Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| wena |
Wprowadzamy nowego członka do stada
» Pią Gru 24, 2010 11:47   |


Jeździec
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 1420
Skąd: Wiltshire, Malmesbury/Beaufort
Status: Offline
|
czyli jak zapewnić nowemu podopiecznemu
zdrowy start w nowej stajni. Ciekawi mnie jak to jest robione u Was.
Przyjeżdża nowy koń, 2-3 dni stoi w boksie, później pastwisko.
Razem z innymi czy osobno?
Jak zapobiec konfliktom o ile można?
love polo xDDDDD
|
» Wysłany: Pią Gru 24, 2010 11:47
|
| Chariti |
» Pią Gru 24, 2010 13:05     |

Stajenny
Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 285
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
|
Jak Nico przyjechał strasznie się bałam bo mój koń nie toleruje za bardzo innych, dlatego na początku puściłam je osobno, ale w pastwiskach, które były blisko... Wszystko byłoby super, ale Nico młody i chyba nie wiedział, że pastucha się nie zrywa... Więc byłam zmuszona wpuścić go do koni.. przez cały ten czas musiałam tam siedzieć i ich pilnować... Na szczęście obyło się bez urazów. Tyle dobrze, że jeden koń go zaakceptował i w pewnym stopniu bronił, po 3 dniach był spokój, a wszystkie razem już spokojnie stały.
Ale jeśli jest możliwość to najlepiej osobno na początku konie postawić, a jak się już przyzwyczają to wtedy puścić razem, nie warto ryzykować. Dobrze by było też postawić konia w boksie obok innego spokojnego, żeby się zapoznali, a wiadomo w dwójkę raźniej.
Takie jest moje zdanie.
|
» Wysłany: Pią Gru 24, 2010 13:05
|
| eliza_burza |
» Pią Gru 24, 2010 14:42     |


Jeździec
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 962
Skąd: Kamionki
Status: Offline
|
Ja znam dwa wyjścia:
-> puścić konia na wybieg ogrodzony z drugim, aby konie się widziały, wąchały itd.
-> puścić konia w małej grupce zwierząt, które są najniżej w grupie i nie są agresywne
Kiedyś znajoma mi opowiadała jak właściciel wziął jej konia i pierwszego dnia go puścił. Stwierdził, że tak czy inaczej się pokopią, a minie chwila i będą wiedzieć na czym stoją. Okazało się, że nowo wpuszczone zwierzę zdominowało starą przywódczynie i cóż, nowe porządki nastały.
|
» Wysłany: Pią Gru 24, 2010 14:42
|
| Chestnut_Stalion |
» Pią Gru 24, 2010 21:27     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2530
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
U nas właściciel stajni wypuszcza najpierw nowego, potem powolutku dołącza do niego najspokojniejsze konie, potem stopniowo coraz bardziej zaczepne i dominujące, ale w ciągu tych kilkunastu minut nowy znajduje sobie jakiegoś obrońce.
http://www.qnwortal.com/forum,post,269123#269123
Moje ukochane konisko
|
» Wysłany: Pią Gru 24, 2010 21:27
|
| Dewonka |
» Nie Gru 26, 2010 13:10     |


Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 932
Status: Offline
|
chesnut- ja tez tak zawsze robie Grunt to nowego puścić jako pierwszego.
|
» Wysłany: Nie Gru 26, 2010 13:10
|
| Cudziakowa |
» Nie Gru 26, 2010 14:40     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2009
Ostrzeżeń: 1 Posty: 469
Skąd: kluczbork
Status: Offline
|
moje koniaste do nowego domku przyjechały dwa miesiace temu, najpierw oswajały sie z miejscem wychodziły osobno wachały sie przez płot z reszta stada, kiedy juz nie było specjalnych ekscesów przez ogrodzenie zostaly dopuszczone do stada i obyło sie bez kopanin i obrazen:)
|
» Wysłany: Nie Gru 26, 2010 14:40
|
| rosa1111 |
» Pon Gru 27, 2010 14:22     |

Koniuszy
Dołączył: 24 Cze 2009
Ostrzeżeń: 1 Posty: 590
Skąd: wroclaw
Status: Offline
|
U mnie jak moja chodzila jeszcze ze stadem to wpierw stala dzien w boksie zeby powachala sie z dwoma klaczami stojącymi obok. Rano stajenny wpierw wypuścił stado zeby spuscilo pare po nocy, troche poganiało i sie uspokoiło a potem wpuścil moja, troche sie poganiały i potem bylo w miare oki. Potem stado jednak jej niezakceptowalo(to dluga historia) i przeszla do dwoch 3latkow wlasciciela i z nimi bylo podobnie. Wpierw sie powachala przez noc potem doszla do nich na padok i je sobie poustawiala. Teraz rządzi i czuje sie dobrze;)
|
» Wysłany: Pon Gru 27, 2010 14:22
|
| Cudziakowa |
» Pon Gru 27, 2010 17:31     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2009
Ostrzeżeń: 1 Posty: 469
Skąd: kluczbork
Status: Offline
|
metod wprowadzania jak widać jest wiele, kazdy jest dobry jakby nie popatrzec, ale trzeba dostosowac do konia, jego charakteru i wielkosci, bo wiadomo ze nie wpuscimy kuca szetl. do jakichs wielkich koniorow na raz zey sie pokopały i bedzie ok. jedna z moich klaczy lubi sobie poustawiac konie druga jest mlodsza i szaleje za konmi wiec tez da sie ustawic trzeba wiedziec jakie jest stado dopasowac ilosc dni poznawania z osobna kolejnosc dopuszczania koni itd
niby nic ale zeby nie stala sie zadna krzywda to jest warto to ocenic.
Wierze ze chodzi o Twoja arabke, jest to konik drobny i szkoda zeby dostała od jakiegos konia z werwa kopa nie daj borze ktory ma podkowe, mogą byc urazy i to nie małe, wiec lepiej zapobiegac niz leczyc:) nie ma co stresowac sie i koni bez powodu:)
|
» Wysłany: Pon Gru 27, 2010 17:31
|
| wena |
» Pon Gru 27, 2010 17:41     |


Jeździec
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 1420
Skąd: Wiltshire, Malmesbury/Beaufort
Status: Offline
|
no właśnie różne są reakcje.
Pamiętam jak wpuściłam Moresa do stada 3 wałachów i kuca.
i mój ukochany z tych koni arab Zidano strasznie atakował Moresa...
nie pomogło stopniowe wpuszczanie etc tak jak piszecie....
na sam widok Moresa strzeżył zęby jak wściekły pies-
nigdy czegoś takiego nie widziałam, czasem był spokój.....
3 razy Moresa tak pogonił i nastraszył, że biedny wylądował w stawie.....
nie było opcji na nniego , mores oczywiście z masą blizn...ran....
w życiu nie widziałam tak agresywnego konia, NIGDY.
do swoich koni tj pozostałych 3 zero problemu, nawet nie jest przewodnikiem stada bo tę rolę pełni siwy półarab....
Citri wpuszczam do stada gdzie jest wałaszek i klacz z 7 miesięcznym źrebakiem. o to się nie boję bo wiem, że będzie ok.
Ale chciałam zobaczyć spostrzeżenia innych bo ciągle nie mogę zrozumieć araba mojego znajomego....
oczywiście Citri nie wstawię tam gdzie stoi Zidano-bo chyba bym zawału dostała.....a myśl taką miałam bo fajne warunki.
Ale nie skażę Citri ani siebie na taki stres i ryzyko.
love polo xDDDDD
|
» Wysłany: Pon Gru 27, 2010 17:41
|
| Cudziakowa |
» Pon Gru 27, 2010 18:25     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2009
Ostrzeżeń: 1 Posty: 469
Skąd: kluczbork
Status: Offline
|
na źrebną klacz tez bym uważała troche, czasami takie mamusie rożnie reaguja kiedy czuja ze nowy kon jest zagrożeniem( za odwazny, czy atakuje bardzo źrebaka)
|
» Wysłany: Pon Gru 27, 2010 18:25
|
| wena |
» Pon Gru 27, 2010 18:30     |


Jeździec
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 1420
Skąd: Wiltshire, Malmesbury/Beaufort
Status: Offline
|
klacz nie jest źrebna;-)
teraz jest odsadzana od źrebaka:)
love polo xDDDDD
|
» Wysłany: Pon Gru 27, 2010 18:30
|
| Cudziakowa |
» Pon Gru 27, 2010 18:32   |

Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2009
Ostrzeżeń: 1 Posty: 469
Skąd: kluczbork
Status: Offline
|
przepraszam nie doczytałam, pokreciłam troche:P
jak odsadzaja to nie powinno byc wiekszych problemow:)
|
» Wysłany: Pon Gru 27, 2010 18:32
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum