Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 855 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » Koń ignorant


Napisz nowy temat
camili » Czw Sie 18, 2011 15:13   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

camili



Dołączył: 16 Sie 2011
Posty: 5


Status: Offline

Ja mam problem z koniem sportowym ogierem (175cm w kłębie) na którym jeżdżę podczas nauki w grupie na ujeżdżalni. Po pierwsze koń bardzo nie chętnie daje kopyta do czyszczenia, tylne po kilkudziesięciu sekundach daje ale zaraz wyrywa jak by chciał mnie kopnąć, przednie rzadko kiedy daje, zawsze patrze czy ma przeniesiony ciężar ciała na przednie nogi jeśli ma to próbuje go pchnąć do tyłu to mnie wtedy pcha do przodu a podobny problem jest z ogłowiem którego nie chce zakładać nawet instruktorka ma z tym problemy. Jeszcze jest jeden problem gdy idę z nim na ujeżdżalnie to idę samym środkiem drogi ponieważ momentalnie skręca do trawy lub zahacza po drogę po jakąś smaczne listki. Raz zdarzyła mi się sytuacja gdy go właśnie prowadziła na padok że nagle skręcił do trawy jednocześnie pociągające mnie za sobą gdzie dosłownie wpadłam mu pod nogi i nadepnął mi na łydkę a że jest podkuty bolało jak cholera i skończyło się na gipsie na dwa tygodnie.
Szczerze napiszę że ja w tej chwili powoli zaczynam się go bać, ja dopiero od kilku miesięcy uczę się jeździć ale przez takie numery powoli się zniechęcam do jazdy.
Pewnym wyjściem jest zmiana konia na bardziej spokojniejszego ale mam do niego sentyment i nie zawsze jest tak źle pomijając te wyskoków jest bardzo przyjacielskim koniem i nie mam pojęcia co mam dalej robić, czy zostać przy nim i dalej się z nim męczyć przy siodłaniu i czyszczeniu czy wybrać inne spokojniejszego konia ?
Post » Wysłany: Czw Sie 18, 2011 15:13 Zobacz profil autora PW
Cobrinha » Czw Sie 18, 2011 15:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cobrinha


Koniuszy
Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 486
Skąd: Kraków

Status: Offline

Po pierwsze co za kretyn daje ogiera do nauki jazdy... jesteś pewna tak na marginesie że to ogier a nie wałach?
Po drugie, koń wyraźnie widzi, że otaczający go ludzi sobie z nim nie radzą - a co za tym idzie, robi tak, jak jemu w danym momencie pasuje.
Radzę albo zmienić ośrodek albo choć konia do nauki, nim dojdzie do jakiegoś poważniejszego wypadku. Skoro jest jak piszesz, to koń wymaga podstawowej pracy i nauki szacunku dla człowieka.
Post » Wysłany: Czw Sie 18, 2011 15:41 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Visenna » Czw Sie 18, 2011 16:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Po pierwsze, Camili - czytaj choć pobieżnie wątki w których zamieszczasz swoje posty, bo podłaczyłaś się do wątku gdzie dziewczyna pisze o problemach ze swoich koniem, ale ZDROWOTNYCH, a Ty wyskakujesz ni z gruchy ni z piertuchy z problemami rekreacji. Wydzielam osobny wątek.

Po drugie- Cobrinha dobrze pisze - zmień konia, i nie chodzi tu już tylko o Twoje bezpieczeństwo, ale też o tego konia - nie potrafiąc go zdyscyplinować rozpuszczasz go jeszcze bardziej, w końcu nikt sobie z nim nie poradzi. Jesli macie mądrego instruktora to sam powinien przydzielic tego konia bardziej zdecydowanemu opiekunowi. Jesli jak mowisz to naprawdę ogier, to nie ma złotego środka na niego, ogier jak bedzie chciał coś zrobić to to zrobi, wiem bo pracowałam z ogierem, który był mega łagodny i spokojny, ale jak szedł ze mną do karuzeli i postanowił się zbliżyc do trawy lub nie daj Bóg do koni, to nie było siły, zrobił to co chciał, a dopiero po tym mogłam go próbować odganiać. Pewnie wyjsciem byłby tu kolec, ale po co męczyć łagodnego ogiera? Radziłam sobie z tym zawczasu - reagowałam zanim coś przeskrobał, bo to było jedyne wyjście, prócz unikania takich sytuacji ( czyli jesli wiedziałam ze przechodzimy obok trawy to brałam konia na tranzelkę, a prowadząc na kantarze trzymałam rękę wysoko i nie pozwalałam opuszczać glowy).

Cobrinha- ogier w rekreacji to nic dziwnego, przecież stada ogierów też prowadzą rekreację...na ogierach własnie. Większość ogierów w tych stadach to miśki, nawet z klaczami chodzą, bo tam się nikt z nimi nie pieści przy wychowaniu. W małych stajniach rzadko się zdażają ( moze to i lepiej) ale zdazają się, sama jezdziłam - ogier byl taki że galopował tylko z padoku w stronę stajni, od stajni trzeba go było pchać Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Czw Sie 18, 2011 16:10 Zobacz profil autora PW Wyślij email
camili » Czw Sie 18, 2011 18:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

camili



Dołączył: 16 Sie 2011
Posty: 5


Status: Offline

Wielki dzięki za odpowiedzi i tak jest to na pewno ogier Uśmiechnięty
Prawdopodobnie zmienię konia na spokojniejszego, nawet jest jeden taki koń profesor w ośrodku o wspaniałym charakterze ale żeby jego dostać musiałbym chyba być w stajni 2 godziny wcześniej przed jazdą ponieważ jest on wspaniałym nauczycielem i każdy chce na nim jeździć Puszcza oko
Post » Wysłany: Czw Sie 18, 2011 18:16 Zobacz profil autora PW
Cobrinha » Czw Sie 18, 2011 18:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cobrinha


Koniuszy
Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 486
Skąd: Kraków

Status: Offline

Visenna, wiem, że się zdarza... ale jak pisałaś baaardzo rzadko (sama też miałam do czynienia z takowym miśkiem Puszcza oko ), a po drugie z opisu wynika, że w tym wypadku to ani dobrze nie świadczy o stajni ani o ułożonych w niej koniach... no niestety - taki zespół to proszenie się o kłopoty.
Dobrze ułożony ogier to skarb, ale trzeba z takim się umieć obchodzić albo umieć go wychować Puszcza oko
Post » Wysłany: Czw Sie 18, 2011 18:51 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Chestnut_Stalion » Czw Sie 18, 2011 21:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

*Nadepnął na łydkę tak że była w gipsie?

A skoro lubisz swoją stajnie to nie możesz poprosić o innego konia, albo instruktorkę o pomoc Jak to ona sobie nie radzi? To co to za instruktorka? Powinna dawać jeźdźcom tylko takie konie, których jest pewna i przy których jest w stanie czegoś nauczyć swoich podopiecznych.

A przy takich koniach to tylko zdecydowanie pomaga, czyli wiesz czego chcesz i konsekwentnie tego wymagasz tak długo aż tego nie zrobi. Jednak jeśli dopiero się uczysz to nikt nie powinien od ciebie wymagać że będziesz potrafiła sobie poradzić od początku z ogierem.
Post » Wysłany: Czw Sie 18, 2011 21:20 Zobacz profil autora PW
Konia » Pią Sie 19, 2011 10:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia


Masztalerz
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 772
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Z opisu - prawie jak mój koń Puszcza oko Tylko, że ja mam wałacha. Też skręca sobie na trawkę i robi to z taką siłą, że nie zawsze mój refleks wystarczy.
Tak jak dziewczyny pisały, stanowczo poprosiłabym o zmianę konia, bo z takim ignorantem naprawdę będzie ciężko. I zanim byś go tego oduczyła minie sporo czasu. Zresztą, jeśli jeździsz tam tylko w szkółce to nie jesteś w stanie z nim czegokolwiek osiągnąć. Z takim koniem powinno się dużo pracować z ziemi, męczyć ustępowania od nacisku, wypracować skupienie na jeźdźcu w każdej sytuacji, uczyć cofania i chodzenia z Tobą w równym tempie. A to wymaga czasu.
Sama się teraz z tym meczę i choć mam z końmi do czynienia kilkanaście lat, to nieraz mnie brakuje już sił i pomysłów.
Przede wszystkim nie możesz się konia bać, bo on to wyczuwa i wykorzysta. Do każdego konia trzeba podejść z pewnością siebie i przekonaniem, że wiesz co robisz.
Jak kon przeciąga, tak jak robi to też mój, najlepiej wyprzedzić jego uczynek i odwrócić uwagę. Ale przewidzenie w którym momencie koń pójdzie na trawę, nie jest proste, sama dopiero się tego uczę Puszcza oko
W każdym razie, jak się już koniowi pozwoli i dopiero ukarze to już trochę późno, bo następnym razem znowu spróbuje. Zanim dostanie batem i go odciągniemy, to coś sobie już uskubnie.
Post » Wysłany: Pią Sie 19, 2011 10:55 Zobacz profil autora PW
Visenna » Pią Sie 19, 2011 11:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Ja jeszcze dodam od siebie, ze takie nieszanowanie opiekuna szybko zaczyna wyłazić również pod siodłem na jezdzie...jak koń raz nauczy się lekcewazyć opiekuna, to najczęściej tylko kwestią czasu jest zrozumienie przez niego, że może to robić też gdy ma go na grzbiecie.
Post » Wysłany: Pią Sie 19, 2011 11:25 Zobacz profil autora PW Wyślij email
camili » Pią Sie 19, 2011 14:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

camili



Dołączył: 16 Sie 2011
Posty: 5


Status: Offline

Chesnut_Stalion napisał(a):
*Nadepnął na łydkę tak że była w gipsie?


Łydka była wcześniej już kontuzjowana (złamana kość strzałkowa) i pod czas nadepnięcia doszło do pęknięcia tej samej kości i dlatego był ten gips.

Następną jazdę mam w przyszłym tygodniu i poproszę o zmianę konia na spokojniejszego ale z tego co wiem konie sami sobie wybieramy ja pod czas pierwszej lekcji na ujeżdżalni miałam już przydzielonego konia ale na późniejszych jazda mogłam brać jakiego chciałam ale już byłam mimo wszystko przywiązana do Blaka.
Post » Wysłany: Pią Sie 19, 2011 14:24 Zobacz profil autora PW
Himenezowa » Sob Kwi 21, 2012 0:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Himenezowa



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 4
Skąd: Kraków

Status: Offline

Camili, to nie jest wytłumaczenie. Kość już raz złamana, kiedy się zrośnie, jest w tym miejscu silniejsza. No, chyba że masz osteoporozęUśmiechnięty.
Post » Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 0:19 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Koń ignorant
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 56 angelhorse 20856 Wczoraj o godz. 23:12
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18028 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 69986 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22308 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14798 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum