Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| patryska |
zadkowe problemy
» Pią Lip 01, 2011 21:09   |

Stajenny
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 323
Status: Offline
|
Witam, temat może brzmieć dość śmiesznie ale tak nie jest. Od niedawna pracuje z nowym koniem z którym jakąś bardziej ambitną pracę dopiero zaczynamy ze względu na mój brak czasu.
Sprawa wygląda tak: konisko bardzo często potykało się na jeździe myślałam że są to problemu zwykłego ciągania nóg więc ćwiczymy kawaletki jednak na dzisiejszej jeździe koń wręcz wywalał się na śliskim. Po dokładniej obserwacji nóg zauważyłam, że krzyżuje tylne nogi(nie wiem nawet jak to określić). Po prostu podczas jazdy nogi czasami mu się przeplatają albo je dosyć mocno krzyżuje co obfituje w potknięcia i utraty pionu. Sprawa robię się dość niebezpieczna gdy ktoś na nim siedzi a koń traci równowagę. Myślałam, że jest to problem który pojawia się głównie ja zakrętach jednak na zwykłej prostej drodze dzieje się to samo.
Jako, że pierwszy raz spotykam się z czymś takim moje pytani brzmi.
Czy ktoś z was drodzy forumowicze miał taki problem? Znacie jakieś metody jak wypracować "normalnie chodzący zadek"? Czy przyczyną tego może być np jakieś schorzenie?
|
» Wysłany: Pią Lip 01, 2011 21:09
|
| Chestnut_Stalion |
» Sob Lip 02, 2011 9:16     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
Moja znajoma miała konia, który chodził tak jak opisujesz i miał niestety kolosalne problemy z kręgosłupem, które w skutek kontynuowania treningu skokowego doprowadziły do tragicznych skutków
Zawołałabym weta. Mój tak dziwnie potykał się tyłem i też myślałam że to nic- zadzierzgnięcie rzepki (nic poważnego ale zawsze), natomiast na przody potykał się bo ma asymetriętrzeszczek i tu zaczynają się schody. Zawsze częste potknięcia konsultować, bo potem wychodzą takie "kwiatki", które powodują poważne konsekwencje zdrowotne jeśli nie wycofamy kona z intensywnego użytku.
|
» Wysłany: Sob Lip 02, 2011 9:16
|
| sylwikk |
» Sob Lip 02, 2011 9:30     |

Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 790
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
wpierw wet, jesli to nie sa problemy z kregosłupem i z bbioderkami to moze to tez wynikac ze spiecia grzbietu (brak rozluźżnienia) lub z braku miesni lub tego i tego. Nie wiem czemu mi na takie konie zawsze pomagała jazda po błocie - tam nie było zmiłuj chca nie chce musza tyłka pilnowac
|
» Wysłany: Sob Lip 02, 2011 9:30
|
| patryska |
» Sob Lip 02, 2011 10:06     |

Stajenny
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 323
Status: Offline
|
No niestety nasza wczorajsza próba jazdy po błocie skończyła się wywrotką konia:/ Więc muszę zmusi właściciela do wezwania weta. Ale z drugiej strony koń też ma problemy z rozluźnieniem kręgosłupa
|
» Wysłany: Sob Lip 02, 2011 10:06
|
| sylwikk |
» Sob Lip 02, 2011 10:33     |

Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 790
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Patryska zzalezy jeszcze jakie błoto? musi byc dosc grzazkie. ja dzisiaj sram za przeproszeniem ze strachu czy mi sie kobyly nie powywalaja;/
|
» Wysłany: Sob Lip 02, 2011 10:33
|
| patryska |
» Pon Lip 04, 2011 20:50     |

Stajenny
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 323
Status: Offline
|
Dzisiaj miałam konisko na jeździe i muszę stwierdzić, że zupełnie inny koń. Popróbowałam kilku opcji pojechaliśmy na prostą leśną drogę i w ogóle się nie potykał założyłam mu tez gumy i szedł jakby bardziej skupiony nie człapał tylko nogami no i chodziliśmy po błocie na początku ślizgał się ale później myślał jak ma stąpać.
|
» Wysłany: Pon Lip 04, 2011 20:50
|
| sylwikk |
» Pon Lip 04, 2011 22:43     |

Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 790
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
no i o to chodzi kon ma duży łeb wiec niech się martwi;)
|
» Wysłany: Pon Lip 04, 2011 22:43
|
| ritka |
» Pon Lip 04, 2011 23:02     |


Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1 Posty: 2066
Status: Offline
|
Nie rozumiem
Podejrzewasz problem zdrowotny u konia. Koń stwarza niebiezpieczeństwo dla siebie i jeźdźca przewracając się, a Ty się tym nie przejmujesz i dalej jeździsz? Gratulacje.
|
» Wysłany: Pon Lip 04, 2011 23:02
|
| sylwikk |
» Pon Lip 04, 2011 23:44     |

Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 790
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Ritka niestety to jest czyjs kon a z autopsji wiem ze ludzie załują kasy na weta i wmawiaja jeźdźcowi ze nic sie nie dzieje...
Wiadomo to nie jest kon patryski wiec na weta łożyc nie będzie a skoro zaczyna cchodzic normalnie to może znaczyc ze wcale nie jest chory,
|
» Wysłany: Pon Lip 04, 2011 23:44
|
| Chestnut_Stalion |
» Wto Lip 05, 2011 8:19     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
Nie zakładałabym, że "nic" się nie dzieje, bo koń lepiej chodzi, bo to się może bardzo źle skończyć.
|
» Wysłany: Wto Lip 05, 2011 8:19
|
| patryska |
» Wto Lip 05, 2011 9:16     |

Stajenny
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 323
Status: Offline
|
Niestety bardzo źle zrozumiałyście moją wypowiedzieć. Gdybym miała "gdzieś" zdrowie zwierzaka to nie zakładałabym nawet tematu bo po co skoro nie moje zwierze. Wczoraj przeprowadziłam rozmowę z właścicielem, który próbował skontaktować się wczoraj w wetem jednak dopiero wczoraj dowiedziałam się, że koń miał kiedyś prawdopodobnie wypadek w bryczce przez co miał sprawdzane nogi ale nic nie wyszło. Właściciel zadecydował, że mam wziąć konia na lekką jazdę i zobaczyć czy potykanie i problem plątania nóg występuje cały czas czy tylko w konkretnych sytuacjach. Tak więc nikt tu nie żałuje kasy na weta czy zdrowie ale skoro taka osoba ma przyjechać do stajni kilkanaście kilometrów to chyba trzeba powiedzieć jej coś sensownego a nie "konik się potyka".
|
» Wysłany: Wto Lip 05, 2011 9:16
|
| Zulencja |
» Wto Lip 05, 2011 9:43     |


Jeździec
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1472
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
No, nam napisałaś coś więcej niż "konik się potyka", więc czemu tego samego nie możecie powiedziec wetowi?
|
» Wysłany: Wto Lip 05, 2011 9:43
|
| patryska |
» Sob Lip 23, 2011 19:52   |

Stajenny
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 323
Status: Offline
|
Odświeżam.
Nie była to kwestia kręgosłupa czy bioder z tym wszystko jest w porządku. Tak więc temat choroby konia można zamknąć.
Tak więc zaczęliśmy na nowo jazdy. Skorzystałam z metody sylwikk jeździliśmy dużo po błotach, kałużach,terenie na którym koń musi dużo pracować i myśleć poprawa jest widoczna. Koń potyka się jak już tylko o oczywiste elementy takie jak kamienie czy konary o które potyka się reszta zwierzaków. Chodziliśmy też drążki co spowodowało że konisko podnosi nogi. Przez ostatnie 10 jazd nie zauważyłam aby potykał się tak jak ostatnio ani pode mną ani pod inną osobą.
Pozdrawiam.
|
» Wysłany: Sob Lip 23, 2011 19:52
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum