Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 855 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » Galop - jak sobie radzić?


Napisz nowy temat
tiruriru Galop - jak sobie radzić? » Pią Kwi 29, 2011 21:27   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tiruriru



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 15
Skąd: Masłowo

Status: Offline

Witam!

Po pierwsze jeżeli dodałam temat nie do tego działu to proszę moderatora o przeniesienie Uśmiechnięty.
A więc pracuję z koniem, którego jeszcze do końca nie poznałam (jeżeli chodzi o jazdy), jakieś 2 tygodnie temu zagalopowałam może z parę metrów (teren na którym jeżdżę nie należy do największych), była to prosta równoległa do ściany stajni. Potem zagalopowałam od ściany i tu były już schodki. Klacz odwróciła się do niej i gwałtownie odsunęła, a potem już tylko galop był męczarnią, po wielu moich upadkach i takich właśnie zrywach (nawet daleko od ściany) postanowiłam spróbować na lonży i jak się okazało koń robił tak samo jak w siodle , robił małe kółka, biegł zygzakiem, wlatywał na ścianę, albo robił jakieś uniki przed ścianą i ogrodzeniem przednią częścią przez które prawie bym spadła. Oczywiście nie dałam za wygraną i puściłam klacz zupełnie luzem tylko w ogłowiu. Strasznie ścinała zakręty (jak zawsze), normalnie jakby się czegoś bała. Nie wiem co dalej już robić, może miał ktoś kiedyś z takim zachowaniem do czynienia, albo udzieli mi jakiś użytkownik wskazówki. Tak myślałam ostatnio czy tez nie jechać w teren, może jakby porobiła trochę galopu to by inaczej się zachowywała, ale z drugiej strony człowiek jednak się boi...
Post » Wysłany: Pią Kwi 29, 2011 21:27 Zobacz profil autora PW
baymare » Pią Kwi 29, 2011 22:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

baymare


Moderator
Dołączył: 17 Mar 2009
Pochwał: 1
Posty: 716


Status: Offline

tylko na jedna strone tak robila? moze ma cos z okiem i nie ogarnia tego ze nie widzi?
Post » Wysłany: Pią Kwi 29, 2011 22:54 Zobacz profil autora PW
flickerka » Sob Kwi 30, 2011 1:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

flickerka


Stajenny
Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 385
Skąd: zakopane

Status: Offline

U nas tak właśnie zachowywał się koń ślepy na jedno oko Smutny
Wezwij weta,nawet jeśli klacz ma zdrowe oczy,być może coś ją boli.
Post » Wysłany: Sob Kwi 30, 2011 1:27 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype Tlen
tiruriru » Sob Kwi 30, 2011 13:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tiruriru



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 15
Skąd: Masłowo

Status: Offline

baymare
nie, cały czas tak robi jak zbliża się jakaś ściana, albo ogrodzenie na przeciw niej. A jak przestrzeń jest pusta to sama pcha się na ściany.

Teraz to mnie przestraszyłyście! Natychmiast jadę i zbadam z odpowiednimi ludźmi całą sprawę Smutny A jeżeli klacz nie ma problemów ze wzrokiem to jak mogę sobie z tym poradzić?
Post » Wysłany: Sob Kwi 30, 2011 13:15 Zobacz profil autora PW
zoriczkowa » Sob Kwi 30, 2011 13:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

zoriczkowa


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 28 Paź 2009
Posty: 128
Skąd: Gdynia

Status: Offline

To już weterynarz powinien dać Ci odpowiednie wskazówki. "Dobrze, że za marzenia nie karają"

***

http://www.qnwortal.com/forum,temat,12378 - moje konisko.
Post » Wysłany: Sob Kwi 30, 2011 13:52 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
tiruriru » Sob Kwi 30, 2011 20:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tiruriru



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 15
Skąd: Masłowo

Status: Offline

Koń jest w 100% zdrowy - to jest pewne. Nie rozumiem jakie wskazówki może dać mi weterynarz? Raczej nic mądrego mi nie powie. Dzisiaj na lonży chodziła dobrze (włącznie z galopem). Tylko podczas kłusiku znowu zrobiła mi taki unik przed ogrodzeniem, dobrze, że się skupiłam wówczas na niej, bo zapewne bym spadła. Ale wiem, że to nie chodzi tu o problemy zdrowotne tylko coś jej tam w główce dzieje się i odstawia mi jakieś numery. Może zmniejszyć jej ilość owsa? Albo zapewnić więcej ruchu w co wątpię, bo chodzi cały dzień na dworze a ćwiczymy po ok. 40 min dziennie.
Post » Wysłany: Sob Kwi 30, 2011 20:52 Zobacz profil autora PW
ritka » Sob Kwi 30, 2011 21:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2066


Status: Offline

Może zainwestować z intsruktora zamiast obcinać koniowi jedzenie?
Post » Wysłany: Sob Kwi 30, 2011 21:06 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Visenna » Sob Kwi 30, 2011 21:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

To że kon chodzi na dworze, to nic nie znaczy, zwłaszcza że w większości stajen ten "ruch" na dworze to stanie i skubanie trawy, albo tylko stanie. 40 min dziennie to jest dla konia nic - nasze sportowe łazą 40 min dziennie w karuzeli stępem, a potem idą na normalny trening skokowy pod siodłem który trwa przynajmniej minut 60, a czasem więcej.

Ten kon jest zwyczajnie zmanierowany, trzeba mu pracy i wychowania, bo ktoś go rozpuścił. Możliwe też że jest płochliwy. W pierwszym wypadku - nie zazdroszczę Ci, musisz po prostu uparcie robić swoje i nie dać mu wygrać, w drugim - może pomoże oprowadzanie w ręku przy tym ogrodzeniu, może jakiś smakołyk podawany przy ogrodzeniu żeby koń przestał się go bać...Nie mniej jednak z tego co opisujesz wynika, że ona robi to tylko w galopie, w innych chodach nie ma tego problemu, zatem wniosek jest jeden, konina jest rozpuszczona i sobie pozwlala, a zatem niestety, trzeba jezdzic, jezdzic i jeszcze raz jezdzić i udowodnić jej, że nie ma szans zaczynać tej gry bo jej nie wygra. Niestety - poprawianie takich koni udaje się tylko wytrawnym jeźdzcom bądź "kaskaderom", reszta kończy na glebie...

Obcinanie paszy- z tym to ostrożnie, bo owszem, głodny koń to koń mniej skory do wariacji, ale nie tędy droga, by głodzić konia żeby nie miał siły szaleć, łatwiej tym napytać sobie biedy w postaci chudnięcia zwierzaka, a szaleć i tak dalej będzie, bo po prostu ma taki charakter. Mam takiego jednego pod opieką, co by nie robić to wszystkiego się boi, już nawet dostaje pasze uspokajające bez owsa, ale to taki charakter, jak go dotknąć to się trzęsie i trudno, taki już jest.
Post » Wysłany: Sob Kwi 30, 2011 21:16 Zobacz profil autora PW Wyślij email
tiruriru » Sob Kwi 30, 2011 21:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tiruriru



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 15
Skąd: Masłowo

Status: Offline

To była tylko moja propozycja, nigdzie nie pisałam, że zrobię to i koniec. A zaraz tekstami też nie trzeba dogryzać Uśmiechnięty Nie wiem jak ty , ale nie jestem w stanie sprowadzić całej kadry weterynarzy, instruktorów i pomocników, więc polegam na Was, od tego jest forum.
Post » Wysłany: Sob Kwi 30, 2011 21:19 Zobacz profil autora PW
tiruriru » Sob Kwi 30, 2011 21:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tiruriru



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 15
Skąd: Masłowo

Status: Offline

Visenna
"nasze sportowe łażą 40 min dziennie w karuzeli" no tak, ale to są zapewne konie, które nie wróciły do treningów po paru latach, a moja przez 3 lata nie chodzenia przybrała troszkę na wadze i męczy się po dłuższym czasie treningu. Więc na początku wolę jednak trochę mniej a później stopniowo zwiększać. Masz rację z tym rozpuszczeniem, bo mam ją pod opieką od niedawna.
Post » Wysłany: Sob Kwi 30, 2011 21:26 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sob Kwi 30, 2011 21:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

tiruriru napisał(a):
Visenna
"nasze sportowe łażą 40 min dziennie w karuzeli" no tak, ale to są zapewne konie, które nie wróciły do treningów po paru latach

Taaak, ale też owe 40 min stępa obejmuje np ogierka który do tej pory stał w boksie ze wzgl. na kontuzje nogi- jakieś ładnych 3 miechy. Ale oczywiście masz rację, że do wysiłku należy przyzwyczajać stopniowo.

Przychylam się ku zdaniu Ritki, poszukaj sobie dobrego szkoleniowca, on podpowie jak ukierunkować "fantazję" konika.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sob Kwi 30, 2011 21:34 Zobacz profil autora PW Wyślij email
zoriczkowa » Nie Maj 01, 2011 9:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

zoriczkowa


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 28 Paź 2009
Posty: 128
Skąd: Gdynia

Status: Offline

tiruriru napisał(a):
Nie rozumiem jakie wskazówki może dać mi weterynarz? Raczej nic mądrego mi nie powie.



Ajjj . Przepraszam, przeczytałam "jeżeli klacz ma problemy ze wzrokiem" a nie "jeżeli nie ma". Zakłopotany
"Dobrze, że za marzenia nie karają"

***

http://www.qnwortal.com/forum,temat,12378 - moje konisko.
Post » Wysłany: Nie Maj 01, 2011 9:34 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
tiruriru » Nie Maj 01, 2011 21:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tiruriru



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 15
Skąd: Masłowo

Status: Offline

Jestem zadowolona z dzisiejszej jazdy! Dzięki Visenna, otworzyłaś mi oczy, bo często jej darowałam. Dzisiaj było lonżowanie i tak wspaniale chodziła, że zdecydowałam się pojeździć na oklep (nie miałam czasu na siodło), troszkę jeszcze cudowała, ale generalnie galop był bardzo ładny Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Maj 01, 2011 21:36 Zobacz profil autora PW
Visenna » Nie Maj 01, 2011 22:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Polecam się na przyszłość Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Maj 01, 2011 22:56 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Galop - jak sobie radzić?
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 56 angelhorse 20850 Wczoraj o godz. 23:12
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18025 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 69975 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22307 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14797 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum