| natalia_gluszek |
» Wto Mar 20, 2007 16:28 |
|---|---|
|
Koniuszy Dołączył: 21 Sie 2006 Posty: 643 Skąd: Legionowo Status: Offline |
Jeżdże też w westernie lecz mało. Umiem cofać ale nie wiem jak skorygować u konia błedne 'cofanie'. Chodź w tym artykule nie ma o nic o westernowych pomocach to mam nadzieje że się przyda. Może to cos pomoże: "rzepisy jeździeckie mówią, że ruch zwany cofaniem powinien wyglądać następująco: koń na sygnał jeźdźca powinien rozpocząć ruch wstecz stawiając nogi parami przekątnych (tak jak w kłusie) lewa tylna z prawą przednią, prawa tylna z lewą przednią. Powinien być przy tym prosty i nie okazywać oporu przez otwieranie pyska, zadzieranie głowy, wyrywanie wodzy, chowanie się za wodze i uciekanie w tył. Powinien cofać płynnie określoną przez jeźdźca liczbę kroków. Jak konia tego nauczyć? Nie jest to trudne, pod warunkiem, że wiemy jak się do tego zabrać, znamy język, jakim będziemy z koniem rozmawiać, a on rozumie i reaguje na nasze sygnały. Zanim zabierzemy się do nauki cofania, koń nasz poprzez prawidłową jazdę powinien być "postawiony na pomoce", a prościej mówiąc - powinien prawidłowo reagować na pomoce do ruszania z miejsca, na pomoce do pół-parady i pomoce do parady (zatrzymania). Jeżeli to potrafi, z cofaniem nie powinno być żadnego problemu. Trudności pojawiają się wtedy, gdy próbujemy konia zmusić do wykonania kroków wstecz przez ciągnięcie za wodze. Z reguły na ciągnięcie koń odpowiada oporem i zaczyna się mocowanie, które prowadzi na manowce. Przypomnijmy sobie jak powinny wyglądać pomoce do ruszenia z miejsca. Siadamy głębiej w siodle wyprostowani, napinając obustronnie mięśnie krzyża, przykładamy mocniej łydki do boku konia (określenie: łydka dotyczy mięśnia brzuchatego łydki, a nie pięty jeźdźca), wodze utrzymujemy lekko naciągnięte w kontakcie z pyskiem konia. Jest to sygnał, który mówi koniowi: "uważaj, będę za chwilę od ciebie czegoś wymagał". Koń powinien odpowiedzieć wewnętrznym przygotowaniem się do wykonania następnego polecenia, powinien jakby uruchomić silnik. Jeżeli nie poczujemy żadnej reakcji i koń będzie nadal sprawiał wrażenie śpiącego, nie uważającego na nasz sygnał, powinniśmy wzmocnić działanie, szczególnie łydek, powtarzając sygnał jakby "nieco głośniej". Zespół takich oddziaływań nosi nazwę półparady i powinien być stosowany jako zapowiedź każdego polecenia, jakie zamierzamy koniowi przekazać. Jeżeli porównamy sygnał przekazywany koniowi z rozkazem w wojsku, to półparada stanowi zapowiedź, a następne działanie to hasło rozkazu, który koń ma wykonać. Przy ruszaniu z miejsca w stęp półparada mówi koniowi: "uważaj", a przycisk łydek przy biernej ręce - "ruszaj" do przodu. Od stopnia wyszkolenia i czułości boków konia zależeć będzie siła oddziaływania łydki. Czasami trzeba poprzeć to działanie dotknięciem ostrogi albo trąceniem bata. Te sygnały mają uruchomić silnik konia, który znajduje się w jego tylnej części zwanej zadem. Kierunek, w którym koń ma się poruszyć, zależy od zachowania się rąk jeźdźca. Jeżeli będzie ruszał do przodu (stępem, kłusem czy galopem, 'reagując niezwłocznie na nasz prawidłowy sygnał, możemy pokazać mu na czym polega cofanie. Sygnał do cofania różni się od sygnału do ruszenia w przód tylko działaniem rąk jeźdźca. Przy ruszaniu ręce są bierne, zezwalają więc na ruch do przodu. Przy cofaniu ręce działają wstrzymujące, przez co koń, włączywszy swój silnik, nie mogąc wykonać kroku do przodu, podniesie tylną nogę i przeniesie ją w tył. Każdy krok w tył powinien być akceptowany minimalnie ustępującą ręką, a następny wywołany takim samym sygnałem siadu, łydek i wodzy. Niepotrzebne jest przy tym pochylanie tułowia do przodu celem odciążenia zadu, ani żadne przesuwanie w tył łydek, jak podają niektórzy teoretycy. Najistotniejsze, jak przy każdym ruchu konia, jest uruchomienie pracy jego silnika, czyli zadu. Może się wydawać dziwne, że do cofania czasami potrzebne jest użycie ostrogi, a nawet bata, jeżeli na działanie samych łydek silnik konia nie reaguje i nie podwyższa swych obrotów. Półparada to tak jak "przegazówka na wyciśniętym sprzęgle". Ta "przegazówka" będzie bardzo przydatna w przypadku konia, który "zapiera się w pysku". Prawie każde takie zapieranie się ma swoje źródło w "gasnącym silniku", powinniśmy więc zamiast mocować się z pyskiem, uruchomić jego silnik lub przynajmniej sprawdzić, czy "obroty nie spadły zanadto". Prawidłowo szkolony koń, który reaguje na półparadę i na sygnały jazdy do przodu, nie powinien sprawiać kłopotu przy nauce i wykonywaniu ruchu zwanego cofaniem. Dobrze wyszkolony koń powinien płynnie przechodzić od zatrzymania do cofania, od cofania bez zatrzymania do ruchu do przodu, z zagalopowaniem z cofania włącznie. Jest parę sposobów, którymi można się posłużyć w przypadku konieczności nauczenia konia cofania z pominięciem edukacji w prawidłowym ruszaniu. Jeden z nich, to wykorzystanie nierówności terenu. Ustawiamy konia na stoku przodem pod górę. Na takim stoku łatwiej mu będzie ruszyć w tył i skojarzyć nasze polecenie. Możemy też poprosić drugą osobę o pomoc z ziemi. Pomocnik staje przed koniem i naciskając dłonią na jego nos, popycha go do tyłu. Pomocnik może też użyć palcata, którym będzie dotykał konia w okolice stawów napiąstkowych. Większość koni na taki sygnał zareaguje ruchem do tyłu. Pamiętać przy tym trzeba koniecznie, aby każda uległość konia, każdy krok w tył, nagradzać głosem (dobry koń, dobry), poklepaniem, czy poczęstowaniem jakimś przysmakiem, aby ułatwić mu skojarzenie sygnałów jeźdźca z ruchem do tyłu i uniknąć zawsze bardzo negatywnie działających stresów. Całe szkolenie konia polega na tworzeniu skojarzeń i wyrabianiu właściwych odruchów." drink me, make me feel real. zapraszam: http://syn777.deviantart.com |
|
|
|
| natalia_gluszek |
» Wto Mar 20, 2007 17:51 |
|---|---|
|
Koniuszy Dołączył: 21 Sie 2006 Posty: 643 Skąd: Legionowo Status: Offline |
A mniej więcej ile już go ujeżdżasz ? 4 latek to dość młody koń i chyba jeszcze nie dokońca jest przyzwyczajony do siodła, jeźdzca itp. tak jak mówisz praca z ziemi. Heh. ale się mądrze przed mądrzejszym sama mało umiem. zapraszam: http://syn777.deviantart.com |
|
|
|
| dalton |
» Czw Mar 22, 2007 11:44 |
|---|---|
|
Dołączył: 07 Sty 2004 Posty: 7 Status: Offline |
Witam, Ciekawy tekst na temat metod nauki cofania znaleźć można pod tym adresem: http://www.wild-west-riders.com/wwr.php?aid=422 Ponadto w dziale Trening, więcej pomocnych informacji. Pozdrawiam, Daniel |
|
|
|
| Chestnut_Stalion |
» Czw Lip 15, 2010 12:12 |
|---|---|
![]() Pomocnik Luzaka Dołączył: 12 Maj 2008 Pochwał: 1 Posty: 2530 Skąd: Kamionki k.Poznania Status: Offline |
To jest temat o cofaniu, a dział o naturalu, więcogólnie metody naturalne ida nam trochę topornie. Odrzuciłam całkowicie rok temu jakie kolwiek nagrody poza głosem, odpuszczaniem i głaskaniem Moje ukochane konisko |
|
|
|
| Chestnut_Stalion |
» Czw Lip 15, 2010 17:10 |
|---|---|
![]() Pomocnik Luzaka Dołączył: 12 Maj 2008 Pochwał: 1 Posty: 2530 Skąd: Kamionki k.Poznania Status: Offline |
xD tyle, że jeżeli nie idzie do przodu, to lezie do tyłu i on tak potrafi długo, długo. A wszystko z przekorną miną i anielskim spokojem, aja wychodzę z siebie, żeby wymyślić jak mu przekazać, że to ma być tak ,a nie inaczej. Nic nie robię na siłę. Koń, że bystry, to próbuje robić to co zna, za co był chwalony-czyt. cofanie. Ostatnio też cwaniula jak go odsyłam w stajni do boksu luzem to się cofa Moje ukochane konisko |
|
|
|
» Forum
» West&Natural
» Cofanie
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum



