Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 855 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Pogaduszki » Konie, ciąża, cesarka - i co potem??


Napisz nowy temat
dekora Re: Konie, ciąża, cesarka - i co potem?? » Nie Sie 22, 2010 9:31   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dekora


Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin

Status: Offline

dorena napisał(a):
No właśnie...
Tak postanowiłam opisać swój nieszczęsny przypadek, bo na forum jest wiele dziewczyn. W sumie nie wiem czy komuś pomoże, da do myślenia, a może niektóre z Was zmienią zdanie na pewne tematy.
Ogólnie forum końskie a ja wyjeżdżam z tematem o porodach....
Jeśli myślicie o powiększeniu rodziny w przyszłości i zastanawiacie się nad sposobem rodzenia to przemyślcie to dokładnie. Ja bym się w życiu nie zdecydowała wiedząc jakie to cierpienie potem. Poza tym połozna mi mówiła, że przy drugiej ciąży jest duże prawdopodobieństwo, że też będzie cesarka, bo często się zdarza, że pęka blizna na macicy.
Inna sprawa, że kobiety czynnie uprawiające sporty mogą mieć problemy z naturalnym porodem ze względu na umięśnienie miednicy, która podczas porodu nie bardzo chce się rozszerzyć. Oczywiście nie ma reguły.
Puszcza oko

Widzę,że jak dotąd to posty od samych ,,nie praktykujących"Uśmiechnięty więc pozwolę sobie na parę słów od praktykantki...
Zacznę tak jak twój temat: Poród, cesarka i co dalej? Życie, normalne życie:) brać pełnymi garściami, pani doreno:)

Tak piszesz ,jakby przyjście na świat dziecka -było nieszczęściem wielkim wynikające w twym wypadku z aktu naturalnego jak świat długo istenieje. Zestresowałaś nawet mnie, matkę dwojga nastolatków, co przeszła i cesarkę i poród siłami natury- ten drugi szedł migiem.
A stwierdzenie -zastanówcie się nad sposobem rodzenia ... hahahaha, naprawdę nie zrozum mego śmiechu negatywnie, ja patrzę na ten problem ze zdrowej ,,odległości", zostałaś świeżo upieczoną mamą, otworzył ci się nowy rozdział życiowy, sam w sobie jest stresem, znam to uczucie nader dobrze:)ale rady typu jak: ,,zastanówcie się nad.". nad czym? nad sposobem wypakowania malucha? cesarki na życzenie lekarze nie wykonują- to jest b. poważny zabieg ingerujący w naturę- to OSTATECZNOŚĆ, pomijając koszty:) jeśli lekarz zrobiłby cesarkę na życzenie- to w razie niepowodzenia/komplikacji- miałby uciętą głowę przy pachwinie .
O koniach nie myśl przez kilka m-cy, niestety, cesarka tak ma, a i organizm jest u każdego inny.( regeneracja ciała) Nie martw się, brzdąc zadba aby mamusi czas szybko zleciałUśmiechnięty
A rady położnej- weź na przymróżenie oka, właśnie często drugi poród jest szybki, normalny- o ile dziecko się źle nie ułoży, to te części ciała (m.in. kości miednicy)odpowiedzialne za poród są już dostatecznie rozciągnięte aby szybko poszłoUśmiechnięty Głupie baby- straszą pęknięciem blizn, po co?
I jakaś dziwna teoria z umięśnieniem macicy? Macica to nie biceps,triceps czy inny mięsień ,który nabiera masy przy sporcie! Jest sam w sobie mięśniem ostatecznie wykształconym, stworzonym tylko do prokreacji. Żołądek to też mięsień- rozumiem,że miałby się pogrubiać przy ,,brzuszkach " na siłowni?
Cesarka- w niczym nie przeszkadza, a napewno konno będziesz mogła jeździć do ,,bólu"
Głowa do góry, młoda mamo Uśmiechnięty
Miałam dwa porody- ten ,,nowoczesny" i klasyczny i powiem jedno- ból ten sam, a przeżycia po porodzie siłami natury nie do opisania, które omijają szerokim kołem te z cesarki. Jestem za naturalem i amen.
Post » Wysłany: Nie Sie 22, 2010 9:31 Zobacz profil autora PW
dorena » Nie Sie 22, 2010 12:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 552


Status: Offline

Dekora może źle sie wyraziłam. Nie chodzi mi o sam fakt urodzenia dziecka. Bo to przeżycie jest nie do opisania. Chodzi mi o sam zabieg - operacje. O to, że widziałam moją dzidzie przez pare sekund jak przyszła na świat nawet nie mogąc jej dotknąć, o to że przez 24 godziny po cesarce widziałam ją tylko raz, bo nie byłam w stanie się nią zająć. O ból, który jest nie do zniesienia.
A chciałam rodzić naturalnie. Tylko, gdy wszystko się zaczęło tak jak powinno to mała nie chciała wyjść na świat. I po ponad 20 godzinnych skurczach zaczęło się coś dziać z jej tętnem stąd decyzja lekarzy o cesarce.
Położne nie straszą, ja spytałam jak to jest i powiedziały mi że zdarzają się przypadki pęknięcia blizny przy drugim porodzie.
Co do cesarki na żądanie to u nas jest to możliwe. Owszem lekarze odradzają i nie chętnie wykonują ale da się to załatwić. Mam dwie koleżanki, które bez problemu w ten sposób rodziły, bo miały taki kaprys.

Ja też jestem za naturalem i mimo, że nie wiem jaki sprawia to ból to i tak bym się zdecydowała rodzić w ten sprosób następnym razem.
Post » Wysłany: Nie Sie 22, 2010 12:31 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Nie Sie 22, 2010 12:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

ale ma dużo włosków, no istna lalunia, piękne dzieciątko. http://www.qnwortal.com/forum,post,269123#269123
Moje ukochane konisko


Post » Wysłany: Nie Sie 22, 2010 12:52 Zobacz profil autora PW
dekora » Nie Sie 22, 2010 22:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dekora


Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Słodka pyza:) Te włoski znikną/wytrą się i wyrosną nowe, może już o innym odcieniu, gęstości i splocie:)
Dorena- znam ten BÓL większości z nas będzie on dany, ale natura przypilnuje aby zapomnieć o nim- inaczej byłyby same jedynaki na świecie/ pomijam wpadki.
I znam ten BÓL psychiczny, gdy każda mama co zdrowo rodziła, ma malucha przy sobie, a ty jak trędowata, wyalienowana...
A te koleżanki co miały taki kaprys- nie wiedzą co straciły, no i ci durni lekarze- moda na poprawianie natury ,skazują je na zagadkowy następny poród, zakładając że część kobiet nie skończy na jednym potomku i co znów cesarka? Blizny nie są takie obojętne.
Post » Wysłany: Nie Sie 22, 2010 22:41 Zobacz profil autora PW
dorena » Pon Sie 23, 2010 8:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 552


Status: Offline

No niestety tak to już jest.
Fakt powoli zaczynam zapominać o bólu, choć jeszcze troszkę czuje. No i widzę wiszący brzuszek, a i taki dziwny w dotyku jest, jakby brak czucia. Długo to potrwa??
Post » Wysłany: Pon Sie 23, 2010 8:59 Zobacz profil autora PW
etniczna » Pon Sie 23, 2010 10:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

etniczna


Koniuszy
Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 622
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Ja rozmawiałam ostatnio z moimi doświadczonymi koleżankami.jedna z nich miała naturalny i cesarkę. no i biorąc pod uwagę wszystkie doświadczenia polecała tylko cesarkę...
wiec sie zdziwiłam tym co tutaj piszecie..
Post » Wysłany: Pon Sie 23, 2010 10:10 Zobacz profil autora PW
dekora » Pon Sie 23, 2010 11:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dekora


Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Nie chcę tu udzielać rad w typie mamuśki- matrony:) Ale cesarka to nie botox na buzi ani wyrwanie zęba u dentysty-nawet dobrego:) raz- blizna jest blizną , to zawsze będzie słabsze ogniwo na ciele, a skąd wiadomo ile razy znajdziemy się na stole w życiu, nie licząc dodatkowych ciąż (itp kobiece przypadłości) etniczna- na zdrowy rozum.. nie można tak patrzeć oceniać - jak fajnie było bo zrobili mi cesarkę...bo to krótkowzroczność. Doktorki mają w poważaniu anonimową pacjentkę i jej ewentualne komplikacje , z resztą Pani podpisała?Uśmiechnięty i mają rąsie czyste. Cesarka to zabieg ratujący życie obojga, a nie wyprawa do SPA ! Pierwszy poród na ogół jest trudny/trudniejszy, potem już leci..na ogół, a jeśli nie-to cesarka. I to ma sens.
Czucie z czasem wróci, spoko ,ale każdy reaguje indywidualnie i ma inny próg bólu, blizny u niektórych przypominają się np na zmianę pogody itd.. to z autopsji- jeszcze jedna opinia ,,przeciw" wygodnej cesarce.
Sorki, że wyszło na styl ,,mamuśki", ale już nią jestem i tak zostanie na zawsze:)
Post » Wysłany: Pon Sie 23, 2010 11:50 Zobacz profil autora PW
Faza1 » Pon Sie 23, 2010 12:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Faza1

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 916
Skąd: Warszawa

Status: Offline

to i ja pobawię się w mamuskę a jestem nią od 25 lat.
Jestem przeciwnikiem cesarki ot tak sobie , na żadanie. Nie ma lepszego porodu jak naturalny tak wymysliła natura i nie nam maluczkim ją zmieniac. Dla dziecka i dla matki poród naturalny jesli przebiega prawidłowo jest najlpeszy, najszybciej organizm kobiety :dochodzi" do siebie a i dla dziecka nie ma dodatkowych obciązen. Oczywiscie mówię o porodzie bez komplikacji, jakiekolwiek powikłania zagrażające życiu zdrowiu matki czy dziecka powinny natychmiast konczyc się cesarką.
Ale na 100 zdrowych kobiet może 1 ma takowe wskazania.
Boicie sie porodu? Okey i to jest normalne. Kazdy zdrowy i normalny człowiek boi się tego czego nie zna a juz napewno boi się bólu. Ale jest to ból i wysiłek któego szybko sie zapomina, gdyby było inaczej ludzkosc juz dawno by wyginęła.
Pamietajcie ,że i po cięciu cesrakim potrafia byc komplikacje, rana na brzuchu długo się goi czasem się paskudzi, ropieje itp. Wcale szybciej nie dochodzi sie do zdrówka i do pełni sił.

Wiem już nie marudzę, przyszłym mamom zyczę 100 lat i odwagi (he,he sama tez jej nie miałam)
Post » Wysłany: Pon Sie 23, 2010 12:02 Zobacz profil autora PW
dorena » Pon Sie 23, 2010 12:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 552


Status: Offline

Etniczna - powiedziała Ci to znajoma, która cesarke przeszła już jakiś czas temu. Ja jak wcześniej wspomniałam też mam znajome, które miały robioną cesarke i sobie bardzo chwalą. Tylko ciekawe czy były takie szczęśliwe zaraz po tym jak znieczulenie przestało działać??
Post » Wysłany: Pon Sie 23, 2010 12:20 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Pogaduszki » Konie, ciąża, cesarka - i co potem??
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 56 angelhorse 20840 Wczoraj o godz. 23:12
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18016 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 69971 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22304 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14794 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum