Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| saphir |
» Pią Kwi 03, 2009 0:03   |

Adept Jeździecki
Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 67
Skąd: Kierunek północ :)
Status: Offline
|
no wlasnie, ale to jedynie 50% pelnego powrotu do zdrowia. a co z druga polowa?
znam konia, ktory kiedys mial "sarkoidka", weterynarz ogladal, ale byl w poczatkowej fazie olewany, a teraz ma "sarkoidzisko".
uwazam, ze tutaj trzeba porzadnego leczenia, zadne domowe metody jak w przypadku konia, o ktorym pisalam sie nie sprawdzily.
|
» Wysłany: Pią Kwi 03, 2009 0:03
|
| Figaro_16 |
» Pią Kwi 03, 2009 0:15     |


Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław
Status: Offline
|
"no wlasnie, ale to jedynie 50% pelnego powrotu do zdrowia. a co z druga polowa? "
Co masz na myśli?
I jakie "domowe sposoby" były używane?
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
» Wysłany: Pią Kwi 03, 2009 0:15
|
| saphir |
» Pią Kwi 03, 2009 0:18     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 67
Skąd: Kierunek północ :)
Status: Offline
|
"W zaleznosci od nasilenia jej objawow, sarkoidoza może pozostawać nie leczona i w 50% przypadków dokonuje się pełny powrót do zdrowia." - od Visennej.
o ile pamietam podwiazywania, najrozniejsze masci i specyfiki, usuwanie ropy...
|
» Wysłany: Pią Kwi 03, 2009 0:18
|
| Figaro_16 |
» Pią Kwi 03, 2009 12:37     |


Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław
Status: Offline
|
Hm, najczęściej w sarkoidzie nie ma ropy, choć się takie tez zdarzają z pewnością.
Jednak najróżniejszych maści nie można podciągnąć pod domowe sposoby. Xxterra, bo tylko o tej maści mowa jest polecana przez weterynarzy i jeśli dobrze pamiętam to w innych krajach jest uznawana jako lek (?). I co najważniejsze - w większości przypadków jest skuteczna.
Natomiast po wycinaniu lub wymrażaniu sarkoidy bardzo często powracają.
I domowe sposoby - np. mieszanka ziół. Domowy czy nie? Zioła te mają taką samą substancję czynną, co Xxterra, więc nie ma tu dużej różnicy.
I co do 50% - wydaje mi się, że jeśli już 50% to nie powrotów do zdrowia, a nie pogarszania się stanu sarkoida.
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
» Wysłany: Pią Kwi 03, 2009 12:37
|
| Kitana |
» Czw Kwi 09, 2009 19:16     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 22 Sty 2007
Posty: 126
Status: Offline
|
A ja dzis zaszłam do mojej źrebnej kobyłki i zauważyłam, ze sarkoid który był suchy od roku powiększył się .. i wyskoczył jeszcze jeden od wewnętrznej strony łokcia
Namoczyłam to i zdarłam stary brudny naskórek. Z tym suchym poradzę sobie w miare szybko, ale martwi mnie ślimacząca się ranka na tym nowym ...
Niby nie jest duża, może z 5 mm... ale jednak otwarta
Psiknęłam to nadmanganianem, jak przyschnie to będzie sukces, wtedy będę miec go w garści mam nadzieję.
Walczyłam z tymi paskudztwami jesienią u młodego folbluta. Pozbyłam sie trzech sarkoidów w miesiąc, więc mam nadzieję że i z Nubirki sarkoidami sobie poradzę...
................................. ??
|
» Wysłany: Czw Kwi 09, 2009 19:16
|
| Dragoni |
» Czw Kwi 22, 2010 22:00     |

Dołączył: 21 Paź 2007
Posty: 33
Status: Offline
|
Witam,
probuje wznowic temat: moj 7 letni walach ma 4 sarkoidy, mieszkamy w DE i oczywiscie radzilam sie veta. Ble ble trzeba obserwowac, 2 vet - wyciac, zezloscilam sie na nich zaczelam czytac i wlasnie 2 tydzien stosujemy XXterra dodatkowo w przyszlym tygodniu zaczynam laseroterapie.
Wyczytalam na tym forum o homeopatii (poniewaz "moje" sarkoidy zostaly wywolane przez Papiloma virus) postanowilam pomoc walachowi wzmacniajac jego system immunologiczny.
Prosze osobe-y ktore stosowaly homeopatie o podanie dokladnego dawkowania
Thuja D30, Silicea D30 (w PL czytalam 30-40 kropli, w DE podaja 10-20 dwa razy w tygodniu) + oczywiscie Thuja do smarowania.
Poprosze o pomoc i dokladne info
Dzieki
Dragoni
|
» Wysłany: Czw Kwi 22, 2010 22:00
|
| Kajula |
» Sob Wrz 10, 2011 17:37     |


Lansjer
Dołączył: 22 Maj 2007
Pochwał: 3 Posty: 1781
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Ja także wznowię temat.
Odkąd Duncan jest u mnie na wewnętrznej stronie prawej tylnej nogi przy puzdrze miał malutkiego sarkoida. Nie był nawet wielkości małego groszka. Był suchy, niegroźny i zupełnie nie przeszkadzał. Tydzień temu zaczął się mocno powiększać, teraz jest wielkości "ptasiego mleczka" (jedyne co mi przyszło do głowy porównując, może dlatego, że właśnie wcinam ). Zaczęłam się martwić, bo koniecznie teraz trzeba to usunąć.
Z tego co się naczytałam, to nie ma co tego wycinać, bo ogromne prawdopodobieństwo, że świństwo powróci. Wyczytałam też, że świetnym wynalazkiem na to ohydztwo jest mieszanka glistnika i kozieradki, a na sam koniec smarowidło Acerin (na odciski). Ile w tym prawdy? Czy ktoś stosował to od samego początku np. zamiast smarowania Xxterrą? Nie ukrywam, że koszt wycięcia i Xxterry przeraża w porównaniu do leczenia ziołami, czy innymi sposobami... Jakie są Wasze opinie na ten temat? Pytam, bo może przez te dwa lata od ostatniego postu coś się pojawiło mocno skutecznego
|
» Wysłany: Sob Wrz 10, 2011 17:37
|
| notusia |
» Sob Wrz 10, 2011 22:21     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 135
Skąd: pomorskie
Status: Offline
|
No więc powiem wam,że mój konik miał 4 paskudne sarkoidy,na szyi,na klatce,na brzuchu i przy hmm siusiaku,pewna znajoma pani doktor (nie weterynarii,ale pasjonatka jazdy konnej i właścicielka konia) doradziła mi jaskółcze zielę (czyli glistnik). Wcześniej próbowałam Xxterry i wymrażania ale nic nie dało,sarkoidy ponad to paprały się i rosły,2 lata walki z nimi,chciałam to już dać do wycięcia. Na początku wakacji kupiłam jaskółcze zielę w roztworze (kropelki) i to bezpośrednio na wacik pocierałam na sarkoida 2 razy w tyg. Robiłam to systematycznie przez 2 mce i właśnie dziś odpadła skorupka po ostatnim sarko-wrogu To naprawdę rewelacyjny i tani sposób!
|
» Wysłany: Sob Wrz 10, 2011 22:21
|
| Kajula |
» Nie Wrz 11, 2011 10:08     |


Lansjer
Dołączył: 22 Maj 2007
Pochwał: 3 Posty: 1781
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
ja z kolei czytałam, żeby zrobić papkę z kozieradki i glistnika i tą papkę nakładać na sarkoida raz dziennie. To się zasusza, odpada samo lub zdejmuje sie na drugi dzień i od nowa to samo. Będę musiała spróbowac.
Sposób nie dość, że tańszy to zdecydowanie najzdrowszy.
|
» Wysłany: Nie Wrz 11, 2011 10:08
|
| Visenna |
» Nie Wrz 11, 2011 15:43     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Kaja, kozieradka i glistnik to na brodawczaki bardziej, a nie na sarkoid, to sa te same zioła które stosuje soę w leczeniu kurzajek ludzkich, zatem wirusów brodawczycy czy jak to sie tam nazywa...natomiast na pewno nie zaszkodzi tego spróbować.
|
» Wysłany: Nie Wrz 11, 2011 15:43
|
| Dragoni |
» Nie Wrz 11, 2011 20:07     |

Dołączył: 21 Paź 2007
Posty: 33
Status: Offline
|
Witam,
Podaje bardzo dobre strony na temat sarkoidozy u koni i sposobow jej leczenia - niestety jedna w jezyku niemieckim, a druga po angielsku.
http://www.sarkoid.de/ jest tam forum i dzienniki (ze zdjeciami) osob kore walczyly z sarkoidoza u swoich koni - moim zdaniem strona jest rewelacyjna. Ta druga to strona uniwesytetu brytyjskiego http://www.liv.ac.uk/sarcoids/facts.htm zbierajaca w sposob przystepny wiedze o sarkoidach.
Z mojego doswiadczenia - jesli sarkoid NIE znajduje sie przy uszach oczach, w miejscu na grzbiecie gdzie jest siodlo warto sprobowac XXTerry lub tej drugiej masci (jak pozbylam sie tego swinstwa wlasnie za pomoca xxterry) ale to trwa - u mnie okolo 6-7 miesiecy.
Wycinanie niewiele da bo przyczyna pojawiania sie tych wykwitow jest wirus - ktory jesli raz sie pojawi to po prostu krazy po organizmie konia do konca jego zycia i w chwilach obnizonej odpornosci (stress, zla dieta, nadmierne przetrenowanie lub cos innego) moze ponownie zaatakowac. Z wlasnych obserwacji - latwiej radzic sobie z malutkimi sarkoidami niz wielkimi "kalafiorami" wiec warto konie dokladnie ogladac
: piers, pachy slabizny i okolice popregu bo tam najczesciej wystepuja.
pozdrawiam wszystkich i zycze powodzenia
Tu jeszcze bardziej naukowe info ale tez po angielsku
http://www.sarcoidosis.it/data/2009/1_2009/Reijerkerk.pdf
|
» Wysłany: Nie Wrz 11, 2011 20:07
|
| amazonka1993 |
» Czw Mar 01, 2012 22:40     |

Stajenny
Dołączył: 09 Wrz 2009
Posty: 202
Skąd: Myszków
Status: Offline
|
Witam mam wielki problem i nie wiem pod jaki temat napisac , mysle ze dobry wybrałam .
Mój koń ma pomiędzy ganaszami rane ktora zrobiła mu sie w lato taka mała ranka stosowalam preparaty ktore zalecił wet lecz nie przechodziło ... obecnie rana jest ok 2 cm szer i nie chce sie zagoić ... strupy się tworzą i odpadaja co jakis czas ale sie nie goi ;/ pozatym zauważylam takie małe brodawki 1 na nodze drugą na puzdrze i na klatce piersiowej nie wyglądaja jak to co ma pomiedzy ganaszami . Chciałam się zapytać czy znacie jakiegos dobrego weta od takich chorób końskich ? bardzo bym prosila bo musze skonsultowac to ze specjalistą.
Konik ma 3 lata jest to ciemnomyszaty hucuł .niestety nie mam zdjęć ale postaram sie zrobić
|
» Wysłany: Czw Mar 01, 2012 22:40
|
| Cudziakowa |
» Czw Mar 01, 2012 23:30     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2009
Ostrzeżeń: 1 Posty: 469
Skąd: kluczbork
Status: Offline
|
a skąd jesteś??
|
» Wysłany: Czw Mar 01, 2012 23:30
|
| amazonka1993 |
» Pon Mar 05, 2012 22:56     |

Stajenny
Dołączył: 09 Wrz 2009
Posty: 202
Skąd: Myszków
Status: Offline
|
Poraj woj. śląskie
To wygada tak ... lepszego zdj nie mam to jest na gardle >
|
» Wysłany: Pon Mar 05, 2012 22:56
|
| Chestnut_Stalion |
» Wto Mar 06, 2012 9:43     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
To na 99% sarkoid. Przejrzyj dokładnie cały temat od początku, może któraś z dziewczyn Ci poleci jakiegoś dobrego weta z Twojej okolicy.
|
» Wysłany: Wto Mar 06, 2012 9:43
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum