
Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
dorena napisał(a):
No właśnie...
Tak postanowiłam opisać swój nieszczęsny przypadek, bo na forum jest wiele dziewczyn. W sumie nie wiem czy komuś pomoże, da do myślenia, a może niektóre z Was zmienią zdanie na pewne tematy.
Ogólnie forum końskie a ja wyjeżdżam z tematem o porodach....
Jeśli myślicie o powiększeniu rodziny w przyszłości i zastanawiacie się nad sposobem rodzenia to przemyślcie to dokładnie. Ja bym się w życiu nie zdecydowała wiedząc jakie to cierpienie potem. Poza tym połozna mi mówiła, że przy drugiej ciąży jest duże prawdopodobieństwo, że też będzie cesarka, bo często się zdarza, że pęka blizna na macicy.
Inna sprawa, że kobiety czynnie uprawiające sporty mogą mieć problemy z naturalnym porodem ze względu na umięśnienie miednicy, która podczas porodu nie bardzo chce się rozszerzyć. Oczywiście nie ma reguły.
Widzę,że jak dotąd to posty od samych ,,nie praktykujących" więc pozwolę sobie na parę słów od praktykantki...
Zacznę tak jak twój temat: Poród, cesarka i co dalej? Życie, normalne życie:) brać pełnymi garściami, pani doreno:)
Tak piszesz ,jakby przyjście na świat dziecka -było nieszczęściem wielkim wynikające w twym wypadku z aktu naturalnego jak świat długo istenieje. Zestresowałaś nawet mnie, matkę dwojga nastolatków, co przeszła i cesarkę i poród siłami natury- ten drugi szedł migiem.
A stwierdzenie -zastanówcie się nad sposobem rodzenia ... hahahaha, naprawdę nie zrozum mego śmiechu negatywnie, ja patrzę na ten problem ze zdrowej ,,odległości", zostałaś świeżo upieczoną mamą, otworzył ci się nowy rozdział życiowy, sam w sobie jest stresem, znam to uczucie nader dobrze:)ale rady typu jak: ,,zastanówcie się nad.". nad czym? nad sposobem wypakowania malucha? cesarki na życzenie lekarze nie wykonują- to jest b. poważny zabieg ingerujący w naturę- to OSTATECZNOŚĆ, pomijając koszty:) jeśli lekarz zrobiłby cesarkę na życzenie- to w razie niepowodzenia/komplikacji- miałby uciętą głowę przy pachwinie .
O koniach nie myśl przez kilka m-cy, niestety, cesarka tak ma, a i organizm jest u każdego inny.( regeneracja ciała) Nie martw się, brzdąc zadba aby mamusi czas szybko zleciał
A rady położnej- weź na przymróżenie oka, właśnie często drugi poród jest szybki, normalny- o ile dziecko się źle nie ułoży, to te części ciała (m.in. kości miednicy)odpowiedzialne za poród są już dostatecznie rozciągnięte aby szybko poszło Głupie baby- straszą pęknięciem blizn, po co?
I jakaś dziwna teoria z umięśnieniem macicy? Macica to nie biceps,triceps czy inny mięsień ,który nabiera masy przy sporcie! Jest sam w sobie mięśniem ostatecznie wykształconym, stworzonym tylko do prokreacji. Żołądek to też mięsień- rozumiem,że miałby się pogrubiać przy ,,brzuszkach " na siłowni?
Cesarka- w niczym nie przeszkadza, a napewno konno będziesz mogła jeździć do ,,bólu"
Głowa do góry, młoda mamo
Miałam dwa porody- ten ,,nowoczesny" i klasyczny i powiem jedno- ból ten sam, a przeżycia po porodzie siłami natury nie do opisania, które omijają szerokim kołem te z cesarki. Jestem za naturalem i amen.
|
» Wysłany: Nie Sie 22, 2010 9:31
|