Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| xPatryk |
» Sro Sie 24, 2011 23:14   |

Redakcja
Dołączył: 12 Gru 2003
Pochwał: 4 Posty: 2681
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
A ja Wam się do czegoś przyznam.......
Dawno dawno temu, choć to do mnie nie podobne, poznałem przez internet pewną kobietę. I to z qńwortalu. Mieszkała na drugim końcu Polski.
Byłem wtedy bardzo młody i bardzo głupi, więc oczywiście zdążyłem się po kilku miesiącach "netowego flirtu" zakochać...
600km pociągiem i co? Okazało się, że nic z tego nie będzie. Nie pasowaliśmy do siebie. Fakt, przez neta postarzyłem się chyba o 5 czy 6 lat. I dostałem za swoje po łapach... kolejne pół roku odchorowywałem... Nigdy więcej. Żadnych internetowych romansów.
Tych, którzy wiedzą o kogo chodzi i pamiętają czasy moich młodzieńczych, durnych pomysłów - serdecznie pozdrawiam
|
» Wysłany: Sro Sie 24, 2011 23:14
|
| Visenna |
» Sro Sie 24, 2011 23:34     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
A ja, jak mowiłam, w necie poznalam swojego drugiego chlopaka...i trzeciego właściwie też...i paru pośrednich... A jeden włoch na fb mi wpisywał "principessa dei mei sogno", ale principessa jakos mi tak... nie brzmi, więc mu ukróciłam te wyznania
|
» Wysłany: Sro Sie 24, 2011 23:34
|
| Dewonka |
» Czw Sie 25, 2011 0:25     |


Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 932
Status: Offline
|
Też kiedyś się tak umówiłam Myślałam, że skoro w realnym życiu lgną do mnie idioci to przez internet uda mi się takich przeselekcjonować. No cóż.. myliłam się.
Przyjechał do mnie ponad 100km na komarze... bez prawa jazdy, bez dokumentów, ba.. nawet bez kasku i wyrżnął się na nim przed moimi nogami.
Obiecałam sobie- nigdy więcej...
|
» Wysłany: Czw Sie 25, 2011 0:25
|
| kajpoucha |
» Czw Sie 25, 2011 7:37   |


Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa
Status: Offline
|
O, a ja pośrednio przez internet poznałam swojego przyszłego męża Oprócz niego jeszcze grupkę zabawnych i porąbanych ludzi z którymi spotkałam się w ciemno. Teraz wprawdzie się porobiło i utrzymuję kontakt tylko z garstką (achh romanse, zerwane przyjaźnie, złamane serca itd.) niemniej było to bardzo ciekawe doświadczenie.
Wyobraźcie sobie - łączyło nas wszystkich tylko nietypowe poczucie humoru (poznaliśmy się na forum tego dotyczącym) ludzie w przedziale od 17 do 32 lat, uczniowie, rekiny korporacyjne, poganie, polonistka, 23 letnia zdesperowana dziewica i masa innych dziwaków. Tak też zaczęliśmy się spotykać na piwko czy herbatkę siać zgorszenie wśród pozostałych klientów knajpy czy pubu. Bardzo miło to wspominam, chociaż trochę namieszało mi w życiu. Właściwie ten cholerny internet potrafi przewrócić życie do góry nogami.
|
» Wysłany: Czw Sie 25, 2011 7:37
|
»
Forum
»
Hydepark
»
Znajomość w necie ...czy coś więcej ...czasami ?!
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum