| dekora |
» Sob Lip 03, 2010 12:43     |

Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Alixon napisał(a):
Ja to jako tako terenów nie lubie.. lubię się potłuc po ujeżdżalni , troche skoków, pseudo ujeżdżenia w moim wykonaniu bo mało o tym wiem. A jeśli chodzi o teren , powinna być to przyjemność i dla konia i dla jeźdźca , jednak ja się bardziej spinam w terenie niż na ujeżdżalni gdy mam rodeo co 3 minuty. Może dlatego że zawsze cośsię dzieje w tym terenie?! Albo dobrze nie wyjade de stajni a tu już sięwspina albo rusza galopem i nie da sięgo zatrzymać!? Nie wiem..ale w teren oddaje konika innym .. :d
Jeszcze chciałam wrócic do zsiadania z konia i przechodzenie z nim w ręku obok niebezpiecznej rzeczy (czyt. krowa, traktor itd.) jestem absolutnie PRZECIW !
Jak sama piszesz Alixon: nie wiesz, spinasz się,nie czujesz pewności, nie lubisz terenów itd..
albo nie masz umiejętności, doświadczenia lub jednego i drugiego, dlaczego twój koń pod tobą się spina?
Koń znający/przyzwyczajony do jeżdzca- nie robi takich rzeczy, czegoś tu zabrakło. Przyczyna nie leży w koniu-raczej
Jeśli jesteś przeciw zsiadaniu z konia w terenie,a mało wiesz, o czym sama piszesz - szczerze.. oparłaś się na dziwnym przykładzie- trzeba wiedzieć, czuć konia kiedy i gdzie raczej należy /absolutnie nie należy- z konia zsiąść.
Jak macie takich instr.to sie nie dziwię . Po co wogóle więc było wsiadać ? haha, przecież na drodze non stop konia coś może wystraszyć? Cień, papier, latający śmieć,wyfrunięty ptaszor, szmata powiewająca na lince, ludek zza płota itd itd. Taki straszny świat:) lepiej na ujeżdżalni- ,,bezpiecznie" Zsiada się tylko w pewnych wyjątkowych sytuacjach- i nie tych ,którą tu przedstawiłaś jako absolut, i nie obok niebezpiecznej rzeczy, a przez ,,niebezpieczną" rzecz : np strumyk:) jeżdziec musi konia wyczuć czy jest tylko nieufny, obojętny, uparty, zablokowany czy przrażony.. nic na siłę, nie można konia doprowadzić do stanu przerażenia- bo efekt? wyrwie zręki i tak jak jak mówiłam: musiałabyś nabrać doświadczeń tylko i w terenie, a jak sama piszesz ,że teren ,,ci nie leży" więc?
Piszę to m.in z własnych 20-paro letnich doświadczeń. Jeśli już zsiadłam z konia/i to zawsze to była dobra decyzja- koń zawsze przeszedł. Jak koń ci ufa- przejdzie za tobą, pod tobą naprawdę wiele strachów z tego świata, wierz mi:) KONIEC.
|
» Wysłany: Sob Lip 03, 2010 12:43
|