Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 855 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Strasznie spięty...


Napisz nowy temat
Zulencja » Sro Kwi 01, 2009 22:52   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zulencja

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1472
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Zebrany klus nie jest lajtowy i wymaga od konia duzego wysilku.

Zebranie to nie zganaszowanie!
Moje konie Puszcza oko
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,7775&highlight=
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8466&highlight=
Post » Wysłany: Sro Kwi 01, 2009 22:52 Zobacz profil autora PW Wyślij email
tomekpawwaw » Sro Kwi 01, 2009 23:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tomekpawwaw


Koniuszy
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 492
Skąd: Czaplice , woj dlnśl

Status: Offline

Gavanza napisał(a):
Praca na luźnej wodzy? To nie ma najmniejszego sensu, puścić wodze to można koniowi w ramach przerwy podczas treningu.Koniowi, które trzyma równowagę i świetnie reaguje na dosiad i łydkę.
.

Czy mogłabyś tę złotą myśl przybliżyć bardziej , tzn DLACZEGO praca na luźnej wodzy nie ma sensu i czemu oddać wodze można dopiero koniowi , który trzyma równowagę/ zwłaszcza o to mi chodzi , bo JAK koń ma trzymać równowagę , jeżeli jest ograniczony wodzami/ Nigdy nie jest za późno ,aby się czegoś nowego nauczyć , bo być może przez całe życie pracowałem z końmi źle, tzn zaczynając od jazdy na luźnej wodzy i zawsze mi się wydawało , że konie łatwo łapią równowagę i uczą się chodzić spokojnym tempem , jeżeli tylko im w tym nie przeszkadzamy i pozostawiamy zupełną swobodę szyi .
A wracając do pytania , to jeżeli koń nie ma urazu grzbietu i siodło jest dobrze dopasowane , to sugerowałbym jeżdzić nie narzucając tempa / jak chce pędzić , to niech pędzi/ po małym placu , przy zupełnie luźnych wodzach, aż koń się uspokoi i sam zwolni . Prawie wszystkie konie zaczynają wówczas obniżać szyję ,wtedy trzeba się zatrzymać i zakończyć trening / występować konia w ręku/ . Z reguły wystarcza kilka do kilkunastu takich jazd, aby koń zaakceptował spokojne tempo i niższe ustawienie. W razie szczególnych trudności można użyć martwego wytoka zapiętego do nachrapnika, najpierw na lonży / nie zapinać lonży do wędzidła !!/. Bardzo ważne jest , aby nie ingerować w tempo , którym koń się porusza , to koń sam musi wymyślić , że wygodniej będzie mu zwolnić i się rozluźnić.
Post » Wysłany: Sro Kwi 01, 2009 23:28 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Karinka-Gandawa » Sro Kwi 01, 2009 23:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Karinka-Gandawa


Stajenny
Dołączył: 04 Mar 2008
Ostrzeżeń: 2
Posty: 266


Status: Offline

koń może być spięty od jakiegoś ucisku,bólu,strachu,niewygody.Sprawdzałaś mu zęby?Spróbuj na niego wsiąść na samym kantarze,a jeśli się nie boisz to tylko na samej lince na szyi:))Mój koń po takiej jeździe natychmiastowo się rozluźniłUśmiechnięty)
Post » Wysłany: Sro Kwi 01, 2009 23:52 Zobacz profil autora PW Wyślij email
siwa88 » Czw Kwi 02, 2009 9:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siwa88


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 100


Status: Offline

A co w wypadku gdy koń niechętnie idzie do przodu? Wyrywa wodze, nie chce przyjąc wędzidła, podczas jazdy cały czas je podgryza, chodzi z otwartym pyskiem.
Post » Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 9:53 Zobacz profil autora PW
Gavanza » Czw Kwi 02, 2009 12:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Gavanza


Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3
Posty: 2765


Status: Offline

Hm, Tomku, nigdy nie kwestionowałam Twojej wiedzy i zawsze z przyjemnością czytałam Twoje rady na forum, bo z miejsca rzucało się w oczy, że radzisz innym opierając się na niemałym doświadczeniu.

Poruszając kwestię pracy na luźnej wodzy chciałam zwrócić uwagę na to, że pracując na tak niestabilnym kontakcie nie nauczymy konia akceptacji wędzidła i ręki jeźdzca, bo rzeczą dość ciężko jest nauczenie konia czegoś, czego nie ma (chodzi mi o przepuszczalność konia, wynikającą m.in. z akceptacji ręki).
Może źle się wyraziłam, ale chodzi mi o to, żeby był kontakt stabilny, elastyczny, by jeździec wyczuł kiedy ma zebrać wodze, a kiedy odpuścić i dać trochę luzu.
Swego czasu sama miałam podobne problemy jak założycielka tematu. Nie było mowy aby koń, z którym pracowałam szedł w kłusie równym tempem, w rozluźnieniu. Na początku dałam mu luz na pysku, bo wyszłam z założenia, że koń musiał być źle jeżdzony i ma traumatyczne przeżycia związane z niewłaściwą pracą ręki jeźdzca. Skończyło się na tym, że koń całkiem mnie olał, nie czując niczego w pysku szedł gdzie chciał, szmacąc mnie przy tym niemiłosiernie.
Po zmianie wędzidła na delikatniejsze i uaktywnieniu stabilnego i ciągłego kontaktu luzowanego w momentach, gdy koń robił to, czego od niego oczekiwałam, doszliśmy do porozumienia.

Nie dążę do tego, by koń łapał równowagę opierając się na mojej ręce, ale wpierw chce mu wskazać jak ma pracować dzięki pracy na odpowiednim kontakcie.
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością

Post » Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 12:43 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Giwiazdorka » Czw Kwi 02, 2009 14:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Giwiazdorka


Koniuszy
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 597
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Kamil Zszokowany ? Jak ma jechać zebranym kłusem skoro koń ma łeb w górze, a jak zacznie go na siłe zbierać to jeszcze bardziej będzie się usztywniał? Zdziwiony
I zresztą jak napisała Zulencja wymaga to od konia dużego wysiłku...
Post » Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 14:53 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
tomekpawwaw » Pią Kwi 03, 2009 0:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tomekpawwaw


Koniuszy
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 492
Skąd: Czaplice , woj dlnśl

Status: Offline

Nie chodzi o kontakt niestabilny / nie pisałem nic takiego / tylko o brak kontaktu w ogóle . Prawidłowy kontakt wynika z równowagi konia , a jest bardzo trudne utrzymać nabrane lekko wodze , tak , by koń nie odczuwał z ich strony żadnego oporu, gdy jest usztywniony , nie trzyma tempa ani rytmu.
Pracę , którą opisałem , przeprowadzałem sam i widziałem wielokrotnie, z reguły z dobrym skutkiem. Pracować trzeba na zupełnie małym placu , najlepiej w tzw round pen / ogrodzone koło o średnicy 15-20 m /, gdzie koniowi jest trudno odejść od ściany gdy porusza się szybkim tempem . Pierwszą wg mnie rzeczą , którą trzeba zrobić w pracy pod siodłem , jest umożliwienie koniowi samodzielnego odnalezienia równowagi . Nie zawsze będzie to oznaczać niskie ustawienie szyi , są konie , które z natury trzymają ją dość wysoko , bardziej chodzi o stabilne tempo i rozluźniony w miarę grzbiet
Post » Wysłany: Pią Kwi 03, 2009 0:20 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
saphir » Pią Kwi 03, 2009 0:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

saphir


Adept Jeździecki
Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 67
Skąd: Kierunek północ :)

Status: Offline

Jane Savoie - "Wszechstronne szkolenie koni".
Cudowna książka, znajdziesz odpowiedz na wszyyystkie pytania Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pią Kwi 03, 2009 0:21 Zobacz profil autora PW
Konia » Sro Cze 15, 2011 13:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia


Masztalerz
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 772
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Odświeżam, bo potrzebuję kilku porad i możliwe, że skorygowania mojej wiedzy.
Z tego co zaobserwowałam mój koń nie chodzi w równowadze i również zadziera głowę do góry. W stępie już się ładnie rozluźnia, opuszcza głowę. Ale w kłusie idzie sztywny i z wysoko uniesioną głową. Próbuję jeździć na luźniejszych wodzach, by sam znalazł równowagę, ale jak na razie nie widać żeby było mu lepiej niż na kontakcie. Problem jest w tym, że zwłaszcza na prawą stronę chodzi wygięty do zewnątrz, zrobienie wolty to tragedia, bo nie idzie go wygiąć do środka, a pod koniec chce iść w odwrotną stronę jak przy zmianie kierunku, kilka razy wjechaliśmy prawie w ogrodzenie, bo koń nie chciał wyjechać zakrętu. Na działanie wodzą wygina głowę w drugą stronę. Na łydkę przyspiesza. Dosiadem ciężko działać na koniu poza równowagą, bo tak mnie wybija, że nie mogę wsiąść w to siodło.
Nie twierdzę, że ja jeżdżę super. Na pewno też robię błędy. Ale koń był źle jeżdżony, zbierany i ganaszowany na siłę. dziwne jest jednak to, że on wędzidło żuje, czyli musi je akceptować. Macie może jakieś pomysły jak mam z nim dalej pracować? Jak najwięcej na luźnych wodzach by sam odnalazł równowagę?
Post » Wysłany: Sro Cze 15, 2011 13:08 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Sro Cze 15, 2011 14:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1087


Status: Offline

Żucie wędzidła nei zonacza jego akceptacji
wiele koni odruchowo "mamle paszczą" chcąc pozbyć się kiełzna , niejednokrotnie plują chcąc je wypluć... takie odruchy mogą wyglądać podobnie, do przyjecia kiełzna, nie majaz tym jednak nic wspólnego...
Co do metod treningowych w przypadku Twojego konia - niestety bez choćby pojedynczej konsultacji trenerskiej ciezko zdiagnozować i wyeliminaować Wasz problem. Moze to być fizyczność konia (brak rozciągnięcia partii miesniowych), moze to być problem Twojej ręki/dosiadu, w końcu wina niedopasowanego sprzętu... via net nie da się "leczyć" a diagnoza i rozwiazanie problemów treningowych to swoiste leczenie...
Post » Wysłany: Sro Cze 15, 2011 14:27 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Strasznie spięty...
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 56 angelhorse 20853 Wczoraj o godz. 23:12
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18026 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 69979 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22308 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14797 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum