Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 855 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Pogaduszki » Pastwiskowe obserwacje


Napisz nowy temat
Chestnut_Stalion Pastwiskowe obserwacje » Czw Gru 23, 2010 22:52   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Dzisiaj po raz kolejny byłam poobserwować konie na wybiegu, gdy są nieograniczone w stadzie. Po kolejnych ciekawych obserwacjach postanowiłam założyć ten temat. "Nasze" konie po raz kolejny utwierdziły mnie w tym, że każdy z nich ma inny charakter i prezentuje sobą konkretne cechy. Takie obserwację są świetną bazą do ciekawej pracy z naszymi czworonogami. Co więcej jeżeli ktoś interesuje się naturalem to podglądanie koni też mu się przydaje, bo tak jak inne metody szkoleniowe na tym właśnie bazuje Monty, Parelli i inni. Zachęcam zatem do podzielenia się wtym wątku swoim uwagami, może razem dojdziemy do jakiś ciekawych wniosków (jeżeli to możliwe dopisujcie daty dni swoich obserwacji- będzie pseudonaukowo Pokazuje język).
*Prosiłabym też o w miarę możliwości KONSTRUKTYWNE uwagi na temat czyiś obserwacji, bo posty typu "łii, ale fajnie" będę serdecznie prosiła moderatorów o usuwanie.


No to tak na dobry początek zacznę:

23 XII

Po radzie Figaro, gdy mój koń odciągał ode mnie silniejsze konie, albo atakował słabsze, zaczęłam robić to samo, aby przejąć pozycję alfa. Udało się, teraz trochę mnie "ignoruje", bo woli swojego końskiego przyjaciela, którym może chociaż trochę pomiatać, ale przynajmniej nie przykleja się do mnie jak tylko wejdę na padok.

Dzisiaj zrobiłam to samo, wzięłam bat, aby do mnie nie podchodziły grupowo, bo kopiąc się nawzajem mogłabym ucierpieć i ja. No i się zaczęło. Odkryłam (już nie pierwszy raz) dominanta w koniu właściciela stajni. Normalnie- teoretycznie nie rządzi w stadzie, czasem się zaczepia, ale go ignorują, uciekają, albo atakują i odpychają. Był nieco natrętny więc dałam mu ostrzeżenie. Za pierwszym razem odszedł, za drugi razem już tylko się lekko odsunął, im mniej zdecydowania i kontrolowanej "agresji" wykazywałam tym on bardziej mnie ignorował, aż w końcu stanął dęba i odwrócił się zadem. Przyznaję, trochę się spietrałam (bo nie mogłam przewidzieć jak zareaguje), ale zebrałam się w sobie przyjęłam postawę do obrony-ataku i machnęłam batem, zrezygnował, ale bacznie mi się przyglądał przez resztę mojej wizyty. Trochę tam jeszcze posiedziałam (musiałam wygrać tę walkę na spojrzenia, aby mnie nie wygonił z padoku następnym razem) i poszłam sobie. Przyznaję sytuacja była nieco niebezpieczna i nieprzyjemna, ale dzięki zdecydowaniu udało się ją opanować. Im bardziej poznam stado tym lepiej będę wchodzić z kopytnymi w interakcje.

Zauważyłam też jak konie fajnie reagują na driving- w stadzie (na ustępowanie od sugestii) lepiej niż mój z którym się w to bawię, co doprowadziło mnie do kolejnego wniosku- znieczuliłam go bądź coś innego skopałam, ale to już temat na późniejsze obserwacje Uśmiechnięty
http://www.qnwortal.com/forum,post,269123#269123
Moje ukochane konisko


Post » Wysłany: Czw Gru 23, 2010 22:52 Zobacz profil autora PW
fanelia » Czw Gru 23, 2010 23:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Może niekoniecznie skopałaś, to może dużo zależeć od charakteru Uśmiechnięty
Np. u mnie jest taka klacz, ona genialnie reaguje na sugestię. Jest bardzo dominująca, bardzo agresywnie traktuje inne konie. Ale wystarczy spojrzenie albo podniesiony palec (!) i ona od razu się cofa od człowieka, pokornieje i jak dla mnie jest po prostu rewelacyjna w obsłudze. Daje dużo ostrzeżeń, straszy, ma bardzo wyraziste spojrzenie - od razu wiem, co jej chodzi po głowie, jaki ma nastrój itd. Nie mam z nią absolutnie żadnych problemów i wręcz uwielbiam się nią zajmować pod nieobecność właścicielki, bo jest tak ekspresyjna. Ona daje jakiś sygnał ostrzegawczy, ja uspokajający albo jakiś zdecydowany, że nie mam zamiaru ustąpić i od razu jest ok. Wszystko czarno na białym Puszcza oko

A np. drugi konik, starszy wałach - nie znamy dokładnie jego przeszłości, ale jest od handlarza, zajeżdżony, był w nienajlepszej kondycji po przyjeździe, zaciągnięty w pysku, więc można by przypuszczać, że "zamulony", a na sugestię odpowiada również bardzo czule, chociaz nerwowo. Z tamtą klaczą jest to rozmowa bardziej kontrolowana, trochę "napuszona" z jej strony, a u niego to jest błyskawiczna reakcja lekko podszyta strachem Puszcza oko ten konik jest alfa u nas. Inne albo go ignorują albo uciekają, jak je ustawia po kątach Pokazuje język Wystarczy spojrzenie i wszystkie się odsuwają. Jak dajemy im siano na padok to on sobie spokojnie chrupie przy swojej kupce, a inne się "Tasują" i przemieszczają od jednej do drugiej kupki.

Moja klacz była klaczą-alfa ("matką" że tak się wyrażę) w wakacje - pokazywała innym drogę, przewodziła, jak ona gdzieś weszla, to zaraz wszystkie za nią. Ona ogólnie jest taka mega wyluzowana i chociaż czujna - to mało co ją niepokoi, do wszystkiego podchodzi na lajcie i z radosnym błyskiem w oku - "a co to?" Puszcza oko i chyba inne konie to w niej uznały, bo co tydzień były na innym pastwisku, ciągle coś nowego, a na mojej to robiło wyłącznie pozytywne wrażenie ("łiii wreszcie coś się dzieje!"). Natomiast teraz spadła w hierarchii bo oprócz tego jest trochę miękkie kluchy jak jej pańcia i jak inny koń chce jej odebrać siano to ona od razu mu się daje Puszcza oko i generalnie nie wchodzi w kłótnie ,chociaż potrafi oddać, jak któryś się na nią agresywnie zasadzi (nie lubi gburów Pokazuje język) -> np. jak któryś koń tylko na nią spojrzy groźnie albo uszy położy, to spokojnie odejdzie, bez żadnego marudzenia. Ale jak tylko któryś spróbuje ją kopnąc albo podbiec do niej - odda mu bez wahania i potem dopiero się odsuwa z uszami do tyłu, czasem też wtedy macha głową (z oburzenia ? Pokazuje język ) i odkłusowuje z godnością Puszcza oko Generalnie cały czas kombinuje, jak tu małym kosztem i po przyjacielsku załatwić sprawy. Właściwie wszystkie konie ją lubią, więc jak tylko nie są bardzo głodne, to w końcu któryś się z nią dzieli i razem sobie jedzą. Jak zawsze dochodził nowy koń do stada to Reska była przy nim pierwsza i zawsze radośnie, pogodnie i uprzejmie traktowała nowych. Podczas gdy inne się burzyły albo panikowały, ona na początku zawsze brała pod skrzydła nowego przybysza, aż ten się nie oswoił albo ewentualnie kompletnie go ignorowała dając mu się zaaklimatyzować, podchodząc tylko od czasu do czasu żeby go dotknąć nosem w nos Uśmiechnięty

Jest też u nas taka klaczka-dziecko - tak ją nazywam, bo wydaje mi się mało dojrzała psychicznie. Ciężko mi to okreslić, ale ma taki wyraz pyska i w ogóle jakoś tak z zachowania kojarzy mi się z dzieckiem... co rusz dokleja się do jakiegoś konia i łazi za nim krok w krok, aż tamten ma dosyć. Ogólnie jest lekko niezrównoważona psychicznie, ale bardzo pogodna i ciekawska klaczka. Na siano raz się rzuca i odgania wszystkich jak popadnie, a innym razem próbuje się do kogoś przykleić i zgodnie z którymś sobie chrupie.
Post » Wysłany: Czw Gru 23, 2010 23:16 Zobacz profil autora PW
wena » Pią Gru 24, 2010 11:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wena

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 1420
Skąd: Wiltshire, Malmesbury/Beaufort

Status: Offline

pójdź na pastwisko z wiadrem a masz gwarantowaną lepszą zabawę
niż w tańcu z gwiazdami;d


taaaki repertuar;-)
love polo xDDDDD
Post » Wysłany: Pią Gru 24, 2010 11:19 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Pią Lip 22, 2011 9:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Mam nową obserwację- a raczej wniosek z dni w które brałam oprócz mojego konia na zabawę w okrążanie drugiego konia (z reguły wychodzi z tego bardziej przeganianie, ale mniejsza o to Pokazuje język).

Mój Lider jako że na nim uczyłam się naturala jest trochę zmanierowany i wolniej reaguje na bat. Zazwyczaj miałam okazję go wziąć z końmi które błyskawicznie (a nieraz nieco histerycznie) reagują na bat (arabek i zimnuszka z turbodopalaniem i eks sportowiec bojący się bata).

Przy przejściu do kłusa towarzysz mojego kasztanka zawsze szybko przyśpieszał, a Lider dopiero po chwili ruszał i w taki o to sposób miałam jednego na dole padoku a drugiego na górze. Starałam się ich pilnować żeby były bliżej siebie.

Co za każdym razem robi mój koń? Nieco przyśpiesza, skraca drogę wyprzedza kolegę/koleżankę tuli uszy, albo sprzedaje ostrzegawczego kopniaka i tyłkiem zwalnia konia za nim, aż ten nieco nie przystopuje i nie pójdzie równym tempem za nim.

Zastanawia mnie to w przypadku eks-sportowca. Na pastwisku mój chodzi sobie ze swoim kumplem i ma wszystkich gdzieś, jak eks-sportowiec podchodzi to czasem go tolerują, a czasem kumpel mojego go wygoni.

W terenie boczą się na siebie, ale jak się je przypilnuję żeby się nie podgryzały to wysyłają sobie tylko gromiące spojrzenia Uśmiechnięty Jednak jak chcę wyprzedzić sportowca i on się stuli to mój zazwyczaj zwalnia i wchodzi mu na zad i chowa głowę pod ogon.

I kto tu rządzi? Zastanawiam się nad teorią dominacji, czy nie jest tak że są konie które są na podobnym szczeblu w hierarchii mogą się ze sobą dobrze dogadywać i jednocześnie nie trawić?
Post » Wysłany: Pią Lip 22, 2011 9:17 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Pogaduszki » Pastwiskowe obserwacje
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 56 angelhorse 20855 Wczoraj o godz. 23:12
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18027 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 69985 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22308 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14798 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum