Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Aszka |
» Wto Cze 24, 2008 17:08   |

Dołączył: 26 Kwi 2005
Posty: 30
Skąd: Gdańsk
Status: Offline
|
Wim napewno pojadą razem ale i tak narazie muszę czekać żeby moja Ruda łaskawie zdecydowała się urodzić
|
» Wysłany: Wto Cze 24, 2008 17:08
|
| Pajonczek |
» Wto Cze 24, 2008 20:46     |

Stajenny
Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 230
Status: Offline
|
A na kiedy ma termin.. Bo u mnie na stajni sie dis urodiła kobyłka jest sliczna!! Ale miał byc Ogr
|
» Wysłany: Wto Cze 24, 2008 20:46
|
| Cler |
» Wto Cze 24, 2008 21:42     |

Koniuszy
Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 436
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Ja wzięłam na wstrzymanie i transportowałam dopiero jak Młoda skończyła 2 miesiące.Była już wtedy przyzwyczajona do wiązania i spokojnego stania obok matki.Była też na tyle duża i stabilna że byłam pewna ze nie straci równowagi - na pewno bezpieczniej i spokojniej,bez nerwów.Chyba bym umarła z nerwów gdybym miała transportowac źrebaka luzem biegającego, który w każdej chwili może się wywrócić lub zwyczajnie położyć a matka zupełnie przypadkowo łapiąc równowagę może go przygnieść.Wiadomo- jak się ma maluszka wyczekanego i wychuchanego to chce się dla niego jak najlepiej i jak najbezpieczniej.
|
» Wysłany: Wto Cze 24, 2008 21:42
|
| Aszka |
» Sro Cze 25, 2008 19:55     |

Dołączył: 26 Kwi 2005
Posty: 30
Skąd: Gdańsk
Status: Offline
|
Nie ma terminu poprzedni właściciel robiąc mi na złośc pokrył ją zimnokrwistym oierem. Wiedział ze bedę chciała ją kupić.
Pomagałąm mu przy koniach 4 lata od początku wiedział ze chcę kupić od niego Damaszke w między czasie związałam się z jego chrześniakiem robił nam straszne problemy.(wredny kaszub, chociaż nie wszyscy tacy są) Potem za nic nie chciał sprzedac konia wołał ze jak dla mnie to ponad 10000 w końcu się wnerwiłam, spakowałam rzeczy i odeszłam. Musiałam sporo ludzi zaangażowac żeby kupć Rudą w końcu podstawiona osoba ją kupiła na siebie i wielkie jej dzięki że się udało ale niespodzianka nie ma co że klacz okazala się wysoko źrebna a myśleliśmy że tak tyje w nowej stajni na dobrym jedzeniu.
Wet po badaniu USG w maju stwierdziła ze powyzej 8 miesiąca. Ale ruda już ma spore wymie i opadnięty brzuch. Więc urodzić moze w każdej chwili.
A czekać z transportem nie chce, chce mieć konia blisko siebie.
|
» Wysłany: Sro Cze 25, 2008 19:55
|
| 16shagya |
» Czw Lip 17, 2008 20:06     |

Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 20
Status: Offline
|
Ja bym dała tak jak mówią dziewczyny, kobyła uwiazana, źrebak luzem, ale w wolnej odgrodzonej części bukmanki. Przejścia pod bramką z przodu trzeba zabezpieczyć, żeby źrebol nie mógł przedostać się do mamy (bo zwykle chcą wejść do mamy) i najlepiej przewiazać to jakimś sznurem (to czym się przegrodzi, na przykład snopki) trzeba to zrobić aby było dość stabilne bo w przeciwnym razie może wywrócić sie na młodego. Ja zawsze zamykałam plachtą tylną część bukmanki bo bałam się zeby młody nie próbował wyskoczyć (mało prawdopodobne zeby wyskoczył ale ja wole dmuchać na zimne), niewiadomo co przyjdzie do głowy takiej małej bestyjce. Oczywiście jechałam wczesnym rankiem lub wieczorem, zeby konie się nie ugotowały, mimo to miały dość duszno niestety źrebak nam się kładł często w bukmance (młody, kilkudniowy zwykle non stop się kładzie) ale nigdy nic się nie działo... Dobrze robić sobie postoje żeby sprawdzić co się dzieje, ja słyszałam o patencie żeby zainstalować w bukmance kamere i monitor w aucie i od razu można zareagować jeśli coś się dzieje... Ja bałabym sie jechać w bukmance z końmi, ale jak trzeba to trzeba.
|
» Wysłany: Czw Lip 17, 2008 20:06
|
| Figaro_16 |
» Czw Lip 17, 2008 21:26     |


Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław
Status: Offline
|
Aszka już przewiozła konie i z tego, że żyją wnioskuję, że podróż się udała :).
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
» Wysłany: Czw Lip 17, 2008 21:26
|
| sylwikk |
» Czw Cze 24, 2010 7:32   |

Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 790
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
niedlugo mamusia Glasgowa jedzie na kolejne xrebienie maly ma juz 4 tygodnie ale i tak panicznie boje sie tej podróży;/
mam mu jakos nogi zabezpieczyc? boje sie go szczerze mowwiac wiazac co ww koncu jesli sie polozy lub powiesi?
|
» Wysłany: Czw Cze 24, 2010 7:32
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum