Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 854 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » Co zrobić z koniem, który gryzie i kopie ?


Napisz nowy temat
Faza1 » Wto Paź 19, 2010 9:12   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Faza1

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 916
Skąd: Warszawa

Status: Offline

metody Robertsa? Niby jak kon leci na mnie z zębami a ja spoko czekam aby gdy ten mnie ugryzie kopnąc go w nogę??!! Przewraca oczyma nie, no sorki wolę wziąc bata i dac mu solidnie e dupsko i tyle.
Nie jestem i nie byłam zwolennikiem bicia ale w takim przypadku napewno pokazałabym konikowi gdzie jego miejsce , tu nie czas i miejsce na tego typu nauki. Nauki Robertsa napewno sa okey gdy konik w boksie uszczypnie a nie ugrzie , gdy nie szarżuje na człowieka itp.

Zgadzam się z Gagą,że trzymanie konia ponad 23 godziny na stanowisku to nie fair w stosunku do zwierzaka, to poprostu nie ludzkie.Kon potrzebuje przestrzeni i zajęcia.
Post » Wysłany: Wto Paź 19, 2010 9:12 Zobacz profil autora PW
Visenna » Wto Paź 19, 2010 11:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9360
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Hehe, kiedyś za gówniarza jeszcze, wybrałam się do Liceum w Policach -mieli tam konie. Stały sobie na padoku wiec oczywiscie jak to szczeniaki, buch pod ogrodzeniem i do konikow. I jeden sobie od tak, ruszył na mnie z kopyta zdrowym tępem i zaatakowal zebami. Do dzis mam bliznę Uśmiechnięty - no ale moja wina.

Ale w Pro Equo zaatakowal mnie zdrowo niezrównoważony psychicznie kuc - bez powodu, powalił na ziemie, ugryzł i skopał. Zyczę powodzenia wszystkim kopiącym butem w koronkę w takiej sytuacji! Widac ze jeszcze nie znacie wszystkich zachowań koni. But na koronce to się przydaje owszem, ale dla koni nie dających nóg do czyszczenia.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Wto Paź 19, 2010 11:24 Zobacz profil autora PW Wyślij email
barejqa » Czw Lis 11, 2010 18:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

barejqa


Stajenny
Dołączył: 02 Lis 2009
Posty: 364
Skąd: Wrocław/Nieledwia

Status: Offline

Z tego powodu iż moja kobyła uwielbia "wymyślać" rózne przypadłości przetrenowałam juz z nia wiele rzeczy.. nawet "mdlenie" podczas dotykania jej pod pachą..Pokazuje język

Oj z gryzoniami paroma tez się spotkałam...ja dla mnie najlepsza metoda -machanie łociem-działa jak pasterz elektryczny-naruszasz moją przestrzen osobista ze złymi zamiarami to dostajesz w nos.. u mnei pomogło idealnie jednak kobyła wymyśliła coś lepszego... teraz gryzie siebie i z tym juz nie mam pojęcia co zrobic...Niestety czasem jak Blondi sie zapomni to ugryzie sie za mocno;) Gorzej jest z tymi końmi które atakuja np na pastwisku.. wtedy pomaga chyba tylko praca z ziemi i zdobycie stanowiska konia alfa.. Choć znam konia który na pastwisu atakował ludzi z zębami a gdy sie go złapało pracował w hipoterapii.Niekoniecznie jest to zawsze problem nieszanowania człwoiea czasem po prostu zauważył ze gdy robi tak a nie inaczej jest zostawiany w spokoju:)
Post » Wysłany: Czw Lis 11, 2010 18:41 Zobacz profil autora PW
neanderzyca » Pią Lis 12, 2010 13:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 1534
Skąd: Poznań

Status: Offline

Haha, ja nie zapomnę, jak kiedyś mój kolega uciekał przed koniem, dokładniej wałachem, który gonił za nim do stjani z zębami na wierzchu:DBardzo wesoły
Sahar
Post » Wysłany: Pią Lis 12, 2010 13:36 Zobacz profil autora PW
rosa1111 » Pią Lis 12, 2010 16:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

rosa1111


Koniuszy
Dołączył: 24 Cze 2009
Ostrzeżeń: 1
Posty: 590
Skąd: wroclaw

Status: Offline

Mialam z moja podobny problem,mianowicie w boksie gryzla,wiecej straszyla ale zdazylo sie jej chapnac kolege, nastawiala sie zadem ,probowala kopnac. Po wyjsciu z boksu mozna bylo juz sie z nia dogadac przy siodlaniu, za to na padoku/ujezdzalni gdy byla puszczana wolno dala ze sobie zrobic wszytsko.Chodzila za mna jak pies. Potrafila stac kolo mnie godzine jak siedzialam na plocie i rozmawialam z kolezanka. A w boksie cyrk. Po pierwsze czas,po drugie zero karmienia z reki. Nagrody,kary glosowe. Stanowczosc. Obecnie czasem sie wkurzy w boksie jak np zakladam jej owijki czy smaruje nogi(tzn wyglada na niezadowolona ale nie starszy) ale nigdy jej w boksie nie siodlam. Tam ma swoj azyl i ja to szanuje. Na stanowisku siodlania aniol, wszedzie aniol. No ale do obcych potrafi byc okropna. Kolezanka sie ostatnio czaila pol godziny zeby jej sciagnac owijki rano ,bo ja nie moglam przyjechac. Moze z czasem sie uspokoi i tak jest mega postep.Mam ja dwa lata. Dwa dni to zdecydowanie za krotko.
Post » Wysłany: Pią Lis 12, 2010 16:07 Zobacz profil autora PW
Maksiu » Pią Lis 26, 2010 12:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Maksiu



Dołączył: 20 Lis 2005
Posty: 28


Status: Offline

Dziękuje wam ogromnie za wszystkie porady, niestety moja praca poszła w łeb gdyż ośrodek jak tylko zauważyli postęp u kobyły zaczęli dawać ją każdemu. To co mi udało się osiągnąć przez ten czas zostało bardzo szybko zepsute chociażby tym ze kobyła już dwa razy dostała w łep. Nadal z nia pracuje ale to mniej więcej wygląda tak jak bym za każdym razem dostawała konia od nowa i po raz pierwszy. Zero postępów. Jedyny plus że jak kobyłka widzi mnie to szczurzy się do momentu ogłowia, siodłanie i wszelakie czynności inne już na luzie. Przy innych jest nadal taka jaka była. Jeszcze raz dziękuje ogromnie za wszelakie porady.
Post » Wysłany: Pią Lis 26, 2010 12:28 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype Tlen
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Co zrobić z koniem, który gryzie i kopie ?
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Metody naturalne ze strszym koniem 6 ruda113 3178 Pią Wrz 19, 2008 18:31
aniiia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów zaopiekuję się koniem 0 Chonsu 2246 Sro Sie 27, 2008 22:16
Chonsu Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Lublin - ZAOPIEKUJ SIę MOIM KONIEM 0 Majorka55 2537 Wto Sie 26, 2008 12:38
Majorka55 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak zapanować nad koniem 21 Chariti 6056 Sob Sie 16, 2008 10:49
Chariti Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Z koniem za granice 0 sara9945 1856 Sro Lip 16, 2008 19:14
sara9945 Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum