Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 854 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Zdrowie koni » Problem z kopytem i dziwna narośl.


Napisz nowy temat
konikiara Problem z kopytem i dziwna narośl. » Sro Lip 14, 2010 15:55   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

konikiara


Koniuszy
Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 482
Skąd: Elbląg.

Status: Offline

Nie chciałam pisać tego w swoim temacie, bo tam niewiele tych doświadczonych osób zagląda.
Otóż - sprawa wygląda tak: konik ma pęknięte kopyto, są robione co 2 tygodnie kopytka jakoś, a to pęknięcie jest powierzchowne. Macie pomysł jak się go pozbyć? Kiedyś musiało być ostre, bo widać, że było aż na koronkę.. sami ocenicie, lepiej się znacie.

A druga sprawa. Na nodze. Ta sama, co to kopyto.. jest narośl. Zastanawiam się co to. Nakostniak, stara rana, czy coś powaznego? Pokażę zdjęcia. W zasadzie jak się pod włos zrobi, to widać bliznę. Może Wy mi pomożecie, bo właściciel stajni - zna się, no fakt, leczy też konie, sam dba o końskie kopyta i ogólnie zajmuje się hodowlą i układaniem młodzików od już ponad 16 lat (we własnym ośrodku, wcześniej też, ale nie na swoim, z resztą ja tam nie wiem Puszcza oko ). Ma doświadczenie z końmi sportowymi. Na moje paniki odpowiedział " a znajdź konia sportowego bez nakostniaka. To na kopycie to pęknięcie tylko zewnętrzne, nie idzie do wewnątrz, nie sprawia bólu i nie przeszkadza." A to na nodze.. " nic poważnego, nic czym trzeba się przejmować, coś starego" ..

Dodam, że Pana Właściciela szanuję, ale chciałam uzyskać szerszą opinię Bardzo wesoły

Poniżej zdjęcia..
Liczę, że uzyskam pomoc Płacze lub jest bardzo smutny

A..! Nie wiem czy to ważne, jak dotykam tego czegoś, nie okazuje bólu, widać, że nie boli. Nogi też jakoś nie odciąża, nie kulał, a pare razy już w "dupę dostał". W sensie był na ostrym terenie czy coś Puszcza oko


» IMG804.jpg

  • Opis:
  • Rozmiar: 137.53
    • IMG804.jpg

» IMG805.jpg

  • Opis:
  • Rozmiar: 224.93
    • IMG805.jpg

» IMG797.jpg

  • Opis:
  • Rozmiar: 204.58
    • IMG797.jpg

» IMG793.jpg

  • Opis:
  • Rozmiar: 217.94
    • IMG793.jpg

» IMG792.jpg

  • Opis:
  • Rozmiar: 163.7
    • IMG792.jpg

Post » Wysłany: Sro Lip 14, 2010 15:55 Zobacz profil autora PW Skype
Jasminowa » Sro Lip 14, 2010 16:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Jasminowa


Stajenny
Dołączył: 23 Gru 2009
Posty: 332
Skąd: tam gdzie słońce

Status: Offline

Kurcze, taką narośl na pęcinie ma też moja klacz... Ale myślałam, ze to jakaś stara rana. Aż się zaczęłam martwić Płacze lub jest bardzo smutny
Post » Wysłany: Sro Lip 14, 2010 16:00 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sro Lip 14, 2010 16:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9360
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Gdzie jest na narosl - z tylu? Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Lip 14, 2010 16:01 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Jasminowa » Sro Lip 14, 2010 16:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Jasminowa


Stajenny
Dołączył: 23 Gru 2009
Posty: 332
Skąd: tam gdzie słońce

Status: Offline

konikiara, przepraszam, że Ci się ładuję w twój wątek..Puszcza oko
Vis - u mojej jest z przodu, ale u konikiara wydaję mi się, że też jest z przodu..
Post » Wysłany: Sro Lip 14, 2010 16:03 Zobacz profil autora PW
konikiara » Sro Lip 14, 2010 16:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

konikiara


Koniuszy
Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 482
Skąd: Elbląg.

Status: Offline

Tak, z przodu, nie z tyłu.

Jasminowa, nie ma problemu, w końcu trzeba sobie pomagać.
Ja jestem panikarą po Laosie..


Ostatnio zmieniony przez konikiara dnia Sro Lip 14, 2010 16:08, w całości zmieniany 1 raz
Post » Wysłany: Sro Lip 14, 2010 16:04 Zobacz profil autora PW Skype
Visenna » Sro Lip 14, 2010 16:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9360
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Stara blizna i tyle Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Lip 14, 2010 16:07 Zobacz profil autora PW Wyślij email
konikiara » Sro Lip 14, 2010 16:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

konikiara


Koniuszy
Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 482
Skąd: Elbląg.

Status: Offline

Nic z tym nie robić, po prostu to olać? Blizna po kopniaku itp. czy raczej po czymś poważnym? Wiem, że zadaję dużo pytań, ale bardzo się martwie.
Czy to przy jeździe sportowej może zacząć boleć albo coś?
Post » Wysłany: Sro Lip 14, 2010 16:10 Zobacz profil autora PW Skype
Visenna » Sro Lip 14, 2010 16:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9360
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

A skad mamy wiedzieć po czym? Konia zapytaj Przewraca oczyma

Mozesz mu to smarowac masciąz witaminą A, ale nie sądzę by to duzo dalo.
Blizny nie bolą. W ogole poza innym wyglądem niż reszta ciala, nie są niczym specjalnym.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Lip 14, 2010 16:13 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Figaro_16 » Sro Lip 14, 2010 16:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Jeśli chciałabyś, żebym cokolwiek napisała o kopycie, to zrób takie zdjęcia:

http://www.all-natural-horse-care.com/good-hoof-photos.html

Zdjęcia robi się z poziomu kopyta, nie od góry, bo wtedy jest przekłamane.
Przynajmniej od przodu, z boku, a po podniesieniu na wprost i z ukosa.

Jeśli właściciel stajni, tak wyraża się o tym pęknięciu, to możesz go skreślić z listy osób zaufanych w sprawie kopyt.
Powierzchowne pęknięcie, jak najbardziej może się pogłębić, jeśli będzie się źle werkować kopyto.
Pęknięcie wskazuje najczęściej, że kopyto ma zły kształt, przez co powstają przeciążenia na ścianach i wychodzi z tego pęknięcie. Czasami pęknięcia są też winą złej diety (balans mikroelementów etc.), a także środowiska - raczej zbyt bagniste, niż za suche.
Wracając do przeciążeń->pęknięć. Przeciążenia bolą, nie jest to jednak najczęściej ból, gdzie widzimy wyraźnie, jak koń kuleje. Okazuje się jednak, że po ich zlikwidowaniu i doprowadzeniu kopyta do jego odpowiedniej, indywidualnej formy, koń przestaje się potykać, wlec, jest chętniejszy do pracy, lepiej się porusza, znikają napięcia w mięśniach, które starały się odciążać bolesne miejsca w kopytach.
Pęknięcie oznacza, że jest coś nie tak i nigdy nie należy go ignorować.
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Sro Lip 14, 2010 16:52 Zobacz profil autora PW Wyślij email
konikiara » Sro Lip 14, 2010 20:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

konikiara


Koniuszy
Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 482
Skąd: Elbląg.

Status: Offline

Figaro - dodam jeszcze, że w tej stajni koń jest od końca kwietnia, i... nie miał do tamtego momentu robionych kopyt. Dopiero w tej stajni zaczęto mu robić kopyta.

Dieta.. dostają mieszankę witamin i gnieciony owies + jęczmień. Wyjątkowo dużo je.
Z potykaniem i chęciami nie ma problemu, nie wiem jak z mięśniami.

Właściciel stajni zalecił mi ewentualne smarowanie tą moją lanoliną, tyle.

Zdjęcia zrobię jutro i po południu wstawię, dziś już nie mam jak.

Co do środowiska, wogóle nie ma styczności z bagnistym, mokrym. Boksy są co drugi dzień całkiem wymieniane, a codziennie jest wybierane i dościelane czystym. Pastwiska są trzy, wszystkie trawiaste, a gdzieniegdzie suchy piach, do tarzania.


Pozostałe 3 kopyta wyglądają dobrze, były popękane, ale przy tym werkowaniu wyszły na prostą i ewentualnie na samym dole kopyta malutkie ryski, to wszystko, ale to już raczej od suchego, w moim rozumowaniu przynajmniej. Puszcza oko Na koniec sierpnia zmieniamy stajnę, i - może przy okazji mi polecisz, chciałabym sama robić mu kopyta - naturalnie. Są jakieś kursy w okolicach Wrocławia? No i drugi problem - mając 16 lat mogę w nich uczestniczyć? Są to moje odległe marzenia, od samych kursów minie sporo czasu, nim dotknę kopyta, bo zwyczajnie nie chcę mu zrobić krzywdy.

A i nadmienię, że pęknięcie nie powstało tutaj, ono już było jak kupili konia, i ciągle robią te kopyta. Co 2 tygodnie, jak już mówiłam. Uśmiechnięty Reszta się poprawia, a to.. nadal ma to wielkie pęknięcie, w dotyku jest ono wypukłe.
Post » Wysłany: Sro Lip 14, 2010 20:39 Zobacz profil autora PW Skype
GreenDay15 » Sro Lip 14, 2010 22:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

GreenDay15


Adept Jeździecki
Dołączył: 15 Cze 2010
Posty: 85
Skąd: L-wo

Status: Offline

Może to z powodu przesuszenia? Jakiejś maści przyspieszające wzrost kopyta i odżywiające? Witaminy doustnie można podać.

Pozdrawiam Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Lip 14, 2010 22:06 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Czw Lip 15, 2010 10:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Cytat
Dieta.. dostają mieszankę witamin i gnieciony owies + jęczmień. Wyjątkowo dużo je.
Z potykaniem i chęciami nie ma problemu, nie wiem jak z mięśniami.


Niestety mieszanka witamin, to mieszanka witamin i to kompletnie nie mówi czy mikroelementy w jego diecie są właściwie dobrane do jego potrzeb. Nawet jeśli wiesz, jaki dokładnie jest skład witamin, to i tak nie wiesz, czy koń dostaje za dużo, za mało, czy mikroelementy są zbilansowane, ponieważ je jeszcze chociażby trawę i siano, a one nie składają się wyłącznie z celulozy. Owies i jęczmień to źródło białka, ale też źródło wysoko stężonych cukrów prostych. Jeśli przyjąć, że koń może jeść pasze o zawartości łatwo rozpuszczalnych cukrów do około 15% i będzie to bezpieczne dla jego przewodu pokarmowego i całego organizmu włącznie z kopytami, to możemy spodziewać się nieprzyjemnych skutków, jeśli w owsie zawartość cukrów to w dużym przybliżeniu 40-60%. Nie mam teraz czasu szukać dokładnych procentów, ale na pewno nie różnią się dużo od tych, co podałam.
Podstawą diety konia jest pasza objętościowa, a Ty nawet o niej nie wspominasz ;).

Cytat
Właściciel stajni zalecił mi ewentualne smarowanie tą moją lanoliną, tyle.


Smarowanie zazwyczaj nie jest dla kopyt, a dla psychiki właściciela ;).

Cytat

Co do środowiska, wogóle nie ma styczności z bagnistym, mokrym. Boksy są co drugi dzień całkiem wymieniane, a codziennie jest wybierane i dościelane czystym. Pastwiska są trzy, wszystkie trawiaste, a gdzieniegdzie suchy piach, do tarzania.


Pastwiska mają to do siebie, że są trawiaste ;). Chociaż znam osoby, które nazywają kilkuhektarowy trawnik pastwiskiem.
Na plus, że ma czysto w boksie.

Napisałam o różnych przyczynach pęknięć, ponieważ chociaż w większości przypadków, to jest wina złego werkowania, to nie wolno zapominać o innych czynnikach.

Cytat

ewentualnie na samym dole kopyta malutkie ryski, to wszystko, ale to już raczej od suchego, w moim rozumowaniu przynajmniej.


Róg kopytowy jest naprawdę mocny, susza im nie straszna. Ale trzeba powiedzieć o dwóch teoriach:
Strasser mówi, że kopyta potrzebują wody, 10-15 minut dziennie moczenia, ale wystarczy też poranna rosa. Uzasadnia to tym, że odcięty róg w ciągu (tu powinnam wstawić czas, ale nie mam czasu przeglądać książki, jednak stosunkowo szybko) obkurcza się.
Szkoła naturalnej pielęgnacji kopyt, uważa, że kopytu potrzeba tylko jednego płynu - krwi.
Mustangi żyją na stepach, tereny suche, kopyta mocne. Strasser uważa lub przynajmniej uważała, że dzikie konie przy wodopoju moczą sobie kopyta codziennie przez kilkanaście minut.
Osobiście ciężko mi w to wierzyć, bo wodopój to chyba najbardziej niebezpieczne miejsce, ze względu na większe prawdopodobieństwo spotkania drapieżnika i wydaje mi się, że pojenie załatwiane jest jak najszybciej się da. Ale to już moje przemyślenia. Mój koń i tak ma poranną rosę.

Cytat
Puszcza oko Na koniec sierpnia zmieniamy stajnę, i - może przy okazji mi polecisz, chciałabym sama robić mu kopyta - naturalnie. Są jakieś kursy w okolicach Wrocławia? No i drugi problem - mając 16 lat mogę w nich uczestniczyć? Są to moje odległe marzenia, od samych kursów minie sporo czasu, nim dotknę kopyta, bo zwyczajnie nie chcę mu zrobić krzywdy.


Jedyne kursy naturalnej pielęgnacji kopyt w Polsce są organizowane pod Poznaniem, więc i tak stosunkowo blisko z Wrocławia. Jednak trzeba mieć refleks, żeby się zapisać. Miejsca na poprzedni podstawowy kurs rozeszły się w mniej niż 30 minut :).
Oczywiście, że możesz uczestniczyć. Myślę, że jedyny warunek, to Twoja otwartość. Musisz pozbyć się z głowy bzdur. Ja też się pozbyłam i pozbywam nadal. Zastępuje je nowymi :).
Po Strasser nie dotykałam kopyt, oprócz może trzech razów. Po kursie naturalnej pielęgnacji od razu wzięłam się do pracy. Jeśli postępujesz zgodnie z wytycznymi nie powinnaś zrobić krzywdy, ewentualnie możesz nie spowodować poprawy z powodu zbyt asekuracyjnego podejścia.
Jest na pewno kilka, jak nie kilkanaście osób, które zaczęły same werkować z pomocą osób po kursach i dzięki wątkowi o naturalnej pielęgnacji kopyt na re-volcie. Bały się, miały wątpliwości, ale nie miały też wyboru, bo robota kowali była beznadziejna.
Jak nie zapomnę, to jeszcze wyślę Ci PW.
Nawiasem mówiąc, okazało się, że też szukać stajni pod Wrocławiem. Jak tylko o tym myślę, to robi mi się niedobrze. Na szczęście mam jakieś doświadczenia po ubiegłorocznym szukaniu.

Cytat
A i nadmienię, że pęknięcie nie powstało tutaj, ono już było jak kupili konia, i ciągle robią te kopyta. Co 2 tygodnie, jak już mówiłam. Uśmiechnięty Reszta się poprawia, a to.. nadal ma to wielkie pęknięcie, w dotyku jest ono wypukłe.


Zastanawiam się, czy to jest w ogóle pęknięcie. Przy naprawdę głębokim uszkodzeniu koronki (komórek rogotwórczych), może zrastać z miejsca uszkodzenia "rowek". Wtedy nie jest to pęknięcie, rzeczywiście nie jest szkodliwe i jest to tylko kwestia estetyki.
Nie zapomnij umyć i wysuszyć kopyt przed zdjęciami :).
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Czw Lip 15, 2010 10:06 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Zdrowie koni » Problem z kopytem i dziwna narośl.
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 54 angelhorse 20772 Dzisiaj o godz. 13:45
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18015 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 69953 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22298 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14794 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum