Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 855 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Pogaduszki » Kryzys osobowości- brak zainteresowania otoczeniem


Napisz nowy temat
Chestnut_Stalion Kryzys osobowości- brak zainteresowania otoczeniem » Sro Sie 11, 2010 12:15   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Tak jak w temacie. Od jakiegoś czasu, plus minus roku, straciłam jakiekolwiek ambicje, zainteresowanie. Wszystko jest mi obojętne: szkoła, matura, stajnia, znajomi. Takie uczucie, że cokolwiek by się stało mi by ani nie zależało, nic bym nie czuła. Od jakiegoś czasu prawie w ogóle nie jeżdżę, kiedyś śmigałam po kilka godzin dziennie, a poza wakacjami tygodniowo, a teraz jak wsiądę raz na tydzień jest ok. Kiedyś wsiadałam na każdego konia, na którym tylko ktoś pozwolił mi jeździć i po czasie sobie na każdego znalazłam sposób, a nagle najprostsze rzeczy mnie przerastają, każdy problem urasta do rangi tragedii. Coś tam z moim robię, wiadomo mój koń, więc traktuję go poniekąd jako obowiązek, jednak obchodzę się z nim jak z jajkiem "żeby go nie zepsuć" . Separuję się, staram się jakoś omijać problemy na kilometr, wszystko co wymaga zaangażowania jest złe i poniekąd niewyobrażalne. Kiedyś nowe zadania był wyzwaniem, wątpliwości przeradzały się w ciężką pracę nad sobą, przykładem jest to, że jak mi nie idzie z koniem to puszczam go na padok, albo ograniczam się do czyszczenia. Wszystko sobie od tak odpuszczam. Teraz jak na to patrzę dział do którego wrzuciłam temat, brzmi nieco ironicznie, do rangi problemu jakiego się dopatruję w moim zachowaniu. To taka moja prywatna psychoanaliza, dobrze mi się ją robi tutaj, bo jako, że mnie osobiście nie znacie nie musicie mi słodzić i możecie być absolutnie obiektywni, czy jakkolwiek to nazwać. http://www.qnwortal.com/forum,post,269123#269123
Moje ukochane konisko


Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 12:15 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sro Sie 11, 2010 12:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Witaj w klubie... Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 12:24 Zobacz profil autora PW Wyślij email
neanderzyca » Sro Sie 11, 2010 12:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 1534
Skąd: Poznań

Status: Offline

Też tak miałam, z moim koniem... Ale mi to pzszło po 2 miesiącach.
Może się wypaliłaś, potrzebujesz jakiegoś bodźca żeby Cię znowu ruszyć do przodu... A może konie to nie to? a może zmienić dyscyplinę? Nie czujesz, że coś tracisz, spędzasz czas niby na tym co lubisz/kochasz, ale nie masz z tego satysfakcji...?? Za parę lat jak si,e siebie spytasz co robiłaś w tym czasie, czy nie odpowesz, nie pamiątam, nudziłam się...?
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 12:39 Zobacz profil autora PW
fruzia » Sro Sie 11, 2010 12:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fruzia


Masztalerz
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 739
Skąd: Szczecin

Status: Offline

dziewczyny a nie myslalyscie o wizycie u psychologa? to brzmi jak depresja... Bo to jest inny gatunek człowieka. Nie zawaham się powiedziec: lepszy.
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 12:44 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sro Sie 11, 2010 13:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Depresje miewaja bogacze...zwykly dół. Przejdzie kiedys Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 13:07 Zobacz profil autora PW Wyślij email
neanderzyca » Sro Sie 11, 2010 13:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 1534
Skąd: Poznań

Status: Offline

Viss, a byłaś kiedyś...?
Ja byłam i u psychologa, i u psychiatry.
Po wyjściu od tego drugiego, czułam się bardzo dobrze...
Moja znajoma też sobie chwali. To jest tak pozytywny zastrzyk pewności, emocji i wiary, że oh i ah, szkoda słów, ale człowiek się też potarfi dowartościować.
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 13:24 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sro Sie 11, 2010 13:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Nigdy nie bylam, choc przyjaciel juz mi nawet dał namiar. Ale ja tchorz jestem Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 13:26 Zobacz profil autora PW Wyślij email
neanderzyca » Sro Sie 11, 2010 13:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 1534
Skąd: Poznań

Status: Offline

Ja poszłam do psychiatry z ciekawości.
Myślałam że się dowiem za co tyle kasy wołają.
(Mama mnie wysłała...)
Pyatm babki co ja z tego wyniosę, a ona, że nie wie Cool
Warto, kolejne doświadczenie w życiu, fajnie będzie Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 13:29 Zobacz profil autora PW
fanelia » Sro Sie 11, 2010 15:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Czasem tak bywa i są takie okresy w życiu. Znam z autopsji i niestety nie można lekceważyć takich objawów, bo może się to przerodzić w depresję (tak było u mnie). Warto spróbować z tym powalczyć!

Wiesz, z jednej strony podejście lekko (ale podkreślam - lekko!) olewcze może być pomocne - bo nie stresujesz się czymś bez sensu, łatwiej Ci przejść do porządku dziennego po jakimś problemie, ale u Ciebie to już przechodzi w skrajność i dlatego coś trzeba z tym zrobić

Może miałaś przez jakiś czas przesyt emocji, zdarzeń, zbyt szybki tryb życia i po prostu teraz "oklapłaś"? Organizm może się po czymś próbuje zregenerować i odpocząć? Przestały Cię jakieś rzeczy interesować? Potrzebujesz zmiany towarzystwa?

Różne pytania mi się cisną na myśl, dlaczego możesz tak mieć, ale chyba ważniejsze jest to, co możesz teraz zrobić. Myślę, że rozmowa z psychologiem może być pomocna - to żaden wstyd iść, a może akurat to Cię do czegoś natchnie.
Poza tym uważam, że mógłby Cię otworzyć jakiś wyjazd - taki, że zostawiłabyś komuś konia, wszystkie obowiązki, które masz i się kompletnie wyluzowała i odpoczęła, a gdy wrócisz bardzo możliwe, że wiele spraw Cię zaciekawi na zasadzie: o, dawno mnie nie było, co tam słychać?

Poza tym myślę, że warto się zastanowić nad swoim ciałem i sposobem życia - może warto zmienić dietę, pory wstawania i kładzenia się spać, wprowadzić coś do trybu dnia (np. jakaś gimnastyka - polecam pilates: wycisza i poprawia gibkość oraz równowagę, a nie ma żadnego przesłania filozoficzno-religijnego jak np. joga), uporządkować posiłki (jeść o tych samych porach), pić dużo wody mineralnej. To są takie niby drobiazgi, ale powiem Ci, że kiedy dietetyczka ułożyła mi jadłospis, dobrała godziny posiłków itd. to poczułam się sto razy lepiej - miałam więcej energii, prawie się nie męczyłam, poczułam się pewniej ze sobą no i oczywiście bardziej atrakcyjnie Puszcza oko Od razu zaczęłam bardziej interesować się otoczeniem, bo czułam się lżej i weselej.

Czasem też można przeczekać, ale... można też z tego wszystkiego popaść w depresję niestety.
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 15:15 Zobacz profil autora PW
_Ana_ » Sro Sie 11, 2010 15:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Ana_



Dołączył: 11 Sie 2010
Posty: 1


Status: Offline

Nie sądziłam, że ktoś może mieć taki 'problem' jak ja Puszcza oko
Mam dokładnie to samo, nic mi się nie chce, kiedy coś nie wychodzi po prostu to sobie odpuszczam Przewraca oczyma. Niejednokrotnie byłam na siebie zła za to, że na treningu nie dałam z siebie wszystkiego. Ale nie mogę znaleźć w sobie nawet odrobiny chęci.
Może powinnaś wyjechać gdzieś na jakiś czas ? Ja właśnie po powrocie z nad morza nabrałam chęci do pracy Bardzo wesoły niestety mój entuzjazm nie trwał długo Przewraca oczyma
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 15:29 Zobacz profil autora PW
konikmorski » Sro Sie 11, 2010 16:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2336
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Dużo czynników powoduje że odczuwamy kiepski humor. Nie ma też nic złego w tym że czasem potrzebujemy pogadać tylko o naszym ego. Psycholog i psychiatra nie doradzi, ale zada takie pytanie które spowoduje zmianę toru naszego myślenia.

Ja to myślę sobie tak, jeśli mam np problem z koniem. To porad szukam u
końskiego psychologa. Czyli naturalsa, więc dlaczego ja mam się męczyć z problemem? Komfort mojego poczucia psychicznego jest bardzo ważny, poniekąd może się odbijać na wielu relacjach.

Psychologa, psychiatrę, mam za sobą. Uważam że warto się udać tam i nawet po prostu wygadać się.
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 16:36 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Chestnut_Stalion » Sro Sie 11, 2010 19:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Trochę złe wrażenie odniosłam widząc psychologów, rodzic mojego kolegi, a szkolni pedagodzy mnie przerażają cukierkowym podejściem, rodzice jak kiedyś zarzuciłam temat patrzyli na mnie, z przekąsem, tak jakby nie mówiła tego poważnie. Więc nie wiem co będzie z tym psychologiem, bo na te moje wynurzenia to też dobrze żebym akurat miała dzień, żebym miała coś konkretnego do powiedzenia, bo są dni, że nie myślę o niczym, zero pustka. To tak jakoś powraca i na krótko znika. Wiem, że choroby psychiczne to nie wymysł, ale określenie depresja jest takie ogólnikowe. Dzisiaj cały dzień sprzątałam, nie poszłam do stajni, zaraz przychodzi masażystka, bo ostatnio coś mnie bolały kręgi szyjne. Muszę sobie przemyśleć to co robię ze swoim życiem, bo czuje że je marnuje. http://www.qnwortal.com/forum,post,269123#269123
Moje ukochane konisko


Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 19:30 Zobacz profil autora PW
wena » Sro Sie 11, 2010 19:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wena

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 1420
Skąd: Wiltshire, Malmesbury/Beaufort

Status: Offline

hehe, dobre;p
co jeszcze miewają bogacze oprócz pieniędzy i depresji?

;d Bardzo wesoły
love polo xDDDDD
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 19:43 Zobacz profil autora PW
neanderzyca » Czw Sie 12, 2010 10:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 1534
Skąd: Poznań

Status: Offline

Na pewno kochanków/kochanki Cool
Post » Wysłany: Czw Sie 12, 2010 10:28 Zobacz profil autora PW
wena » Czw Sie 12, 2010 11:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wena

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 1420
Skąd: Wiltshire, Malmesbury/Beaufort

Status: Offline

hahahaha;p
dobre;p


tak więc:
nie wychodzimy za mąż za bogatych;-)
love polo xDDDDD
Post » Wysłany: Czw Sie 12, 2010 11:25 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Pogaduszki » Kryzys osobowości- brak zainteresowania otoczeniem
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 56 angelhorse 20840 Dzisiaj o godz. 23:12
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18016 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 69969 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22303 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14794 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum