal.com/forum,post,269123#269123
Moje ukochane konisko


Post » Wysłany: Nie Lut 07, 2010 19:21 Zobacz profil autora PW
fanelia » Nie Lut 07, 2010 19:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Dziekuje za opinie, na pewno napiszę do Fazy Uśmiechnięty wlasnie tego cool mixa niektorzy zachwalają, a niektórzy mówią, że wcale nie takie "wow"... bardziej bym się przychylała do jakiejś mieszanki bardziej "błonnikowo pastwiskowej" + do tego dodatek magnezu np. tego, który podała Karra. Spróbuję też chyba herbatek ziołowych, już kiedyś je piła po przeglądzie, ale nie zauważyłam specjalnego efektu.
Post » Wysłany: Nie Lut 07, 2010 19:28 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Jak uspokoić energicznego konia - czyli co zrobić z urwisem?
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 52 angelhorse 20684 Dzisiaj o godz. 9:32
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18012 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 69951 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22295 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14794 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum