Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| asikonikDafne |
1 raz na koniu-zajeżdanie, rady.
» Sro Cze 02, 2010 11:12   |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Maj 2010
Posty: 160
Skąd: Poniatowa
Status: Offline
|
Mam zamiar zacząć już wsiadać na ponad 3 letnią klaczkę, tylko nie wiem jak się do tego zabrać. Ok. 5 lat temu zajeżdzałam inną, ale już nie pamiętam jak dokładnie to było.
Jak wsiąść 1 raz na konia, przewiesić się i dopiero usiąść czy po strzemieniu(też tak widziałąm)? A z przewieszaniem to jak dokładnie, 2 os ma trzymać konia i mnie podrzucić, czy sama mam się wspiąć-już nie wiem jak to robiłam. Po wejściu już na długą lonżę czy os. trzymająca konia ma nas oprowadzać po kole?
Będę wdzięczna za cenne wskazówki, lub linki do fajnych stron.
Pozdrawiam.
|
» Wysłany: Sro Cze 02, 2010 11:12
|
| labiata |
» Sro Cze 02, 2010 13:20     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 111
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Z całym szacunkiem - jeśli nawet w teorii nie wiesz jak to zrobić - to nie bierz się za to, szkoda konia.
Od tego w jaki sposób zostanie zajeżdżony zależy bardzo wiele, pozostaw to osobie doświadczonej bo zrobisz krzywde koniowi.
|
» Wysłany: Sro Cze 02, 2010 13:20
|
| iskierka200 |
» Sro Cze 02, 2010 15:06     |


Jeździec
Dołączył: 24 Wrz 2007
Ostrzeżeń: 2 Posty: 913
Skąd: tam daleko z tąd....
Status: Offline
|
Możesz zacząć od tego, że najpierw oswój konia do siodła i wg . A później można wsiąść na konia (zależy to od jego charakteru). Mojego konia sama zajeździłam. Ale ja robiłam to na oklep Prowadzałam mojego kuzyna i po jakimś czasie koń załapał że bd ktoś na nim siedział. i później na dłuższej lince chodziliśmy, kuzyn już sam starał się skręcać i hamować...
Najgorzej było w galopie bo ja bez równowagi i koń brykał i przy każdym bryknięciu leżałam Ale jak załapałam troszku równowagi to koń przestawał brykać bo nie opłacało mu się to bo i tak siedziałam dalej Po dwóch latach kupiłam siodło i nałożyłam na konia i wtedy już nie przeszkadzało mi to że ona mi brykała, bo miałam dużą równowagę to tylko chwila była brykania ...
Nie musisz stosować tego co napisałam ( dość ryzykowne ) Ale ja tak zajeździłam swojego konia
I proszę aby nie było głupich komentarzy. ale mi wystarczy to jak ja nauczyłam swojego konia, ponieważ ona nie musi wszystkiego dokładnie umieć...
Palce mnie aż bolą
http://www.qnwortal.com/forum,temat,6330&highlight=iskierka ISKIERKA
http://www.qnwortal.com/forum,temat,11818&highlight=iskierka BARUSIA
|
» Wysłany: Sro Cze 02, 2010 15:06
|
| Cudziakowa |
» Sro Cze 02, 2010 16:12     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2009
Ostrzeżeń: 1 Posty: 469
Skąd: kluczbork
Status: Offline
|
radzilabym zostawic konia komus kto lepiej sie tym zajmie, kogos ze stażem.
iskierko nie widzę nic dziwnego w zajeżdżaniu konia na oklep, tylko pomyśl ze za to także trzeba się zabrać z głową, sama zajeżdżałam moją kobyle na oklep ale to tylko dlatego ze przy wcześniejszym koniu kiedy zajeżdżałam noga została w strzemieniu i skończyło się to butem w plecy kiedy wpadłam pod nogi konia...tylko różnica jest w tym, że ja ta równowagę już miałam, a nie uczyłam się razem z koniem.
a wracając do układania młodego konia to może najpierw spróbuj lonży jakichś gier czy coś? skoro zaczynasz dopiero prace z taki koniem to pewnie nie koniecznie potrafi dobrze na uwiązie chodzić itd zacznij od podstaw na wsiadanie zawsze będzie czas, a na pewno szybciej Ci to przyjdzie jak koń będzie wychowany i spokojny przy codziennych czynnościach.[/b]
Ostatnio zmieniony przez Cudziakowa dnia Sro Cze 02, 2010 16:37, w całości zmieniany 1 raz
|
» Wysłany: Sro Cze 02, 2010 16:12
|
| asikonikDafne |
» Sro Cze 02, 2010 16:35     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Maj 2010
Posty: 160
Skąd: Poniatowa
Status: Offline
|
Dzięki dziewczyny- ale nie musicie nikogo obrażać! Jeżdżę bardzo długo i mam wielkie doświadczenie co do jazd, a wy piszecie..........
To że pytam o pierwszą lekcję wsiadania na młodego konia nie znaczy że ktoś nic nie umie, bo tu się bardzo mylicie, prosiłam o odpowiedź na pytanie, a dostałam sugestie żebym się do tego nie zabierała
Konia od ponad 3 miesięcy uczyłam wszystkiego od podstaw(nawet podawania nó nie mówiąć o ogłowiu i siodle) i wszystko już umie, łącznie z siodłem i innymi rzeczami, a nie znów koment żebym najpierw przyzwyczaiła konia do siodła!!! Czytajcie o co pytam...
|
» Wysłany: Sro Cze 02, 2010 16:35
|
| kittajka |
» Sro Cze 02, 2010 16:41     |

Koniuszy
Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 521
Skąd: Banditendorf
Status: Offline
|
Nikt tu nikogo nie obraża. Doświadczenie do jazd nie równa się doświadczeniu przy zajeżdżaniu koni. Dziewczynom chodziło o to, że koniem powinna się zająć osoba, która zna się na zajeżdżaniu. Poza tym wcześniej nie napisałaś, że koń chodził na lonży, czy był czegokolwiek uczony.
"Wcale się nie przymawiałem, lecz jeśli prosi tak zacna osoba, to grubiaństwem byłoby odmówić."
|
» Wysłany: Sro Cze 02, 2010 16:41
|
| Cudziakowa |
» Sro Cze 02, 2010 16:43     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2009
Ostrzeżeń: 1 Posty: 469
Skąd: kluczbork
Status: Offline
|
no skoro już to robiłaś moim zdaniem powinnaś wiedzieć, albo przynajmniej wziąć na logikę ze na młodego konia 1 raz bez drugiej osoby nie siądziesz.
a w jaki sposób to zrobisz to zależy od konia, przewieś się niech cie oprowadza tak koń się do ciężaru przyzwyczai, jeżeli będzie ok to usiądź normalnie i znowu samo oprowadzanie jeżeli koń nic nie zrobi to najlepiej na tym etapie go zostawić żeby zapamiętał to dobrze i ze tak ma się kończyć na luzie bez bryków.
A na następny raz radze opisać jaki koń jest na jakim etapie wtedy można więcej napisać, nie chcę być złośliwa tylko po prostu ułatwi to w odpowiedziach i sadze, że wtedy nikt by Cie nie najechał
|
» Wysłany: Sro Cze 02, 2010 16:43
|
| Visenna |
» Sro Cze 02, 2010 16:57     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9360
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Ja nie wiem, jak mozna "zapomniec " jak się konia zajezdzalo... Ja zajezdzalam znajomym konie dobre 8 lat temu i pamietam jak dzis wszystko.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Sro Cze 02, 2010 16:57
|
| keyt |
» Sro Cze 02, 2010 18:40     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 169
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
ja jak mojego zjezdzałam to pierw przewieszałam sie przez niego na padoku na oklep,a po paru dniach wziełam go pierw wylązowałam z siodłem,no a potem wsiadłam i nie było problemu.
|
» Wysłany: Sro Cze 02, 2010 18:40
|
| neanderzyca |
» Sro Cze 02, 2010 19:19     |


Lansjer
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 1534
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
JA za pierwszym razem przewieszałam się, już na siodle, kolega prowadził. Parę kroków, schodziłam, potem znowu to samo, i znowu po chwili schodziłam, aż mogliśmy tak przejechać dłuższy odcinek. Na następny dzień to samo, plus położyłam się na szyi. Kiedy się podniosłam i otworzyłam oczy bolała mnie d... i widziałam konia po drugiej stronie padoku. Nie wiem jeszcze dlaczego sprawiała mu różnica z jazdą na oklep a z siodłem i mną wyprostowaną, bo na oklep było ok:) no ale ok. Mimo wszystko, przygotuj się na parę gleb
|
» Wysłany: Sro Cze 02, 2010 19:19
|
| KaraPatus |
» Sro Cze 02, 2010 22:16     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 13 Lis 2008
Posty: 106
Status: Offline
|
Mnie też się wydaje, że nie można zapomnieć jak się konie zajeżdża. Dobrych parę lat temu zajeżdżałam dość dużo koników i w zeszłe wakacje znowu miałam okazje i wszystko pamiętałam i do tego wymyślałam różne ćwiczenia z ziemi. To był pierwszy konik, którego zajeżdżałam od podstaw i wyszło super, więc może spróbuj też metod naturalnych bo naprawdę warto.
|
» Wysłany: Sro Cze 02, 2010 22:16
|
| sylwikk |
» Sro Cze 02, 2010 22:59     |

Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 790
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
ja mam tak samo;) ale polecam porzadnie wylonzowac poskakac przy boku pobawic sie strzemieniem i wdrapywac sie z kostki słomy (dla własnego bezpieczenstwa jakby kon zaczol uciekac Ci w bok a Ty miałabys noge w strzemieniu) i polecam bezppieczne strzemiona z gumka która w razie co sie wypnie.
jak juz sie powwiesisz topowis chwile w stoj tylko wazne zebys miala kogos pewnego kto bedzie CI konia trzymal (z doswiadczenia wiem ze rózni ludzie roznie trzymaja konie i ja sama raz przez pewnego instruktora spadlam ww ten sposób - wystraszyl sie i dal kobyle dluga lonze) jak bedzie ok zssun sie powoli. pozniej znowwu i tak metoda malych krocczków do swobodnego oprowadzania. wanessie wystarczyl jeden dzien na Hyranke poswiecilysmy tydzien.
tak samo ze wsiadaniem najlepiej z kostki, bardzo powwoli wejdz zejdz i próbuj.
Ja osobiscie nie lubie pierwszych jazd na lonzy. Pierwszego (ew. drugiego) dnia ktoss mnie oprowadza. później próbuje sama.
niestety dalszych kroków Ci nie ytlumacze bo tu wszystko od konia zalezy;) powwodzenia. jednak jazdy na mlodym na oklep nie polecam, jak kolezanka wyzej pewnie dalabys mu tylkiem po grzbiecie a potem zdziwko bo barany sadzi...
|
» Wysłany: Sro Cze 02, 2010 22:59
|
| asikonikDafne |
» Sro Cze 02, 2010 23:48     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Maj 2010
Posty: 160
Skąd: Poniatowa
Status: Offline
|
No i teraz dzięki
A no faktycznie jak teraz czytam to co napisałam to nie za bardzo można zrozumieć.
Chodziło mi tylko i dokładnie o to jak wsiąść(tzn. przewiesić się przez siodło p raz pierwszy)-czy po strzemieniu się lekko podciągnąć, czy ktoś podsadza lekko czy właśnie np. jak sylwikk po słomie.
A co dalej i jak to wiem, nie pamiętałam tylko jak 1 raz się właśnie na konia należy wdrapać.
A co do zapomnienia, wg mnie można zapomnieć, skoro wtedy robiłam to co kazała robić instruktorka i byłam dzieckiem, do tego kobyła taka była spokojna że 1 dnia i przewieszanie było i wsiadanie też bo wcale nie reagowała, a teraz nikt mi nie tłumaczy co , jak, gdzie mam zrobić.
I nie miałam na myśli że sama chcę to robić, sama nie jestem.
Tak więc doskonale wiem że:
"a w jaki sposób to zrobisz to zależy od konia, przewieś się niech cie oprowadza tak koń się do ciężaru przyzwyczai, jeżeli będzie ok to usiądź normalnie i znowu samo oprowadzanie jeżeli koń nic nie zrobi to najlepiej na tym etapie go zostawić żeby zapamiętał to dobrze i ze tak ma się kończyć na luzie bez bryków."
Sory, źle się określiłam
|
» Wysłany: Sro Cze 02, 2010 23:48
|
| GreenDay15 |
» Sro Lip 14, 2010 22:33   |

Adept Jeździecki
Dołączył: 15 Cze 2010
Posty: 85
Skąd: L-wo
Status: Offline
|
Ja nie jeżdżę dobrze, a na ogierka, którym opiekuje się od jego 4 mieś życia (teraz ma 3 lata) wsiadłam jako pierwsza. Na razie wsiadam na oklep. Ja jemu ufam i on mi. Ale jak ostatnio był nie wybiegany to tak zaczął szaleć.... brykał i to ostro, a ja taka nie najlepsza dżokejka na oklep się utrzymałam. Uspokoił się poklepałam i jakoś żyje;p
|
» Wysłany: Sro Lip 14, 2010 22:33
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum