Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 854 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Na pierwszą jazde bez lonży trzeba pojechać w teren...


Napisz nowy temat
Alixon » Czw Lip 01, 2010 9:17   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Alixon


Koniuszy
Dołączył: 08 Lut 2010
Ostrzeżeń: 1
Posty: 406
Skąd: wieś

Status: Offline

U nas konie się zajeżdżało książkowo raczej , ale niezbyt wielkie efekty z braku umiejetności pewnych ludzi .
Post » Wysłany: Czw Lip 01, 2010 9:17 Zobacz profil autora PW
sara9945 » Sob Lip 03, 2010 9:57   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sara9945

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Gru 2007
Ostrzeżeń: 2
Posty: 1173


Status: Offline

Ja nie wyjechałabym osobiscie długo w teren na młodziaku,ale chodziłabym na spacery w ręku,aby koń się nie płoszył,ruszał się po różnorodnym terenie i poniekąd miał po prostu atrakcje Puszcza oko Spotkałam się też z jazdą w teren na młodziakach,bo w terenie konie chętniej idą na przód. trening czyni mistrza:)Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sob Lip 03, 2010 9:57 Zobacz profil autora PW
dekora » Sob Lip 03, 2010 12:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dekora


Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Alixon napisał(a):
Ja to jako tako terenów nie lubie.. lubię się potłuc po ujeżdżalni , troche skoków, pseudo ujeżdżenia w moim wykonaniu bo mało o tym wiem. A jeśli chodzi o teren , powinna być to przyjemność i dla konia i dla jeźdźca , jednak ja się bardziej spinam w terenie niż na ujeżdżalni gdy mam rodeo co 3 minuty. Może dlatego że zawsze cośsię dzieje w tym terenie?! Albo dobrze nie wyjade de stajni a tu już sięwspina albo rusza galopem i nie da sięgo zatrzymać!? Nie wiem..ale w teren oddaje konika innym .. :d
Jeszcze chciałam wrócic do zsiadania z konia i przechodzenie z nim w ręku obok niebezpiecznej rzeczy (czyt. krowa, traktor itd.) jestem absolutnie PRZECIW !


Jak sama piszesz Alixon: nie wiesz, spinasz się,nie czujesz pewności, nie lubisz terenów itd..
albo nie masz umiejętności, doświadczenia lub jednego i drugiego, dlaczego twój koń pod tobą się spina?
Koń znający/przyzwyczajony do jeżdzca- nie robi takich rzeczy, czegoś tu zabrakło. Przyczyna nie leży w koniu-raczej
Jeśli jesteś przeciw zsiadaniu z konia w terenie,a mało wiesz, o czym sama piszesz - szczerze.. oparłaś się na dziwnym przykładzie- trzeba wiedzieć, czuć konia kiedy i gdzie raczej należy /absolutnie nie należy- z konia zsiąść.
Jak macie takich instr.to sie nie dziwię . Po co wogóle więc było wsiadać ? haha, przecież na drodze non stop konia coś może wystraszyć? Cień, papier, latający śmieć,wyfrunięty ptaszor, szmata powiewająca na lince, ludek zza płota itd itd. Taki straszny świat:) lepiej na ujeżdżalni- ,,bezpiecznie" Zsiada się tylko w pewnych wyjątkowych sytuacjach- i nie tych ,którą tu przedstawiłaś jako absolut, i nie obok niebezpiecznej rzeczy, a przez ,,niebezpieczną" rzecz : np strumyk:) jeżdziec musi konia wyczuć czy jest tylko nieufny, obojętny, uparty, zablokowany czy przrażony.. nic na siłę, nie można konia doprowadzić do stanu przerażenia- bo efekt? wyrwie zręki i tak jak jak mówiłam: musiałabyś nabrać doświadczeń tylko i w terenie, a jak sama piszesz ,że teren ,,ci nie leży" więc?
Piszę to m.in z własnych 20-paro letnich doświadczeń. Jeśli już zsiadłam z konia/i to zawsze to była dobra decyzja- koń zawsze przeszedł. Jak koń ci ufa- przejdzie za tobą, pod tobą naprawdę wiele strachów z tego świata, wierz mi:) KONIEC.
Post » Wysłany: Sob Lip 03, 2010 12:43 Zobacz profil autora PW
dekora » Sob Lip 03, 2010 13:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dekora


Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin

Status: Offline

sara9945 napisał(a):
Ja nie wyjechałabym osobiscie długo w teren na młodziaku,ale chodziłabym na spacery w ręku,aby koń się nie płoszył,ruszał się po różnorodnym terenie i poniekąd miał po prostu atrakcje Puszcza oko Spotkałam się też z jazdą w teren na młodziakach,bo w terenie konie chętniej idą na przód.


A idą,idą.Uśmiechnięty Bo teren w porównaniu do płaskiej znanej ujeżdżalni pobudza zmysły,wyostrza , pozwala na nowe doznania, budzi CIEKAWOŚĆ -coś się dzieje, zmienia krajobraz:) rozwija pewność siebie, wzbogaca końską osobowość..co napisał stary jeździec ( wydał ksążkę- p. Wilhelm Museler?) że dążeniem dobrego jeźdzca powinno być takie ułożenie konia aby był bezwzględnie posłuszny w terenie, krótko: egzaminem dobrego ułóżenia konia na pomoce jest teren , czyli - ujeżdżalnia w gruncie rzeczy służy do tego aby koń był spolegliwy, nie jest środkiem samym w sobie, jest podstawą niezbędną ,ale nie m-scem docelowym.
Post » Wysłany: Sob Lip 03, 2010 13:04 Zobacz profil autora PW
Alixon » Sob Lip 03, 2010 15:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Alixon


Koniuszy
Dołączył: 08 Lut 2010
Ostrzeżeń: 1
Posty: 406
Skąd: wieś

Status: Offline

Dekora - poniekąd masz racje , ale doświadczenia też troche mam , co prawda połowe mniejsze ale jednak . Kiedyś lubiłam jeździć w teren i to bardzo , pościgać się po łąkach , pokakać przez pnie . Ale kilka lat temu , miałam mnoze z 15 lat i mniej wiedzy wsiadając na konia który nie potrafi zrobić kroku w przód bez baranków , salomów itd poprostu sięspiełam tak że koń mnie woził jak chciał a ja ledwo z niego zeszłam. A to że nie lubie jeździć w teren to chyba normalne. Jedni nie lubią skakać , drudzy jeździć na ujeżdżalni itd. nie lubie i juz Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sob Lip 03, 2010 15:18 Zobacz profil autora PW
dekora » Nie Lip 04, 2010 12:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

dekora


Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Alixon- temat nie jest o lubieniu czy nie lubieniu czegoś/kogośUśmiechnięty tylko o sensowności jazdy w teren na młodziakach.
A co do lubienia:) Jak to w życiu jest: jedni lubią gruszki inni wolą jabłka.
Post » Wysłany: Nie Lip 04, 2010 12:18 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Na pierwszą jazde bez lonży trzeba pojechać w teren...
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Metody naturalne ze strszym koniem 6 ruda113 3178 Pią Wrz 19, 2008 18:31
aniiia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów zaopiekuję się koniem 0 Chonsu 2246 Sro Sie 27, 2008 22:16
Chonsu Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Lublin - ZAOPIEKUJ SIę MOIM KONIEM 0 Majorka55 2536 Wto Sie 26, 2008 12:38
Majorka55 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak zapanować nad koniem 21 Chariti 6055 Sob Sie 16, 2008 10:49
Chariti Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Z koniem za granice 0 sara9945 1856 Sro Lip 16, 2008 19:14
sara9945 Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum