Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 855 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Ogólne » Praca od podstaw.


Napisz nowy temat
Konia » Pią Cze 10, 2011 21:30   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia


Masztalerz
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 772
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Po części temat i mnie dotyczy, ale moja historia jest trochę inna. Koń zajeżdżany nie przez chłopa nieumiejącego jeździć, a przez trenera oferującego zajeżdżanie i trening młodych koni! Według byłego właściciela konia, owy trener nauczył konia wszystkiego i bardzo dobrze go ujeździł. Ale jak można bardzo dobrze konia ujeździć w niecałe dwa miesiące? Odpowiedzcie sobie sami...
Nie było mnie przy tym, ale jeśli trener twierdził, że nauczył konia ganaszowania, a koń w większości na sygnał wodzy odpowiada wyginaniem głowy w przeciwnym kierunku, to albo robił to na siłę, albo używał niemiłych patentów. Zresztą ganaszowania to i może go nauczył, ale na pewno nie zebrania, bo koń nie chodzi nawet w równowadze.
I szczerze mówiąc, nie wiem jak on go zajeździł, ale chyba od razu założono mu siodło i jazda. Pracę z ziemi chyba pominięto, bo koń nie wiedział co to lonża i do czego to służy!
Czeka nas dużo pracy, która będzie kosztowała mnie wiele cierpliwości i odwagi, bo koń kombinuje, nie reaguje na bata, często na niego oddaje. Pod siodłem chodzi wygięty do wewnątrz, czasem nie ma w ogóle sterowności na wodzach, bo wygina głowę do zewnątrz, a na sygnał łydki zamiast się wygiąc przyspiesza.
Moim planem jest praca i z siodła i z ziemi. Męczenie prawidłowego zachowania podczas lonżowania, jakieś zabawy wzmacniajace szacunek i zaufanie, i praca pod siodłem. Z tym, że z Pamirem sytuacja jest trochę inna, bo on pod siodłem już chodzi, więc nie widzę sensu zaczynać od nowa i porzuca jazd w siodle.
Post » Wysłany: Pią Cze 10, 2011 21:30 Zobacz profil autora PW
Zulencja » Sob Cze 11, 2011 9:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zulencja

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1472
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Heh.. Też pracowałam z młodym koniem, który był "zajeżdżony". A wyglądało to tak, że z ziemi s się sadził(kopał, gryzł, wspinał się, nie podawał nóg, odsadzał się, bał się wody, NIE POTRAFIŁ NAWET CHODZIC NA LONŻY!). Po przepracowaniu na lonży wielu dni w końcu wsiadłam na niego za koniem prowadzącym i co się okazało? Że na nabranie wodzy (nawet bez kontaktu z pyskiem, po prostu podniesienie ich w rękach) mój świetnie ujeżdżony wierzchowiec zgina łeb tak bardzo, że aż się gryzie po klacie, a na każde zadziałąnie wodzy rzuca głową, otwiera pysk, zgrzyta zębami i toczy pianę z pyska. Pracowałam z nią rok- półtora i w tym czasie zaszła niesamowita zmiana, stał się tak grzecznym i kochanym koniem, że najchętniej sama bym ją kupiła, ale już mam swoje konie i nie dałąbym rady jej utrzymac. W każdym razie wiele mu zawdzięczam, bardzo dużo się nauczyłam podczas pracy z tym koniem.

A wniosek z tego jest taki- nic na szybko, jeśli się nie wie jakich patentów używac, to lepiej tego nie robic, bo się skończy takim zachowaniem jak opisałam wyżej. Codziennie konsekwentnie potwarzac te same schematy i krok po kroku zwiększac wymagania
Post » Wysłany: Sob Cze 11, 2011 9:41 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Konia » Nie Cze 12, 2011 18:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Konia


Masztalerz
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 772
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Jak tak przeczytałam to co napisała Zulencja to trochę odetchnęłam, że nie mam aż tak zwariowanego konia Puszcza oko Gorąco wierzę, że konsekwencją, spokojem, cierpliwością i regularną pracą bez pośpiechu w końcu do czegoś z Pamirem dojdziemy Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Cze 12, 2011 18:03 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » Praca od podstaw.
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 56 angelhorse 20853 Wczoraj o godz. 23:12
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18026 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 69979 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22308 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14797 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum