Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 855 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Zdrowie koni » Masaże?


Napisz nowy temat
Visenna Masaże? » Pią Kwi 08, 2011 20:29   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Ratunku Smutny
Zaczęłam pracę w nowej stajni - jest tu wałaszek, z pękniętą kością w nodze...jest leczony od półtora miesiąca, stoi biedak uwiązany na krótko bo nie wolno mu chodzić i obciążać nogi ( leczony...heh, stoi w jakimś opartunku i tyle, jakoś niedługo ma być znów wet, to się może czegoś dowiem wiecej...). Nie wiadomo co z nim będzie - niby jest leczony przez lekarzy z kliniki służewieckiej (szf władował w to leczenie już ze 4 tysiaki), ale w stajni mają wrażenie że lekarz ściemnia żeby wyciągnąć kasę, ale dziś widziałam że on zaczyna odrobinę już obciażac tę nogę..nie wygląda żeby go jakoś bardzo bolało. Szef się zastanawia co dalej, czy uśpić, czy leczyć..no nieważne, nie to jest sednem. Otóż - od stania ciągłego konisko drastycznie schudło, zadu nie ma już w ogóle Smutny Zastanawiam się nad masażami - tak jak się robi obłożnie chorym, żeby mięśnie nie zanikały - może mogłabym jemu to stosować, nie mogę patrzeć jak marnieje, a jeśli szef go jednak nie uśpi, dobrze by było go trochę usprawnić..
Moje pytanie - ktoś ma jakąś wiedzę w tym temacie?? Bo ja jestem totalnie zielona,a wolalabym mu dodatkowo nie zaszkodzić.. Biedny przytulak, serce się kraje Smutny
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 20:29 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Zulencja » Pią Kwi 08, 2011 23:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zulencja

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1472
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Masaże są wskazane przy takich kontuzjach, ponieważ ze względu na to, że koń odciąża jedną nogę, pozostałe 3 są mocniej obciążone. Mięśnie po przeciwnej stronie kulawej nogi są bardziej spięte, mogą byc bolesne.

Takie masaż na pewno nie zaszkodzi, a może bardzo pomóc! Nawet masaż okolicy złamanej nogi może byc wskazany, ponieważ wzmacnia on cyrkulację krwi(co również jest dużym plusem dla konia, który nie może się ruszac), a co za tym idzie zwiększa dostarczanie substancji odżywczych do miejsca urazu. Ale jeżeli chcesz coś robic przy tej nodze, to wezwij kogoś kto wymasował setki bądź tysiące koni z urazami i wie co zaszkodzi, a co nie i w jaki sposób masowac okolice złamania.
Post » Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 23:13 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Dewonka » Sob Kwi 09, 2011 0:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 932


Status: Offline

Wzywać masażystę koni do nie swojego konia to trochę spory wydatek.
Masaż niewiele da i może średnio się skończyć dla Marty jeśli koń ma sztywne i bolesne mięśnie. Takich kontuzji się raczej nie masuje- co innego jak jest problem z mięsniami, tutaj żródłem problemu jest pęknięty kościec, tego się nie dotyka, nie pobudza- to musi samo się zrosnąć. Masaż miałby sens gdyby do tego koń mógł swobodnie się poruszać. W momencie jak koń wciąż stoi i to pewnie wciąż w tej samej pozycji to mięśnie są napięte i dalej będą. Myślę, że może przyjemne dla niego byłyby kompresy, wcierki i jakaś derka na noc, wciąż powinien mieć dostęp do siana.

Najlepiej też skonsultować to z innym wetem (Polecam jak zwykle dr. Woźniaka 502 573 797- możesz do niego zadzwonić- on bardzo chętnie radzi przez telefon, dusza nie człowiek)
Post » Wysłany: Sob Kwi 09, 2011 0:04 Zobacz profil autora PW
Zulencja » Sob Kwi 09, 2011 0:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zulencja

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1472
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Kości oczywiście się nie dotyka, ale okolic czemu nie.

I owszem, nie ma bezpośredniego problemu z mięśniami, ale jest pośredni, spowodowany przeciążeniem i brakiem swobodnego ruchu. Ja uważam, że masaż może takiemu koniowi pomóc.
Post » Wysłany: Sob Kwi 09, 2011 0:14 Zobacz profil autora PW Wyślij email
rosa1111 » Sob Kwi 09, 2011 10:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

rosa1111


Koniuszy
Dołączył: 24 Cze 2009
Ostrzeżeń: 1
Posty: 590
Skąd: wroclaw

Status: Offline

Ja zamawiałam masażystke do mojej kobyły ,podpatrzyłam i sama jej robie delikatny masaz. Napewno nie robie tego profesjnalnie ale Rosa sie rozluznia, widać,ze sprawia jej to przyjemność.Napewno nie moze zrobic to jej krzywdy. Moim zdaniem mieśni się tym nie uratuje, zwłaszcza,ze zdązyly juz zaniknąć, ale napewno mozna je porozluzniać i ulzyc koniowi. Również bardzo wskazane jest wcieranie calego konia czyms rozgrzewajacym na noc plus derka.
Post » Wysłany: Sob Kwi 09, 2011 10:38 Zobacz profil autora PW
annetta22 » Sob Kwi 09, 2011 18:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

annetta22



Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 2
Skąd: Kraków

Status: Offline

Nie wiem jak jest ze złamaniami, ale mój wałaszek miał kontuzję ścięgna. Ciężko było to wyleczyć, ponieważ co chwila kontuzja wracała. Ponieważ w stajni gdzie go trzymam jest możliwość masażu i strechingu, skorzystałam z tego. I na prawdę pomogło. Było wręcz widać jak zgrubienie na ścięgnie zmniejsza się po masażach. No i (odpukać) od dłuższego czasu jest spokój, konik chodzi pod siodłem od kilku miesięcy i z nogą wszystko w porządku. Ja takie masaże zdecydowanie polecam.
Post » Wysłany: Sob Kwi 09, 2011 18:48 Zobacz profil autora PW
Zulencja » Sob Kwi 09, 2011 18:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zulencja

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1472
Skąd: Warszawa

Status: Offline

No ja też byłam na kursie i pytałam o masaż po urazach i babka powiedziała, że oczywiście nie od razu, ale po jakimś czaasie można masowac nawet okolice złamania. Myśliałam, że chodzi o miesiące i byłam w szoku, kiedy powiedziała, że to kwestia kilku dni (nie pamiętam ilu i nie mogę znaleźc materiałów z tamtego kursu, ale wciąż dzielnie szukam!)
Post » Wysłany: Sob Kwi 09, 2011 18:51 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Visenna » Sob Kwi 09, 2011 19:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Ja nie zamierzam dotykać tej złamanej nogi! To jest lewy przód - ja myślałam głownie o zadzie, bo tam robi się zanik mięśni wynikający z bezruchu...
Post » Wysłany: Sob Kwi 09, 2011 19:36 Zobacz profil autora PW Wyślij email
dekora » Sob Kwi 09, 2011 21:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dekora


Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Jak długo ma unieruchomioną tą nogę? ( gips,czy odpowiednik gipsu?) z opisu że 1,5 miesiąca i że stawia tą nogę - próbuje. Gips u ludzi zdejmuje się średnio po 6 tyg. tyle potrzeba czasu aby kość zrosła się na tyle mocno aby nie trzasła pod ciężarem ,w ruchu.. nie wiem jak u koni, nie chodzi o to ,że są cięższe- bo kości mają odpowiednio grubsze czy mocniejsze, dostosowane do swoich gabarytów, ale chyba fizjologia kości jest podobna jak u nas? tj ssaków. 1,5 m-ca to jak raz 6 tyg:) i konisko może zwyczajnie już czuje ,że jest ok? I stawia nogę, a że po urazach zawsze są zmiany zanikowe to normalne, nas też się usprawnia masażami i rehabilitacją.
Post » Wysłany: Sob Kwi 09, 2011 21:14 Zobacz profil autora PW
Visenna » Nie Kwi 10, 2011 14:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Nogę ma w takim jakby opatrunku z waty + bandaż elastyczny + taśma "macgywerka", calą, od góry do dołu. Nogę zaczyna obciążać, ale rzekłabym że to jest jakieś 8% w stosunku do 92% kiedy jej nie obciąża. Też tak sobie myślę, że to jeszcze trochę za mało czasu minęło, że takie rzeczy się goją długo - no po poniedziałku ma być wet, zobaczymy co powie. Wczoraj gadałam o Bolku z szefem, wygląda na to że chyba jednak wymiękł z chęci uśpienia go, Bolek nie dostaje już srodków pbólowych ( bo wtedy stawałby na tej nodze znów za czesto) a widzę że ma apetyt, wczorej już nawet podgryzał, wiec chyba go tak badzo nie boli..

Doszedł natomiast jeszcze jeden problem- Bolo jest zmęczony dzwiganiem łba, ja tylko ktos do niego wchodzi to natychmiast próbuje na tym kimś ten łeb oprzeć. Kombinujemy z szefem co tu wymyślić żeby mu ulżyć i zero pomysłów niestety Smutny

Jeśli zostanę tu w pracy ( też mam kłopot z nogą, ale własną Jestem skwaszony ) to stanę na głowie, zeby ten koń mógł sobie żyć jako kosiarka- szf ma pełną stajnię koni które nic nie robią, jeden więcej nie zaszkodzi.
Post » Wysłany: Nie Kwi 10, 2011 14:53 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Chestnut_Stalion » Nie Kwi 10, 2011 16:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

A może coś żeby mógł sobie łeb oprzeć. Kostki ze słomą jedna na drugiej, albo jakaś beczka czymś obciążona żeby jej nie przewrócił.
Post » Wysłany: Nie Kwi 10, 2011 16:02 Zobacz profil autora PW
dekora » Nie Kwi 10, 2011 19:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

dekora


Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Może to bzdura co napiszę.. jakiś szeroki pas, mocny pled, koc,narzuta,derka z derki..szeroki pod szyję zaczynający się od połowy ganaszy do połowy szyi aby nie zwinął się w wąski rulon i uwiązać szeroko 4 rogi po bokach stanowiska? Tak aby miał szeroką stabilna podporę jak poducha dla skaczących ? Coś trzeba podłożyć mocnego-szerokiego-miękkiego pod ten łeb ( ganasze łącz. z szyją)
Post » Wysłany: Nie Kwi 10, 2011 19:14 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Zdrowie koni » Masaże?
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 56 angelhorse 20849 Wczoraj o godz. 23:12
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18025 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 69974 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22306 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14795 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum